Dodaj do ulubionych

Palaczki iniepalaczki co Wy na to ? .-p

15.04.09, 17:56
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,6429857,Praca_z_dymkiem_w_t
le.html<br />
Jakis czas temu wlasnie sie zastanawialam nad tym tematem. Moj maz
pali srednio 10 papierosow dziennie. Gdy chodzi do pracy pali wiecej-
sam tak powiedzial. Zakladajac,ze pracuje 12h dziennie,pali srednio
7min-12 papierosow. Rachunek prosty 12x7= 84 minuty. Jest to prawie
poltorej godziny PRZERWY w dniu pracy. Pracodawca placi mu za to. Ja
nie pale. Gdy pracowalam zawsze mnie to wpienialo,bo co chwilke ktos
przylazil z pytaniem czy moze wyjsc na papierosa? Dlaczego NIEPALACY
traci na tym calym interesie? W/g mnie-niepalaczki powinni obcinac
pensje palaczom za kazda minute przebywania na papierosie. <br />
Hehehe...zaraz mnie tu palaczki na stosie spala .-PPPP
Obserwuj wątek
    • maurra + frycowe 15.04.09, 18:08
      za fetor, jaki się po nich unosi w miejscu pracy po powrocie z fajury
      • asiaiwona_1 Re: + frycowe 15.04.09, 18:14
        to tak samo powinno się obcinać pensję plotkarom co pół godziny na
        kawce w kuchni rano stoją i tym co nie dbają o higienę, że inni
        muszą ich smrody wąchać. Jeśli ten palacz wykonuje swoją pracę
        należycie i nie trzeba za niego robić to niech sobie pali. To tak
        samo jakbyś chciała potrącić komuś z pensji bo ma problemy z
        pęcherzem i co 5 minut do kibla na siku lata...
        • gacusia1 No i tu sie nie zgadzam 15.04.09, 18:20
          Bo generalnie chodzi mi o tych co pracuja zespolowo. Czyli jesli
          palacz pojdzie na fajura,ktos za niego musi stac i robic-pilnowac. W
          biurze,gdy kazda kwoka ma swoja grzede,to nikt niczego nie musi za
          nikogo robic. Jak ma pani ksiegowa do rozliczenia costam,to czy ona
          sobie fajura zapali czy nie,to i tak rozliczyc na czas musi. <br />
          Co do plotkar,to samo sie tyczy-glownie w biurach. W sklepach-
          klientow obslugiwac trzeba.W fabryce-czasem sie da,czasem sie nie da-
          plotkowac podczas pracy. Nie trzeba wychodzic,opuszczac stanowiska
          pracy.Na fajura trzeba z wielu wzgledow.
          • asiaiwona_1 Re: No i tu sie nie zgadzam 15.04.09, 18:24
            No toż dlatego napisałam, że jeśli nie trzeba za palaczy wykonywać
            pracy to niech sobie palą. Tak apropo to przed ciążą sama paliłam,
            ale szłam na fajkę jak miałam czas i nigdy z tego powodu nikt nic za
            mnie nie robił. Ale masz rację, w takim na ten przykład sklepie,
            gdzie chcąć nie chcąc trzeba za tego palącego w czasie jego palenia
            pracować (obsługiwać klientów) to też by mi się to nie spodobało.
    • deela Re: Palaczki iniepalaczki co Wy na to ? .-p 15.04.09, 18:20
      odpowiem wam tak
      WALCIE SIE NIEPALĄCY
      o!
      • gacusia1 Hehehehe!!!! n/t 15.04.09, 18:21

        • deela Re: Hehehehe!!!! n/t 15.04.09, 18:26
          moge uzupelnic
          dzien pracy w pewnym urzedzie w polsce (widzialam na wlasne oczy bo bym kurwa
          obcemu nie uwierzyla)
          przychodza dwie lampucery: od 8:00 kawka, poczusie do 10:00 kiedy to nastepuje
          prasowka, o 11:00 sniadanko - wtedy nastepuje juz definitywne odlozenie
          sluchawki tel do konca dnia
          od 12:00 do 14:00 praca
          od 14:00 do 16:00 kawka ploteczki, ganianie "mlodej" (stazystki)
          o 16:00 - przekrecenie klucza w zamku od pomieszczenia
          panie niepalace a jakze
          wiec - walcie sie niepalacy - zawsze mnie wkurwialo symulowanie pracy - nie wiem
          dlaczego mam udawac ze cos co zajmuje mi 4h a reszcie 8 h trwa u mnie rowniez 8 h
          • gacusia1 Moze za szybka jestes? .-P 15.04.09, 18:31
            Skoro WSZYSTKIM zajmuje 8 to albo Ty cos nie teges robisz .-)))))
            albo masz palera w lapkach .-P <br />
            Tak na serio,to URZEDY w moim mniemaniu nie podlegaja jakimkolwiek
            zasadom .-D No ale prawda jest taka,ze wszystko zalezy od szefa/owej.
            • deela Re: Moze za szybka jestes? .-P 15.04.09, 18:33
              podejrzewam ze tym paniom moa 4 h praca zajelaby caly tydzien
              jesli palenie nie przeszkadza w tzw "wyrabianiu sie" to o co wam niepalacy tak
              zal dupe sciska?
              • gacusia1 O te przerwe! 15.04.09, 18:44
                Bo prawda jest taka,ze jak palacz podejdzie do szefa(ktory tez
                palacz) i poprosi o przerwe na papierosa,to NO PROBLEM. Ale gdy
                niepalacz poprosi o te sama przerwe na telefon do dziewczyny,to go
                szef jeszcze opierdoli.
                • deela Re: O te przerwe! 15.04.09, 19:07
                  jeszcze w takiej firmie nie pracowalam zebym musiala PROSIC o przerwe na fajke
                  to juz mega zenada by byla
                  • gacusia1 Nie przesadzaj 15.04.09, 19:15
                    Jaka zenada? Wyobraz sobie fabryke i tasme produkcyjna chociazby.
                    Odchodzisz sobie bez zapytania a Twoje zadanie leci dalej
                    niezrobione...Jak jestes sobie szefem to pytac nikogo nie musisz.
                    Pracowalam w kilku roznych firmach i w kazdej z nich trzeba bylo
                    zapytac o zgode na opuszczenie stanowiska pracy.
                    • deela Re: Nie przesadzaj 15.04.09, 19:16
                      ja mam zawsze samodzielne stanowiska
                      :o
                      zazwyczaj sama organizuje sobie prace i nie lub8ie jak ktos mi sie w ta
                      organizacje wpierdala
          • babowa Re: Hehehehe!!!! n/t 15.04.09, 18:37
            dobra dobra z tym paleniem bo to sie nalezy wink

            mój maz szanowny płaci panom za godzine konkretnej pracy i za ich
            przyjemności kilkurazowe tez ma bulić?

            chyba to nie halo małe bo mi nikt nie daje np.na gume do żucia w
            czasie pracy, zreszta godz.pracy pana wynosi więcej niz paczka
            gum,panów jest kilku wiec miesiecznie popalanki panów trochę mnie
            kosztują

            proste jak ma sie interes własny to przyjemnosci czyjes na nasz
            koszt nie sa nam obojętne
            • gacusia1 Prosto i na temat Babowa. 15.04.09, 18:45
              Boli wtedy gdy z naszej kieszeni idzie i boli gdy ONI moga a MY
              nie .-)
              • wilma1970 Re: Prosto i na temat Babowa. 15.04.09, 19:24
                U mojej teściowej w pracy jest dodatek dla niepalących, nie z duży, ale jednak.
                Ma się wybór: palisz - dostajesz mniej kasy.
                To duża firma, rozliczająca karty kredytowe. Trzeba być czasem pod telefonem i
                napieprzać w klawiaturę.
    • slimakpokazrogi Re: Palaczki iniepalaczki co Wy na to ? .-p 15.04.09, 21:29
      pracowałam w firmie, gdzie praca była jak przy taśmie, tzn nie można
      było odejść ze stanowiska bez wiedzy kierownika. Każdemu
      przysługiwała przerwa 30 min na obiad i papierosa oczywiście. W moim
      zespole (byłam kierownikiem) palacze chodzili na jedną dodatkową
      przerwę na papierosa, a niepalący na jedną dodatkową przerwę na
      kawę. Żeby było sprawiedliwie. Paliłam 10 lat, od 4 nie palę, więc
      rozumiem jednych i drugich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka