asiam10
05.06.09, 14:09
Wkrótce skończę 35 lat. Niby nie dużo, ale czuję się jak staruszka.
Powody? Zdiagnozowane ostatnio: astma, nadciśniennie, arytmia,
hashimoto, niedoczynność tarczycy, w trakcie diagnostyki stany
zapalne jelita grubego. Ponieważ od roku mam problemy z bólami
głowy, a neurolodzy olewają moje problemy poszłam prywatnie zrobić
rezonans głowy. Dziś dostałam wynik-
W okolicy szczytu piramidy kości skroniowej po str. lewej widoczny
obszar o ostrych zarysach, wym.7x3x12mm, wysokim sygnale w T2 i
FLAIR, pośrednim w T1 – może odpowiadać zmianie zapalnej,
zbiornikowi płynu, nie można wykluczyć tu – wskazana ocena po CM.
Do tej pory starałam się trzymać, dziś nie dałam rady. Po rozmowie
telefonicznej usłysząłam od neurolog- może jakiś oponiaczek, może
to, tamto- tak czy siak pewnie trzeba usunąć. Jak ja mam się kurwa
cieszyć życiem???? Jak mam codziennie wtawać z uśmiechem? Jak
pozytywnie myśleć o przyszłości, robić palny? No jak? Co jeszcze
mnie czeka? Zapomniałam- guzek w piersi- usg za 2 tygodnie, zmiana-
włókniak- na skórze do wycięcia. Dodam, że jestem już po jednej
operacji usunięcia guza piersi.
Przecież ja mam dziecko do wychowania. I tak chciałam drugie.
Do tego przeprowadziłam się niedawno do innego miasta i nawet nie
mam z kim tu pogadać.