Się tak zdenerwowałam,że aż mi trzy łzy spłynęły!Na pocieszenie po proszę o
320 wpisów żebym jeszcze bardziej się nie zdołowała

No bo tak......ja mu piorę,sprzątam gotuję..kanapeczki do pracy szykuję
,dzieciną głowy mu nie zawracam ,normalnie jestem matka polka męczennica

-on
tego nie docenia ,on wogóle NIC we mnie nie docenia,ale mniejsza z tym! Dziś
miałam urwanie głowy ,bo i swoim i obcym dzieckiem się zajmowałam,oboje nieźle
mi dali popalić....no ale jestem przecież DOSKONAŁĄ gospodynią więc dzieci
zdrowe,nakarmione,mieszkanie wypucowane,obiadek pod nos kochanemu ojcu i
mężowi podetknięty.Po obiadku stos garów i naczyń ...no poszłam to myć.Mała
poprosiła o loda,chłop wyjął je z zamrażarki nałożył w muszelki dwie dał Małej
wziął sobie i poszedł tv oglądać

Nosz kuwa tak ciężko było mu zapytać czy i
ja mam ochotę na loda???? (sioo! zbereźne myśli!!)
No i żarty żartami,ale prawda że zachował się jak świnia? No tak mi się
przykro zrobiło,że zjebałam go od dołu do góry ,poinformowałam że za karę mam
w doopie to co będzie w pracy jadł,ma wykąpać dziecko,ubrać w piżamę spać
położyć ,i wogóle biorę z nim rozwód!I się obraziłam! Powiedzcie kochane
koleżanki,że nie poniosły mnie za bardzo emocje

I Błagam! pamiętajcie o 320 wpisach