Kuźwa, dopiero pisalam ze w 2 tyg 2,5 kg przytylam, dobilo do 3,5 i.... juz sie ledwo w ciuchy mieszczę

Nie ma za co nowych kupic, wiec muszę wrócic do poprzedniej wagi zeby mieć co na dupe wlozyc... Troche mi tylko cycków żal, ale w sumie mam juz dość tego "męskiego" żarcia i wysłałam przed chwila chlopa po salatke na kolacje;p Chce, to niech sobie żre tłuste mieso z pulchnymi, sztucznymi bułeczkami, które dobrze robia tylko kubkom smakowym, komórkom tłuszczowym i cellulitowi ;pp powiedzcie, ze mam rację

P