Dodaj do ulubionych

auto a tycie?

30.06.09, 12:38
zauważyłyście taki efekt?
Niby prosta sprawa - wozi się tyłek, nie trzeba nigdzie dojść (jeśli
nie trzeba) i kg. atakująsmile
Moja mama odkąd wsiadła za kółko jakieś 7 lat temu przytyła
niesamowicie. Wystarczyła awaria samochodu i jej usunięcie (prawie 2
tyg.) żeby straciła trochę kgwink
Mój kolega również odkąd wszędzie jeździ samochodem przekroczył
100kg (ma 25 lat).
Zauważyłyście taki efekt?
(ale się monotematyczna zrobiłam z tym MPK i samochodemwink)
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: auto a tycie? 30.06.09, 12:49
      Ja nie przytylam tongue_out
    • karra-mia Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:05
      zauważyłam u teściów
      teściowa nie rusza się nigdzie bez samochodu, znaczy się teść ją
      wozi, bo skoro go ma, to nawet do sklepu, do którego jest 10 min
      drogi można podjechać prawda? i w ten oto sposób + inne czynniki
      typu obżarstwo waży przy wzroście 165cm 100kguncertain żenada, ale ona
      sobie to tłumaczy, że tak ma w genach. teraz wyszło, że ma cukrzycę
      i to już jest mega wytlumaczenie na nadwagę. Jak dla mnie
      idiotyczne, ale ona tak próbuje mnie przekonać, że ja to jestem
      chudzielec i w ogóle nie kobieta, a ona to jest super. A że przy tym
      nie potrafi przejśc kawałek bez spania, że poci się okropicznie i że
      kupuje ciuchy o 2 rozmiary za małe, bo chce byc młodzieżowa to już
      nieważne.
    • bernimy Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:11
      Jest coś takiego! Ale mnie to chyba nie dopadło smile
      • deprim6 Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:12
        a mnie i owszem (ale to też po ciąży jeszcze) właśnie jestem na diecie mam na
        kącie - 4kg. już (przez 1 msc.)
        • bernimy Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:14
          tzn. nie masz już na koncie 4 kg smile
          Też bym tak chciała, ale ja nie stosuję diet, nie wierzę w
          długotrwałe efekty!
          • deprim6 Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:16
            tak straciłam 4 kg. ale przede mną jeszcze 10 kg.(strasznie dużo)ehhh no ale
            ważne ze już się za siebie wzięłam 2 lata mi to schodziło hiihihih.Ale ja
            ograniczam przez pół posiłki staram sie jeśc wszystko tylko duzo mniej zeby
            potem nie było efektu jojo, tez nie wierze w typowe diety.
            • bernimy Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:20
              No to jestem pełna podziwu!!!!!!!!!!! i popieram taką "dietę", bo
              najmądrzejsza, tak uważam. Wszystko ale o połowę i efekt bez powrotu
              będzie!
              Też tak zrobię kiedyś! Chociaż u mnie by wystarczyło abym nie jadła
              batoników o 20.00 kiedy to opadam z sił i "daję" sobie energię sad
              • tabakierka2 Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:25
                ja przez całe studia chodziłam na uczelnię ok. 2,5 km pieszo (bo
                miałam liniówkę na jeden autobus - taka sknera studencka byłam) i
                nie chciało mi się płacić za drugi autobustongue_out i schudłam z 50kg do
                45kgtongue_out ale nie wyglądałam wtedy korzystniesmile
                • deprim6 Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:29
                  tabakierka2 napisała:

                  > ja przez całe studia chodziłam na uczelnię ok. 2,5 km pieszo (bo
                  > miałam liniówkę na jeden autobus - taka sknera studencka byłam) i
                  > nie chciało mi się płacić za drugi autobustongue_out i schudłam z 50kg do
                  > 45kgtongue_out ale nie wyglądałam wtedy korzystniesmile

                  mmmmm na studiach tez byłam chudzinka , ale niestety teraz taka foczka ze
                  mnie.hihih (jak to mój mąż mnie nazywa pieszczotliwie)
              • deprim6 Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:27
                no słodkie faktycznie daje kopa taka siłę, słodkiego nie jem w ogóle teraz, ale
                jedzenie jak wyżej pisałam wszystko tylko przez pół.
                Zobacze jak mi te 10 kg pójdzie na razie ciesze sie z tych 4 i pilnuje sie dalej.
    • ez-aw Re: auto a tycie? 30.06.09, 13:49
      Jeśli człowiek tylko jeździ i nic więcej, to pewnie tak będzie. Ja jeżdżę samochodem, ale codziennie chodzę ze 2 godziny z dzieckiem. A przytyłam z innego powodu tongue_out
      • doral2 Re: auto a tycie? 30.06.09, 17:46
        kurde, za późno zadałaś te pytanie, o jakieś 20 lat za późno.. tyle bowiem już
        jeżdżę samochodem, ale przytyłam w ciągu ostatnich 3 lat, więc trochę mi trudno
        się ustosunkować w temacie big_grinbig_grin
    • semida Re: auto a tycie? 30.06.09, 17:48
      Ja nie mam auta i tyjęsmile
    • moninia2000 Re: auto a tycie? 30.06.09, 18:49
      Tak, u samej siebie to zauwazylam, ale zaczelam dbac, aby tak nie
      bylo juz. Bo wiesz, ja niedawno calkiem prawko zrobilam i maz radzil
      mi, abym codziennie ja brala samochod, zeby nie wypasc z formy
      (prowadzenia)...
      Od razu pupcia zaczela rosnac.
      Jednak trzeba uwazac.
    • mathiola Re: auto a tycie? 30.06.09, 22:28
      u niektórych zauważyłam, u innych nie. U siebie na szczęście też nie smile
      Ale ja się tyle nalatam i napracuję w ciągu dnia, że nawet auto nie może tego
      popsuć smile
      A tyje tylko od napadów żarcia uncertain
      • agusia79-dwa Re: auto a tycie? 30.06.09, 23:22
        u mnie to, że przytyłam jest wynikiem mojego zaniedbania i
        obżarstwa, a nie auta. Ale może coś w tym być- mój m. jak pracował
        jako kierowca przytył 20 kg! (i jak na złość dobrze wyglądatongue_out)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka