..dzwoni do mnie non stop jakbym specem była.
Osiem lat brała tabletki antykoncepcyjne i od 3 miesięcy nie bierze
bo starają się o dziecko,sama do końca nie jest zdecydowana czy chce
dziecka czy nie,ale ok,nie mieszam się.
Od 2 miesięcy nie ma okresu,a ostatni raz kochali się 7 dni przed
miesiączką(jej zdaniem wtedy nie można zajść w ciąże)2 dni temu
zrobiła test i wynik negatywny,więc dziś poszła do lekarza po
tabletki na wywołanie okresu,lekarz przepisał Cilest i kazał brać 3
dziennie przez 5 dni,przy okazji kupiła też jeszcze jeden test.No i
zrobiła go i wyszła po kilku minutach jasna druga kreska no i teraz
nie wiadomo co.Czy to wczesna ciąża czy test nieteges.21 maja idzie
na usunięcie migdałów,a nie może przy operacji mieć miesiączki
dlatego po tabletki poszła dziś,żeby skończył się do operacji.Jeśli
ta ciąża jest to nie może wziąć tych na wywołąnie okresu,a lekarz
kazał jej przyjść za tydzień w czwartek,dodam że do idioty chodzi
prywatnie i płaci 150 zł za wizyte.I co mam jej powiedzieć bo nerwowa
i non stop wisi mi na słuchawce czy ja też miałam kreskę jasną na
teście