dlania
25.07.09, 14:30
tak
potraktowano zgwałcona dziewczyne
Lekarz popatrzył na mnie i zapytał czy nie mam w domu łazienki. Pytał,
dlaczego mam takie brudne nogi. Po krótkim badaniu wyszliśmy. Lekarz nie
zrobił obdukcji - cytuje ją "DzŁ". Dyrekcja szpitala broni słów lekarza
mówiąc, że "w dzisiejszych czasach niekoniecznie trzeba zamazywać ślady gwałtu
podczas mycia". - Pacjentka musiała rzeczywiście być brudna, bo lekarz wpisał
taką uwagę w jej kartę - mówi, już na spokojnie i po fakcie, Beata Bober,
dyrektor szpitala. I podkreśla: " Zrobiliśmy to, co do nas należało. Badanie
trwało całe 15 minut. Pobraliśmy materiał genetyczny". - Co do obdukcji,
poszkodowana mogła jechać do zakładu medycyny sądowej [odległego o 6 km -
red.], a jeśli chce sobie zrobić testy na HIV, może jechać do szpitala
Biegańskiego [10 km dalej - red.] - argumentuje dyrektor.
Szkoda że nie jestem z Łodzi. Chodziłabym w jednych skarpetkach 5 dni po
gównie i zaniosła temu ginowi w kopercie.