Ja myślałam że tego się nie zapomina. W młodym wieku

jeździłam bez rowerka
nigdzie się nie ruszałam ale kiedy przesiadłam się na 4 kółka to jakoś z
rowerem do czynienia nie miałam. Ok 4 lat rowerem nie jeździłam w każdym badź
razie. Wczoraj nadarzyła sie okazja żeby pojeździc- ale kwas ludzi na ulicy
multum a ja robie przymiarki i ruszyć nie mogę. Po kilku próbach w końcu mi
sie udało ale zakwasy mam dzisiaj takie ze nie mogę nogami ruszać