26.05.13, 11:30
Czy ktoś z Was miał/ma problem z narkomanem, który "zadomowił się" w bloku lub na klatce schodowej ? Przypadek pierwszy wydaje się być bardziej klarowny i łatwiejszy do opanowania. Bardziej interesujący jest drugi z nich. Czy są jakieś skuteczne działania, które w cywilizowany sposób pomogą uniknąć kłopotliwego towarzystwa ?
Obserwuj wątek
    • kamunyak Re: Narkoman 26.05.13, 13:07
      Mnie akurat wydaje się, że przypadek z klatką schodową jest łatwiejszy do opanowania. Wystarczy założyć domofon i nie wpuszczać delkwenta. Na założenie domofonu raczej zgodzą się wszyscy mieszkańcy bloku, chyba nikt nie chce pod drzwiami urzędującego narkomana? Jest też policja, straż, dzielnicowy.
      Gorzej, jak masz narkoma za sąsiada. Ciężko takiego wyrzucić z mieszkania, szczególnie jego własnego, za które płaci czynsz. A nawet, jak nie płaci, to są to długo trwające procedury.
      Z moim sąsiadem alkoholikiem miałam spokój dopiero wtedy, kiedy sam się wyprowadził. A właściwie to mamusia wyekspediowała go do USA w celu ratowania duszyczki. Myślę, że jemu nie pomogło ale mnie jak najbardziej tak.
      • a_chacun_son_paradis Re: Narkoman 26.05.13, 17:28
        Domofon wcale nie jest tutaj żadną przeszkodą. Poza tym gość może dostać się na klatkę w różnoraki sposób (np. garaż, gdy wjeżdża samochód).
        • radracon Re: Narkoman 29.06.13, 13:23
          Kropla drąży skałę. Zawsze jak intruza widać - wołaj Gwardię Miejską (tfu. znaczy się Straż), lub Policmajstrów. Można anonimowo, muszą zainterweniować. Delikwent też szuka spokoju, więc pójdzie sobie w końcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka