12.05.09, 09:12
tyle wyplaty dostal malzon w tym miesiacu.. O 250 zl mniej niz zwykle. Kuzwa,
za te 2 tysie ledwo wyzylismy a teraz to pewno zbraknie... Chyba ze caly
miesiac na zupce na kosciach tongue_out
Obserwuj wątek
    • pati.kowalska1 Re: 1750 12.05.09, 09:15
      hell, dacie radę tongue_out
      zobacz, jak mozna sobiie menu urozmaicić:
      gotujesz rosół (wkładka mięsna to 30 dkg szpondru i mały kawalek
      piersi z kurczaka_.
      resztę piersi zamrażasz.
      rosół jecie pierwszego dnia, drugiego dodajesz pomidory i masz
      pomidorową.
      mięso wyjmujesz i robisz z niego nadzienie do pierogów lub
      pasztecików.
      z warzyw mozesz zrobić sałatkę jarzynową (ofkors musisz troszku
      dodać).

      4 dania z jednego rozołu :p tongue_out tongue_out

      dacie radęsmile
      • e.logan Re: 1750 12.05.09, 09:36
        ta warzywa na salatke, miecho na cos tam to co ona moze z tej niby
        zupy zjesc , bo miecha i warzyw nie? wode?
        • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:40
          hehe, wodziankabig_grin
    • krolowazla Re: 1750 12.05.09, 09:16
      No może być ciężko. Policz dokładnie ile ci zostanie po opłaceniu rachunków i
      innych stałych opłat. Napisz ile ci zostało na samo jedzenie. Umodzimy Ci jakies
      menu na cały miesiąc big_grin
      • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:19
        Bez rachunkow zostanie mi jakies 1000-1100. W zaleznosci jak duzy za prund
        rzyjdzietongue_out
        • agik82 Re: 1750 12.05.09, 09:20
          łatwo nie będzie, ale dasz radę, bo jak nie ty to kto?
        • m.i.n.e.s Re: 1750 12.05.09, 09:47
          hellious napisała:

          > Bez rachunkow zostanie mi jakies 1000-1100. W zaleznosci jak duzy
          za prund
          > rzyjdzietongue_out


          No to teraz bierzesz 4 koperty na kazdy tydzien po jednej, wkladasz
          po 250 zl do kazdej i trzymasz sie tego.

          Ja tak kontroluje swoje wydatki, bo pomimo iz moj maz wiecej do domu
          przynosi, a i mi wpadla dodatkowa praca, wszystko rozplywalo sie nie
          wiadomo gdzie.

          Dasz rade smile

    • deela Re: 1750 12.05.09, 09:18
      sorka ale za takie pieniadze da sie w ogole zyc?
      my mamy kilka razy wiecej a ledwo przedziemy........ ostatnio wszystko strasznie
      podrozalo indifferent
      • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:19
        Nie da sie ale jak sie nie ma wyboru, to sie datongue_out
        • miarka71 Re: 1750 12.05.09, 09:24
          Hell ty mieszkasz w miejscowości gdzie jest dosyć sporo turystów nie
          myslałaś może o tym żeby jakiś mały kramik założyć z mydłem i
          powidłem?U nas też tak dupowato płacą i wielu znajomych otworzyło w
          Łebie na sezon małe kramiki z pamiątkami i innymi duperelami i jakoś
          sobie radząsmile)
        • lidia341 Re: 1750 12.05.09, 22:32
          Dasz rację. JA mam do końca miesiąca 200, ale w czwartek bede miała zwrot podatkusmile
      • tabakierka2 Re: 1750 12.05.09, 09:21
        deela napisała:

        > sorka ale za takie pieniadze da sie w ogole zyc?
        >

        no, po prostu ma się nieco inne potrzebywink i tylewink
        • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:23
          Nie tabaka, przy takiej kasie to sie juz nie ma potrzebtongue_out Zostaje tylko instynktbig_grin
          • tabakierka2 Re: 1750 12.05.09, 09:25
            no, potrzeba przetrwaniabig_grin

            wink

            a Hellik, nie myślałaś nad jakąś pracą w domu?
            Może jakaś "manufaktura"? wynajem pokoju ( ile macie pokoi?)
            cokolwiek...
            • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:27
              pokoje mamy dwa a poza tym nie po to sie od babci wyprowadzilam, gdzie wqrzalki
              mnie obcy ludzie robiacy syf zeby sobie spowrotem takiego na leb sciagactongue_out Praca
              w domu mogle by byc , nawet mam na oku, ale nie mam na wkladsad Chcialabym z
              kolezanka wejsc w spolke, bizu robic. chcecie to wam pokaze jej aukcje.
          • deela Re: 1750 12.05.09, 09:32
            masz racje hell
            jest taka madra teoria ekonomiczna ktora mowi ze "o stopniu zamoznosci rodziny
            swiadczy procent dochodow wydawany na jedzenie - im wiekszy tym mniej zamozna
            rodzina"
            i tak jesli 80 % dochodow wydajesz na zacie tos bida
            jak wydajesz 20% na zarcie znaczy zes bogata
            wg tej teorii jestem cholernie bogata
            i chyba uz sie przestane odzywac :o
    • bernimy Re: 1750 12.05.09, 09:23
      To faktycznie mało, jęsli to są jedyne pieniądze.
      Ale skoro "tylko" o 250 mniej, a dawaliście radę to dacie, nie ma
      wyjścia, bo takie 250 to mogło na coś nieprzewidzainego wypaść tongue_out
      • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:26
        takze widzicie, ja przy takiej kasie musze miec zaskorniaki na wlasne potrzeby
        bo inaczej cienko siebie widzetongue_out A zaskorniaka czasem babcia mi jakiegos rzuci,
        wiec nie uszczuplam marnego budzetu tongue_out
        • alesio23 Re: 1750 12.05.09, 09:28
          no pewnie że musisz dać radę. Mi nie przychodzą do głowy fajne
          tanie przepisy ale postaram sie coś wymyślić. A moze posprzedawaj
          ciuchy młodego na allegro??
          • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:32
            ciuchy mlodego co lepsze juz poszly, a teraz to on tak je zajezdza ze sie chyba
            nie nadadza do sprzedania...
        • bernimy Re: 1750 12.05.09, 09:30
          Widzę i podziwiam big_grin
          Dacie radę!
          • tabakierka2 Re: 1750 12.05.09, 09:31
            ta biżu chyba jakoś bardzo dochodowa nie jestuncertain ile zarobić? 100zł
            na czysto na miesiąc?
            A może kupuj ciuszki w lumpkach i sprzedawaj drożej ( zgodne to z
            prawem, niech któraś oceni, bo nie chcę kobity do kryminału
            wpedzićbig_grin)
            • teqilaa Re: 1750 12.05.09, 20:40
              90% ciuchów dzieciowych na allegro w ten sposób jest sprzedawana,
              nawet wiem w którym lumpie w Wawie sa niektóre kupowane.
    • karra-mia Re: 1750 12.05.09, 09:35
      hell łączę się z Tobą w bólu, mój czasem też tyle przyniesie i
      powiem z doswiadczenia, że dacie radę. niemożliwe jest, że nagle
      jest się w stanie zrobić coś z niczego, ale tak jestsmile
    • moofka Re: 1750 12.05.09, 09:35
      nie smuc
      dacie rade
      • haja197222 Re: 1750 12.05.09, 09:37
        Hell mój stary tyle zarobił w tamtym miesiącu tongue_out A nas jest piątka. Ekstrema była jak jasna cholera. Wszyscy żyjemy i mamy się nieźle. Więcej nie mam zamiaru tego powtarzac tongue_out Dasz radę smile
    • ajike Re: 1750 12.05.09, 09:36
      przeżyjecie, dacie radę. Mój mążidealny dostaje trochę więcej wypłaty i za każdym razem jak zagląda na konto wścieka sie niemiłosiernie. Skończył dwa kierunki studiów a jego cv ma 4 strony (tyle skończył kursów dodatkowych). Nie wiem skad on bierze kasę na życie bo same opłaty stałe u nas to ponad 2 tys. Ale jakoś dajemy radę.
      • hellious Re: 1750 12.05.09, 09:41
        ja wiem, ze damy smile Zawsze dajemy tongue_out Jak sie z chaty wyprowadzilam, nie mialam
        nawet 5 zlotych a zyje i mam sie dobrzetongue_out Pomarudzic troche chcialam tylkotongue_out
      • pa.trycja Re: 1750 12.05.09, 09:47
        O fak, no to będzie ciężki miesiąc...
    • e-jasmina Re: 1750 12.05.09, 09:52
      hell, ja ci powiem, że mój mąż zawsze zarabiał 2700 a od 2 m-cy tylko 900 zł, co
      ty na to? ale jest teraz na zwolnieniu niestety i nie wiadomo kiedy wróci do
      pracy, u nas rata kredytu to 1200, czynsz, rachunki i życie, ja nie zarabiam
      dużo ok.2 tys. netto i ciężko się przestawić że prawie 2 tys. jest mniej, a
      nadal nie umiem gotować tanich potraw, nie umiem tak nagle zrezygnować z wielu
      rzeczy, chociaż ja może i jeszcze bym umiała ale dzieci nie bardzo, macie jakieś
      pomysły jak przeżyć za takie pieniądze?
    • zawsze-chetna Re: 1750 12.05.09, 10:10
      a można za taka kasę w ogóle wyżyć?

      a gdzie kino, taetr, wycieczki, imprezy, fajne ciuchy i to wszystko,
      co powoduje, że człowiek nie wegetuje, tylko żyje

      poza tym, możesz przecież pójść do pracy
      • moofka Re: 1750 12.05.09, 10:14
        zawsze-chetna napisała:

        > a można za taka kasę w ogóle wyżyć?
        >
        > a gdzie kino, taetr, wycieczki, imprezy, fajne ciuchy i to wszystko,

        w dupie

        wszyscy wiemy ze jestes bogata i masz czysto w domu
        a teraz mozesz juz isc sprzatac i wydawac swoje pijądze


        > co powoduje, że człowiek nie wegetuje, tylko żyje
        >
        > poza tym, możesz przecież pójść do pracy
        • hellious Re: 1750 12.05.09, 13:16
          moofka napisała:

          > zawsze-chetna napisała:
          >
          > > a można za taka kasę w ogóle wyżyć?
          > >
          > > a gdzie kino, taetr, wycieczki, imprezy, fajne ciuchy i to wszystko,
          >
          > w dupie
          >
          >
          hehe, wlasnietongue_out Z reszta w moim miescie nie ma rozrywek typu kino czy teatr,
          wiec i tak bym isc nie moglatongue_out
      • tabakierka2 Re: 1750 12.05.09, 10:14
        ZAWSZE-CHETNA jak Ty to umiesz delikatnieuncertain

        a macie możliwość jedzenia obiadków u teściów/rodziców? My dwa-trzy
        razy w tyg. jemy poza domem, fakt, rodzice nas zapraszają, można
        zaoszczedzić, jeśli jest taka opcjawink
      • krolowazla Re: 1750 12.05.09, 10:18


        zawsze-chetna napisała:

        > a można za taka kasę w ogóle wyżyć?
        >
        > a gdzie kino, taetr, wycieczki, imprezy, fajne ciuchy i to wszystko,
        > co powoduje, że człowiek nie wegetuje, tylko żyje
        >
        > poza tym, możesz przecież pójść do pracy




        dziewczyno nie przesadzaj. Świat się nie zawali jak sobie ciucha w miesiącu nie
        kupisz i do teatru nie pójdziesz.
        • zawsze-chetna Re: 1750 12.05.09, 10:21
          pewnie, że się nie zawali, jak sobie w miesiącu nie kupię, czy
          nigdzie nie pójdę

          ale przez wiele miesięcy, to sobie nie wyobrażam tak żyć
          • dlania Re: 1750 12.05.09, 20:33
            zawsze-chetna napisała:

            > pewnie, że się nie zawali, jak sobie w miesiącu nie kupię, czy
            > nigdzie nie pójdę
            >
            > ale przez wiele miesięcy, to sobie nie wyobrażam tak żyć

            Bo jestes ograniczona i mało rzeczy jestes sobie w stanie wyobrazić - też mi nowina.
      • hellious Re: 1750 12.05.09, 13:15
        Zawsze-chetna ja do pracy bardzo chetnie smile A zostaniesz mi z dzieckiem? Ty
        bogata to pracowac nie musisztongue_out
        • zawsze-chetna Re: 1750 12.05.09, 13:19
          no wiesz, wstydziłabyś się, zostać to ja mogę, ale ze SWOIM dzieckiem

          ja pracowałam jak dzieci były małe, wiele kobiet pracuje, mając małe
          dziceci, skoro one sobie porzdziły, to dlaczego Ty sobie nie
          radzisz?

          aha, Ty masz jedno dziecko, ja miałam dwoje, rok po roku, i dałam
          radę, naprawdę

          a wiesz, dlaczego dałam? bo CHCIAŁAM

          ale po co pracować, skoro można posadzić dupę wygodnie w fotelu i na
          forum ponarzekać, że mąż mało kasy do domu przynosi
          • hellious Re: 1750 12.05.09, 13:22
            wiesz, w moim miescie jest 1 zlobek ( slownie JEDEN)ktory jest przepelniony po
            brzegi. Chocby skaly sraly i mury pekaly nie uda mi sie dostac miejsca dla
            dziecka w nim. Opiekunka by zjadla cala moja pensje wiec nie widze w tym sensu.
            Jak masz dla mnie dobra rade, to chetnie poslucham, ale nie pieprz mi o dupie w
            fotelu, ok? A ilosc twoich dzieci srednio mnie interesuje.
            • tabakierka2 zawsz chętna - forumowa moralizatorka czy maruda?? 12.05.09, 13:39
              big_grin
              • hellious Re: zawsz chętna - forumowa moralizatorka czy mar 12.05.09, 13:45
                Jeden grzyb ale dzieckiem mi sie zajac nie chce... moze to i lepiej? dla dzieckatongue_out
                • tabakierka2 Re: zawsz chętna - forumowa moralizatorka czy mar 12.05.09, 13:46
                  szkoda, że się nie zajmiesmile ale trudno, jak nie to nie - chciałaś
                  dobrze -hihibig_grin
                  • hellious Re: zawsz chętna - forumowa moralizatorka czy mar 12.05.09, 13:47
                    no co ty, ja to tylko z dupa w fotelu bym siedziala, dlatego nie namawialam
                    usilnie bo a noz sie zgodzi tongue_out
                    • tabakierka2 dobrze robisz tej swojej dupce;) 12.05.09, 13:57
                      też bym sobie posiedziała, a tu co? do pracy trza się podnieśćuncertain
                      • hellious Re: dobrze robisz tej swojej dupce;) 12.05.09, 13:59
                        Ja to bym polazla do roboty i to bardzo chetnie, ale kuzwa no, jak? Nie mam
                        nikogo, kto by mogl sie mlodym zajacsad mialam wejsc w uklad z bratowa, ale nie
                        wypalilo i teraz lipasad
                • dlania Re: zawsz chętna - forumowa moralizatorka czy mar 12.05.09, 20:37
                  hellious napisała:

                  > Jeden grzyb ale dzieckiem mi sie zajac nie chce... moze to i lepiej? dla dzieck
                  > atongue_out

                  Weź p[rzestań! Małego zboczonego czyścioszka bys miała w domciu.
                  A wicie co? ta zawsze chętna to chyba lilka - jakis taki sam mentalny podpoziom
                  prezentuje.
            • to_wlasnie_cala_ja Re: 1750 12.05.09, 15:15
              ja już dwa razy zwalniałam sie z pracy bo dzieć po wizytach w żłobku lądował w
              szpitalu, ty sie Hell nie przejmuj ja z takiej samej kasy żyje i w tym studia
              opłacam, a do teatru nie chadzam, kupuję tylko to co konieczne. Da sie zyć a
              dziecku też specjalnie nic nie brakuje
      • maria.ludwika Re: 1750 12.05.09, 20:54
        Gupi bardzo komentarz. Bo nawet nie głupi.
    • krolowazla Re: 1750 12.05.09, 10:16
      Hell 1000 na miesiąc na jedzenie, to nie jest najgorzej. na makaronach też da
      się przeżyć big_grin A kilogram kurczakowych udek czy skrzydełek to 6-8 zł z tego
      masz rosół i drugie, po ugotowaniu ziemniaków.
      • hankaskakanka Re: 1750 12.05.09, 10:35
        ja na zarcie i takie pierdy do domu mam zawsze 1000 zl smile jeszcze zawsze staram
        sie z tego zaoszczedzic cos dla siebie. I chyba dosyc dobrze odzywiam rodzine, w
        kazdym razie nie tylko makaron jedza smile jak dla mnie to spoko, tez mam dziecko
        male. bedzie dobrze, tym bardziej, ze zbliza sie sezon warzywno - owocowy.
        • karolciaa23 Re: 1750 12.05.09, 10:57
          nie jest tak tragicznie, jest wiele osób które by się z tobą z chęcią zamieniły.
          Dasz rade ja też kilka razy byłam w nie ciekawej sytuacji finansowej i jakoś
          cała moja rodzinka żyjesmile
        • zawsze-chetna Re: 1750 12.05.09, 11:00
          z tanich rzeczy polecam placki ziemniaczane, nalesniki, różne racuchy

          z mięsa mielonego, które nie jest drogie można mnóstwo rzeczy robić,
          polecam zapiekankę z makaronem, taniutkie danie

          łazanki nie sa drogie


          tu masz link z tanimi przepisami:
          f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3328086
          w ogóle na kafeterii jest sporo takich watków
          • zawsze-chetna Re: 1750 12.05.09, 11:05
            tu tez sporo znajdziesz:

            f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3144888
            nie mam czasu szukać, ale tam jest sporo wątków z tanimi przepisami
            • anormalia Re: 1750 12.05.09, 11:22
              lacze sie w bolu i oszczednosci
              ja w tym miesiacu przez jebane zwolnienie cale 1325 dostalam
              po kurwa podwyzce
              a w przyszlym bedzie jeszcze mniej, bo jeszcze wiecej na zwolnieniu bede
              tyle ze u nas jeszcze m przynosi
              i kochany na uszach staje by tego wiecej bylo
    • lolinka2 Re: 1750 12.05.09, 14:30
      hellious współczuję szczerze
      u mnie opłaty zżerają znaaaaaacznie więcej (zasrany wynajem i parę
      innych)
      natomiast jeśli nie poświrujesz za mocno i na pocz. miesiąca
      nabędziesz rozsądnie pieluchy, chemię i co tam jeszcze z trwalszych
      dóbr potrzeba, istnieje szansa, że uda się przetrwać. Kiedyś tak
      mieliśmy - żyło się, może nie luksusowo i głownie na marce TiP,
      jedynka i tesco - ale się żyło...
    • hellious Re: 1750 12.05.09, 14:35
      Problem mam taki, ze nie potrafie zrobic zakupow na zapastongue_out Nie potrafie jakos
      okreslic na ile czego starczy tongue_out
      • zuzanka79 Re: 1750 - rwewlacja to nie jest, ale ... 12.05.09, 14:46
        Hellious, ty wiesz, że cię lubię ( za porcelanę i kryształy ;p)
        więc linki ci zapodam, cobyś nam przez ten miesiąc za bradzo nie
        schudła wink. Trzymam kciuki- dasz radę. Oto i on: ( tadammm)
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
        tam na tym forum jest dużo wątków ( jeden nawet przyszpilony)na
        temat taniego (co wcale nie znaczy, że niezdrowego) gotowania. Ja
        ci powiem w tajemnicy, że często z nich korzystam.
        • alesio23 Re: 1750 - rwewlacja to nie jest, ale ... 12.05.09, 20:08
          ja też nie umiem kupować na zapas, poza tym mam wrażenire że jak
          lodówka i spiżarnia są po brzegi pełne to jakoś więcej tego
          jedzenia idzie. kurwa najgorsze jest to że nie za bardzo umiem
          gotować, hell jak coś ugotujesz z tych przepisów co ci dziewczyny
          podesłały to podziel się ze mna wrażeniami (szczególnie czy dużo
          roboty przy tym było)
          • epistilbit Re: 1750 - rwewlacja to nie jest, ale ... 12.05.09, 21:59
            Mam tyle samo pracując lol big_grin
            i powiem Ci że rozsądnie gospodarując da się wyżyć
            luksusy to nie są
            ale zawsze są widoki na lepszą przyszłość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka