Czarnataka mnie natchnęła

Dziewczyny co Wy kupujecie w nadmiarze: ilościowo, sztukowo. I już w
zasadzie po przyjściu do domu jesteście świadome tego, że bez sensu
coś kupiłyście, ale głośno się nie przyznacie, no bo wiadomo?! Macie
takiego fioła zakupowego na jakimś punkcie?
Ja tak kupuję: bieliznę, rajstopy, skarpetki. Bez sensu totalnie
No i jeszcze ubranka dla Małej, nawet nie zdąży nieraz założyć
czegoś chociaż raz, bo nie trafię z rozmiarem

Kiedyś dawno temu były też buty, ale na szczęście już nie