ale wstyd :P

03.07.13, 13:31
Na parkingu dałam ciała.. Wszystko umiem zrobić autem ale jak mam zaparkować równolegle tyłem to kaplica.. Zajechałam na parking, zwykle o tej godzinie (przed 13.00) pusto wiec wjeżdżam przodem i cofam. Tym razem dupa, stoi facet busem, siedzi w środku i czyta gazetę. Jak zaczęłam rzeźbić to się zlitował, wycofał i wjechałam na "jak cię mogę, bedzie". No głupio mi jak cholera bo wyglądałam jak stereotypowa "blądyna" co prawo jazdy kupiła. Muszę poćwiczyć jak nikt nie bezie widział bo normalnie żal dupę ściska..
    • opium74 Re: ale wstyd :P 03.07.13, 13:34
      a ja mam w nosie co sobie pomysla. Zakupy najczęściej robie w dni kiedy nie ma tłumów. Samochód mam dość duże kombi. miejsca parkingowe przy CH sa projektowane na maksymalnie punto.... Nie lubię przeciskac się przez uchylone drzwi i często parkuje tak abym drzwi mogła spokojnie szeroko otworzyć.
      • dziewczyna_bosmana Re: ale wstyd :P 03.07.13, 13:47
        Co sobie inni pomyślą to jeszcze pół biedy, mój ekstremalny brak umiejętności robienia koperty gryzie MNIE osobiście. Czasem nie ma innego wyjścia a ja wtedy mało kierownicy nie ukręcę uncertain
        • kanna Re: ale wstyd :P 03.07.13, 14:18
          Czyli jesteś już gotowa do wyćwiczenia tej umiejętności smile

          Kciuki trzymam. Warto umieć parkować na różne sposoby.
          • kjut Re: ale wstyd :P 03.07.13, 14:33
            Ja tam nawet nie podchodzę do parkowania równolegle jak nie mam miejsca tyle co najmniej co dwie długości samochodu. Albo i lepiej tongue_out

            W ogóle parkować to umiem tylko prostopadle i po skosie przodem. Tyłem szans nie ma tongue_out
          • dziewczyna_bosmana Re: ale wstyd :P 03.07.13, 17:25
            Tylko kurza noga zaraz urodzę i znowu będę musiała odłożyć na bok "jakieś tam parkowanie".. W końcu załapię ale potrwa tongue_out
    • jowita771 Re: ale wstyd :P 03.07.13, 14:44
      Ja zawsze zazdroszczę mojemu mężowi, umie zaparkować w takich miejscach, gdzie nikt inny nawet nie próbuje. Kiedyś wjechał, jeszcze siedzieliśmy wszyscy w samochodzie, a tu idzie sąsiad, zapukał w szybę i mówi: zastawili cię, nie wyjedziesz. Mąż na to, że właśnie wjechał, facet aż zagwizdał.
      • dziewczyna_bosmana Re: ale wstyd :P 04.07.13, 08:35
        Mój mąż się wielkim busem wciska w takie miejsca że masakra. Lusterka ma świetne no i praktyka..
    • jowitka345 Re: ale wstyd :P 03.07.13, 16:09
      Ja tam bym po prostu powiedziała, ze nie jesteś już taka gibka... przecież jesteś w 9 m-cu ciąży. Ja to już w 8 ledwo się za kierownicę mieściłam. Spoko- urodzisz to jeszcze temu z busa pokażesz tongue_out
    • hamerykanka Re: ale wstyd :P 03.07.13, 16:53
      A co ja mam powiedziec...ta krowa nie da sie wjechac w pojedyncze miejsce parkingowe bo drzwi nie otworze. Teraz musze parkowac na koncu parkingu okrakiem na dwoch miejscach sad

      Ale i tak ja kochamsmile))
      • dziewczyna_bosmana Re: ale wstyd :P 03.07.13, 17:23
        Jak się ma burżujskie auto to się na plebejskim parkingu nie mieści big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin grunt, że umiesz je prowadzić. Widuję takie lasie w podobnych autach że skręcić nie umie bo za duże ale twardo trąbi bo ONA jedzie..
        • hamerykanka Re: ale wstyd :P 03.07.13, 20:54
          noooo....
          mysle o zamontowaniu tzw air horn, ktory ma dzwiek jak nadlezdzajacy pociag i 150 decybelismile.
          Jak zatrabie to ofiarze majtki spadna do kostek! smile)
          • dziewczyna_bosmana Re: ale wstyd :P 03.07.13, 21:33
            Zajebiste, miny ludzi bezcenne big_grin
    • doral2 Re: ale wstyd :P 03.07.13, 19:09
      trenuj, trenuj big_grin
    • izak31 Re: ale wstyd :P 04.07.13, 08:40
      Mozna wykupić kilka godzin jaz doszkalających z instruktorem ale na swoim samochodzie. Ja tak zrobiłma. własnie po to aby się swoim wozem nauczyć parkować (też duży)
      • dorcia1234 Re: ale wstyd :P 04.07.13, 10:24
        żaden wstyd. Jeździsz bezpiecznie a że parkować wolisz inaczej?
        ja mam inny problem. Prawo jazdy od lat 10 leży w portfelu, samochód stoi a ja na piechotę albo mężem/teściem. Do tej pory mąż jeździł w "moją" stronę ale to się zmieniło. I przełamać się nie mogę. Chyba się nauczę jednej trasy na pamięć smile
        albo przesiądę do taksówki...
    • ladyjane Re: ale wstyd :P 04.07.13, 11:28
      Parkować też nie umiem i zazdroszczę mojemu, że w każdą dziurę się wciśnie.
      Ja natomiast ostatnio mam inny problem. Po wypadku jak mi laska w tył wjechała, to przy każdym skręcie, czy światłach w lusterko się patrzę i myślę stanie, nie stanie. Widzi, nie widzi? Normalnie boję się jak cholewka. Prawo jazdy od 98 i to mój pierwszy wypadek był i takie schizy mam, najgorzej jak tir za mną jedzie i uj d..y się trzyma....ehhh
      • opium74 Re: ale wstyd :P 04.07.13, 11:56
        czuję się jeszcze w obowiązku powiedzieć ż eparkuję lepiej niż niejeden facet i jak chce i musze to wciskam się czy to zatoczką czy inaczej w na prawdę małe miejsca.
        Lubię miny np. panów drogowców jak stają z z głupimi usmieszkami komentują moje ocenianie na oko miejsca ....i jak później im te miny rzedną kiedy robię zatoczkę "na raz" smile
        • hamerykanka Re: ale wstyd :P 05.07.13, 15:50
          No ja tak robilam w swojej Blackie i F150, potrafie nimi przejechac przez ledwie otwarte bramy bez zadrapania lusterka ze znaczna predkoscia, wykrecic i wjechac wszedzie. Podjechac tylem miedzy sterczacymi galeziami, zeby nie zadrapac lakieru i nie zrobic dziury w oponie. Wykrecic koleczko na waskiej szosie, co mojemu slubnemu sie nie udaje, ktory ma prawko dluzej niz ja zyje...
          Ale nie z Rosomakiem sad
Pełna wersja