a dzieje życia rzuciły mnie znów do bloku

mam nadzieję, że tylko na parę miesięcy, ale zawsze. nad nami jest mieszkanie do wynajęcia. i właśnie chyba przyszedł właściciel z towarzystwem ( młody chłopak). cholera, jak to wszystko słychać
jak żyć, droga redakcjo? jak żyć.
mieszkanki bloków, powiedzcie mi szczerze: można się przyzwyczić do tupania nad głową, rozmów obcych ludzi, do nagłego hałasu? można?
a tak sobie myślałam, że sobie odpocznę wieczorem, wcześnie pójdę spać i zregeneruję. a tu dooopa.