basia0212
10.05.09, 22:50
Mój pięciolatek zaczął używać takich zwrotów: kurcze pieczone, blade, kurka
wodna.Nie wiem skąd to usłyszał, może od 11 letnich kuzynów, może z bajek...
bawił się ostatnio z wnuczkiem sąsiadki i ona stwierdziła, że moje dziecko
klnie jak szewc...!? nie miałam pojęcia jakich wyrazów syn użył, nie wierzyłam
że klnie, bo nie ma kontaktu w ogóle z wulgaryzmami, dyskretnie przypytałam
jakie to brzydkie słowa u sąsiadki mówił, no i mi powiedział właśnie te
kurczaki pieczone...
Wcześniej nigdy z jego ust tego nie słyszałam, zaskoczona byłam, że jednak
ciut prawdy w tym co sąsiadka mówiła jest. No ale to przecież nie
przekleństwa.!! Oduczać go tego? czy w ogóle nie poruszać tematu, może
zapomni...A może zaakceptować, że czasem powie kurcze pieczone... Czy to coś
takiego bardzo brzydkiego i niestosownego?