dziewczyna_bosmana 14.12.12, 21:52 bo idę po siekierę i muszę coś zrobić ze zwłokami.. A może lepiej słój na drobniutką siekankę bo na kilku rąbnięciach na pewno się nie skończy.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziewczyna_bosmana Re: dajcie dywan, byle szybko 14.12.12, 22:04 Bo zapierdalam od 7 do 23 od poniedziałku do niedzieli, jeszcze pół etatu w nocy a królewicz przyszedł z pracy, zeżarł obiad podstawiony pod nos i poszedł kurwa spać. Chuj że kiepsko się czuję i muszę uważać, chuj że targam sama zakupy i dzieciaka z wózkiem po schodach, nic to że non stop zmywam, sprzątam, piorę i gotuję zachcianki, staję na rzęsach żeby dzieciaka wychować na ludzi (charakterek ma panna niezły), myślę o wszystkim sama żeby ta rodzina jakoś funkcjonowała, wszystko to chuj bo PAN w pracy był i jak wrócił to ma RELAKS. Ja kurwa nigdy nie kończę pracy i cięgle robię za posługaczkę. Po co mi relaks, Pan w pracy był.. Odpowiedz Link
esofik Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 00:28 przestan podstawiac pod nos zachciewajki po co ma sie Pan wysilać, skoro sobie ze wszystkim radzisz i wszystko masz pod kontrolą Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 01:36 polecam pyzy z tekturowym mięsem z Biedronki You know why Odpowiedz Link
tedesca1 Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 07:48 No niestety faceci łatwo się przyzwyczajają, że ktoś ich obsługuje, wszystko ogarnia i nie muszą się niczym martwić. Dlatego ja od razu pewnych rzeczy nie robiłam za niego. Np. Prasował sobie sam, więc go nie przyzwyczajałam, że ja prasuję. Prasuję swoje i dziecka, jego rzeczy gdy np gdzieś idziemy i potrzeba akurat wyprasować to to jedną rzecz owszem wyprasuję, ale resztę robi sam. Musisz go nakierunkować na właściwe tory, tym bardziej, że z dwójką dzieci będzie jeszcze więcej obowiązków. Generalnie mój m dużo pracuje więc siłą rzeczy ja robię więcej, pozwalam też gdy jest zmęczony żeby sobie "pobimbał". I nie mam o to pretensji, bo ja czasem też wracam z pracy i jedyne o czym marze to usiąść i nic nie robić. Ale Ty tak dużo pracujesz, jeszcze w ciąży, moim zdaniem musisz uzmysłowić panu, że nie jesteś cyborgiem i jednak on powinien przyjąć na siebie ciężar większości obowiązków. Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję, że przylecą piraci bombowcem i bogatym zabiorą pieniądze, a na pięknych założą pokrowce.(Kabaret Potem) Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 08:41 Jak pracowałam to owszem podział był równy, teraz jak "siedzę" w domu to siłą rzeczy przejęłam większość obowiązków, stąd od pobudki do pory spania ogarniam wszystko co jestem w stanie. Mąż tyra na budowie po 11-12 godzin i fakt wraca zmaltretowany ale wynieść śmieci do zsypu na półpiętrze, umyć kilka talerzy i pobawić się z młodą 20 minut przed kąpielą nie jest ponad siły. Nie jestem leniwą roszczeniowa kwoką, nie marnotrawię ciężko zarobionej przez niego kasy (jestem z natury oszczędna), zawsze jest co jeść, są czyste ubrania w szafie i chałupa może nie błyszczy jak u Perfekcyjnej ale jest normalnie, młoda ogarnięta od A do Z. Często byle jak się czuję ale nadrabiam chwilowe "wylegiwanie się na kanapie" i jest jak trzeba. Dlatego też wymagam od niego minimum bo inaczej upadnę i nie wstanę. Stąd moja złość.. Nie chcę teraz demonstracyjnie przestać robić cokolwiek bo to tylko pogorszy relację.. Zapieprzamy oboje i oboje ledwo żyjemy, to jest jedyny problem. Odpowiedz Link
thegimel Re: dajcie dywan, byle szybko 14.12.12, 21:57 Rozumiem, że chłopa trza zawinąć? Odpowiedz Link
thegimel Re: dajcie dywan, byle szybko 14.12.12, 21:58 qrwa, jak się wkleja obrazki, myślałam że umiem Odpowiedz Link
thegimel Re: dajcie dywan, byle szybko 14.12.12, 22:01 A już wiem, co zjebałam, sorry za OT Odpowiedz Link
tetika Re: dajcie dywan, byle szybko 14.12.12, 22:03 oddychaj gleboko..........., to tylko facet......... Odpowiedz Link
paskudek1 Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 08:52 przede wszystkim uzmysłów sobie, że nie ma takiej możliwości żeby on twoje rozterki zrozumiał BEZ jasnej informacji od ciebie. Albo mu, w formie dostosowanej do jego percepcji, przekażesz swoje frustracje, niezadowolenie itp. albo będziesz cierpieć. Albo wyszarpiesz dla siebie odpoczynek, sjestę, nicnierobienie, pomoc z jego strony, albo NIE LICZ że sam załapie. NIE załapie. Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 09:22 Ba, nawet słowami nie trafia. Wypowiedziane łagodnie leci koło ucha, dosadnie foszy i zajeża. Chyba mu tobołki wystawię Odpowiedz Link
paskudek1 Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 10:20 niestety z doświadczenia wiem że trzeba powtarzać i demonstrować, w ostateczności po prostu OLAĆ obowiązki. Odpowiedz Link
tetika Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 10:24 nie wiem czy dobrze kojarze, ale wydaje mi sie ze po raz kolejny piszesz ze mieliscie jakies planu i ustalenia a on w ostatniej chwili zwala to na ciebie. A ty sie zgadzasz. Mozesz mi powiedziec dlaczego? czy twoj mazz nie umie dostosowac swoich planow do zycia rodzinnego i wczesniejszych ustalen? Musisz z nim porozmawiac i poweidzic w jakis przystepnej formie to co mowisz nam. Kazdy zwiazek wymaga z gory ustalonych zasad bo inaczej bedzie jak dziecko w wolnego chowu ktore probuje wiecej i wiecej bo nie wie gdzie siega granica. Wyznacz jasne granice dokad sie zgadzasz na ustepstwa a kiedy absolutnie nie moze cie dalej wykorzystywac. Facet jest prosty ( ogolnie nie twoj) i musi to miec walniete na tacy. Odpowiedz Link
bei Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 11:56 Wytłumacz tacie dziecka, ze gdy przychodzi z pracy, to musi zając się corką po to, by miec kontakt z nią. Choćby jego praca polegala na 12stogodzinnym harowaniu przy 50osobowej grupie malych dzieci-to zajecie się nią w domu jest konieczne, bo to jest JEGO dziecko. Staraj się tez stawiac jasne i proste komunikaty-"proszę wynies teraz smieci", "proszę wykąp małą" itp Gdy powiesz jestem ZMĘCZONA, caly dzien na nogach itd itp- to on pomyśli "ja też" i tyle z tego będzie Wierzę, ze cieplo domu, pyszne jedzonko-blogo oplywa i diabelnie rozleniwia. Moze zrob ze sjesty poposilkowej krotki mily rytual-ale dla Was wszystkich? Pan idzie do sypialni, Ty tez i zabierasz dziecko- puszczasz muzyczkę, ulubiony kanal w tv w tle i wyciszacie mlodą przed spoczynkiem nocnym polegujecie ol godziny czy kolejny kwadrans? Naczynia niech sobie leżą w spokoju (najlepiej nalej wody do komory i od razu po posilku wrzucajcie do niej-pięknie odmoczą się, poźniej mycie to przyjemnosc Przytulam...ja rozumiem jak sie czujesz..... PANIE MĘZU BOSMANOWEJ-JESZCZE NIEZAWINIĘTY W DYWAN!!! Czy moze Pan w ramach codziennego prezentu podarowac Jej bon z karnetu "przyjemnościowo-wypoczynkowego"? Odpowiedz Link
grave_digger Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 11:44 coś mi to przypomniało - mojego byłego męża. pomagał w domu tylko na początku. potem przestał. był nawet czas jak on nie pracował, ja pracowałam i byłam w drugiej ciąży, wracałam do domu, nieposprzątane, nieugotowane, ja głodna w ciąży podwójnie... koszmar... pan miał jeszcze pretensje. PASOŻYT! powiedziałam 'nigdy więcej'. Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 14:19 Nie tlumacz nic mezowi, tylko przestan sobie wypruwac flaki. Maz nie pomaga - nie rob i ty (wiem, ze trudne ale odrobina samozaparcia i dasz rade). Nie tlumacz, ze zle sie czujesz, zes zmeczona (wyjdziesz na marudna zolze) tylko zwyczajnie wcielaj w zycie swoj stan np. tydzien zarcia z mrozonki, bos zajeta dzieckiem. Powodzenia. Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 14:36 Bosmanowa mamy wspólnego męża? Mój jeszcze ma wyobrażenie że siedzę w domu= nic nie robię. Jak szanowne magielki skończą ze ślubnym bosmanowej serdecznie zapraszam z młotkiem i dywanem do siebie. Odpowiedz Link
tetika Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 14:54 robalku masz sciagnij sobie i ucz sie masz gotowa wersje do posluchania chomikuj.pl/Frutelka/M*c4*99*c5*bcczy*c5*bani+s*c4*85+z+Marsa*2c+kobiety+s*c4*85+z+Wenus Odpowiedz Link
grave_digger Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 15:14 CytatMój jeszcze ma wyobrażenie że siedzę w domu= nic nie robię. kurcze. przykro by mi było, gdyby mój tak twierdził. Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 15:49 Mój tak nie twierdzi ale skoro on chodzi do pracy a ja jestem w domu to przecież jestem mniej zmęczona.. Dzisiaj nastąpi podział obowiązków, wieszamy na lodówce dwie kartki - co robię ja i co robi on. Jak się nie wywiąże to ubiję i rzucę rekinom na pożarcie! Odpowiedz Link
doral2 Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 20:47 dziewczyna_bosmana napisała: > Mój tak nie twierdzi ale skoro on chodzi do pracy a ja jestem w domu to przecie > ż jestem mniej zmęczona.. > Dzisiaj nastąpi podział obowiązków, wieszamy na lodówce dwie kartki - co robię > ja i co robi on..." błąd, błąd, błąd, i jeszcze raz błąd. nie podział, a zamiana. ty wychodzisz z domu, niby że do pracy, a on zostaje w domu i zapierdala jak mały kazio. na jeden dzień, na przykład na jutro, bo to niedziela, on do roboty nie idzie. ty se wróć po ośmiu godzinach, domagaj się obiadu, czystych skarpetek i gaci, a potem zlegnij na kanapie, z pretensjami takimi, jakie on ma. zrób to, zrób to, zrób to!!! <podskakuje_z_ekscytacji> : Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 20:41 kiedyś mi było przykro, tym bardziej , że pracuję zarobkowo tyle że w domu. teraz mam na to wylane, bo wiem, że powtarza durne "mundości" swojej mamuni i kolegów z roboty. A jak mnie mimo wszystko wkurzy to robię taką awanturę, że na wybrzeżu mnie słychać Odpowiedz Link
doral2 Re: dajcie dywan, byle szybko 15.12.12, 15:48 dziewczyna_bosmana napisała: > bo idę po siekierę i muszę coś zrobić ze zwłokami.. A może lepiej słój na drobn > iutką siekankę bo na kilku rąbnięciach na pewno się nie skończy...." zmiel maszynką do mięsa i przetop na smalec.. facety myślą wolno, jednokierunkowo i bezzwrotnie. wcale mnie nie dziwi i dlatego dywan jest zawsze w pogotowiu Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: dajcie dywan, byle szybko 16.12.12, 13:03 No proszę ile potrafi zdziałać motywujący opierdol z uśmiechem na twarzy: - rosołek dochodzi - kotleciki z kurczaka opanierowane czekają w lodówce na swoja kolej - ziemniaczki obrane - kuchnia wypucowana Nie przyłożyłam do tego paluszka i wielce jestem ciekawa na ile mu wystarczy Odpowiedz Link
tetika Re: dajcie dywan, byle szybko 16.12.12, 14:18 poki ty nie odpuscisz potem uzna ze odpracowal i mozna znow "wejsc w stare kapcie " Odpowiedz Link
beverly1985 Re: dajcie dywan, byle szybko 16.12.12, 14:17 Nie rozumiem- piszesz że zapierdzielasz od rana do nocy a potem, ze nie masz pracy zawodowej tylko domową? I to pranie, sprzatanie, gotowanie, wychowywanie 1 dziecka, ogarnianie i 1000 innych spraw powodują, ze jesteś tak koszmarnie zmęczona? Chyba za dużo perfekcyjnej pani domu ogladasz Tak- mąż powinien się choc trochę domem zając, ale gdy ty nie pracujesz to ogarnąc wszystko naprawde nie problem- chyba że chcesz by z podlogi mozna było jeść, wszystkie potrawy przygotowujesz od zera (czyli np. chleb tylko pieczony w domu), z dzieckiem spędzasz kilka godzin dziennie pomagajac mu odrabiac lekcje i nie wiem co jeszcze... Stąd a) najpierw odpusć sobie trochę b) potem wytłumacz męzowi co dokładnie ma zrobic codziennie: np. pobawic się z dzieckiem, podac kolację i pozmywac po niej (ty zrobisz sniadanie i obiad), opłacić rachunki, odkurzyć mieszkanie Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: dajcie dywan, byle szybko 16.12.12, 15:12 Nigdzie nie napisałam że wróciłam do pracy zawodowej to raz. Mąż poza chodzeniem do pracy i kąpaniem młodej nie robi totalnie nic to dwa. Jestem w ciąży i ciągle mi słabo i/lub mam inne rewelacje to trzy. Nie, nie jemy z podłogi i takiego zamiaru nie mamy. Nie robimy też raz w tygodniu zakupów w shitmarkecie więc targam co drugi dzień wózek z młodą i zakupami ze sklepów rozsianych po osiedlu. Załatwiam też sprawy o których przeciętnej babie się nie śniło. Kiedy nie byłam w ciąży nie miałam problemów z tą gonitwą, teraz przestałam wyrabiać fizycznie. Już jaśniej?? Odpowiedz Link
prochottka1 Re: dajcie dywan, byle szybko 16.12.12, 14:58 zostaw meza na week z dzieckiem i pojedz do spa nie pierz przed wyjazdem, nie sprzataj nie kupuj nic do jedzenia ja tak zrobilam i po przyjezdzie pierwsze co powiedzial "nie moglem sie w spokoju wy..ac" odpowiedzialam ja nie moge od dwöch lat wiec zobaczyl jak to jest byc w domu "tylko z dzieckiem" i nic nie robic Odpowiedz Link