magiczna_marta
08.05.09, 12:50
Siedze sobie prawie na golasa, dziec starszy spi, mlodszy proboje
dorwac zabawke ktora mu powiesilam na palaku, obiad wstawiony a ja
mam na wszystko czas.
Gdybym tylko przestala wydzwaniac to by bylo idealnie, moglabym
zmienic nr, ale nie zmienie, na zlosc wlasnie nie bede odbierac od
niej.
I internet normalny w przyszlym tygodniu miec bede.
A stary moj wyslal jej pisemko poleconym, ze przysluguje jej prawo
pierwokupu jego czesci, a jak nie bedzie chciala to sprawa idzie do
sadu, zaparl sie ze zrobi z nia porzadek.