4 czerwca'89

04.06.09, 09:39
pytanie do tych starszychsmile)
pamiętacie? jeśli tak, to co dokładnie? miałyście uczucie przełomu?
    • aga9001 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 09:44
      Miałyście poczucie zmian. Ponieważ moj dzaidek był solidarnościowcem
      miałam świadośc tego co się dzieje w Polsce. A poza tym w 89 miałam
      14 lat. Więc ... stara dupa bylam
      • slimakpokazrogi Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 09:49
        też miałam 14smile i pamiętam dobrze. Niestety nie miałam w rodzinie
        solidarnościowców, ale i tak było to duże przezycie... W sierpniu
        byłam w Gdańsku na wakacjach, pamietam spotkanie Bush/Wałęsa,
        pamiętam inflację 1000 % i zniesienie ostatnich kartek...
    • agik82 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 09:44
      miałam wtedy prawie 7 lat, ale słabo pamiętam
      • iskierka40 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 18:55
        miałam 5 lat,nic nie pamiętamsmile
    • aurinko Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 09:53
      Miałam 16 lat i dość dużo rozumiałam, sporo pamiętam. Najbardziej jednak zakodowało się w mojej głowie to, że wreszcie przestaniemy bez końca ubiegać się o wyjazd na stałe do Niemiec (mając wizy wjazdowe na stałe, na paszport wnioski były kilkanaście razy odrzucane), moi rodzice, w obliczu zmian jakie się szykowały, zdecydowali się zostać w Polsce i będę im za to wdzięczna do końca życia.
    • karra-mia Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 09:56
      nie pamiętam, miałam 7 lat, więc jakoś mnie to obeszło bokiem
    • liwilla1 Re: miałam 8 lat 04.06.09, 10:20
      i niewiele pamietam, niestety. jedno ze wspomnień, to podwyzka ceny lizaków, na
      które zarabiałam sprzedając pod blokiem babci margeretki z ogródka mamy smile takie
      podłużne z kolorowym szlaczkiem na boku. dziadek mówił, że ta podwyzka to wina
      wałęsy. starsznie go wtedy znielubiłam tongue_out
      • mallard Re: miałam 8 lat 04.06.09, 10:27
        liwilla1 napisała:

        > dziadek mówił, że ta podwyzka to wina wałęsy. starsznie go wtedy
        > znielubiłam tongue_out

        Dziadek komuch?! wink
        • liwilla1 Re: miałam 8 lat 04.06.09, 10:53
          raczej hedonista, dbający tylko i wyłącznie o swoją wygodę i niecierpiący odchyłów od rutyny życia. taki miał charakter. wiesz, jako dziecko był świadkiem śmierci ojca - w Wawie w łapance na ulicy podczas wojny. złapali jego i jego tatę, ale jakiś porządny niemiecki oficer korzystając z zamieszania wypchnął mojego dziadka z tłumu do rozstrzelania. widział, jak pradziadek dostaje kulką w głowę. miał 12 lat.
          w 89 jeden jedyny raz zagłosował na wałęsę, potem już zawsze na SLD.
    • alexandra74 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 10:49
      >miałyście uczucie przełomu?

      Nie, nawet nie pamiętałam dokładnej daty, dopiero jak wybiórcza
      trąbiła na prawo i lewo o obchodach rocznicy. Dla mnie oczywiste
      było, że system poprzedni prędzej czy później padnie i polskie
      społeczeństwo zapatrzone w amerykański sen dostanie mocno w łeb bo
      państwo przestanie mówić każdemu co ma robić, a na to zdecydowana
      większośc nie była przygotowana.

      Mnie najbardziej ekscytowała oczekiwana pod koniec czerwca podróż za
      ocean do nie widzianego od 2 lat tatusiasmile
      • bei Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 10:54
        Leżałam w szpitalu- trzymałam ciążę....i słuchałam radia...cieszyłam
        sie, ze dzieciom przyjdzie zyć w innych czasach...
        • kama.100 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 10:57
          Miałam 5 lat i nie pamiętamsadŻałuję,że nie pamiętam.
    • bernimy Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 13:22
      Bardziej pamiętam jak Mazowieckiego w lipcu, ale pamietam sporo bo
      miałam 13 lat i wiedziałam, że dzieje się coś ważnego. To o czym się
      dotychczas tylko szeptało, teraz stawało się możliwe, realne!
      No i jak wspomniałam w innym wątku, w tym czasie byłam na wakacjach
      niedaleko Krynicy Morskiej, gdzie zamordowano ksiedza Zycha, smutne!
    • mathiola Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 14:22
      wielkie emocje
    • trautlusia Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 14:31
      ja miałam 16 lat - mój Tata był solidarnościowcem typowym
      działaczem dlatego bardzo przezywalismy to co sie wtedy wydarzyło,
      pamietam te radość i 5.04 plakaty na mieście "Wygraliśmy -
      Dziekujemy". Pamietam jak z prof. Pańko "czyścili" po wyborach
      miasto z plakatów, jakiś czas potem smutek gdy Profesor zginął w
      wypadku (czyt: został zamordowany) i to był początek końca
      radości.
    • ib_k Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 14:33
      slimakpokazrogi napisała:
      > pamiętacie?

      pamiętamy, jak by nie było to moja młodość

      jeśli tak, to co dokładnie?
      dużo pracy i emocji, trochę strachu i przekory na zasadzie "a huj wam w dupę" przeświadczenie że jest się w grupie i robi coś wspólnie, czyli wszystko to co czują młodzi ludzie kontestujący rzeczywistość

      miałyście uczucie przełomu?
      raczej nie, wiedziałam że to jest coś ważnego (tak jak rodzice w 80) ale jednak nie sądziłam że aż tak wszystko popłynie, raczej uważałam że to będzie kolejne nieudane polskie "powstanie", takie zaakcentowanie że nie wszyscy się zgadzają...
    • pszczolaasia Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 14:36
      tia. wielka radosc byla w domu... cieszylismy sie ze skonczylo sie cos o co
      walczyli m.in. moi rodzice.
      • pszczolaasia Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 14:37
        i jeszcze pamietam, bo ja jestems z takiej pokreconej rodziny, ze moj dziadek
        przyjechal do nas i plakal krokodylimi lzami. on dla odmiany byl "czerwowny" z
        krwi i kosciwink
    • deela Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 14:38
      nie nie mialam poczucia przelomu
      mialam poczucie wielkiej awantury ktora absolutnie nic nie zmienia w moim zyciu
    • teqilaa Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 15:47
      miałam 14 lat, wychowana w duchu antykomunistycznym chciałam
      głosowac i dokopac komuchom! wink
      jesli chodzi o uczucia to w tym wieku trudno mówić o jakims
      świadomym patriotycznym uniesieniu. Czuło sie niepewnosc, a napewno
      nikt, ale to nikt nie spodziewal się że to poczatek TAKICH zmian!
      pamietam panike po urynkowieniu ... byłam wtedy na kolonii w
      Gdańsku. ludzie wykupywali masło chleb jak na wojne bo ceny rosły
      niebotycznie.
      • alexandra74 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 17:37
        na kolonii w Gdańsku byłaś powiadasz? A za co skoro twierdzisz w
        innym wątku, że nikt nic nie miał?
        • teqilaa Re: 4 czerwca'89 05.06.09, 09:37
          alexandra74 napisała:

          > na kolonii w Gdańsku byłaś powiadasz? A za co skoro twierdzisz w
          > innym wątku, że nikt nic nie miał?

          bo tak było, przeciętny człowiek mógł sobie pomarzyć o jakims
          przyzwoitym standardzie życia. Kolejki społeczne za papieremi ocet w
          sklepei miesnym to dostatnie życie? uncertain

          za pieniądze zakładu pracy mojej matki który co roku organizował
          kolonie dopłacal do nich 90% z funduszu świadczen socjalnych. Durne
          pytanie, każdy kto pamieta tamte czasy doskonale wie za co były
          kolonie!! wszystko Ci sie z kasa kojarzy? zreszta moje dziecinstwo
          to złote lata gierka, który nabrał kurwa kredytów, omamił nimi
          wszystkich jaki dostatek mamy a potem jak przyszlo do splacania to
          sie dziwili ze ludzie strajkują bo ceny poszły w góre, na produkty i
          tak reglamentowane. Wkurwia mnie jak pokolenie mojej matki jęczy ze
          za gierka to dobrze bylo, jasne kurwa tylko jakim kosztem, ja tez
          bym chciala zyc sobie na kredyt i zeby ktos inny go potem
          spłacał...aj nie piszejuz wiecej bo sie zaraz denerwuje, a miał byc
          to bardzo przyjemny wątek, podjudziałś mnie sad
          • alexandra74 Re: 4 czerwca'89 05.06.09, 09:49
            a co Ciebie jako dziecko obchodziło kto kredyty spłaci? No sama
            przyznaj.

            A te fundusze, dopłaty, praca dla kazdego to sa właśnie niektóre
            z "dobrodziejstw" tamtego okresu. Oczywisćie zdaję sobie sprawę, że
            prawa ekonomii i gospodarki nie moga tak funkcjonowac, ale nie
            uogólniajcie do cholery, że wszystkim było smutno i źle. Wystarczy
            przyjrzeć się tonom wypowiedzi w tym i pokrewnym wątku. Tylko ty i
            Mathiola jesteście w zdecydowanej opozycji. Jakby w wieku 13 lat
            musiała martwić się o śpiochy dla dziecka!

            I naprawdę nie wierze, że 13-15 latkowie odczuwali jakąs doniosłość
            i wyjątkowość czerwca 89.
            • lubie.garfielda Re: 4 czerwca'89 05.06.09, 10:36
              Jeśli dla najbliższych takiego dzieciaka to była ważna chwila to
              dzieciak też się wczuł w nastrój.
    • lidia341 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 18:53
      Ja miałam lat 13 i na historii zaczęto mówić tzw. prawdęsmile
      • alexandra74 Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 19:14
        w historii nie ma prawdy i tzw. prawdy, są tylko fakty i dorabianie
        iodeologii.
    • semida Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 19:20
      Kurczę,miałam wtedy 4 latasmileNie pamiętam.
      • marta_i_koty Re: 4 czerwca'89 04.06.09, 19:33
        Miałam 22 lata i na wybory gnałam, jak na złamanie karkuwink Nosiłam
        znaczek solidarności i było mi wszystko jedno, na jakiego kandydata
        oddam głos - ważne, że na człowieka solidarności (boże, jaki człowiek
        durny wtedy był). Miałam wielkie nadzieje, jak się okazało - zbyt
        wielkieuncertain
    • denea Re: 4 czerwca'89 05.06.09, 09:45
      A ja miałam 11 lat i nie pamiętam sad
      Wiedziałam, że coś się dzieje, ale chyba nie bardzo rozumiałam i nie
      czułam szczególnego wzruszenia czy wiatru historii.
      Kurde, ale głupi był ze mnie bachor sad
    • lubie.garfielda Re: 4 czerwca'89 05.06.09, 10:43
      a ja zapamiętałam... plakat z szeryfem i muzykę programu wyborczego.
      Oba denerwowały mnie pod względem artystycznym (kto to widział
      jakieś kartki rozklejać na każdym słupie, a pierwsze takty muzyki
      według mnie brzmią fałszywie jakby magnetofon kasetę wciągał)

      nie miałam nawet 10 lat więc zmiany ustrojowe były dla mnie
      niezauważalne a stopień (nie)zaopatrzenia sklepów był dla mnie czymś
      zupełnie naturalny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja