(w nawiązaniu to woncika

z ematki) Ze nigdy nie zdradziłyście???
i czy serio zdrada to dowartosciowywanie się?? bo ja już zgłupiłam.
nie wiem czy mam już się zacząć biczować ale ja zdradziłam i nie po
to żeby się dowartościować. Może nie jestem z tego dumna

i sama
pewnie też bym nie chciała byc zdradzona, ale czy serio myślicie że
te wszytskie forumki z emamy które się wypowiedziały nigdy nie
zdradziły żadnego swego faceta/męża/niemęża??