hamerykanka
19.05.13, 01:22
Pojechalam dzis po pickupa dla siebie. Wytypowalam Tundre CrewMax Limited z napedem na cztery, silnik 5,7 l V8, 381 koni, ponad 5 ton uciagu. No i tak zaczelam dodawac dodatkowe rzeczy, ze wyszlo mi 25 000$ za nie, w sumie 70 000 (maz malo nie dostal ataku serca, bo liczyl na max 55 000 ;-p )
Tak wiec moj ukochany nowy samochod bedzie mial pake na lozu z otwieranymi oknami dla psic (bo na siedzenia ze skory ich nie dam bo podziurawia pazurami); nawigacje aktywowana glosem (co za cudo po latach meczenia sie wystukiwania palcem i patrzenia zezem na ekran na siedzeniu obok); kompletnie przerobione zawieszenie TRD performance za 10 000; zderzak wygladajacy jak od lokomotywy z wyciagarka za 6 000$...Maz sie smieje, ze same update kosztowalo praktycznie tyle co jego nowe z salonu Subaru Outback. Ale szczerze mowiac mam tez i dosc jezdzenia 17 letnim SUVem, ktorego silnik zdycha pod gorke przy wlaczonej klimie.
Ma tez kamere do cofania (jak bede musiala wycofywac przyczepe z konmi), podgrzewane siedzenia i lusterka (mam dosc skrobania w zimie) i 20 calowe kola. Maz nie mogl przezyc przedniego zderzaka z wyciagarka, bo po co mi wyciagarka..ale jako ze jezdze terenowo, wole miec cos co wyciagnie mnie z blota-w sumie ta bedzie takiej mocy ze wciagnie ta Tundre po pionowej skale

))
Nie moge sie doczekac gdy dostane w swoje lapki
CrewMax w wersji nieprzerobionej:
Tak bedzie wygladal moj, tylko kolor grafit z czarnymi nadkolami, kolami i zderzakiem.
Z tylu dosc miejsca dla mojego dwumetrowego chlopa zeby wygodnie wyciagnac nogi
O tak bedzie wygladal: