thegimel
22.11.12, 21:02
Witaj rzeczywistości przedszkolna. Pierwszy tydzień zapalenie oskrzeli. Młody już był dobry, myślę, posiedzi w chałupie do wtorku, w środę pójdzie. To mi w sobotę zagorączkował. Jako że mieliśmy w mieście drugi w tym roku przypadek sepsy pozaszpitalnej w sobotę dostawałam paranoi. Mierzyłam puls, liczyłam oddechy na sekundę. W niedzielę już ok, w poniedziałek poszłam do lekarza, płuca czyste, nic się nie dzieje. We wtorek wysypka. Kurde, trzydniówka. A miał już kiedyś. Dopiero wujek Google powiedział, że są dwa szczepy wirusów, które to wywołują. Dziś dziób mu zbladł, z szyi zlazło, plecy i brzuch bledną, za to włazi na nogi.
Grrr, starczyło naturalnej odporności na 2,5 miesiąca.