Dodaj do ulubionych

Egzorcysta dla przedszkolaka

06.12.12, 21:22
Mój Groch od kilku dni rozrabia w przedszkolu, przedszkolanki sie skarżą ze nie moga sobie z nim poradzić, cóż ich sprawa, ale dzis rozmawiam z jedna z mam w szatki i mówi mi, ze jej córka tez miała kilka takich dni i znachor pomagał na krótko o czym powiedziała przedszkolance, a ta jej poradziła wziać do córki egzorcyste !!! ponoć pomogło big_grin zaczynam sie bać tego przedszkola, a własciwie myśle, ze to one będą sie bały mojego Grocha, bo przecież wypisz wymaluj diabeł wcielony- sliczne dwa dołeczki w policzkach i cherubinkowe loczki big_grin no jak nic diabeł, trza szóstek wytatuowanych szukać big_grin
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 06.12.12, 22:13
      a może to one urok jaki rzuciły
      a od egzorcysty pobierają prowizję za usługi?
    • mme_marsupilami Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 06.12.12, 22:24
      od kilku dni rozrabia w przedszkolu, przedszkolanki sie skarżą ze nie
      moga sobie z nim poradzić,

      Pieknie sie panie przedszkolanki podsumowaly. Tekst o egzorcyscie mnie zabil.
      Jakie konkretne zarzuty padaja: halasuje, nie siedzi w miejscu czy pali modlitewnik i domaga sie koncertu Behemota zamiast poobiedniej drzemki ?
      • babowa Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 06.12.12, 22:45
        mme_marsupilami napisała:

        > od kilku dni rozrabia w przedszkolu, przedszkolanki sie skarżą ze nie
        > moga sobie z nim poradzić,
        >
        > Pieknie sie panie przedszkolanki podsumowaly


        to ja, jako ta nedzna przedszkolanka sie wypowiem
        jesli dzieciak zaczyna deba stawac i rozrabiac przez kilka dni z rzedu to rowniez informuje o tym rodziców
        i czy jest to oznaka mojej słabosci, niewydolnosci wychowaczej czy słabego przygotowania pedagogicznego?
        draznia mnie takie teksty- coz, to pani sprawa , ze w przedszkolu rozrabia( w domysle wzruszenie ramionami i usmiech olewczy)
        jesli widze taka postawe rodzica to odpuszczam, przestaje informowac o takich zachowaniach, bo po co?
        jesli rodzic wpatrzony w swego cherubinka, nie moze lub nie chce dostrzec niewlasciwego zachowania dzieciaka, to sobie mysle- ok, ja z tym małym wytrzymam i na głowe mi nie wejdzie ale to wy bedziecie oczami a niego swiecic albo z nim sie szarpac

        i z czego tu sie cieszyc, ze chłopak jest niegrzeczny?
        ze niby cwanszy od dorosłych kobiet? bo i tak robi swoje?

        wstyd by mi było, ze moje tak fajne dziecko marnuje sie z takim głupimi, nieudolnymi przedszkolankami
        nie rozumiem, dlaczego nie przeniosłas syna?

        mnie jako matce byłoby głupio, wstyd, gdyby nauczyciel stwierdził, ze moje dziecko nie potrafi sie dostosowac do reguł
        ale to mnie, ciebie to bardziej bawi, bo nie smuci przeciez

        i takim postem to raczej mama sie" popisała"
        • esofik Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 06.12.12, 23:14
          rozumiem, że u was w przedszkolu egzorcysta pracuje na etacie tak??
          gdyby ktoś zaproponował mi taką metodę wychowawcza dla dziecka, chyba zabiłabym śmiechem
        • red-truskawa Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 06.12.12, 23:41
          posłuchaj kobietko, nie wypowiadaj sie na temat czegos o czym nie masz pojecia, bo dopisujesz sobie bajke we własnej głowie. Ja napisałam ze troche broi, na ile moze broic 3 letnie dziecko, a ty na tej podstawie stwarzasz sobie cały scenariusz zachowan mojego syna i moich odniesien do tego!!! chyba sie troche zagalopowałas. wiec pozwolisz ze zrobie to samo.
          oj nie popisałas sie ta wypowiedzia jako przedszkolanka, bo co o znaczy "niegrzeczny"? ze dupe truje pani, ze nie skacze jak ona zaklaszcze, ze nie siedzi godziny na tyłku i rysuje a pani ma z głowy, ze nie trzeba wymyslac zabaw i sie zajmowac dziecmi tak aby były zainteresowane tym co sie dzieje? niegrzeczny to sowo wytrych nieudolnych przedszkolanek, pewnie najłatwiej uczyć tych co już umieja bo nie wymaga to żadnego nakładu pracy, i jak idac dalej- lubisz bardzo dzieci które nie sprawiaja żadnych "kłopotów" wychwawczych czyli generalnie są jak małe robociki, wytresowane małpki, ty klasniesz- ona podskakują, ty pstrykniesz palcami- one siadaja, oczywiscie wszytkiego musza być już nauczone przez rodziców zanim do ciebie trafią, zebys sie nie musiała męczyć z nieswornymi, niegrzecznym bahorami.
          zapewne trafi w przyszłosci do poprawczaka, bo mu sie spac na lezakowaniu nie chciało i pani nie była w stanie go do tego zmusic big_grin
          no a skoro dla ciebie egzorcyzmy sa normalna i oczywista czynnoscia w celu uspokojenia 3 latka, który nie chce lezakowac, nie lubi rysowac i "dziwnie" je kanapkę, to raczej ty sie powinnas wstydzic i nie przyznawac ze jestes przedszkolanka. uncertain

          oj nie popisałas sie tą wypowiedzią jak przedszkolanka, nie popisałaś...
          • mallard Oj truskawa 07.12.12, 00:03
            Aleś "stragan" odstawiła...

            P.S. BaCHorami tongue_out
            • red-truskawa Re: Oj truskawa 07.12.12, 00:24
              a bo mnie wkurza takie "dorabianie ideologi do mieszania patykiem w gównie" tongue_out
              napiszesz jedno zdanie, a masz przeprowadzona psychoanalizę członków rodziny do 10 pokoleń wstecz.

              PS za BAHORA przepraszam big_grin
              • rose.rouge Re: Oj truskawa 07.12.12, 11:33
                Pomijając analizę psychologiczną pokoleń której prawdę powiedziawszy zbyt wiele z babowego postu nie wyczytałam, to niestety babowa ma rację.
                Jeśli z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego to przedszkolanka MA OBOWIĄZEK poinformowac o tym rodzica, ale też postawa owego rodzica potrafi o nim wiele powiedzieć - tak jak większość pisze, to nie jest li tylko problem przedszkola, tylko każdej ze stron. Ile może rozrabiać 3latek? Wystarczy że rozrabia na tyle,że panie nie mogą sobie z nim poradzić. Trzeba by faktycznie było dopytać o szczegóły, na czym polega problem, czy na niewypełnianiu polecań, czy na hałasowaniu, bo to co Truskawo wypisałaś o nie skakaniu gdy pani klaśnie to jak rozumiem takie uogólnienie? Przy następnej okazji niech przedszkolanka powie konkretnie z czym jest problem i sprawa się rozwiąże smile
                NAtomiast sprawę egzorcysty przemilczę bo brak mi słów to się nawet skomentować nie da, co za średniowiecze big_grin
              • mallard Re: Oj truskawa 07.12.12, 11:42
                Truskawo, ale nie dziw się "alergii" pań przedszkolanek (albo nauczycielek przedszkolnych, jak kto woli wink) na takie tematy.
                Jak może wiesz, jestem mężem jednej z nich i dość dobrze znam tematykę widzianą "od drugiej strony". Wiem ile zdrowia czasem kosztuje upilnowanie jednego "typka" i zawsze odbywa się to kosztem reszty grupy niestety. A Twój aniołek pewnie dobrze się poczuł, no i grandzi trochę, o czym panie mniej, lub bardziej dobrodusznie napomykają. Takich gości mądra przedszkolanka potrafi tak ukierunkować, że w starszych grupach ma "prawą rękę". Żonka niedawno miała takiego, o którym mówiła: "Rozrabiaka, ale ja go lubię, bo to jest inteligentny facet". Niedawno odwiedził przedszkole - jako czwartoklasista! smile
                No, ale miała też takiego drania (autentycznie drania!), który jej i zmienniczce i nie tylko, kawał zdrowia wyżarł. Jak jeszcze dochodzi olewczo - agresywna postawa rodziców (na szczęście w tym przypadku nie było), no to mamy dramat
                Dlatego jeszcze raz piszę, - ne dziw się reakcji Babowej.

                Pozdro!
                • red-truskawa Re: Oj truskawa 07.12.12, 12:09
                  nie mallard, ja rozumiem ze mozna miec po dziurki w nosie cudzych dzieci, ze mozna miec czasem dosc ich zachowania ze rece opadaja, ze jeden diabeł moze rozwalac całe zajecie itd
                  tylko powiez mi na jakiej podstawie babowa wysnuwa takie wnioski jakie wysnuwa nie znajac zadnych faktów ?
                  • rose.rouge Re: Oj truskawa 07.12.12, 12:12
                    Jakie konkretnie wnioski wysuwa?
                  • rose.rouge Co do faktów 07.12.12, 14:33
                    I jeszcze jedno, co do braku znajomości faktów.
                    Napisałaś " Od kilku dni Groch rozrabia, nie mogą sobie z nim poradzić, cóż ich sprawa" ---> Na takie coś każdy ma prawo zareagować w podobny sposób, bo brzmi to tak jak brzmi... A Ty masz pretensje do wszystkich że Cię oceniamy nie znając faktów.
                    To tak jak ja bym napisała: "Kopnęłam dzisiaj psa, aż mnie noga boli." Jak byś zareagowała? A no tak: Jak możesz kopać psa i jeszcze narzekać że Cię noga boli, prawda? A ja na to odpiszę: Nie oceniaj mnie bo nie znasz faktów!!!! Chodzi o to że poślizgnęłam się na mokrej podłodze i lecąc na łopatki uderzyłam o psa, i teraz mnie jeszcze kolano napie**!!!!" Ale pretensję że źle mnie zrozumiano mogę mieć tylko do siebie, ponieważ stworzyłam zdanie niesugerujące, że jest jakieś drugie dno.
          • grave_digger Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 09:01
            "ile moze broic 3 letnie dziecko"
            oj może bardzo.

            "ze dupe truje pani, ze nie skacze jak ona zaklaszcze, ze nie siedzi god
            > ziny na tyłku i rysuje a pani ma z głowy, ze nie trzeba wymyslac zabaw i sie za
            > jmowac dziecmi tak aby były zainteresowane tym co sie dzieje?"

            i ty jeszcze puszczasz swoje dziecko do tych 'nieudolnych' przedszkolanek? czemu nie zmienisz przedszkola?

            "niegrzeczny to so
            > wo wytrych nieudolnych przedszkolanek, pewnie najłatwiej uczyć tych co już umie
            > ja bo nie wymaga to żadnego nakładu pracy, i jak idac dalej- lubisz bardzo dzie
            > ci które nie sprawiaja żadnych "kłopotów" wychwawczych czyli generalnie są jak
            > małe robociki, wytresowane małpki, ty klasniesz- ona podskakują, ty pstrykniesz
            > palcami- one siadaja, oczywiscie wszytkiego musza być już nauczone przez rodzi
            > ców zanim do ciebie trafią, zebys sie nie musiała męczyć z nieswornymi, niegrze
            > cznym bahorami."

            ideologię dorobiłaś ty.
            doświadczona osoba daje ci dobre rady, a ty jedziesz po niej bez klasy.
            • dorcia1234 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 09:12
              gdy mi dziecko rozrabia "w granicach " normy to nie zawracam dupy rodzicom
              gdy zaczyna je przekraczać to rozmawiam
              rozmawiam też, gdy do tej pory grzeczne i ułożone zmienia swoje zachowanie bo to sygnał dla mnie, że coś się wydarzyło
              i na odwrót, gdy notoryczny łobuziak jest dziwnie wyciszony ( i nie jest to spowodowane zbliżającymi się urodzinami i oczekiwaniem na prezent ) to też rozmawiam z rodzicami.
              Bo zachowanie dziecka to nie tylko mój problem, to nasz wspólny problem do rozwiązania.
              Tyle że moje dzieciaki są starsze, bo to młodsze szkolniaki są. Ale egzorcysty do zadnego nie wołałam- a może trzebasmile ?
              • fajnyrobal Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 11:43
                Mnie zastanawia jedno. Przecież to nie tylko przedszkole ma wychować dziecko - mają to zrobić i rodzice i przedszkole. Żeby coś z tego wyszło trzeba współpracować. A większość rodziców uważa, że jak zapisało dziecię do ąę placówki to kłopot z czapy i wieczne pretensje bo panie "se nie radzom"
                Wiem jaka młoda jest w domu, w przedszkolu też potrafi dać czadu. Poza jednym incydentem z zatyczkami zwykle zgadzam się z paniami. Mogę sobie czasem to i owo pomyśleć na ich temat ale raczej werbalnie tego nie wyrażam smile

                A egzorcystę to czasami sama mam ochotę wezwać wink
          • babowa Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 09.12.12, 11:30
            oj truskawa, to juz sobie laurke wystawiłas
            nie nazywaj mnie pogardliwie- kobietka, to raz
            mow tak do swoich kolezanek, jesli lubia
            nie jestem tez twoja kolezanka i nia nie bede
            sama wybieram znajomych a ty nie znajdujesz sie w kregu moich zainteresowan

            nie bardzo rozumiem, skad ten nerwowy jazgot u ciebie?
            twoj post miał obnazyc głupote przedskolanki a wyszła twoja niefrasobliwosc wychowawcza , brak kultury i duzo wiecej kwiatkow ozdobnych

            jestem nie tylko przedszkolanka ale tez matka o wiekszym doswiadczeniu niz ty, wiec doskonale wiem co mowie i o czym pisze
            w tym roku prowadze grupe 3 latków, wiec rowniez jestem na biezaco, jak moga dokazywac

            a skad u ciebie ta wiedza o pracy i upodobaniach przedszkolanek?
            przeciez masz 3 latka chodzacego od 3 m-cy do przedszkola, podejrzewam ze zrodłem info sa kolezanki pokroju tej o rewelacji z egzorysta
            to ty nie masz pojecia o specyfice pracy z grupa dzieci, i nie probuj udowadniac ze masz w tym temacie cokolwiek do powiedzenia bo dostatecznie juz sie osmieszylas

            napisałas-niegrzeczny to słowo wytrych nieudolnych przedszkolanek
            a ja ci napisze-przedszkolanka jako leniwa i głupia kobieta, to słowo wytrych nieudolnych rodziców

            moze ten watek, da ci do myslenia
            z wielkim niesmakiem czytałam te twoje wynurzenia, naucz sie , ze gdy piszesz głupoty to ktos ci o nich w głos powie
            • red-truskawa Re: oj babowa... 09.12.12, 21:01
              masz całkowitą racje, kolezanką moja nie jesteś i nie będziesz.
              cóż, dla mnie żartem świetnym i powodem do śmiechu było wzmianka o egzorcyście, post miał być żartem, o czym świadczyły liczne buzki, a których ty chyba celowo nie zauwazyłaś, odebrałas to jak osobisty policzek i jak rzep psiego ogona czepiłaś sie zdania, "ze panie bedą musiały sobie poradzic same" (zresztą tak wlasnie stwierdziłą jedna z przedszkolanek) i poczułaś się uciemiężona panią przedszkolanka wypowiadajaca sie w obronie całej grupy zawodowej nazywając się "nędzną" wiec przykro mi, ze takie masz doswiadczenia.

              Tak, przyznaję, ze mój post był czczą, złosliwa paplaniną (zreszta napisałam to na początku, ze pozwolę sobie na zaglopowanie jak ty sobie pozwoliłas) aby ci pokazac, że tez mozna niewłaściwie ocenic twoje postepowanie na podstawie kilku słów, tak jak ty zrobiłas to ze mną. Nie znałaś i nie znasz całosci sytuacji, na podstawie moich dwóch słów, ze troche broi i ze beda musiały sobie poradzic same, dopisałas sobie resztę przebiegu wydarzeń. Moze nie mam pojecia o pracy z grupą dzieci, jak to trafnie zauwazyłaś, i na pewno ty masz w tej mierze wiecej do powiedzenia, ale ty nie masz pojęcia co robi moje dziecko, jak sie zachowuje i jak ja na to reaguję wiec nie wrzucaj mnie do jednego wspólnego wora olewającymi rodzicami z jakich masz okazję spotykać w swojej pracy. Nie znasz mnie zupełnie, nie zamieniłaś nigdy ze mną ani jednego zdania, jak trafnie zauważyłaś- nie jesteś moją koleżanką, a pozwalasz sobie na ocenę mnie i mojego postępowania ? monitor daje ci to przyzwolenie ? nie dziw sie wiec, ze podniosłaś mi ciśnienie do zenitu.

              ciesze się, ze możesz sie pochwalić dużym doświadczeniem jako świetny pedagog i jako świetna mama, ale skąd ta pewność, że jako mama masz większe? jestes pewna, ze po tym co tu sie dowiedziałas, wiesz wystarczajaco duzo aby wysnuć takie wnioski i na tym opierać swoją ocenę ?
              mam szczerą nadzieję, ze w swojej pracy zawodowej nie oceniasz tak pochopnie i wysnuwasz błednych wniosków jak tutaj, bo tu krzywda niewielka, natomiast w twojej pracy może mieć kolosalne znaczenie, zresztą przecież, kto jak kto, ale ty to wiesz najlepiej...
              • babowa Re: oj babowa... 09.12.12, 21:12
                naprawde nie bede juz twoja kolezanka?
                buuu, nie zasne
                big_grin

                jestes pieniaczka i tyle
                i te twoje zdania, ze niby takie okragłe i na luzie a w rzeczywistosci pełne zlosci, ansow
                i nie tłumacz sie, ja rozumiałam przekaz i inne osoby rowniez

                i koncze z toba ten przynudnawy dialog, niczego nie wnoszacy
                z koniem kopac sie nie bede
                eot
                • red-truskawa Re: oj babowa... 09.12.12, 22:11
                  big_grin big_grin big_grin no nie bedziesz, ale się ciąć nie zamierzam, wrecz mnie to cieszy smile widzisz, taka mało istotna rzecz a cieszy...

                  pewnie ze złosliwa jestem i nigdy inaczej nie twierdziłam big_grin i juz sie przyznałam, ze mój post był czystą wredną złosliwoscią i tak miał byc.
                  dobrze ze chociaz coś zrozumiałas confused

                  masz racje, nie kop sie z koniem, mierz siły na zamiary, a koń to szlachetne zwierze, byle kogo do siebie nie dopuści.
                  pa. spij dobrze w przeswiadczeniu własnej nieomylności.
                  amen.
        • mme_marsupilami Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 10:40
          Tez mam nedzne doswiadczenie pedagogiczne i szczerze przyznam, ze gdy nauczyciel zali sie (nie mylic z zglasza problem) rodzicowi ze "nie moze sobie poradzic" to albo nie za dobrze o nim swiadczy i powinien wrocic do lektury z czasow studiow, albo dziecko faktycznie jest zuuuuuem wcielonym i wtedy rada o egzorcyscie wyjade sie calkiem sensowna (to ile spalil tych modlitewnikow ???).
          Jako rodzic oczekuje i jestem wdzieczna za informacje: dziecko halasuje, dziecko jest niezdyscyplinowane, dziecko czesto placze, nie chce jesc, sika w majtki, a nie ogolnikowego "jest niegrzeczny, nie radzimy sobie, niech Pani cos z nim zrobi" - wtedy ciesze sie, ze nauczycielka zwraca uwage na KONKRETNY problem ucznia, wyraza chec wspolpracy i wspolnymi silami damy rade. Tak przedstawiona sytuacja zacheca do dzialania, budzi wzajemnne zaufanie, wykazuje inicjatywe nauczyciela w poszukiwaniu zrodla problemu. Postawa "nie wiem co z nim zrobic", smutna minka i zalamanie raczek - raz, ze rodzic raczej nie zacznie Pani wspolczuc, dwa to podsumowanie swojego braku profesjonalizmu (nie kazdy nauczyciel musi sobie swietnie radzic, ale wtedy drazy sie temat), a trzy az sie prosi o tekst "to wasz problem" w odpowiedzi na dosyc agresywna krytyke wydolnosci wychowawczej rodzica (oj, ostry punkt zapalny).
          Niby chodzi o to samo, a zalezy jak podane, prawda ?
          Zakladam, ze dziecko truskawy nie ma glebokiego ADHD, bo w takim przypadku trzeba opiekuna z duzym doswiadczeniem, ale jesli jest to tylko niesforny przedszkolak, to przepraszam, ale wielkiej filozofii w poradzeniu sobie z nim nie ma.
          Pozwole sobie przypomniec o pojawieniu sie na swiecie Zygoty i jestem sie w stanie zalozyc o zlote gacie, ze zmiana zachowania synka moze byc czescia reakcji na rodzenstwo.
          Truskawie radze pogadac z paniami jeszcze raz i na spokojnie dowiedziec sie co KONKRETNIE wyprawia.
          PS. podziwiam osoby pracujace z malymi dziecmi, za ogromna odpowiedzialnosc wink
          • grave_digger Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 11:00
            sądzę, że 'nie może sobie poradzić' jest skrótem myślowym truskawy.
            • red-truskawa Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 11:57
              nie, to nie jest skrot myslowy, doslownie tak uslyszałam, ale... wszyscy se czepili tego, ze pani sobie nie moze poradzić, a mnie włąsciwie chodziło o metode poradzenia sobie czyli egozcyzmy, no ale skoro wszyscy tak bardzo draza ten temat , a ja nie wgłebiałam sie z opisywanie zachowania mojego syna, ale opisze wiec aby była jasnosc sytuacji, chociaz nie o to tu chodziło.
              Przedszkolanka mnie nie zaczepiła mówic ze cos sie dzieje, to ja zapytałam jak sie zachowuje, z czystej ciekawosci, bo w domu nie zauwazyłam zadnych zmian, ani, nie mam z nim zadnych problemów, wrecz odwrotne- w domu i wsród wszystkich znajomych , na palcu zabaw uchodzi za bardzo karne dziecko, nigdy nie było tupania nogami, ani histerii, owszem zdarza sie ze próbuje cos wymuszać płaczem jak kazde dziecko, ale bez żadnych hardcorów. Zawsze wszyscy sie dziwili ze jest taki grzeczyny, (nawet czasem sie zastanawiałm czy nie przegiełam z "tresura" młodego), co nie znaczy ze apatyczny czy "anemiczny", bo biega jak z pieprzem w d***, ale potrafi uściac i bawic sie sam godzinę.
              Wiec pani na moje zapytanie włąsnie odpowidziała machajac reka jakby sie ode mnie oganiała i ze skrzywioną miną "Jest tragicznie, nie radzimy sobie z nim". Oczy wywaliłam jak 5 zł, bo nigdy nikt az tak sie na niego nie skarzył (dodam ze młodynie przebywał tylko ze mna od urodzenia, miał nianie, zostawał u dziadków, latem chodził do klubu malucha i nidgy nie słyszalam az takiego komentaża). Zaczełam wiec drazyc temat przez kilka kolejnych dni dowiadywac sie co on wyprawia ze taki okropny i co sie okazało, ze to nieradzenie polega na tym, ze nie chce spac na lezakowaniu które jest o 11:30 co dla mojego dziecka jest za wczesnie, bo nie jest zmeczony o tej wczesnej porze, a już zupełnie nie bedzie zameczony jezeli paniom sie nie chce wyjsc na dwór, bo jak sama pani powiedziała"Jest zimno", równiez "jakos dziwnie je kanapkę" tzn zjada najpierw to co na kanapce a potem zjada chleb (!)- no nastepny powód do egzorcyzmów, biega po sali z dwoma kolegami i na moje pytanie czy to on jest prowodyrem tego rozrabiania, pani powiedziałą ze nie, ale on dołacza do tych dwóch (!); kolejna rzecz- jest bardziej dziecinny niż np M. (M to oczko w głowie pani, bo tata w tv wystepuje, wyrażnie faworyzowany dzieciak i to nie ja na to zwróciłąm uwage tylko inna mama, zeby nie było), tyle ze M urodził sie w styczniu a mój w listopadzie. mam pisac dalej?
              Oprócz tego Groch zaczał chodzic we wrzesniu do pzredszkola, ale w połowie pazdziernika miał miesiac przerwy bo strasznie chorował i lekarz kazał na miesiac przetrzymac go w domu aby sie dobrze wykurował. Dodatkowo we wrzesniu przyszła na swiat Zygota, co wiecie. Pani wszystkie te fakty oczywiscie zna wiec tym bardziej dla mnie sformuowanie "nie możemy sobie poradzic" mówi samo za siebie.
              Ale mniejsza z tym , jakie by nie było zachowanie dziecka, to chyba rada o ezgorcyzmach dla "niegrzecznego" dziecka jest mało trafiona confused

              wiec droga kolezanko przedszkolanko babowa, zanim wydasz opinię i dopiszesz sobie swoja bajkę zadaj sobie trud aby poznać wiecej faktów i nie oceniaj ani sytuacji ani zachowania po własnych domysłach/ wymysłach.
              • red-truskawa Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 12:05
                i zeby nie było, nie zstawiłąm odłogiem tego rozrabiania u Grocha, kazdego dni jest wykałd ze ma sie ładnie zachowywac, słuchac co panie mówia itd, ale jezeli ja z nim rozmawiam i tłumacze, a niesterty pani nie potrafi docenic tego ze on sie stra. przykład- dostaja słoneczka za zachowanie śmiechniete ze dobre, smutne ze złe. Po jakims moim wykłądzie Grochowi pytam pania jak było, panimówi ze dzis całkiem niezle, ze było widac ze sie starał, mówie wiec do Grocha ze sie ciesze, ze jestem z niego dumna itd a on w tym momencie mówi do pani " byłam dzis grzeczny, dostane ładne słoneczko?" a pani odpowiada "dzis słoneczek nie dajemy" sad
                jakies komentarze?
                • rose.rouge Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 13:51
                  No to znaczy że jednak dopytałaś o co konkretnie chodzi, i bardzo dobrze smile
                  Brak leżakowania o 11.30 - nie dziwie się, też bym nie leżakowała. Niemniej napisałas babowej by nie oceniała po domysłach/wymysłach, a sama tak robisz wielokrotnie. Napisałaś: "a już zupełnie nie będzie zameczony jezeli paniom sie nie chce wyjsc na dwór". Pani powiedziała, że jest zimno, a nie, że jej się nie chce. A to, że być może ktoś wychodzi ze swoimi dziećmi na spacer niezależnie od pogody, nie ma nic do rzeczy - zatrudnij własną nianię i wtedy z Twoim dzieckiem będzie wychodzić nawet gdy będzie zimno. Ale pani przedszkolanka nie może narażać zdrowia całej grupy, ani siebie na dezaprobatę innych rodziców.
                  Napisałaś też, że to, że dziwnie je kanapkę to kolejny powód do egzorcyzmu - czy TOBIE pani przedszkolanka proponowała egzorcyzm? Nie musisz powtarzać co ktoś kiedyś gdzieś komuś powiedział smile
                  Dołączanie do dwóch biegających dzieci - a ile w grupie jest dzieciaków? Skoro dwójka biega razem z trzecim, a pozostali "są grzeczni", to nie ma Ci o tym mówić bo to przecież dwoje zaczęli a trzeci tylko dołączył? Przecież to dziecinada smile

                  Podsumowując, egzorcyzmy traktowałabym z przymrużeniem oka - jeśli jesteś pewna że matka tej dziewczynki nie żartowała, to mam nadzieje,że chociaż ta przedszkolanka powiedziała to żartem, a tamta mamuśka wzięła na poważnie wink
                  "dziś słoneczek nie dajemy" było bardzo przykre dla synka, i powiedziałabym coś pani przedszkolance o byciu konsekwentnym.... sad
    • esofik Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 06.12.12, 23:10
      proszsz...
    • grave_digger Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 08:56
      "Mój Groch od kilku dni rozrabia w przedszkolu, przedszkolanki sie skarżą ze nie
      > moga sobie z nim poradzić, cóż ich sprawa, "

      otóż nie, to jest również twoja sprawa. gdy dziecko mi rozrabia na lekcji raz, drugi, piąty, to nie informuję o tym rodziców? jak moje własne dziecko rozrabia w przedszkolu to panie siedzą cicho? nie. o wszystkim mnie informują. dziecko też. rozmawiam. współpracuję, by pomóc mojemu dziecku, by wszystkim żyło się lepiej.
      • hermiona_27 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 09:19
        Moje przedszkolanki też mnie ostrzegają że Kuba to typowy chłopak, co broi, prawdę powie jak mu się coś nie spodoba, na panią dyrektor mówi Ciotka Elkasmilezamiast ciocia dyrektor, ostatnio nawet zażartował i chciał zepchnąć kobitę ściągającą firanki z drabiny. Pani przedszkolanka z uśmiechem mi to opowiada, ja oczywiście wykład synkowi dałam aby był grzeczny, tyle. stara się ale wiem że uszy mi będą przez okres przedszkolny i szkolny więdnąć. Mój Kuba też 3 latek.
        • zales239 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 10:06
          Może Groch o siostrę robi się zazdrosny i w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę?
          U mnie to było widać bardzo wyrażnie, różnica między dziećmi -2 lata
          Przemyśl Truskawa swoje postępowanie, bo nieraz nieświadomie odsuwasz starsze dziecko mniej czasu poświęcasz itd...
    • mamalgosia Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 10:44
      Żaden egzorcysta nie przyjdzie do takiego dziecka, tak że tamta pani sobie to wymyśliła. A wy temat nakręcacie
      • fajnyrobal Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 11:49
        egzorcyści - księża nie ale pseudoegzorcysta hulagula to i owszem, bo kasę można wyciągnąć suspicious
        • kinder0610 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 13:11
          Byłoby mi wstyd, że Pani nie może sobie poradzić z moim dzieckiem, to nie wina Pani tylko Twoja. Ty wychowujesz! I jeśli jest niegrzeczne masz znależć rozwiązanie sama albo razem z przedszkolanką. A nie nazywac nieudolną wychowawczo, dziwne, że Pani nie radzi sobie tylko z Twoim. Ach widocznie reszta zna zasady, a Twoje nie! Zasad zachowaniu i kultury uczy się od dziecka, a nie najeżdża na nauczycieli , że nie potrafią sobie dac rady.
        • mamalgosia Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 14:29
          a, nie pomyślałam o hulagula
    • iziula1 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 13:38
      Truskawa, nakręciłaś się jak karuzela.
      Nie jestem w stanie doczytać do końca Twoich wypowiedzi.

      Za dziecko odpowiadają rodzice. Przede wszystkim.
      Wychowawczyni mego syna zgłasza mi kiedy syn staje się nieznośny. I wiem,że to sygnał dla mnie i męża że COŚ musimy z tym zrobić. My nie Pani.
      Pani znajduje tylko rozwiązania doraźne, takie aby mój syn nie rozwalił zajęć, zabaw, posiłku. I z tym radzi sobie super. Taka jej rola. Ale to ja i mój mąż musimy korygować zachowanie młodego, uczyć go szacunku i dostosowania się do reguł.Karać, ograniczać przywileje i współpracować z Panią z przedszkola.
      To daje efekty. Pani chwali młodego głośno, krytykuje za zamkniętymi drzwiami.
      Jest ok.

      Co do egzorcyzmów myślę,ze to może był sarkazm lub żart dostosowany do informacji o znachorze dla dziecka smile.
      Nie wyobrażam sobie, że można poważnie mówić o egzorcyzmowaniu dziecka - litości !
    • mamalgosia Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 14:31
      no ale Ty się z tej sytuacji cieszysz?
      • red-truskawa Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 07.12.12, 17:28
        Zaczynam sie zastanawiac o czym my tu rozmawiamy... o moim 3- latku który nie chce lezakowac i z tego powodu diabeł w niego wskoczył czy o kryminaliscie którego wychowałam?

        Nie , nie ciesze sie z tego ze syn rozrabia, ale wielce mnie śmieszy, chociaż własnie nie wiem czy powinno śmieszyć, bo raczej przerażac, rada mamy aby wziąc egozorcyste do dziecka i włąsnie mam nadzieje, ze tak na prawde nie wypłyneła ona od przedszkolanki, bo bądź co bądź osoby wykształconej o taki ciemnogród nie posądzam. to po pierwsze.

        Po drugie- wcale nie uwazam, aby takie zachowanie pani jakie mnie zaprezentowala pt machniecie reka, skrzywienie i dodanie "jest strasznie, nie radzimy sobie" było adekwatne do "zarzutów" jakie przedstawiono i jezeli faktycznie takie są jego jedyne przewinienia i dlatego jest "taki straszny", to cóz, podtrzymuje swoje zdanie, ze z tym panie bedą musiały sobie poradzić same, bo nie zamierzam nakłaniać syna aby nie jadł "dziwnie" kanapki, był bardziej dorosły czy na siłe spał na lezakowaniu lub przez godzine w bezruchu gapił sie w sufit. tak, z takimi rzeczami beda sobie musiały poradzic same.
        Po trzecie- po środowej ineterwencji rodziców dzieci dzis były na dworze i jakos nie było za zimno, mimo ze temperatura była niższa niz tydzien czy dwa tygodnie temu, i powtarzam, inetrwencji kilkoraga rodziców, nie mojej.
        Po czwarte- rozmawiałam z drugą pania przedszkolanka i od niej wiem, ze Groch zachowuje sie zupełnie normalnie, tak jak inne dzieci i nie jest wybitnie niegrzeczny czy duzo gorszy niż inni i jak sama powiedziała- ma taki okres jaki przychodzi na wiekszosc dzieci kiedy poczują sie pewnie w przedszkolu i ze mu to minie za kilka dni i ze one same musza znaleźc na niego sposób, dokałdnie tak powiedziała.
        Po piąte- jak wspomniałam wczesniej nie zostawiam "odłogiem" uwag, ze zle sie zachowuje i nie pozostawiam wychowania i nauki przedszkolu, bo kazdego dnia kiedy po moim wypytaniu pani jak sie zachowywał ma gadke umoralniajaca, kazdego dnia rano jest przypominanie o ładnym zachowaniu itd
        Po szóste- cóż, wy wiecie lepiej, ze ja na pewno nie robie nic, mam totalnie w d*** jak on sie zachowuje, co robi i co zrobią panie i na pewno jestem matką przyszłego degenrata, który jak zaznaczyła pewna osoba, powinnam przeczytać jeden artykuł i wziac sobie do serca słowa jakiegos profesora, bo z pewnoscia wyrosnie z niego kryminalista. Powinam dawno przywyknąc do tego, ze obecne tu emamy sa wzorem do nasladowań, a ich dzieci sa idealne pod kazdym wzgledem i nie sprawiaja zadnych kłopotów wychowawczych, zreszta ta idealnosc maja odziedziczona chyba po mamach, ze rzeczone mamy maja gorąca linie z nauczycielem, sa głeboko zaangażowane w życie szkoły /przedszkola i kazdego dnia omawiaja miniony dzien w szkole/przedszkolu swojego dziecka czynnie uczestniąc w tym co sie wydarzyło i właczajac "srodki inetrwencyjne" nie czekaja na to, az nauczyciel sam je zaczepi, robią to z własnej woli i wewnętrznej potrzeby. A ja, wyrodna i olewajaca matka, parsknełam śmiechem na egzorcyzmy i uznałam, ze zachowanie jakie reperezentuje mój 3- latek nie jest powodem do podciecia sobie zył lub spalenia sie ze wstydu, no ale ja jednyna przeciez idealizuje swoje dziecko i nie wychowuje go w ogóle. Chyba dobrowolnie zgłosze sie do opieki społeczniej i podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielkich.
        • pulcino_3 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 09.12.12, 13:24
          Nie rozumiem tego oburzenia na przedszkolankę, że zwróciła rodzicowi uwagę ,że dziecko się źle zachowuje
          tekst_" to ich sprawa"- no comment

          Moim zdaniem w przyszłości jak dziecko będzie w szkole jak pojawią się niepowodzenia to podobnie Pani będzie winna/ sobie nie radzi/ nie dopilnowała/ nie nauczyła itd.
          Może jestem pod wpływem ostatnio nagłaśnianych spraw, gdzie przy przewinieniu uczniów( ok- byli starsi niż twój syn więc na pewno nie na temat) - każe się nauczycieli/ dyrektorów. Żyjemy w kulturze dziecko- pępek świata, dorośli to orbity kręcące się w okół. Lub jak kto woli -zero konsekwencji wobec dzieci - bo będą mieć traumę, jąkać się i moczyć się w nocy do 18-stki.

          dziwny jest ten świat...
          • pulcino_3 Re: Egzorcysta dla przedszkolaka 09.12.12, 13:33
            Z pewnością masz super fajnego dzieciaka, jak dla mnie chłopak szalejący to normalka( mam w domu). Wiem co to znaczy jak pani mówi że mój odstaje od grupy( 7 osób) bo jest jakiś inny ( dla mnie normalny smile).
            Rozumiem twój bunt, bo chciałoby się tylko same dobre rzeczy słyszeć, ale trochę przesadzasz....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka