Dodaj do ulubionych

cudze dzieci

23.11.13, 18:17
szczerze zachwycacie się cudzymi dziećmi? jakie słodkie i śliczne?
czy tylko tak grzecznościowo?
bo mnie cudze dzieciaki zupełnie nie kręcą suspicious nie mam potrzeby niańczenia i gugania do nich. Jeszcze przed Młodą mogłam się pobawić z jakimiś, ale teraz niemal mnie odrzuca tongue_out
Też tak macie, czy tylko ja taka dziwna jestem? suspicious
Obserwuj wątek
    • naftalka5 Re: cudze dzieci 23.11.13, 18:37
      Przed ciążą uwielbiałam i zabawiałam każde dziecko. Pracowałam nawet jako opiekunka.
      Po ciąży diametralnie się to zmieniło tongue_out
    • beata985 Re: cudze dzieci 23.11.13, 19:07
      tak, też tak mam....nie lubię ale toleruję....
      do maleńkich zagugam, uśmiechnę się, połaskotam..
      do starszych zagadam
      do najstarszych cześć, co słychać , to narazie....ew. do widzenia ....zależy od stopnia koleżenstwa...bliższe czy dalsze..
      ale nie lubię....robię to grzecznościowo....jestem na to skazana jakoby...tongue_out
    • capa_negra Re: cudze dzieci 23.11.13, 19:31
      Nie lubię małych dzieci, na swoje się nigdy nie zdecydowałam.
      Ze starszakami dogaduję się bez problemu, a im starsze tym lepiej się dogaduje wiec mam w rodzinie status ulubionej ciotki.
    • guderianka Re: cudze dzieci 23.11.13, 19:32
      są dzieci które uwielbiam, wręcz kocham i taki, które mnie drażnią- to samo mam z dorosłymi suspicious
      • anetchen2306 Re: cudze dzieci 23.11.13, 19:48
        Ja mam dokladnie tak samo ...
      • 3-mamuska Re: cudze dzieci 23.11.13, 19:56
        Z maluszkami zawsze jestem szczera.
        Ponoszę zabawie, poprzytulam.
        Im dziecko starsze tym mniej mnie kręci, wiec toleruje, a takie 2-4 latka to unikam jak ognia.
        Nigdy krzywdy nie zrobię, czasem zostaje z dziećmi koleżanki 2 chłopców z autyzmem wiec jest o niebo lepiej.

        Sa dzieci ktore lubie ,a których nie trawie zupełnie.
      • mariolka55 Re: cudze dzieci 24.11.13, 15:49
        > są dzieci które uwielbiam, wręcz kocham i taki, które mnie drażnią- to samo mam
        > z dorosłymi suspicious

        mam tak samo smile
    • anna_sla Re: cudze dzieci 23.11.13, 19:52
      a nie, ja gugam, bo lubię, ale już za wygodna jestem by naskakiwać dziecku, które ewidentnie ma mnie w nosie wink
    • esofik Re: cudze dzieci 23.11.13, 20:19
      ufff.. ulżyło mi big_grinbig_grin
    • solejrolia Re: cudze dzieci 23.11.13, 21:22
      tak samo jak z dorosłymi
      jedne dzieci uwielbiam, są słodkie, przytulne, wesołe, i nawet żywiołowość nie przeszkadza. tak szczerze się nimi zachwycam. 3latek moich znajomych, jest absolutnie prze-boski! tak zachwycam się nim.
      ale mam kilka dzieci, które mnie drażniły, drażnią. aktualnie drażni mnie pewna 3latka, jest tak samolubna, rozwydrzona...a weź zwróć uwagę, czy poproś o cokolwiek, to w ryk.
      i przypominam sobie jeszcze jedno dziecko, w bliskiej rodzinie- na szczęście wyrósł na ciekawego i rezolutnego młodzieńca.
    • moonshana Re: cudze dzieci 23.11.13, 21:28
      na ogół grzecznościowo. cudze dzieci mnie jakoś nie zachwycają. na ogół. bywają wyjątki - kiedy z przyjemnością gilgam i przytulam obce dziecię.
      a kiedyś obce dzieci wybitnie mnie brzydziły. poważnie. jak mi kiedyś taki 1,5 roczniak wręczył wymemłane ciasteczko, tak z serca, wyjął z buzi i dał cioci ( mnie) żeby ciocia pychotę zjadła - to mnie wykręciłotongue_out

      -
      "nie szukaj w sobie winy, kiedy idziesz na dno..."
    • jk3377 Re: cudze dzieci 23.11.13, 21:57
      swoimi zachwycam sie na nowo kazdego dniabig_grin
      cudze? nie zawsze,ale z racji ze z nimi spedzam wiekszosc czasu, powiem,ze bywaja takie, ktore mogą zachwycac..zawsze sie takie znajdą,ze dech i mózg zapiera. w druga stronę tez czasem,az głowa boliuncertain
      nigdy jednak nie ciuciałam do dzieci dziwnym językiem czy to malenstwa czy wieksze, czy swoje czy cudze.
    • klubgogo Re: cudze dzieci 24.11.13, 10:58
      Swoim zachwycam się non stop. Toleruję jeszcze te rodzinne, wiele ich nie ma. Pozostałych nie lubię, a już zdecydowanie nie lubię młodszych od 5-letniej córki i czym ona staje się starsza, tym szersza jest grupa dzieci, których nie lubię. Dawniej drażniły mnie niemowlaki, bo tylko ryczą, bo nie mówią, nie chodzą, ślinią się, noszą pieluchy. Później ta granica przenosiła się z wiekiem córki. Rówieśnicy i starsze dzieci są ok. Z młodszymi nie nawiązuję kontaktu, nie pytam, nie zaczepiam, nie nawiązuje kontatku wzrokowego, brzydzą wyciągnięte do mnie łapki obślinionego dziecka z wózka.
    • jowita771 Re: cudze dzieci 24.11.13, 13:49
      Czasami coś mi się spodoba u takiego, ale rzadko i na krótko. Nie ma porównania z własnymi, ale ja ogólnie za dziećmi nie przepadam, poza moimi.
    • dlania Re: cudze dzieci 24.11.13, 14:55
      Dzieci traktuję jak dorosłych - jedna są przesympatyczne, inne nie. Natomiast na niemowlaki przez ostatnie... chyba z 3 lata... miałam straszne ciśnienie, macica moja ostatnie podrygi chcicy miała. Gapiłam sie na pachnące bobaski jak głupia. Na szczęście przeszło miwink
      • asiaiwona_1 Re: cudze dzieci 25.11.13, 10:21
        a ja uwielbiam takie malutkie słodziaki. Mogę je nosić, przytulać, zabawiać. No chyba, że płaczą to się nie narzucam. Im starsze tym mniej mi się podobają. A moje córki niestety mają tendencje do zaprzyjaźniania się z dziećmi, które mnie wkurzają. No ale co począć, muszę je tolerować, a w duchu modlę się, żeby sobie jakieś inne towarzystwo do zabaw znalazły big_grin
        • opium74 Re: cudze dzieci 25.11.13, 10:42
          Ja ogólnie dzieci nie lubię. Przereklamowane są.
          Własne jeszcze człowiek jakoś ogarnia emocjonalnie ale cudze?? Przeważnie ani ładne, ani grzeczne a jak mądre to przemądrzałe wink
    • grave_digger Re: cudze dzieci 25.11.13, 13:17
      Chciałabym powiedzieć, że nie lubię cudzych dzieci, ale potem przypominam sobie konkretne przypadki i myślę, że jednak jest inaczej.
      Np. andziulec, ma tak ślicznego syna, że pokochałam go od pierwszego wejrzenia. Chrześniaka też lubię wink etc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka