Dodaj do ulubionych

myśl natrętna nie chce nie opuścić...

10.04.09, 21:58
czy jak się jest zagorzałym, absolutnie zdeklarowanym ateistą, do
tego bardzo asertywnym, dbającym o to, by nikt zanadto nie naruszał
niczyjej życiowej przestrzeni, to... jak się odbiera masowe, hurtowe
i wszechobecne: "wesołych świąt!"? dlaczego właściwie osoby znające
się ledwo co, mające jakiś tam mikrokontakt na płaszczyźnie
zawodowej czy każdej innej życzą tak zagorzale wesołości świątecznej
jeden drugiemu, skoro tak naprawdę jeszcze pewności mieć nie mogą,
że życzeniobiorca i życzeniodawca na tej samej płaszczyźnie
religijnej nadają? czy to jeszcze czysta, ludzka życzliwość, czy już
zbyt daleko idąca nadinterpretacja i brak ogłady?
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 21:59
      Myślę, że to życzliwość raczej smile.
      • doral2 Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:02
        tak jak dzień dobry i do widzenia.
        ludzie przed świętami stają się lepsi..a przynajmniej za takich chcą uchodzić.
    • slimakpokazrogi Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:06
      bo wesołych świąt jest nie tyle religijne, co kulturowe... Jeśli
      mieszkasz w kraju, gdzie chrześcijaństwo jest wpisane w kulturę i
      historię, to postaraj się to interpretować, nie jako zamach na Twoja
      osobistą przestrzeń , tylko wyraz grzeczności. W Polsce nie mamy
      jeszcze świadomości pluralizmu religijnego i światopoglądowego(a
      szkoda), więc NIKT życząc wesołych świąt tak naprawdę się nie
      zastanawia, czy osoba, której życzy praktykuje jakąkolwiek religię.
      To jak "dzień dobry"... Czyli jednak życzliwość.
    • alleo1 Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:08
      Zupełnie podobnie, jak życzenia imieninowe kilka razy do roku (a
      nigdy akurat w ten dzień, gdy obchodzę, heheh) smile
      Te życzenia raczej z życzliwości wynikają, nie? Czy może się mylę i
      są tacy, co chcą w ten sposób dokopać??
      Inna rzecz, ze teraz maile, komunikatory, portale, smsy i jakoś
      bardziej "z automatu" to się dzieje, więc trochę- w moim odczuciu-
      zdewaluowane...
    • sanciasancia Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:13
      Pozytywnie.
      W końcu to nie jest propozycja uczestnictwa w pielgrzymce albo innym marszu upamietniającym papieża.
    • karra-mia Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:13
      ale jak sobie pomyslisz, to co ci szkodzi usmiechnąc się na takie
      życzenia i podziękować, ewentualnie zyczyć nawzajem? Dla mnie to
      raczej oznaka życzliwości, tak jak dzień dobry od zupełnie obcych
      ludzi. U nas to jeszcze nie jest takie na porządku dziennym, ale jak
      byłam w DE to tam na ulicy zupełnie mi obcy ludzie mówili halo i
      jakoś się auomatycznie na to uśmiechałam i było mi rzeczywiście miło.
      • dlania Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:16
        MNie też to denerwuje, dlatego raczej mówię pogodnych i smacznyh świąt. I nie
        lubie ściskania i cmokania okazji tejże, ble, jakie to głupie.
        Witaj, dem, cholernie miło cie widziecwink))
        • demarta Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:20
          nawzajem + cmok i wesołych świąt dlania wink
      • demarta Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:19
        nie wiem, czy mocno zdeklarowany ateista naprawdę machnie ręką -
        zwłaszcza na to życzenie nawzajem wink skoro sam świąt nie obchodzi,
        to jak jeszcze ma komuś nie tylko dziękować ale i nawzajem życzyć?
        to wbrew jego światopoglądowi przecież, nie?

        pytam o odczucia mocno zdecydowanie zdeklarowanych ateistów, bo
        próbuję sobie ich reakcje tylko wyobrazić, sama takim nie jestem smile
    • slimakpokazrogi Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 22:27
      to ja jeszcze powiem tak: ateista to osoba po której to raczej
      spływa, ale jest jeszcze światopogląd zwany antyteizmem, czyli
      antyteiści, w Polsce przybierający często postać antykatolików.
      Antyteizm to postawa walcząca ze wszystkim, co przypomina o
      Bogu/bogu (jak kto woli). Taka osoba będzie zwalczała ze wszystkich
      sił właśnie choćby życzenia wesołych świąt. Ale antyteizm jest
      postawą skrajną - to fanatyzm quasi religijny i jako taki
      niekoniecznie zasługujący na pochwałę moralną. Ja staram się
      tolerować każda postawę religijną (antyreliginą), ale nie znaczy
      to , że akceptuję fanatyków.
    • denea Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 10.04.09, 23:22
      No proszę, mnie się zdarza pożyczyć i wcale o tym w ten sposób nie
      myślałam.
      Ale to w moim przypadku raczej ma taki sens, że chcąc nie chcąc
      również i ateiści mają jednak dłuższe wolne, czyli jakiśtam bonus wink
      Więc powód do radości i świętowania jest, więc dlaczego nie miałoby
      być miło i wesoło wink ?
    • gacusia1 Demarta 11.04.09, 04:51
      W Kanadzie,jak zapewne wiesz,narodowosci i religii do wyboru,do
      koloru. Slowa "wesolych swiat" sa czyms w rodzaju pozdrowienia i
      zyczenia milego WOLNEGO. Ludzie innego wyznania czy tez ZADNEGO
      wyznania nie odbieraja tych slow jako "zbyt daleko idąca
      nadinterpretacja i brak ogłady"
    • wsb123 Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 11.04.09, 06:18
      gdyz eeee
      takowy okres dla nich swiar wielkanocnych jest powiazany ze swietami poganskimi
      tylko se ideologie dorobili wiec moze spojrzyj na to w ten sposob
      ze masz wolne dni i je swietujesz ze sa wolne smile

      za-jezusa-glosem.bloog.pl/id,3064042,index.html?ticaid=67d46
    • wsb123 Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 11.04.09, 06:19
      a osoby zyczace wesolych swiat to leca hurtem nie zastanawiajac sie nad tym bo
      taka presja spoleczna chyba zeby nie odbiegac i odstawac od reszty taki konformizm
      • alesio23 Re: myśl natrętna nie chce nie opuścić... 11.04.09, 07:13
        nie zastanawiałam się nad tym głębiej. dlamnie to coś w
        stylu:miłrgo weekendu!
    • mathiola wyciągnęłam specjalnie dla niej:) 29.06.09, 00:38
      Dla Demarty czyli smile
      a jako odpowiedź na jej posta, którego przeoczyłam, kopiuję bezczelnie wypowiedź
      Ślimaka:
      bo wesołych świąt jest nie tyle religijne, co kulturowe... Jeśli
      mieszkasz w kraju, gdzie chrześcijaństwo jest wpisane w kulturę i
      historię, to postaraj się to interpretować, nie jako zamach na Twoja
      osobistą przestrzeń , tylko wyraz grzeczności. W Polsce nie mamy
      jeszcze świadomości pluralizmu religijnego i światopoglądowego(a
      szkoda), więc NIKT życząc wesołych świąt tak naprawdę się nie
      zastanawia, czy osoba, której życzy praktykuje jakąkolwiek religię.
      To jak "dzień dobry"... Czyli jednak życzliwość.

      tak właśnie myślę ja smile
      • bernimy Re: wyciągnęłam specjalnie dla niej:) 29.06.09, 08:22
        Stary ale też odpowiem: zwykła życzliwość!
        A
        nienawidzę ściskania i całowania "pracowego", wrrrrrrr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka