Wczoraj nie mialam jak sie za to zbarac bo Mloda dostala zapalenia ucha i dzien przesrany-caly czal placz,pogotowie itp.
Dzisiaj z samego rana pobieglam po to łózeczko do poiwnici i zonk.Okazalo sie ze przez ta wilgos podgnilo(mimo ze bylo w takim worku zlozone).Po prostu jest na nim pleśń

Przepraszam Cię z calego serca za ten zawód

Naprawdę nie chciałąm żeby tak wyszlo