Ostatnio siedzieliśmy w pracy i opowiadaliśmy sobie o różnych wpadkach
językowych, kolega opowiedział swoją historyjkę i muszę się nią z Wami podzielic.
PS. proszę potraktowac mnie łagodnie, bo to dopiero mój drugi wątek na maglu XD
Poszedł kiedyś kolega na wykład pewnego profesora bodajże ze Słowacji, z
matematyki, usiadł, cała sala pękająca w szwach.
Pan profesor wchodzi na mównicę, po czym odczytuje temat wykładu:
<zapis fonetyczny>
KURWA DUPA KRESTA
Cała sala w śmiech jak jeden mąż

Oczywiście chodziło o Krzywą według Kresta, ale co się matematycy uśmiali to
nikt im tego nie zabierze, ja zresztą też się popłakałam