Ostatniocoraz czesciej mnie to dopada i nie potrafie nad soba zapanowac

Powody zazwyczaj sa blahe. a to dziec nie chce spac, a to cos nie po mojej
mysli pojdzie itp. a mnie ogarnia taki szal, jakbym conajmniej wyprala kupon
totka na ktorym milion wyglalam. Cos we mnie wzbiera, cala sie gotuje,
zaczynam sie trzasc i jedyne co potrafie z siebie wydobyc, to wrzask

Potem
dopadaja mnie wyrzuty sumienia i rycze. nosz kurwa, czuje sie jak jakas
pierdolnieta ostatnio

maz juz nie wie jak mi pomoc, ja sama nie wiem co ze
soba zrobic. tabsy uspokajajace na goowno sie zdaly, bo po nich tylkspac mi
sie chce. To chyba juz czas na pomoc specjalisty...;/