Dodaj do ulubionych

ja wiem ze juz bylo milion razy, ale...

10.05.09, 18:43
w lipcu z niemezem wybieramy sie na wesele. Ja nie pracuje, pracuje tylko on,
ale za granica, oszczedzamy jak sie da, zeby byl tam jak najkrócej,jak damy
kuzynowi 200 zl do koperty to bedzie głupio? wesele daleko, a tu jeszcze
fryzjer przynajmniej... kiecke jakas wygrzebie...
Obserwuj wątek
    • dlania Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 18:47
      Zalezy jak duże wesele. jak duże to i stówka ujdzie, a dwieście na pewno jest ok.
      • tomelanka Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 18:50
        130 ok osob
    • esofik Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 19:01
      myślę że 200 jest w sam raz
      z tego co wiem daje się mniej więcej tyle ile wynosi koszt jednego
      weselnika (tzn ile kucharka/restauracja bierze od gościa)
      oczywiście jeśli ktoś ma życzenie lub możliwości może sypnąć więcej
      • asiaiwona_1 Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 19:04
        o matko. Nie nawidzę teorii, że daje się tyle, żeby pokryć koszty
        gościa. Daję tyle na ile mnie stać. I nie obchodzi mnie, że ktoś
        "wyda" na ugoszczenie mnie 1000zł. Jeśli będzie mnie stać tylko na
        stówę to dam stówę. A jakby mnie było stać na 10 000 to dam tyle.
        • esofik Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 19:10
          jasne, że dajesz tyle ile chcesz i możesz

          ale gdybym nie miała kasy, wolałabym nie iść wcale, niż dać kopertę
          z wycinkami z gazet
          • tomelanka Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 19:46
            nie no bez takich mi tu tongue_out
            • bryanowa-1 Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 19:50
              dajesz tyle na ile cie stac.
            • esofik Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 20:31
              tomelanka bez urazy, to nie była wycieczka osobista wink
              • tomelanka Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 22:13
                wiem, wiem, jak rowniez to ze daje sie tyle ile sie moze, macie mi po prostu
                napisac czy ta kwota jest ok czy nie smile ale nie w kontekscie tego, co by bylo
                gdybym miala duzo pieniedzy tongue_out
    • karra-mia Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 20:11
      jak dla mnie kwota oksmile
      • l.e.a Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 20:42
        A ja bardzo nie lubię prezentu w postaci kasy, no chyba,że młodzi
        chcą pieniądze. Wolę oryginalne, osobiste prezenty. Tak było w
        przypadku mojej kuzynki, nie chciałam dawac 200zł a tyle mogłam i
        zamówiłam u pewnej artystki dwa anioły - z imionami nowożeńców i od
        kuzynki wiem, że mieli z tego prezentu ogromną radośc i cieszą ich
        do dziś. Przykład aniołów artystki:
        https://tiny.pl/z8hj
        https://tiny.pl/z8qh
        https://tiny.pl/z8qq
        • asiaiwona_1 Re: ja wiem ze juz bylo milion razy, ale... 10.05.09, 20:45
          a my dostaliśmy od mojego m siostry ciotecznej ręcznie robione (przez
          jej ojca) olbrzymi wałek i tłuczek - takie z drewna. I na tym jest na
          tabliczce wygrawerowana dedkacja. Jak dla mnie super prezent. Teraz
          molestuję męża, żeby mi to w kuchni zawiesił
        • bei Lea 10.05.09, 20:52
          piękne te anioły, jesli przeczytasz, prosze przyślij mi "namiary"
          pani, która je tworzy.....
        • l.e.a Bei :) 10.05.09, 21:09
          poszło na gazetowego smile
          • tomelanka Re: Bei :) 10.05.09, 21:28
            nie, w zaproszeniach jest wkładka o pieniądzach tongue_out
            • zuzanka79 Re: Bei :) 10.05.09, 21:47
              tomelanka napisała:

              > nie, w zaproszeniach jest wkładka o pieniądzach tongue_out

              Ale jaja sobie młodzi robią. A nie napisali ile wynosi minimum? Bo
              jeżeli ja dostałabym zaproszenie na wesele i wewnątrz byłaby
              takowa "wkładka" to z przekory kupiłabym prezent: pościel, ręczniki
              czy cuś wałśnie w okolicy dwóch stów, nawet gdybym mogła wsadzić do
              tej koperty i 500 zł. A co wink
              • esofik Re: Bei :) 10.05.09, 22:12
                a potem w szafie: 5 mikserów, 3 żelazka, 2 serwisy do kawy, kilka
                zestawów pościeli i ręczników kolorystycznie nie pasujących nawet do
                doopy i sokowirówka nikomu nie potrzebna...
                A za uzbieraną kasę mogliby pojechać w podróż poślubną lub kupić
                lodówkę

                Warto poznać potrzeby nowożeńców, po to aby sprawić przyjemność
                prezentem.
                • tomelanka Re: Bei :) 10.05.09, 22:43
                  mi to nie przeszkadza, wola kase, dostana kase, nie robi mi to smile ja tez bym
                  chyba wolala, ale jakbym dostala prezenty, to czy brzydkie czy nie, starałabym
                  się je wykorzystac, a nie ze recznik be bo do niczego nie pasuje, trudno, gorzej
                  by bylo z niepasujaca posciela, tzn niepasujaca rozmiarem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka