Dodaj do ulubionych

Szacunek dla kurii

14.07.09, 14:18
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6818024,Kuria_zakazuje_krucjaty_przeciw_Madonnie.html
A ten Brudzyński to ma ładnie nasrane - jakies iskry z narodu, kurwa,
Towiański sie znalazł!
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Szacunek dla kurii 14.07.09, 14:23
      Tak to jest jak ktoś (w sensie ten Brudzyński) chce być świętszy od papieża tongue_out.
    • deela Re: Szacunek dla kurii 14.07.09, 21:35
      pan B robi kariere i wyplywa - jako mldociany moher plci odmiennej
      a kurii szacun
    • makenzen Re: Szacunek dla kurii 14.07.09, 21:50
      Ta cała heca z tym, że się komuś tam data koncertu Madonny nie podoba, to niezła
      szopka. A kuria postąpiła słusznie smile
    • margotka28 dlania 15.07.09, 13:54
      Poza tematem: Dlanka a co ty za konia masz w sygnaturce? Jakiś
      wypierdek totalny wink
      • jowita771 Re: dlania 15.07.09, 14:18
        Wypierdek faktycznie, ale za każdym razem MUSZĘ się na niego gapić, bo tak mnie
        jakoś przyciąga.
    • ib_k Re: Szacunek dla kurii 15.07.09, 14:07
      a mi się to nie podoba, jakim prawem kuria zabrania wiernym modlić się? tam gdzie chcą i w jaki sposób chcą? jest to takie samo złamanie praw obywatelskich i wolności wyznania jakim byłby zakaz koncertu madonny!
      • dlania Re: Szacunek dla kurii 15.07.09, 14:48
        A od kiedy to w Kościele katolickim panuje wolnośc wyznania, słowa
        czy jakakolwiek inna?wink
        Jak sie jest wiernym wyznawcą to sie trzeba podporządkować
        hierarchii i jej decyzjom. Albo przestac być wiernym i załozyć
        własną sektę, do czego panu B. już bardzo blisko.
        • ib_k Re: Szacunek dla kurii 15.07.09, 15:57
          jednym słowem dlania, popierasz łamanie prawa przez hierarchię kościelną?
          • iwoniaw Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 17:34
            Czy kuria zabrania im apostazji i odprawiania własnych dowolnych obrządków czy
            tylko występowania w imieniu instytucji, którą reprezentuje? Dlania ma 100% racji.
            • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 18:11
              "Jeśli nie możemy traktować mszy jako formy protestu, to jak ocenić księży, którzy celebrowali msze za ojczyznę w czasie stanu wojennego?" - cytuje treść pytania, które w odwołaniu postawił Episkopatowi.


              to bardzo dobre zdanie, kuria zachowije się dokładnie tak jak komuniści w Nowej Hucie i wielu innych miejscach
            • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 18:11
              czy
              > tylko występowania w imieniu instytucji, którą reprezentuje

              jaką "instytucję" reprezentuje kuria?
              • dlania Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 18:17
                ib_k napisała:

                > czy
                > > tylko występowania w imieniu instytucji, którą reprezentuje
                >
                > jaką "instytucję" reprezentuje kuria?

                Jak to jaką? Kościół katolicki. A porównywanie protestu przeciw wystepowi
                piosenkarki z protestami przeciw zamykaniu ludzi w więzieniach i wysyłaniu
                wojska przeciwko ludziom jest na poziomie "Tu stalismy my, a tam było ZOMO".
                • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:11
                  no widzisz a dla mnie nie ma znaczenia przeciwko czemu jest ten protest, ważne, że jest coś co ludziom nie odpowiada i chcą się sprzeciwić, "wartościowanie" protestów jest z gruntu złe, nikt nie ma prawa ustawiać administracyjnej czy instytucjonalnej granicy i decydować co jest warte oprotestowania a co nie

                  > > jaką "instytucję" reprezentuje kuria?
                  >
                  > Jak to jaką? Kościół katolicki

                  ha, a podobno kościół katolicki to wierni, jak widać kuria reprezentuje nie tyle wiernych co samą siebie
                  • dlania Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:18
                    Ib_k, ja sie ciesze, że ty bronisz sprawiedliwości społecznej i praw tych,
                    którzy sa mniejszością w dyskusji. Ale co do tego, czym jest Kościół kat. to ja
                    zostałam przez forum wyedukowana PODCZAS DYSKUZJI O ANTYKONCEPCJI, MAŁŻeństwie i
                    in. Tez mi sie wydawało, że to wierni, ale nie, zostałam kilka razy na emamie
                    zmieszana z błotem, że albo przyjmuje to, co nakazuje katechizm kk i jego
                    władze, a jak nie to wypad i bez łaski. Więc tylko powtarzam ten argument.
                    Poza tym zauważ paradoksalnośc sytuacji: bronisz prawa do wolności wypowiedzi
                    tych, którzy przeciwko tej wolności wypowiedzi właśnie chcą wystapićwink
                    • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:22
                      > Poza tym zauważ paradoksalnośc sytuacji: bronisz prawa do wolności wypowiedzi
                      > tych, którzy przeciwko tej wolności wypowiedzi właśnie chcą wystapićwink

                      trafiłaś w sedno, to jest właśnie paradoks demokracji

                      • dlania Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:25
                        Tak z ciekawości, nie złosliwości: skinów i nazistów tez byś broniła?
                        • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:32
                          dlania napisała:

                          > Tak z ciekawości, nie złosliwości: skinów i nazistów tez byś broniła?

                          tak, ale nie ich bym broniła ale ich prawa do demonstracji

                          jedynym przeciwskazaniem do demonstracji jest wg mnie stosowanie przemocy fizycznej, moherowa babcia waląca dziennikarza w łeb torebką, górnik odpalający petardy, skin rzucający kamieniem są nie do przyjęcia i powinni być bezwzględnie pociągnięci do odpowiedziałności ale za swój czyn a nie fakt uczestnictwa w proteście/demonstracji
                          • dlania Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:34
                            A co z przemocą słowną?
                            • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:39
                              dlania napisała:

                              > A co z przemocą słowną?

                              słowa nie zabijają!

                              mogą zniesmaczać, oburzać, zasmucać itp ale sam fakt ich wypowiedzenia nie spowoduje niczyjej krzywdy (w rozumieniu fizycznym)
                  • iwoniaw Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:23
                    > ha, a podobno kościół katolicki to wierni,

                    Wiesz, jakie jest znaczenie słowa "wierny"? Tak, kuria reprezentuje
                    instytucjonalny kościól katolicki na danym terenie. Nie ma obowiązku
                    przynależności do tegoż kościoła, można mieć wówczas gdzieś opinię biskupów.

                    Porównanie do komunistów zabraniających odprawiania mszy jest zupełnie
                    nieadekwatne, jako że kuria nie zabrania przecież innowiercom praktykowania ich
                    obrządków, natomiast słusznie protestuje, gdy świry chcą działać w imieniu
                    kościoła, który reprezentuje. Gdyby tego nie robiła, wierni mogliby mieć
                    słuszne pretensje, że ich bskupi nie robią nic, by się odciąć od ewidentnych
                    schizmatyków i oszołomów, powodując, że z czymś takim postronnym obserwatorom
                    kojarzy się później bycie katolikiem.
                    • ib_k Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:27
                      iwoniaw napisała:
                      gdy świry chcą działać [..] schizmatyków i oszołomów [..]

                      bardzo łatwo przychodzi ci ocenianie (obrażanie?)ludzi myślących inaczej niż ty!
                      ale tymi słowami ustawiłaś się w jednym szeregu z tymi protestującymi
                      • iwoniaw Re: Jakie łamanie prawa? 15.07.09, 19:37
                        > bardzo łatwo przychodzi ci ocenianie (obrażanie?)ludzi myślących inaczej niż ty


                        Problemem nie jest to, czy myślą oni inaczej niż ja - problemem jest to, że
                        myślą inaczej niż biskupi, ktorym powinni być posłuszni, albo stają się właśnie
                        schizmatykami wedle definicji - podobno ich - kościoła.
                        Jak dla mnie to mogą sobie protestowac na milion sposobów, ale jeśli by się przy
                        tym podpiswali moim nazwiskiem, to protestowałabym niczym biskupi, pod których
                        poprzez formę protestu (msza i modły w obrządku KK) chcieli się "podpiąć"
                  • iwoniaw A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 19:32
                    to się z tobą nie zgodzę, że każdy ma prawo demonstrować przeciw wszystkiemu, co
                    mu przyjdzie do głowy, w dowolnej formie - nawet najliberalniejsze
                    kodeksy nakładają ograniczenia pewnych zachowań bez względu na ich intencje.
                    Jakby pan z artykułu zamiast uzurpować sobie prawo do bycia bardziej biskupim od
                    biskupa zechciał np. w proteście przeciw koncertowi Madonny zablokować lotnisko,
                    żeby nie doleciała albo drogę na stadion (najlepiej tą, którą jeździsz do
                    pracy), to też byś uważała, że "wartościowanie protestów jest z gruntu złe"?

                    No i przyznam, że nie wiem, czemu wartościowanie czegokolwiek (np. wspomnianych
                    protestów) uważasz za złe? Dla mnie to naturalne, że są sprawy ważne i mniej
                    ważne, mądre i głupie, ładne i brzydkie, dobre i złe i generalnie nie jest mi
                    wszystko jedno, przeciw czemu ktoś protestuje, bo to ma wpływ na świat, w jakim
                    żyję.
                    • ib_k Re: A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 19:36
                      iwoniaw napisała:
                      ...


                      nie odróżniasz prawa do protestu od łamania prawa

                      Dla mnie to naturalne, że są sprawy ważne i mniej
                      > ważne, mądre i głupie, ładne i brzydkie, dobre i złe i generalnie nie jest mi
                      > wszystko jedno, przeciw czemu ktoś protestuje, bo to ma wpływ na świat, w jakim
                      > żyję.

                      jak dla każdego, i dlatego masz prawo w jednych protestach brać udział a inne ignorować
                      • iwoniaw No więc skoro ty rozróżniasz, to powiedz proszę, 15.07.09, 19:40
                        w którym miejscu biskupi z kurii warszawskiej łamią prawo nie chcąc firmować
                        pozwoleniem na mszę w tej intencji działań ośmieszających ich związek religijny?

                        O ile mi wiadomo nie padły zakazy dla "wiernych" protestowania w tej sprawie.
                        • ib_k Re: No więc skoro ty rozróżniasz, to powiedz pros 15.07.09, 19:50
                          iwoniaw napisała:

                          > w którym miejscu biskupi z kurii warszawskiej łamią prawo nie chcąc firmować pozwoleniem na mszę w tej intencji działań ośmieszających ich związek religijny ?

                          nie wiem, aż tak dobrze na prawie kościelnym się nie znam, ale myślę że przede wszystkim dają sygnał swoim wiernym, zaangażowanym w ten protest, że ich działania są niezgodne z linią kurii i każdy ksiądz który ośmieli się celebrować mszę wystąpi przeciwko swoim zwierzchnikom
                          jednocześnie nie mają tyle odwagi aby oficjalnie potępiępić sam protest
                          • iwoniaw A może właśnie akceptują ich prawo wypowiedzi? 15.07.09, 20:06
                            > nie wiem, aż tak dobrze na prawie kościelnym się nie znam, ale myślę że przede
                            > wszystkim dają sygnał swoim wiernym, zaangażowanym w ten protest, że ich działa
                            > nia są niezgodne z linią kurii i każdy ksiądz który ośmieli się celebrować mszę
                            > wystąpi przeciwko swoim zwierzchnikom

                            Dokładnie tak to odbieram.

                            > jednocześnie nie mają tyle odwagi aby oficjalnie potępiępić sam protest

                            A dlaczego mają potępiać protest? Nie chcą, by sprawę mieszano z ich wyznaniem,
                            bo zapewne uważają, że nie ma ona nic wspólnego z ICH religią (a taką chcą ją
                            uczynić organizatorzy protestu), ale nie odbierają wiernym prawa do wyrażania
                            opinii - jak nie odbierają im prawa do wyrażania opinii np. o NFZ czy reformie
                            emerytalnej i zrzeszania się w tej sprawie. O którą to swobodę zdaje się
                            postulowałaś i zarzucałaś kurii, że ją ogranicza.
                            • ib_k Re: A może właśnie akceptują ich prawo wypowiedzi 15.07.09, 20:15
                              ale nie odbierają wiernym prawa do wyrażania
                              > opinii -

                              skoro tak to bardzo mnie to cieszysmile

                              zasada "jestem za a nawet przeciw"

                              czyli rozumiem że kuria właściwie stosuje swoje prawo do protestu przeciwko czemuś czego nie popierają

                              mam nadzieję że inni pójdą w ich ślady, nie zabraniać protestów ale protestowaćsmile) przeciwko protestom innych
                    • dlania Re: A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 19:38
                      Jesli demokracja ma oznaczać świat bez aksjologii, w pseudoobiektywnej, mdłej
                      zgodzie na wszystko - to ja nie jestem demokratkąwink Staram sie zrozumiec
                      intencje i sposób myslenia innych ludzi, ale nie zmienia to faktu, że czasem
                      uważam je za absurdalne, nielogiczne czy po prostu idiotyczne, jak w omawianym
                      przypadku.
                      Zreszta z tego co zapamiętałam z filozofii współczesnej - nie ma innego poznania
                      rzeczywistości niz jednostkowe i subiektywnewink))
                      • ib_k Re: A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 19:40
                        Staram sie zrozumiec
                        > intencje i sposób myslenia innych ludzi, ale nie zmienia to faktu, że czasem
                        > uważam je za absurdalne, nielogiczne czy po prostu idiotyczne, jak w omawianym
                        > przypadku.

                        dokładnie tak samo jak ja, ale nie odbieram ludziom prawa do wyrażania swoich głupich myśli
                        • dlania Re: A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 19:46
                          Ależ ja tez nie odbieram prawa do tego, i nkuria tez nie odbiera. Odebrała tylko
                          organizowania uroczystości pod szyldem instytucji, którą reprezentuje i o której
                          imię i ocenę społeczną ma dbac. I dla mnie to bardzo budujące, że nie na
                          wszystkie odchyły prawicowo-moherowo-oszołomskie (moje subiektywne zdanie, a
                          jakże) daje kościół przyzwolenie. Tak jak nie na wszystkie manifestacje zgadzaja
                          sie np. władze miasta. Jest tyle innych miejsc, gdzie mozna sie podzielic swoimi
                          myslami i slowami.
                          • ib_k Re: A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 19:55
                            czyli wracamy do tego kogo (instytucjonalnie)reprezentuje kuria?
                            ja jednak będę się upierać, że powinna reprezentować wiernych

                            >Tak jak nie na wszystkie manifestacje zgadzaja sie np. władze miasta.

                            z tego co się orientuję nie mają prawa odmówić jeżeli zostały spełnione wszystkie punkty formalne, przypomnij sobie paradę gejów w Poznaniu(chyba?)

                            • iwoniaw Re: A co do "pozwolenia na protest" 15.07.09, 20:09
                              ib_k napisała:

                              > czyli wracamy do tego kogo (instytucjonalnie)reprezentuje kuria?
                              > ja jednak będę się upierać, że powinna reprezentować wiernych

                              A ja się z Tobą zgodzę w 100%. Przy czym wierni w kościele Katolickim, o ile mi
                              wiadomo, mają obowiązek słuchać swych biskupów. Jeśli mają jakies obiekcje, to
                              jedyną drogą jest odwoływanie się wyżej (z tym, że jeśli Roma locuta causa
                              finita, to mogą jeszcze dokonać aktu apostazji najwyżej, a nie twierdzić, że ich
                              racja jest bardziej rzymskokatolicka wink
    • denea Re: Szacunek dla kurii 15.07.09, 15:02
      E, tam.
      Pewnie po prostu zatrudnili w końcu jakiegoś speca od wizerunku, a
      on im doradził, żeby się nie wygłupiali wink
      A i tak pewnie jeden z drugim biskup coś głupiego chlapnie tongue_out

      Dlaczego, do diabła, ktoś miałby mi zabraniać obejrzenia jakiegoś
      koncertu i mówić, jak mam spędzić wolny dzień, do cholery ?!
    • mama-dzwoni Re: Szacunek dla kurii 15.07.09, 20:11
      dlania napisała:

      > A ten Brudzyński to ma ładnie nasrane - jakies iskry z narodu, kurwa,
      > Towiański sie znalazł!

      A kogo to obchodzi !!! bzdety jakieś nic nie znaczące.
    • mama-dzwoni Re: Szacunek dla kurii 15.07.09, 20:11
      P.S. Koń zajebisty !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka