dziewczyna_bosmana
07.05.13, 16:39
Zgubiłam dowód rejestracyjny od auta z wsadzonym moim prawem jazdy. Byłam sama z młodą u mojego lekarza a potem wiozłam L4 do firmy. Najprawdopodobniej wypadł mi pod firmą jak wyciągałam go z torebki razem z portfelem żeby nie zostawiać w aucie dokumentów. Torebka została w bagażniku a ja na rękach ze śpiącą młodą szłam oddać zwolnienie. Firma mieści się w budynku państwowej instytucji a obok jest komisariat policji, powiadomiłam współpracowników, portiernię i komisariat. Proszę o modlitwy i fluidy żeby papiery się znalazły bo nie uśmiecha mi się jechać do Krakowa wyrabiać nowy dowód. Miałam przy sobie tyle rzeczy i jęczącą młodą że dziwię się że zgubiłam "tylko" to..
Fuck..