Wczoraj około 20:00 przestało bić jej serduszko.
Trzeba było zwierzątku ulżyć, Puśka (tak na nią mówiłem, imię miała inne) przegrała z nowotworem, który po zoperowaniu odrodził się bardzo szybko. Była z nami 15 lat, nasze dzieci z nią wyrosły.
Bardzo smutno nam...