jak każda aktywność fizyczna kończy się dla mnie źle

kiedyś zaczęłam 6 weidera - jak mnie pierdolnęło w krzyżu po niespełna 2
tygodniach ćwiczeń, to później przez tydzień byłam w stanie li i jedynie leżeć
na płasko i jęczeć.
musiałam zrezygnować.
teraz zaczęłam biegać - pełnia szczęścia - i co kurwa - nogi mi puchną

z każdym dniem jest gorzej

teraz to już raptem parę kroków przebiegnę i czuję, że noga nadyma mi się jak
bania

i to tylko prawa!
dzisiaj miałam prawą łydkę 2 razy większą niż lewą

no i jak ja mam schudnąć

normalnie zaczynam być w depresji

i jeszcze spanikowałam z tą nogą, czy mi się jakieś zatory nie robią czy cuś,
bo od tej antykoncepcji to niby mogą takie cuda się zdarzać

czemu zawsze mam pod górkę, no czemu?