18_lipcowa1
11.05.09, 14:05
Troche mnie zastanawia taka sprawa, w sumie troche z CIP, a troche z
prywatnych obserwacji...
np.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=95117578&a=95117578
Jak Wy kobiety mowicie o swoich narzadach? Tzn tak, np. na forum
medycznym, czy u lekarza? Bo ja nazywam to pochwa, krocze, lono -
tak normalnie jak lekarze mowia,a takze jak mowia- dorosli ludzie.
Bo mnie to zastanawia jak dorosla baba, co sie mezem o dziecko stara
nie moze wymowic a czasem i napisac tego slowa- pochwa, krocze,
lono, tylko pisze ' miejsce oczywiste', 'piwonia' czy jeszcze bog
wie jak.
Ja rozumiem zartobliwa wersje- grazynka ( ja tez mowie czasem
cipka ), ale tutaj to byly jaja, a na cipach siedza baby ktore
naprawde sie chyba czerwienia na slowa pochwa, seks ( przytulanko ),
plemniki ( zolnierzyki).
Ja nie wiem ,to ludzie wala sie po domach jak kroliki, lykaja sperme
partnera, ogladaja pornole a slowa oczywiste, naturalne nie przejda
im przez gardla?
Taki infatylizm przebija przez to,taka sztucznosc.