Gość: aplikant sądowy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.02.05, 17:17
Uważam, że zarobki sędziów są śmiesznie niskie. Jestem na aplikacji sądowej
(czyli "przyuczeniu" do zawodu sędziego) i powiem szczerze, że perspektywa
bycia sędzią, zważywszy na zarobki jest demotywująca. Asesor sądowy, czyli
osoba, która zdała egzamin sędziowski i orzeka w sądzie zarabia coś około
2.900 na rękę, zaś młody sędzia po prezydenckiej nominacji około 3.900
złotych netto. Dla zwykłych ludzi to nie jest mało, ale sędzia zwykłym
człowiekiem nie jest. Sąd stanowi zawsze ostatnią instancję w każdej niemalże
dziedzinie. Oczywiście, można mówić, że jak ktoś nie chce być sędzią, bo chce
więcej zarabiać, to niech idzie pracować gdzie indziej. Ale to powoduje, że
najzdolniejsi idą do palestry i zostają radcami prawnymi, bo mogą zarobić 10
razy więcej. Państwu powinno zależeć na dobrym wymiarze sprawiedliwości, ale
niestety to ich odstrasza. Tym sposobem w sądzie zostają mało zdolni,
sfrustrowani, popełniający liczne błędy. Jeszcze śmieszniejsza jest
aplikacja, która zazwyczaj jest pozaetatowa (czyli aplikant nic za to nie
dostaje, a utrzymać się z czegoś musi). Ja co prawda jestem na etacie (pensja
1769 zł brutto), ale powiem szczerze, że więcej zarabiałem będąc na studiach
pisząc ludziom pisma i załatwiając różne sprawy, niż teraz. Nie tak powinno
być!