Dodaj do ulubionych

wilma, miałaś postraszyć

19.04.09, 21:36
i co? Kiedy?
Obserwuj wątek
    • endi100 Re: wilma, miałaś postraszyć 19.04.09, 21:56
      Ja też czekam z niecierpliwością na jakąś opowieść z dreszczykiem.
    • wilma1970 Re: wilma, miałaś postraszyć 19.04.09, 22:20
      Proszę bardzo.
      It was a dark and stormy night...
      Miałam 9 lat i na wakacjach w ośrodku wczasowym przypałętałam się do grupy
      nastolatków, jako takie piąte koło u wozu, tolerowali mnie bo niewiele się
      odzywałam. Kiedyś wpadli na pomysł wywoływania duchów, tak z talerzykiem i
      alfabetem. Nic z tego nie wyszło, choć ja miałam cały czas wrażenie, że gdybym
      to ja odważyła się wtedy odezwać i tym samym zwrócić na siebie ich uwagę, to
      duchy by się pojawiły.
      Kilka dni później na stołówce ośrodka podszedł do mnie facet (wtedy bardzo stary
      koło 30.) i zapytał się, czy wiem, że jestem medium. Śmierć frajerom, bujać to
      my, ale nie nas! Już nie takie podrywy słyszałam staruchu! Ale powiedziałam, że
      nie, że tylko ja tak z kolegami, że to oni, ja nic nie zrobiłam złego. Ale on
      spotkał się z tymi dzieciakami i tego samego wieczoru wywoływaliśmy duchy.
      Tylko, że ja trzymałam ręce nad talerzykiem.
      Motyw jak z Kopciuszka, co nie? tylko, że nie tańczyłam z najpiękniejszym
      kawalerem, nie byłam najpiękniejsza - okazało się, że gadam z duchami. Fuck!
      No i dalej ten spirytystyczny standard - Hitler (przeklina), Kaligula (chciał
      zrzucić talerzyk) te rzeczy.
      Potem w domu męczyłam te duchu codziennie. Są strasznie bezwolne. Nie znoszą
      kiedy jemy w ich obecności - bardzo łagodny duch wściekł się na mnie kiedy
      przyniosłam talerz z obiadem, potem przeprosił i wyjaśnił.
      To dla mnie była codzienna zabawa, jak to dla dziecka. Nie zdawałam sobie sprawy
      z konsekwencji i przykrości dla tych duchów. Prosiłam o zdmuchnięcie świeczki,
      ale spokojne duchy nie są w stanie - tylko te złe i pobudzone.
      Ciekawe, że nigdy nie przyszedł do mnie mój tata. Choć ja stale czuję jego
      obecność, wtedy nie skorzystał z tej formy komunikacji.
      Potem ksiądz mnie strasznie postraszył na spowiedzi i więcej tego nie zrobiłam.
      Tylko raz poczułam po latach złego ducha. Karmiłam dziecko w pokoju, a w kuchni
      mąż udzielał korepetycji. Poczułam obecność kogoś bardzo rozgniewanego, wołałam
      męża, ale on mnie słyszał. Dopiero po ok. pół godzinie wszedł do pokoju i na
      serio przestraszył się mojej reakcji. Sam jest sceptykiem, ale przekonał się,
      gdy rano okazało się, że nasz sąsiad powiesił się w piwnicy, chciał w ten sposób
      ukarać swoją niewierną żonę.
      Tyle, ale jak widać nawet wywoływanie duchów można zrutynizować. "Taka praca"
      • magiczna_marta Re: wilma, miałaś postraszyć 20.04.09, 08:24
        Wilma- a innowymiarowcow tez widzisz czasami?
      • bernimy wilma 20.04.09, 08:44
        Hej medium, a czy duchy mogą mówić? No bo skąd wiesz, że duchy
        czegoś nie znoszą? I jeszcze jedno pytanko jak do medium: może wiesz
        dlaczego niektóre duchy się pojawiają (np. coś chcą przekazać,
        dokończyć, pożegnać się czy po prostu przy nagłej śmierci czują, że
        wiele spraw nie dokończyli itd. ) a inne, mimo, że podobne sytuacje
        to się nie pojawiają?
        • wilma1970 Re: wilma 20.04.09, 10:21
          Nie jestem ekspertem.wink Kontaktowałam się z duchami jako dziecko i ten kontakt
          siłą rzeczy był infantylny. Teraz pewnie zdałabym im inne pytania. Wtedy
          interesowało mnie przede wszystkim za kogo wyjdę za mąż.wink i tu akurat, muszę
          przyznać - trafiły.smile
          Nie, nie widzę duchów. Całe szczęście. Ale wierzę, że każdy ma ukryte trzecie
          oko i można je wyćwiczyć, lub uaktywniać. Ja czasami jak się skupię, wiem, gdzie
          leży coś zagubionego. Ale tylko czasami - mam za mało wiary w siebie.
          Afekt, który każe ludziom po śmierci wracać na ziemię musi być naprawdę silny.
          Ale czy to będzie zemsta, czy ukryta polisa zależy pewnie od czyichś odczuć. Mam
          wrażenie dla ludzi z tamtego wymiaru nasz świat jest nieciekawy.
          Komunikator - talerzyk leży (stoi?) na stole, a ja tylko zbliżam ręce, by go
          wzbudzić, nie dotykam go. Gdy byt (?) jest silny potrafi go zrzucić ze stołu.
          Żadne świeczki, czy ciemności nie są potrzebne. Robiłam to za dnia, w trakcie
          odrabiania lekcji. To było okropne.
          Takie tam...
          • aniuta75 Re: wilma 20.04.09, 10:24
            O kurcze nawet nie wiem czy Ci zazdrościć czy nie tych zdolności smile.
    • jowita771 Re: wilma, miałaś postraszyć 23.04.09, 11:25
      Do góry, dziewczyny, co z tym straszeniem? Czarnataka, miałaś też napisać
      historię o duchu w bunkrze i jeszcze jakimś innym duchu. Tak lubię takie
      historie czytać, a Wy w kulki lecicie,.
      • bernimy Re: wilma, miałaś postraszyć 23.04.09, 11:44
        Też czekam big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka