Dodaj do ulubionych

Teraz troche mi przykro

28.04.09, 16:05
wiecie co... Moja tesciowa nie byla nigdy specjalnie wylewna ani skora do
pomocy. Z wnukiem byla na spacerze raz i ogolnie nie zalezy jej wcale na
kontaktach z mlodym. Niedawno corka jej siostry urodzila coreczke i tesciowa
kociokwiku jakiegos dostala. Podnieca sie zdjeciami, zaprasza na wakacje ( "
ty sobie odpoczniesz a ja z mala bede spacerwac"). No i do tej pory jakos
sobie tlumaczylam, ze przeciez nie kazdy musi szalec na punkcie wnuka, ludzie
rozni sa itp. I jest mi przykro, ze nasz mlody odstawiony na bok, a corka
chrzesnicy ulubiona. Chyba moze byc mi przykro, nie? Bo na ematce pewnie by mi
napisaly, ze nie moze big_grin A potem sie baba dziwi, ze wlasny wnuk sie jej boi,
jak prawie jej nie zna uncertain
Obserwuj wątek
    • attiya Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 16:09
      olej - przynajmniej nei wtraca sie
      • hellious Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 16:13
        Olewam, bo co innego moge, ale wqrza mnie to troche. a potem leca teksty, ze
        dziwne to moje dziecko, bo sie babci boi. a babcia pieprzy pani w kiosku ze ja
        taka zla synowa, bo jej wnuczka nie przyprowadzam. Ile razy chcialam, tyle razy
        odmowila, wiec przestalam.
        • zocha16 Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 16:21
          mogę Ciebie zrozumieć, bo mi też byłoby przykro. Ja tu nie mam ani
          matki ani teściowej - więc nie mam z tym problemu. Moja mama mieszka
          w USA, a teściowa 400 km ode mnie i wychowuje wnuka mojej
          szwagierki. Generalnie szwagierka wywiozła go do matki jak miał 5
          miesięcy - teraz idzie od września do zerówki - i od tego czasu
          tesciowa sie nim zajmuje. Mojego syna widziała raptem może 4 razy,
          nawet na chrzciny nie przyjechała, bo przciez musiała sie zajmować
          drugim wnukiem.
          Genralnie wisi mi to, ale od kiedy jest taka sytuacja, nie pomagam
          teściowej w żaden sposób - szczególnie finansowy - bo nie ma
          pieniędzy nie dlatego ze jej nie starcza z emerytury, tylko dlatego,
          że utrzymuje drugiego wnuka.
          Tak więc rozumiem Cię że jest Ci przykro.
    • mathiola Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 16:15
      przykro może ci być, ale do miłości nikogo nie zmusisz. A ty zrobiłaś wszystko,
      żeby wnuk z babcią nawiązali kontakt?Bo jeśli tak, to coż..... jest jak jest i
      co poradzisz?
      • hellious Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 16:17
        Z propozycjami ich spotkan wychodzilam tylko ja, lub maz. Sama tesciowa nigdy
        nie zadzwonila, czy moze go gdzies zabrac, czy zebym przyrowadzila go do niej.
        Widza sie praktycznie tylko w swieta, lub przypadkiem na miescie.
      • liwilla1 Re: Math 28.04.09, 16:40
        do milosci nie mozna zmuszac, ale babcia wnuka kochac powinna, a przynajmniej
        nie okazywac, ze woli wnuczke siostry. wyjatkowo denne zachowanie.
        ja rozumiem Hell, mnie tez wkurwia moj ojciec, ktory faworyzuje moja mlodsza
        corke nad starszego synka. musze go opieprzyc.
    • panna.migotka777 Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 17:11
      Smutne to że można tak olewać drugiego człowieka.. Szwagra matka widziała
      swojego wnuka 2 razy: po urodzeniu i w pierwsze urodziny. Chłopak ma teraz 6,5
      roku. Babcia mieszka kilometr od wnuka, nie zadzwoniła nigdy czy coś pomóc czy
      wyjść na spacer. Siedzi w chałupie bo nigdy nie pracowała, głaszcze kota i czyta
      romansidła. Żeby chociaż obiad ugotowała..
      • granadax Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 17:16
        ja mysle, ze nie musi, ale za to ze owego kota zamiast wnuka glaszcze i
        romansidla zamiast bajek trenuje, tez bym ja do kąta postawila...
        • agusia79-dwa Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 17:23
          Nie musi się nim zajmować, ale tobie może być przykro. Mnie też było
          przykro jak teściowa przyjeżdżała do swojej siostry i jej wnuczki, a
          mojej córki nie chciała odwiedzić. Teraz po prostu przestałam się
          przejmować. Skoro wnuczka ją interesuje przez 5 minut to jej sprawa.
    • karra-mia hell opowiem ci coś 28.04.09, 20:56
      moja teściowa to taka słodziutka babcia, ile to się ona wokół
      naopowiada, ze z mlodym do zoo pójdzie, że młodego na rower weźmie
      itd i co??? I gówno! Jak był malutki to nie szła, bo się boi, co by
      było gdyby płakał, teraz jak ma 2,5 roku, to gada i gada, ale w
      eter, a i tak go nie weźmie i do Parku Kultury sobie jedzie na
      spacer i młodego szuka, czy on aby tam nie jest. nosz kurwa sam ma
      być?? jak będzie tam ze mną, to ona mi do niczego nie potrzebna już
      nie? No i ostatnio się nagadała wszystkim, ze przedszkole nam
      załatwi, bo ma znajomości i co? i juz do jednego się nie dostaliśmy,
      czekamy na wieści z dwóch pozostałych, ale tam też już rekrutacja
      zakończona, a teściówka nie zadzwoniła, bo... nic nie mówiłam o
      przedszkolu, a kurwa ciągniemy temat już od 2 miesięcy!!
      Więc ty masz luz, bo się w ogóle nie interesuje, a ja mam przejeb,
      bo ona się nie interesuje, ale wszystkim wokół rozpowiada, że nam go
      prawie wychowujeuncertain
      • alajna2 Re: hell opowiem ci coś 28.04.09, 21:27
        wiesz moja teściowa przez 17mcy zajęła się moją córką przez pół
        godziny, gdy mój M był u lekarza, po prostu ręce od opieki umywa. i
        jest tym bardziej przykre, ze wnuki od mojej szwagierki na wakacje
        chce wziać, ja ma na to sposob: olewka! co innego pozostaje
    • 18_lipcowa1 hellious 28.04.09, 21:18
      Nie dziwie Ci sie.
      Jak sie jest w ciazy -co wiem z doswiadczenia albo ma sie dziecko (
      co mi sie tylko wydaje, ale mysle ze mam racje ) to sie oczekuje
      zainteresowania od najbliszych.
      Nie mowie o calym swiecie.
      Mowie o mezu/partnerze/ojcu dziecka i dziadkach z obu stron. Mam
      podobna sytuacje,gdyz ojciec mojego meza wie o mojej ciazy od
      poczatku (zostal poinformowany jako przyszly dziadek, z szacunku
      oczywiscie ) a ani razu nie zapytal o samopoczucie, wyniki badan,
      zero odzewu po prostu ( a poprztykal sie z moim mezem a nie ze mna i
      moja ciaza )- nawet nie wie czy to dziecko zyje, jest. Po prostu nic.
      Zero zainteresowania, podczas gdy moi rodzice i tesciowa z mezem sa
      na biezaco, pytaja, dzwonia, oczekuja na kazda informacje.To jest
      normalne w kochajacej sie rodzinie.
      Twoja tesciowa zachowuje sie co najmniej dziwnie i na Twoim miejscu
      bym jej powiedziala o swoich przemysleniach.Nie dziwie sie,ze Ci
      przykro. Tacy ludzie sami pracuja sobie pozniej na swoj los, placza
      ze dzieci i wnuki sie nimi nie interesuja, ze niewdzieczne itp. a
      zawsze jest tak, ze co wlozysz to wyjmiesz.
      Ja bym powiedziala wprost- zapytala o co chodzi.
      • 18_lipcowa1 Re: hellious 28.04.09, 21:23
        Dodam tylko,ze nie sadze by wiele sie zmienilo dla 'dziadka' kiedy
        sie moje dziecko urodzi.
        • hellious Re: hellious 28.04.09, 22:15
          Spotkalam ja dzis, stala z kolezanka. I co bylo? " no daj babci buzi.. nie dasz?
          a to dzikus... " No dfzikus kurwa, ze z obca baba sie nie chce calowac...
          • 18_lipcowa1 Re: hellious 28.04.09, 22:18

            Ona sama jest dzikus.
            Tym bardziej bym powiedziala i to przy kolezance. Zeby jej sie
            glupio zrobilo. A tak poza tym olej, nie zmusisz do niczego, a
            niektorzy ludzie tak po prostu maja.
          • agik82 Re: hellious 28.04.09, 22:21
            wcale się nie dziwię, że jest ci przykro, durne babsko z tej twojej teściowej,
            olewaj babę , bo i tak się pewnie nie zmieni, szkoda tylko dzieciaka
    • exotique Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 22:38
      nagroda dla niej bedzie, jak sie synek Ciebie przy niej zapyta ktoregos razu-
      Mamo, a czemu ja te pania musze calowac????
    • doniak0 Re: Teraz troche mi przykro 28.04.09, 22:39
      podtrzymuję... zlej babę !!!Nie chce proszę bardzo- A dzień Babci nich sobie
      obchodzi z druga wnuczką!!! Jeszcze ja życie doświadczy- bo najczęściej tak
      jest, że te najbardziej kochane, wypieszczone, odwdzięczają się, ale niestety
      nie tym samym !!! U nas to samo, ale odnośnie synów- Teściowa właśnie jest w
      momencie przekonywania się, jak bardzo jej młodszy synuś martwi się o nią !!!
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Teraz troche mi przykro 29.04.09, 09:02
      moja taka sama, raz tylko była u małej. Jak my pojechaliśmy to słowem nawt nie
      zapytała o małą tylko zaczynała z progu opowieść o drugiej wnuczce (opowieść
      niekończącą się) moje dziecie uważa teraz ze to nie jest jej babcia tylko to
      jest babcia tej drugiej wnuczki a dla niej to jakaś daleka ciotka
      • hellious Re: Teraz troche mi przykro 29.04.09, 09:14
        Zeby to jeszcze byla jej wnuczka, ale to wnuczka jej sieostry. Swojego wnuka ma
        jednego i wiecej nie bedzie miala ( maz jedynak i wiecej nie planujemy) A kij
        jej w oko, niech mnie w dupe pocaluje. Jak bedzie kiedys chciala cos od mlodego,
        powiem zeby sobie do wnuczki siostry jechala, bo moje dziecko sie jej boi.
    • krolowazla Re: Teraz troche mi przykro 29.04.09, 09:18
      Wiecie tyle się teraz mówi, że dziecko musi mieć kontakt z dziadkami, bo to
      pozwala kształtować odpowiednio jego psychikę.

      Ale ja nie pamiętam, abym jakoś szczególnie zrzyta była z babcią czy dziadkiem.
      Dziadków ze strony ojca jakoś nie bardzo nawet lubiłam, byli bo byli i wszystko.
      babcia ze trony mamy, zabierała mnie czasami do siebie na wakacje. jakos nie
      czuje, że gdybym nie miała kontaktu z dziadkami to bym miała jakąś psychike
      zlasowaną.

      Więc moja droga jeśli babcia olewa wnuka, to miej to w nosie. Jeśli Twój syn
      bedzie z tego powodu ubolewał, to wtedy zareaguj i pogadaj o podejściu babci do
      wnuka. W innym przypadku ja bym milczała.
    • bernimy Re: Teraz troche mi przykro 29.04.09, 09:23
      Wcale sie nie dziwię, masz prawidłowe odczucia. Głupia babcia. Ja
      zawsze powtarzam, na miłość wnuków trzeba sobie samemu zasłuzyć,
      matka nie może mówić: musisz kochać babcię czy dziadka. Nic nie
      musi! Jak babcia o kontakty nie zadba, to Jej sprawa. Ja bym tylko
      jasno mężowi powiedziała to, aby w przyszłosci stara mu nie wmawiała
      z płaczem, że wnuczej Jej nie kocha bo Ty go tak podpuściłaś! Miłość
      wnuczka trzeba sobie samemu wypracować!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka