Zabójcza lodówka

16.05.09, 14:42
deser.pl/deser/1,83453,6606907,Odor_z_lodowki_zatrul_28_osob.html
przynać sie jak często sp[rzątacie lodówke ?tongue_out
    • roksanaa22 Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 15:06
      O czizys!!!!big_grinbig_grinbig_grin
      Gorsze to niż atak terrorystycznywink
    • ez-aw Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 15:07
      Ale jazda smile Ciekawe ile czasu nikt tego nie sprzątał? Zastanawia mnie coś innego - nikt nie czuł że z lodówki śmierdzi? Rozumiem, że sprzątaczka była po operacji nosa, ale reszta ludzi korzystających na co dzień? I przechowywali tam swoje jedzenie? !!!
      A co do pytania: Przegląd lodówki pod kątem terminów przydatności produktów robię raz w tygodniu (chyba, że coś mi śmierdzi). Rozmrażanie i mycie co kwartał.
    • polinkaz Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 15:30
      No ładnie...smile
      U nas w robocie wisiała karteczka, że wszystkie rzeczy pozostawione w lodówce w piątek będą wyrzucane, i rzeczywiście sprzątaczki ją opróżniały. Kiedyś tak straciłam 2 jogurciki (nie otwarte ofc) z jeszcze 2 tygodniowym terminem przydatności sad Pewnie same zjadły wink

      ---
      Wiktor 2/11/2006 i Gabrycha 15/06/20008
      • polinkaz Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 15:33
        A i jeszcze mi się coś przypomniało... Kiedyś miałam ostre przejście z zamrażarką konkretnie wink. Znajoma mamy podnajęła nam na kilka miesięcy swoje mieszkanko, które stało od kilku lat puste. Ona tam wpadała 1-2 razy w miesiącu tylko zerknąć czy wsio ok. No i po wprowadzeniu się chcieliśmy umyć lodówkę, co by się w niej rozgościć. I co się okazało - że w zamrażarce (takiej wewnętrznej) mieszka indyk - ogromny... jak podszedł lodem to powybrzuszał cały zamrażalnik i prawie lodówkę rozsadził. Pół dnia spędziłam z suszarką żeby go wyciągnąć.
        Nie zdecydowałam się na przyrządzenie go wink

        A i lodówkę musieliśmy wyrzucić, bo raz ruszona, nie była już taka jak dawniej wink)), znaczy się - rozszczelniła się ;-(
    • kuzynkakrzysia Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 16:00
      > przynać sie jak często sp[rzątacie lodówke ?tongue_out

      no właśnie ja dzisiaj takie sprzątanie lodówki mam za sobą, w szczególności
      zamrażarki.
      • dlania Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 18:59
        Ale jak sprzatasz zamrażarke to gdzie wynosisz zawartośc? do ssąsiadki?
        ja juz powinnam stanowczo ją posprzatać, bo wiecznie ktos jej nie domknie i
        ostatnio musiałam z buta lód na szufladach potraktowac, bo sie zamknąć nie
        chciała. Czekam z rozmrożeniem, az wszystko zjemy, ale co chwilka sie zapomne i
        cos kupie.
        a jak często sprzatam lodówke? Hmmm... A to ona sie sama nie oczyszcza?
        • kuzynkakrzysia Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 20:35
          dlania napisała:

          > Ale jak sprzatasz zamrażarke to gdzie wynosisz zawartośc? do ssąsiadki?

          nie, nie wynoszę do sąsiadki smile wstawiam szuflady do wanny, jedna na drugą.
          Gotuję 3 gary wody i wstawiam wrzątek do komór po szufladach. Oficjalnie tak się
          robić nie powinno. Lodówka musi być oczywiście wyłączona. W godzinę czasu zdąży
          się rozmrozić i zdążę posprzątać zanim się wszystko porozmraża. Im bardziej
          zamrażarka jest zmrożona i skuta lodem, tym częściej się włącza, głośniej
          "chodzi" i więcej energii pobiera. Ale o tym to pewnie każdy wie.
          • dlania Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 20:45
            matko, to moja jest potwór prądożerca! Własnie ja nie chce tak jej na gorąco
            rozmrażac, bo 2 latka ma, szkoda mi zepsuć.
            Postaram sie przez ten tydzien powyjadac zapasy, a pozostałe wsadzic - kurde,
            gdzie? No nie wiem!
            • kuzynkakrzysia Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 21:20
              do specjalnej reklamówki, która trzyma dłużej chłód i którą w 'supermarkiecie'
              kupisz.
              Nie zepsujesz w ten sposób lodówki jeśli ją wcześniej wyłączysz. Tylko szybciej
              lód odpadnie. Moja ma dopiero roczek i nic jej nie jest po tym zabiegu. Ale
              faktycznie teraz się rzadko włącza.
    • kocicca73 Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 16:14
      u nas w pracy zaśmierdła się lodówka po śledziku wigilijnym
      sprzataczka w geście protestu że nie została zaproszona na owy
      wieczór nie wchodziła i nie sprzatała przez przeszło tydzień pokoju
      socjalnego..
      gdy zaczęło juz mocno walic, to ja, na ochotnika, zaopatrzona w nową
      pieluche tetrową( miejsce akcji smyk lublin), i płyn milton do
      wirusów i bakterii oraz ogólnodostepne środki czystośći przystapiłam
      do mycia tejże lodówki z pieluchą tetrową na twarzy jak pielęgniarki
      z I wojny św.
      w podzięce kierownictwo puściło mnie godzine wcześniej do domu, co
      nie przeszkodziło im puścić mnie z torbami na koniec stycznia z pracy
      (domniemany kryzys)
    • w_miare_normalna Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 18:51
      raz dwa w tygodniu
      a odmrażam 2 razy w miesiącu bo straszne gowno mamy
    • bryanowa-1 Re: Zabójcza lodówka 16.05.09, 19:48
      ja co tydzień myje lodówke,przed włożeniem do niej świerzych zapasów
      • exotique Re: Zabójcza lodówka 17.05.09, 16:33
        kobieto, narzekasz na brak zajec czy cos?

        ja myje jak widze, ze jest taka potrzeba- i jak mi nie przejdzie ochota.
        potrafie sie i 2 tygodnie zabierac. jeszcze samo mi nic nie wypelzlo z lodowki
        na szczescie
    • agik82 Re: Zabójcza lodówka 17.05.09, 16:56
      masakra!

      u mnie od czrnej lodówkowo-zamrażarkowej roboty jest mamusia, bo mieskamy razem i takie sprzęty mamy wspólne i mamusia, jako że to ona zakupiła lodówkę to sprząta,
      ja choćbym nie wiem jak chciała to nie mogę 'bo nie umiem' jak mówi ostatnia 'akcja lodówka' była w piątek
      • guderianka Re: Zabójcza lodówka 17.05.09, 19:37
        raz na 1,5-2mce - w sensie że wyciągam wszystko i myję. Ale
        jedzeniowe resztki na bieżąco są utylizowane
Pełna wersja