Dodaj do ulubionych

Powzielam pare szczytnych celow.

30.05.09, 07:48
Co mnie do tego naklonilo, ano wczoraj z malzem polozylismy malucha spac,
zjedlismy kolacyjke zakrapiana kieliszkiem wina, poszlismy do lozka,
buszowalismy pol nocy i zasnelismy z dlonia w dloni przytuleni do siebie. Mezu
spal a ja patrzylam sie na te nasze obraczki i tak jakos fajnie mi sie
zrobilo, ze wszystko wraca do normy, dlatego wiec

postanowilam co nastepuje:
bede gotowac
bede mniej sie czepiac niedoskonalosci mojego m, z tusza na czele
bede plywac codziennie 30minut
zrobie wreszcie prawko
i wogole bede milsza dla swiatatongue_out co z tego wyjdzie zielonego pojecia nie mam

ale mam nadzieje, ze wytrwam w postanowieniu poprawytongue_out

a wy macie jakies cele, ktore chcialybyscie w najblizszym czasie zrealizowac?
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 08:38
      tak, od wczoraj mam cel:
      nigdy więcej nie będę głupią, naiwną idiotką
      a z tym się wiąże parę innych haseł
      • serei Karra mia 30.05.09, 09:03
        wydajesz mi sie byc opanowaną i inteligentną kobieta więc nie pisz bzdur smile
      • aniuta75 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:09
        Karra a cóż się stało takiego wczoraj, żeś tak brzydko zaczęła o sobie mówić hmmm?
        • karra-mia Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:16
          wczoraj poraz kolejny się przekonałam, ze za szybko ufam ludziomuncertain
          Miałam kumpelę, która zawsze mogła na mnie liczyc, a to jej psa
          wyprowadzić, bo ona w pracy, dziecku w zadaniu pomóc, rekaw do
          wypłakania uzyczyc, bo się jej zycie wali itd a wczoraj musiała
          sobie odreagować stres, dała wiare jakimś głupim plotkom, bez
          zapytania mnie, czy aby na pewno tak jest i strzeliła fochem,
          powiedziała parę niemiłych słów. I dlatego od wczoraj mam
          postanowienie: nigdy więcej nie będę naiwną idiotką,
          Mój małz stwierdził: Bądź cycu czasem suką, to sama zobaczysz
          i ma rację.
          Ja jestem rozsądną kobietą, ale dla przyjaciół zrobie wszystko, no
          prawie wszystko, zawsze mogą na mnie liczyć, ale bez przesady prawda?
          • serei Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:18
            przykro mi, że się tak przejechałaś, mam nadzieję, że jednak nie wpłynie to na
            to jaką przyjaciółką będziesz dla innych
            • karra-mia Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:22
              serei nie wpłynie na pewno, ale ta osoba zrobiła tak poraz drugi i
              teraz juz mam nauczkę na całe życie. Dla niej moje pokłady
              tolerancji i sympatii właśnie się skończyły.
            • dlania Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:25
              Ja tez jestem naiwna jak dziecko. Ale niestety, coraz bardziej staram sie to
              kontrolowac. op jak sie dowiaduje, że dziewczyna, która udaje moja bliska
              przyjaciółke, nie powiedziała mi o tym że szuka nowej pracy i rozsiewa plotki na
              mój temat (dowiedziałam sie od innej osoby), a w ten sam dzien dzwoni do mnie,
              że chce sie spotkać na kawie i słowa o tym nie wspomina to ja dziekuje za taka
              znajomośc. mam dwie przyjaciółki sprzed lat, co do których motywów działania nie
              musze sie zastanawiać o co chodzi i chuj, to mi wystarczy. Cała resztre musze
              sie nauczyć traktowac na dystans.
              Czasem sie boje, że sie za bardzo otwieram przezd forumowymi znajomymi, ale o
              dziwo i tfu tfu a kurat z tej strony nigdy mnie nic przykrego nie spotkało i do
              takiej np. mathioli, obcej babywink, mam normalnie wieksze zaufanie i w razie
              czego z problemem ciemno wale, niż do większości 'przyjaciółeczek" z pracy.
          • aniuta75 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:26
            Oj też nie lubię takich sytuacji... Też niedawno coś w tym stylu przeżyłam i
            nasze stosunki się nieco ochłodziły smile.
    • serei cóż 30.05.09, 09:01
      to o byciu milszą możesz wykreślić bo już zawaliłaś

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88104&w=95934871&a=95982722
      tak jestem złośliwa bo nie dam sie od cip wyzywać
      • cosa_nostra_77 Re: cóż 30.05.09, 09:08
        dla swiata, a nie dal cip co mysla, ze pozjadaly wszystkie rozumy i sobie
        dopisuja wlasna wersje.
        • serei Re: cóż 30.05.09, 09:13
          meliskę proponuję bo tu to cię juz poniosło
          "bo kurwa ci padla teoria o zmuszaniu kogos do zwiazku, chcialas byc madrzejsza i
          chuj ci wyszlo.Na drugoi raz nie teoretyzuj jak sytuacji nie znasz.
          Ja wiem o co mi chodzi,a ty chuj wiesz o mnei,a wiec stul jadaczke "

          Miałam i mam prawo wyrażać swoje zdanie, a po poziomie rozmów z Tobą nie myślę,
          że jestem mądrzejsza, ja to wiem.
          Jak napisałam pomyśl 10 razy zanim coś napiszesz na forum publicznym bo albo się
          chwalisz swoją metodą na rozprawienie się ze zdardzającym cię facetem, albo to
          nie nasza sprawa. Zdecyduj się.
          I zakończ już to wyzywanie mnie, ani na mnie to nie działa ani nie rusza, a sama
          siebie tylko pogrążasz.
          • cosa_nostra_77 Re: cóż 30.05.09, 09:22
            wielka mundra, kon by sie usmial, po twoich teoriach wiadac jakas mundra, umiesz
            sobie bajki tworzyc i to bez zgody osoby o ktorej ta bajke tworzysz.nie zycze
            sobie bys pisala takie bzdety nie znajac faktow, jasne? a jak ci sie kurwa
            niepodoba to zaraz zaloze sobie watek o tobie i doloze tez piekna bajeczke
            • serei Re: cóż 30.05.09, 09:29
              Deela kiedys takie coś fajne wymyśliła i ja Ci to z najdzikszą rozkosza przytoczę

              "Wspułczuję twoim dziecią"

              to na tyle rozmowy z Tobą

              P.S Deela dobrze? big_grin
              • deela Re: cóż 30.05.09, 18:38
                ja tego nie wymyslilam
                to CiPy!
                ja bylam adresatka!
            • e.logan Re: cóż 30.05.09, 09:30
              Cosa sorry ale tyjakas tepawa jstes. Laska tlumaczy ci jak wiazce
              siana ,ze wziela cie na przyklad(stad twojnick w tytule) a nie
              napisala watku o tobie.Ze inni powoluja sie na twoja barwna opowiesc
              to juz nie jej wina.Przeciez nie mowi im oc maja pisac.

              Iprzestan klnac.FOrum jest prywatne ale tez podlega netykiecie.
              • cosa_nostra_77 Re: cóż 30.05.09, 09:38
                ;;Obiłaś mu kochankę, odcięłaś źródło dochodów więc niejako był
                zmuszony wrócić z podkulonym ogonem. I jeszcze zapowiedziane miał, że jak
                jeszcze raz tak zrobi to wyleci z hukiem i z obitą mordą. '' a co to niby jest?
                jak mozna brac na przyklad kogos o ktorym sie nic nie wie...ma sie tylko pare
                informacji... to tak jakbym wziela na przyklad jakiegos morderce, bo ja go znam
                tylko od jednej strony...
    • aniuta75 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:11
      Eee ja już dawno se dałam siana z takimi obietnicami, bo zawsze stanie się coś
      co mi któregoś dnia zepsuje cały misterny plan.
    • e.logan Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:32
      eeeeee.. Nie warto .To patykiem pisane i to na wodzie. Nie potrafisz
      nerwow na wodzy w necie trzymac a teraz w realnym zyciu bys miala?
      • cosa_nostra_77 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 09:40
        no kurwa przepraszam bardzo wystawienie walizek za drzwi proponowane przez
        niektore forumki, to jest trzymanie nerwowo na wodzy? coz za bzdura...nie
        zamierzam zmieniac mego charakteru, bo wlasnie on uratowal mi pare razy zycie, a
        jesli komus przeszkadza to chuj mu w dupe
        • in-ca Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 12:50
          A widzisz koza jaka ta kurwa dobra była, zmienić Ci się pomogła wink
          a Ty ją tak bezczelnie obiłaś, a ona to celowo zrobiła, tzn bzyknęła Twojego
          męża, żeby Ci pomóc
    • deela Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 12:56
      jebana moda na jebany kurwa sukces
      moze odnowcie przysiege malzenska?
    • quadalupa zaraz zaraz 30.05.09, 13:36
      z tego co wyczytałam mąż cię zdradził 2 tygodnie temu a tu czytam teraz taki
      romans? buahahahahahaha normalnie padłam!

      nie zdziw się kobieto jak Ci chłop nie raz i nie dwa inną dupę przeleci jak ty
      go znów do łóżka wpuszczasz i jeszcze pieprzysz o wielkiej miłości do niego. Nie
      wierzę że takie naiwne po tym świecie chodzą.

      Deela Ci dobrze napisała, odnów z nim jeszcze przysięgę małżeńską inajlepiej
      wpleć w nie słowa o obiciu ryjka kochance żeby ten zdrajca wiedział jak go
      kochasz i nie dasz go skrzywdzić.

      Paranoja jak Boga kocham
      • bei Re: zaraz zaraz 30.05.09, 16:09
        Najlepiej zmienia się świat zaczynając od siebie-
        pomyslałam, ze moze Twój maz przez Twoje czepianie się o tuszę-
        poszedł sprawdzic się, czy ta inna zaakceptuje jego wygląd.




        • socka2 Re: zaraz zaraz 30.05.09, 16:39

          wielka mundra, kon by sie usmial, po twoich teoriach wiadac jakas
          mundra, umiesz
          sobie bajki tworzyc i to bez zgody osoby o ktorej ta bajke
          tworzysz.nie zycze
          sobie bys pisala takie bzdety nie znajac faktow, jasne? a jak ci sie
          kurwa
          niepodoba to zaraz zaloze sobie watek o tobie i doloze tez piekna
          bajeczke

          Cosa, ale ty to dzieciuch jeszcze jestes co??? Sama wywalilas tutaj
          pol swojego zycia na forum, a teraz pindolisz, ze inni o tobie cos
          wymyslaja??? no daj se siana, wyluzuj i splyn najlepiej na
          forum "naiwne", o ile takie jest.
          I wcale tak nie jest (jak to mawiaja), ze najlepsza obrona jest
          atak. Nie wiesz, jak sie wytlumaczyc ze swojej glupoty i atakujesz big_grin
          • bei socka2 30.05.09, 18:00


            Przecież ta dziewczyna napisała:- "bede mniej sie czepiac
            niedoskonalosci mojego m, z tusza na czele "

            Masz rację, nie wiem, dlaczego jej mąż ja zdradził, sadze, ze tak
            naprawdę, to pewnie i on sam do końca nie wie, moja wypowiedź nie
            jest obraźliwa-
            po prostu zauważyłam, ze dobrze, ze zmienia się...

      • caffe_mocca Re: zaraz zaraz 30.05.09, 19:06
        quadalupa napisała: Cytatbuahahahahahaha normalnie padłam!

        tiaaa, mnie tez posty tej pani bardzo poprawiaja humor smile
        mam nadzieje ze nie zniknie z forum smile

        ps.
        (z tej strony paulina.dzi - zmieniłam nicka , bo... bo tak smile- a informuje o tym zeby mi nikt nie marudził że mnie "nie zna" smile)
    • agik82 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 16:42
      ,mam 2
      po pierwsze: mniej drzeć pyska na małża i dzieci
      po drugie: zdać prawko
    • wespuczi Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 18:05
      ale hardkor
      big_grin
      czym sie popisujesz
      koles ci przyprawil rogi
      pobilas jego kochanke,
      zmusilas go zeby wrocil do ciebie,
      szantazem,
      a milosc kwitniebig_grin
      fajnie
      • cosa_nostra_77 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 19:24
        nie zmuszalam nikogo by do mnie wrocil, to wymysl serei nie moj, i tak to sie
        tworza barwne opowiesci. zal dupe sciska niektorym, ze sie nie rozstalam, tylko,
        ze wszystko wraca do normy. Tak to kurwa jest jak polowa rogatych i albo chuj o
        tym wiedza, albo nie potrafia sobie poradzic.
        jestem dumna,, ze sklepalam jej ryja, sklapalabym go jeszcze piec razy jesli
        potrzeba bylo, i wam chuj do tego, wy mozecie kochanice mezow bo glowce galskac,
        bo odwagi wam brakuje w zyciu.
        • wespuczi Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 20:27
          nie jestes odwazna
          nie umiesz panowac nad emocjami,

          sielanka dlugo nie potrwa,
          jestem tego pewna,
          ale pisz czesto co slychac fajna jestes big_grin
    • mearuless Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 18:22
      ja myslalam ze to bylo jakies 2 lata temu. ze rany sie zagoily albo zabliznily i
      probujecie cos naprawiac.

      a to sie okazuje ze sprawa swierza jak bulki w moim chlebakuwink

      jesli moge ci cos sugerowac, to odrobina powsciagliwosci w dzialaniu.
      i w laniu po pysku i w chodzeniu do lozka i w godzeniu i w ataku szalu i w
      kazdej dziedzinie zyciasmile

      moje zycie to nie sielanka, ale twoje to jakas hustawka,jak w kalejdoskopie.
      moze powinnas odetchnac, przeczekac,pomyslec-poukladac.

      amen.
      • bei więc wychodzi na to 30.05.09, 19:54
        ze jak dziewczyna ma zamiar wybaczyc, to nie powinnq puszczac pary
        z ust co nawyprawiał facet-
        aby ustrzec sie przed komentarzami- OK...to dobry sposób-

        ale nie do konca.

        Nie skarzyłam się nigdy na mojego eks...i przyszedł czas, ze
        zdecydowałam, ze nie będę z nim tworzyc stadła, bo mam powody.
        W środowisku zaszumiało- no taki DOBRY facet, nie pił, nie bił, nie
        zdradzał, jedna sasiadka widziała jak pranie wieszał, a inna
        widziała jak kubek po herbacie umył. Grzeczny i miły, zaradny i
        bogatysmilesmile
        Gdyby wóczas było forum- mogłabym po "wywnętrzeniu" wydrukowac swoje
        posty i miec dowody, ze wcale nie było tak dobrzesmile, ze rozwód to
        nie rewolucja a ewolucja rozpadu związku.


        Nikt nam nie każe obijac kochanki, nie musimy pisac, ze tak jest
        dobrze, to jest sposb CN- dla niej dobry, bo wypróbowała i jest
        zadowolona. Przeciez nie pisała, ze jej sposob jest lepszy czy
        najlepszy, napisała o swoich emocjach.
        Ja nie wiem, co bym zrobiła- kocham mojego A tak, ze mogę tylko
        mnozyc wersje: zabiłabym się, serce by mi pękło, zabiłabym
        jego...zabiłabym i jego i kochankę..i siebie...
        moze bym żebrała, by mnie nie rzucał...wybaczyłabym na pewno- tylko
        nie umiałabym zapomnieć...wolałabym nie wiedziecsadsad


        nawet nie chcę o tym myślec..

        • cosa_nostra_77 Re: więc wychodzi na to 30.05.09, 20:04
          [i]bei o to chodzi, ze nie bedac w danej sytuacji nie mozna sie wpowiedziec co
          by sie zrobilo, a co nie...teraz juz mnie wysmiano, zwe wybaczylam, powinnam
          byla pol roku sie z nim klocic i wypominac, pytanie co by to dalo? ja bym byla
          nieszczesliwa, on tez, ucierpialoby nasze dziecko.No ale punkt widzenia zalezy
          od punktu siedzenia, ja sie ciesze, ze jest jak jest, moglo sie obyc bez, ale
          skoro sie nie obylo, bo sie taka kurwa trafila, to nie bede teraz robic czegos
          czego bym zalowala do konca zycia, bo takie jest zdanie tu obecnych. Nie
          spakowalabym mojego m z prostego powodu, bo go bardzo, bardzo kocham i w pewnym
          stopniu rozumiem czemu dal sie wplatac w ten romans. Niech sobie bede naiwna,
          wazne, ze powoli znow zaczynam zyc i moja rodzina ejst cala.
    • bellatrix.lestrange Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 20:42
      tak czytam te twoje posty i normalnie az mi sie normalnie flaki
      przewracaja,najpierw wywaleklas swoja historie,potem sie strasznie
      oburzylas ze cie nikt nie poparl a teraz wyzywasz laski od kurew,cos
      chyba z toba nie w porzadku jest.
      • w_miare_normalna Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:19
        aja chciałam napisać,że obie macie po troszku racji,mówie tu o serei
        jak i cosie.
        Sama nigdy w takiej sytuacji nie byłam jak nostra,ale znam swój
        charakter,jestem impulsywna,więc pewnie zareagowałabym tak
        samo,oklepałabym ją,ale jego też bym nie oszczędziła.Różnica jednak
        polega na tym,że nie wybaczyłabym,zdrada jest dla mnie najgorsza i
        dlatego kopnęłabym go w dupe.Każdy myśli inaczej ty wybaczyłaś twoja
        sprawa.Sama też nie widzę zdania byś pisała,że zmusiłaś go do
        powrotu.Myślę,że wrócił bo tamta to był taki "związek luźny",a wrócił
        dla dziecka i po prostu do rodziny.Także tu masz rację.Ale obrażanie
        serei co drugie słowo kurwy,chuje świadczy o tym,że sama jeszcze do
        siebie nie doszłaś po tym wszystkim,więc zamiast wulgaryzmować idź
        ratuj swoje małżeństwo bo na moje "zrobił raz,zrobi i drugi".
        mój K. wie,że zanim poleci do tej drugiej niech pomyśli 100 razy czy
        warto bo do mnie powrotu już nie będzie miał,szkoda że ty nie
        wyznaczyłaś takich granic swojemu.
        Ps: Czy swojemu mężowi też wpieprzyłaś czy porozmawialiście ?
        Czy masz pewność,że się już nie spotykają ?
    • doral2 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 20:46
      wiesz co, cosa_nostra?
      twoim największym problemem jest to, że nie umiesz się pogodzić z tym, że mammy
      odmienne zdanie na temat twoich "wyczynów" i nie piejemy z podziwu nad obiciem
      mordy kochanki twojego męża.
      sądziłaś, że znajdziesz tu poklask dla swojej pseudoodwagi, a teraz się rzucasz
      jak wesz na grzebieniu, usiłując nam pokazać jak głęboko gdzieś masz nasze zdanie.
      gdyby tak było, to byś nie przyniosła nam na tacy połowy swojego życia.
      jesteś jak małe dziecko, które wrzeszczy ze złości, bo się innym jego rysuneczek
      nie podoba.

      i proszę cię po raz ostatni, przyhamuj z rzucaniem mięsem pod naszym adresem, są
      osoby które poczuły się obrażone i na ich prośbę możesz zostać usunięta z tego
      forum.
      • cosa_nostra_77 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:16
        naucz sie czytac, ona pisze o tym, ze mi sie z mezem nie ulozy, juz ci odpisalam
        gdzie indziej, ze i tak wejde jak zechce.
    • jowita771 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:08
      Jak ktoś ma inne zdanie, niż ty, to jest kurwą i basta. Nie powinnaś dyskutować
      z ludźmi, bo nie potrafisz. Jesteś prymitywna do bólu.
    • lolinka2 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:08
      CHAMSTWO W PRZECZYSTEJ POSTACI

      cosa, wisi mi to, co robisz z mężem, jego kochanką i kimkolwiek
      jeszcze
      wisi mi to ile lasek pukał, puka czy będzie pukał twój mąż

      Ale brzydzę się taką pseudoretoryką na forum i używaniem słownictwa
      rynsztokowego w miejsce brakujących (z nieposiadania) rzeczowych
      argumentów.

      Niski poziom zaprezentowałaś w tym poście - eufemistycznie mówiąc.
    • cosa_nostra_77 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:18
      nosz kurwa moze mam wam przyklasnac, ze wyzywacie mnie od idiotek, to raz,
      dopisujecie wlasne opowiesci to dwa, trzy twierdzicie ze mi sie z mezem nie
      ulozy, wdupie mam gleboko kurwa takie suki
      • dlania cosa 30.05.09, 21:21
        możesz zerknąc w poczte?
      • doral2 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:22
        cosa_nostra_77 napisała:

        "..nosz kurwa moze mam wam przyklasnac, ze wyzywacie mnie od idiotek, to raz,>
        dopisujecie wlasne opowiesci to dwa, trzy twierdzicie ze mi sie z mezem nie
        ulozy, wdupie mam gleboko kurwa takie suki.."

        a to możesz mi powiedzieć, po co tu przychodzisz, skoro masz nas w dupie??
        • cosa_nostra_77 Re: Powzielam pare szczytnych celow. 30.05.09, 21:29
          nie wszystkie sa takie pojebane, ale duzo jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka