Dodaj do ulubionych

a co powiecie na to:

28.07.09, 06:46
wiadomosci.onet.pl/1567471,2678,1,kioskart.html
ja jestem zdecydowanie na NIE
według mnie to krok za daleko...
Obserwuj wątek
    • koralik12 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 07:33
      Ale jesteś na nie ogólnie żeby lesbijki miały dzieci czy chodzi ci konkretnie o
      to żeby nie miały prawa do in vitro?
      • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 07:45
        jestem na nie żeby pary homoseksualne posiadały dzieci (nieważne czy in
        vitro,czy adopcja)
        uważam ze jest to pogwałcenie praw człowieka względem tego dziecka
        • demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:12
          Których praw? suspicious
          • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:22
            praw wyrastania w normalnej rodzinie
            uważam że to egoizm

            nie mam nic przeciwko homoseksualistom,absolutnie nic do póki nie są mieszane w
            ich związki osoby trzecie

            i możecie mnie tu zbluzgać za poglądy,ale nic mnie przekona do zmiany zdania
            • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:25
              mariolka55 napisała:

              > praw wyrastania w normalnej rodzinie

              Normalnej czyli ojciec-mężczyzna, matka-kobieta?
              W takim razie powinno się odebrać dzieci wszystkim samotnie wychowującym dzieci a także rodzinom nie radzącym sobie w życiu (nie tylko "patologii").
              • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:30
                > Normalnej czyli ojciec-mężczyzna, matka-kobieta?
                > W takim razie powinno się odebrać dzieci wszystkim samotnie wychowującym dzieci
                > a także rodzinom nie radzącym sobie w życiu (nie tylko "patologii").

                wiedzialam że zaraz padnie taki argument
                rózne wypadki ,nieszczęścia są w życiu,więc nie porównujmy zdarzeń losowych do
                zaspokajania egoistycznych (egoistycznych,bo myślą tylko o swoich
                pragnieniach,nie myslą jak to w przyszlości wpłynie na psychike dziecka)pragnień
                • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:35
                  mariolka55 napisała:


                  > wiedzialam że zaraz padnie taki argument

                  To nie jest argument, nie w takim znaczeniu pisałam.

                  > rózne wypadki ,nieszczęścia są w życiu,więc nie porównujmy zdarzeń losowych do
                  > zaspokajania egoistycznych (egoistycznych,bo myślą tylko o swoich
                  > pragnieniach,nie myslą jak to w przyszlości wpłynie na psychike dziecka)pragnie
                  > ń

                  Alkoholizm nie jest zdarzeniem losowym. Szkoda, że nikt nie myśli o psychice dziecka, które ma choćby jednego rodzica alkoholika, który również myśli wyłącznie o zaspokojeniu swoich potrzeb.

                  A co do psychiki dziecka wychowywanego przez dwie kobiety-lesbijki - na tę psychikę nie składa się tylko to, jakiej płci są rodzice ale wychowanie, miłość, dbałość o potrzeby dziecka a także w dużej mierze zachowanie innych dorosłych ludzi - brak tolerancji na pewno dzieciom w niczym nie pomaga.
                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:40
                    aurinko napisała:


                    > A co do psychiki dziecka wychowywanego przez dwie kobiety-
                    lesbijki - na tę psyc
                    > hikę nie składa się tylko to, jakiej płci są rodzice ale
                    wychowanie, miłość, db
                    > ałość o potrzeby dziecka a także w dużej mierze zachowanie innych
                    dorosłych lud
                    > zi - brak tolerancji na pewno dzieciom w niczym nie pomaga.

                    Nie zgodzę się niestety z Tobą.
                    Wystarczy prześledzić rozwoj dziecka wg. jakiejkolwiek koncepcji
                    psychologicznej. Wszędzie znajdziesz konieczność identyfikacji
                    chłopca z męskim wzorcem. Najbardziej jaskrawa jest psychodynamiczna
                    koncepcja Freuda, gdzie w skrócie dziecko najpierw 'pożada' rodzica
                    płci przeciwnej aby później to 'pragnienie' wyprzeć i identyfikować
                    się z ojcem właśnie.
                    • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:44
                      tabakierka2 napisała:

                      > Nie zgodzę się niestety z Tobą.

                      To już wiem od samego początku smile

                      A co z męskim wzorcem, gdzie dzieci są wychowywane przez samotne matki? Albo co
                      gorsza matki i babcie? Ach, one pewnie mądrze wychowują swoje dzieci, nie to co
                      lesbijki.
                      • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:46
                        aurinko napisała:

                        > tabakierka2 napisała:
                        >
                        > > Nie zgodzę się niestety z Tobą.
                        >
                        > To już wiem od samego początku smile

                        Dlaczego?smile

                        >
                        > A co z męskim wzorcem, gdzie dzieci są wychowywane przez samotne
                        matki? Albo co
                        > gorsza matki i babcie? Ach, one pewnie mądrze wychowują swoje
                        dzieci, nie to co
                        > lesbijki.
                        >

                        babcia + matka - to zawsze matka i babcia, a nie mama i mamaindifferent
                        napisałam już, ze jeśli matka wychowuje dziecko mądrze + ma on męski
                        wzorzec - brat mamy, szwagier, kolega, przyjaciel, czy nawet
                        dziadek, to dziecko (chłopiec) ma szansę identyfikować się z
                        mężczyzną.
                        • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:49
                          > babcia + matka - to zawsze matka i babcia, a nie mama i mamaindifferent

                          dokładnie
                        • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:55


                          Sorry ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego skąd taka pewność, że lesbijki, które
                          przecież mogą tak samo zapewnić dziecku kontakt z dziadkami, wujkami, kuzynami
                          wcale nie gorszy kontakt niż matka + babcia, nie będą potrafiły dobrze
                          wychowywać dziecka.
                          Ale rozumieć nie muszę, bo nie o to chodzi przecież, żeby którakolwiek strona
                          przekonywała drugą do swoich racji (przynajmniej mi nie o to chodzi).
                          • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:00
                            aurinko napisała:

                            >
                            >
                            > Sorry ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego skąd taka pewność, że
                            lesbijki, któr
                            > e
                            > przecież mogą tak samo zapewnić dziecku kontakt z dziadkami,
                            wujkami, kuzynami
                            > wcale nie gorszy kontakt niż matka + babcia, nie będą potrafiły
                            dobrze
                            > wychowywać dziecka.


                            Nie mówimy, że nie będą mogły dobrze wychować dziecka.
                            Może to dziecko byłoby najlepiej wychowanym dzieckiem na świecie.
                            Ale to układ 'mama - mama', gdzie relacje rodzinne są mocno
                            skompliwane.
                            W przypadku mama -babcia - dziadek - wujek, nie ma dwóch matek ani
                            dwóch ojców. Ponadto w przypadku np. invitro dziecko mialoby mamę
                            (biologiczną) i kogo? drugą mamę? ciocię? Miałoby dwie mamy.

                            > Ale rozumieć nie muszę, bo nie o to chodzi przecież, żeby
                            którakolwiek strona
                            > przekonywała drugą do swoich racji (przynajmniej mi nie o to
                            chodzi).

                            smile
                            chciałabyś, żeby Twoje dziecko wychowywała para homoseksualna?
                            tak teoretycznie pytamwink
                            np. Twój były mąż okazuje się gejem (załóżmy, że przy tym jest
                            porządnym facetem) - rozwodzicie się, on ma nowego partnera i
                            chce 'zatrzymać' Waszego syna. Zgodziłabyś się?
                            • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:04
                              A Ty sie boisz homoseksualistow Tabakierka?
                              Myslisz, ze zrobia krzywde dziecku bo sa tak zaprogramowani?

                              To sa uprzedzenia wynikajace z domyslow i niewiedzy chyba.
                              • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:09
                                eyes69 napisała:

                                > A Ty sie boisz homoseksualistow Tabakierka?
                                > Myslisz, ze zrobia krzywde dziecku bo sa tak zaprogramowani?
                                >
                                Mam kolegę homoseksualistęwink
                                Nie boję sie go specjalnie, ale wkurza mnie sposób w jaki mówi o
                                swoim Słoneczku, jak opowiada jak to się razem kąpią w kulkach
                                zapachowych czy innych indifferent
                                Homoseksualiści jak hetero są różni, nie chcę ich wrzucać do jednego
                                worka. Pewnie jeden zrobi krzywdę, a 100 nie, jak z heteroindifferent

                                > To sa uprzedzenia wynikajace z domyslow i niewiedzy chyba.

                                chyba nie, wiedzy mam na ten temat aż nadtoindifferent nie tylko
                                teoretycznejindifferent
                                • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:19
                                  To, ze masz kolege homoseksualiste, nie znaczy, ze jestes obiektywna.
                                  Wkurza Cie to, ze on mowi o swoim chlopaku? Rozumiem, ze takich
                                  zwiazkow nie akceptujesz?

                                  Mysle, ze Twoj sprzeciw wynika ze strachu, bo nie wiesz jak to
                                  bedzie wszystko wygladalo, kiedy juz homoseksualisci wywalcza sobie
                                  zdecydowanie wiecej praw.


                                  > chyba nie, wiedzy mam na ten temat aż nadtoindifferent nie tylko
                                  > teoretycznejindifferent

                                  A jak wyglada praktyczna wiedza?
                                  Chodzi Ci o to, ze bylas w zwiazku homoseksualnym i Twoje
                                  doswiadczenia sklaniaja Cie ku takiemu stanowisku?





                                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:24
                                    eyes69 napisała:

                                    > To, ze masz kolege homoseksualiste, nie znaczy, ze jestes
                                    obiektywna.
                                    > Wkurza Cie to, ze on mowi o swoim chlopaku? Rozumiem, ze takich
                                    > zwiazkow nie akceptujesz?

                                    Źle rozumiesz.
                                    nie moja sprawa, co robią w zaciszu domowym.



                                    >
                                    > Mysle, ze Twoj sprzeciw wynika ze strachu, bo nie wiesz jak to
                                    > bedzie wszystko wygladalo, kiedy juz homoseksualisci wywalcza
                                    sobie
                                    > zdecydowanie wiecej praw.
                                    >

                                    Uważam, że źle myślisz.



                                    > > chyba nie, wiedzy mam na ten temat aż nadtoindifferent nie tylko
                                    > > teoretycznejindifferent
                                    >
                                    > A jak wyglada praktyczna wiedza?
                                    >

                                    Kontakt z moim kolegą miałam dość dobry, swego czasu byliśmy nawet
                                    dobrymi przyjaciółmi. Stad moja wiedza. A wiesz, co mój kumpel
                                    powiedział odnośnie posiadania dzieci przez pary homo? że chciałby
                                    mieć kiedyś dziecko/dzieci i zazdrości parom hetero, ale nie
                                    zdecydowałby się ze względu na niewiadomy wpływ takich 'rodzin' na
                                    samo dziecko ... i realizuje się w roli wujka swoich siostrzenic.
                                    • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:25
                                      tabakierka2 napisała:

                                      > Źle rozumiesz.
                                      > nie moja sprawa, co robią w zaciszu domowym.

                                      Tabakierko, rozumiem, że ze znajomymi hetero nie rozmawiasz na intymne tematy, na forum też nie czytasz wątków w których któraś dziewczyna mogłaby wspomnieć jak spędziła noc ze swoim facetem?
                                      • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:27
                                        aurinko napisała:


                                        >
                                        > Tabakierko, rozumiem, że ze znajomymi hetero nie rozmawiasz na
                                        intymne tematy,
                                        > na forum też nie czytasz wątków w których któraś dziewczyna
                                        mogłaby wspomnieć j
                                        > ak spędziła noc ze swoim facetem?
                                        >

                                        pewnie sie zdziwisz, ale nie rozmawiam.
                                        Nie interesuje mnie jak kto spędził noc ze swoim facetem/kobietą.
                                        Ale to moze ja jestem dziwna, że mnie to nie interesuje <?>smile
                                        • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:28
                                          Nie, wcale mnie to nie zdziwiło smile
                            • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:07
                              tabakierka2 napisała:

                              > rozwodzicie się, on ma nowego partnera i
                              > chce 'zatrzymać' Waszego syna. Zgodziłabyś się?

                              Nie zgodziłabym się, ale nie ze względu na homoseksualizm, tylko z tych samych powodów przez które nie zgodziłam się kilka lat temu, żeby mój ex wychowywał syna.

                              Nie dzielę ludzi na homo i hetero, dla mnie ważniejsze jest to, jakim ktoś jest człowiekiem, jaki ma charakter, a nie jaką ma orientację seksualną.

                              Zresztą, nie widzę celu dyskusji o tym, powiedziałam swoje zdanie, może nieszczególnie chce mi się je argumentować ale też nie mam po co, bo przecież i tak nikt nie zmieni zdania wink
                              • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:12
                                aurinko napisała:


                                >
                                > Nie zgodziłabym się, ale nie ze względu na homoseksualizm, tylko z
                                tych samych
                                > powodów przez które nie zgodziłam się kilka lat temu, żeby mój ex
                                wychowywał sy
                                > na.

                                Ale zakładamy, ze jest porządnym, świetnym człowiekiem, że nie jest
                                taki, jak w rzeczywistości. OK?

                                >
                                > Nie dzielę ludzi na homo i hetero, dla mnie ważniejsze jest to,
                                jakim ktoś jest
                                > człowiekiem, jaki ma charakter, a nie jaką ma orientację
                                seksualną.

                                Ja też nie dzielę i całkowicie sie podpisuję.
                                nie twierdzę, że homo/hetero jest lepszym/gorszym człowiekiem, ale
                                że sytuacja kiedy dziecko ma mieć dwóch ojców/dwie matki jest dla
                                mnie nie do zaakceptowania.

                                >
                                > Zresztą, nie widzę celu dyskusji o tym, powiedziałam swoje zdanie,
                                może nieszcz
                                > ególnie chce mi się je argumentować ale też nie mam po co, bo
                                przecież i tak ni
                                > kt nie zmieni zdania wink

                                gadamy towarzysko, bez bluzganiawink
                                ja przedstawiam swoje racje, Ty swoje i jest OKsmile
                                całkiem fajna, miła dyskusjawink
                                • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:23
                                  tabakierka2 napisała:

                                  > Ale zakładamy, ze jest porządnym, świetnym człowiekiem, że nie jest
                                  > taki, jak w rzeczywistości. OK?

                                  Tak, zgodziłabym się, chociaż sam warunek dobrego ojca nie byłby wystarczający (jest przecież jeszcze jego partner). Teraz możesz nazwać mnie patologią tongue_out
                                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:26
                                    aurinko napisała:



                                    > Tak, zgodziłabym się, chociaż sam warunek dobrego ojca nie byłby
                                    wystarczający
                                    > (jest przecież jeszcze jego partner). Teraz możesz nazwać mnie
                                    patologią tongue_out
                                    >

                                    nie zamierzamwink
                                    Ale sama widzisz, sprawa jest bardziej skomplikowana.
                                    Poza tym, co z dzieckiem, kiedy taka para by się rozeszła?
                                    Nie -ojciec biologiczny nie miałby żadnych praw do tego dziecka,
                                    także po śmierci biologicznego ojca. Co wtedy z dzieckiem?
                                    • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:31
                                      Nie zamierzam rozkładać tego na czynniki pierwsze, ale chyba nie wyobrażasz sobie, że każdy homoseksualista jak chce dziecko to ma i już, przecież jest oczywiste, że musiałby zostać określone pewne warunki i zabezpieczenie prawne.
                                    • jowita771 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:41
                                      > Nie -ojciec biologiczny nie miałby żadnych praw do tego dziecka,
                                      > także po śmierci biologicznego ojca. Co wtedy z dzieckiem?

                                      No właśnie o taką adopcje chodzi homoseksualistom, tym, którzy w ogóle o adopcji
                                      myślą. Oni przeważnie nie chcą mieć prawa do adoptowania dzieci jakichkolwiek,
                                      tylko do uregulowania takich sytuacji, żeby po śmierci rodzica dziecko zostawało
                                      przy drugiej najbliższej mu osobie. Żeby dziecko było z człowiekiem, którego zna
                                      i kocha i który faktycznie był dla niego rodzicem, tylko nie można było tego
                                      uregulować prawnie. Co w tym jest strasznego dla tego dziecka?
                                      • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:45
                                        jowita771 napisał:


                                        > No właśnie o taką adopcje chodzi homoseksualistom, tym, którzy w
                                        ogóle o adopcj
                                        > i
                                        > myślą. Oni przeważnie nie chcą mieć prawa do adoptowania dzieci
                                        jakichkolwiek,
                                        > tylko do uregulowania takich sytuacji, żeby po śmierci rodzica
                                        dziecko zostawał
                                        > o
                                        > przy drugiej najbliższej mu osobie. Żeby dziecko było z
                                        człowiekiem, którego zn
                                        > a
                                        > i kocha i który faktycznie był dla niego rodzicem, tylko nie można
                                        było tego
                                        > uregulować prawnie. Co w tym jest strasznego dla tego dziecka?

                                        przy założeniu, że to dziecko faktycznie tego 'rodzica' (partnera
                                        ojca/mamy) kocha. Dziecko zawsze ma ojca ( dwie lesbijki) lub matkę
                                        (dwóch facetów), prawda? a to komplikuje nieco sprawę.
                                        • jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:05
                                          Nie mówię o sytuacji, kiedy dziecko ma drugiego rodzica kontaktowego z pełnią
                                          praw rodzicielskich. W związkach hetero również nie ma możliwości adopcji przez
                                          partnera jednego z rodziców, jeśli drugi rodzic nie jest pozbawiony praw
                                          rodzicielskich.
                                  • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:28
                                    Dodam jeszcze, że porównanie niezbyt trafne, bo w takim przypadku dziecko nie
                                    byłoby pozbawione matki, a w przypadku np. adoptowanego dziecka w zasadzie takie
                                    dziecko nie ma matki, która mogłaby się nim zająć. W przypadku zapłodnienia
                                    in-vitro lesbijki porównanie oddania dziecka ojcu, który okazuje się gejem,
                                    zupełnie nie działa.
                            • prigi Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:22
                              > chciałabyś, żeby Twoje dziecko wychowywała para homoseksualna?
                              > tak teoretycznie pytamwink
                              wolałabym,aby moje dziecko było wychowywane prze parę homoseksulaną
                              niż aby kwitło nieszczęśliwe w domu dziecka
                              • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:24
                                prigi napisała:

                                > > chciałabyś, żeby Twoje dziecko wychowywała para homoseksualna?
                                > > tak teoretycznie pytamwink

                                > wolałabym,aby moje dziecko było wychowywane prze parę
                                homoseksulaną
                                > niż aby kwitło nieszczęśliwe w domu dziecka

                                OK, a gdybyś miała wybór - wychowywane przez dwóch gejów albo przez
                                rodzinę -kobietę i mężczyznę (zakładamy, że nie wiadomo nic
                                odnośnie 'szczęśliwości w związku' obu par). To co byś wybrała? i
                                dlaczego?
                                • prigi Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:03
                                  jeśli moim dzieckiem miałaby się opiekować jakaś obca mi osoba, tzn,
                                  że ja i moi najbliżsi nie żyją i nie mamy już wpływu na to, kto
                                  (czyt. hetero czy homo) się nim opiekuje. :p a tak serio, trudno ci
                                  w to pewnie uwierzyć, ale naprawdę byłoby mi to obojętne. chciałabym
                                  tylko, aby trafiło do ludzi, którzy by je kochali i szanowali
                  • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:43
                    > Alkoholizm nie jest zdarzeniem losowym. Szkoda, że nikt nie myśli o psychice dz
                    > iecka, które ma choćby jednego rodzica alkoholika, który również myśli wyłączni
                    > e o zaspokojeniu swoich potrzeb.


                    o Aurinko,to juz temat na inny wątek
                    to też jest problem duży niestetysad


                    >
                    > A co do psychiki dziecka wychowywanego przez dwie kobiety-lesbijki - na tę psyc
                    > hikę nie składa się tylko to, jakiej płci są rodzice ale wychowanie, miłość, db
                    > ałość o potrzeby dziecka a także w dużej mierze zachowanie innych dorosłych lud
                    > zi - brak tolerancji na pewno dzieciom w niczym nie pomaga.


                    nie tylko dwie kobiety (akurat zalinkowany artykuł jest o kobietach)ale co
                    gorsze dwóch ojców,ja myślę ze może znacząco wpłynąć na psychikę dziecka
                    • jowita771 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:46
                      > nie tylko dwie kobiety (akurat zalinkowany artykuł jest o kobietach)ale co
                      > gorsze dwóch ojców

                      "CO GORSZE"
                      Wstrętne jest to, co napisałaś.
                      • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 15:37
                        jowita771 napisał:

                        > > nie tylko dwie kobiety (akurat zalinkowany artykuł jest o kobietach)ale c
                        > o
                        > > gorsze dwóch ojców
                        >
                        > "CO GORSZE"
                        > Wstrętne jest to, co napisałaś.


                        odniosłam się moze zbyt osobiscie,bo sobie wyobraziłam ze mam 2 tatusiówuncertain
                        pamiętam ze jako dziewczynka ze wszystkimi sprawami osobistymi biegałam
                        intuicyjnie do mamy
                        nie potrafie sobie wyobrazić że zamiast mamy mógłby być drugi facetuncertain
                        • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 16:33
                          A jakbys miala dwie mamy? wink

                          Intuicja niewiele ma wspolnego z tym, z ktorym rodzicem wiecej nas
                          laczy, ktory rodzic sie nami czesciej opiekuje i nie lekcewazy
                          stanu, w jakim sie znajdujemy.
            • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:48
              mariolka55 napisała:

              > praw wyrastania w normalnej rodzinie
              > uważam że to egoizm
              >
              > nie mam nic przeciwko homoseksualistom,absolutnie nic do póki nie
              są mieszane w
              > ich związki osoby trzecie
              >
              > i możecie mnie tu zbluzgać za poglądy,ale nic mnie przekona do
              zmiany zdania

              mariolka - podpisuję się pod Twoją wypowiedzią.
              Podobno ma wyjść książeczka o pingiwnkach gejach-na pewno
              pewnością nie kupię
            • demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:28
              Dla Ciebie normalna rodzina to rodzice hetero, dla innych nie - praw człowieka
              tu się nie łamie. Praw dziecka też nie.
        • adkam77 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:19
          a co z prawem osób homoseksualnych? Te kobiety oprócz tego, że
          mieszkają ze sobą i sie kochają niczym od ciebie się nie różnią.
          Także chcą być matkami i mają potrzebe posiadania dziecka. Czy to
          ich wina, że maja taką orientacje, żeby je za to karać brakiem
          dzieci?
          • mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:25
            > a co z prawem osób homoseksualnych? Te kobiety oprócz tego, że
            > mieszkają ze sobą i sie kochają niczym od ciebie się nie różnią.
            > Także chcą być matkami i mają potrzebe posiadania dziecka. Czy to
            > ich wina, że maja taką orientacje, żeby je za to karać brakiem
            > dzieci?

            odpowiem pytaniem na pytanie
            a co z prawem tych dzieci?
            czy liczy się tylko chęć zaspokojenia własnych potrzeb?
            • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:28
              podpisuję się pod Mariolką - dziecko ma prawo mieć mamę i tatę,
              sytuacja, kiedy ma ono mamę i mamę lub tatę i tatę jest dla mnie
              patogennaindifferent nie mówię o samotnym rodzicielstwie, bo takowe bywa
              koniecznością, z resztą same wiecie. Mówię o sytuacji kiedy mamy do
              czynienia z dwoma mamami albo ojcami.
              • iskierka40 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:30
                zdecydowanie jestem na nie,niech sobie żyja razem ale wychowaywaniem
                dzieci to niech może sie nie zajmują.
            • adkam77 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:32
              Myślę, że nie uda się nam dojść do porozumienia gdyż inaczej widzimy
              prawa dziecka. Ty widzisz je tylko w rodzinie matka ojciec. A ja
              uważam, że dziecko może być szczęśliwe i dobrze wychowane w rodzinie
              niepełnej i homoseksualnej.
              • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:38
                adkam77 napisała:

                > A ja
                > uważam, że dziecko może być szczęśliwe i dobrze wychowane w
                rodzinie
                > niepełnej i homoseksualnej.

                jasne, może być szczęśliwe W RODZINIE niepełnej i homoseksualnej,
                ba! może być nawet dobrze wychowane! ale jak ono będzie
                funkcjonowało poza rodziną? jak przyswoi role męskie i
                kobiece? wiadomo, że w rodzinie, gdzie jest tylko matka zarówno
                chłopiec jak i dziewczynka mogą mieć problem z adaptacją do
                środowiska - jeśli matka nie będzie mądrze wychowywać dziecka i
                jesli nie będzie ono miało wzorców w rodzinie (męskich - np. wujek,
                dziadek itp.). Skąd chłopiec wychowywany przez dwie kobiety będzie
                miał obiekt do identyfikacji??? chcemy żeby identyfikował się z
                kobietami? to już nawet nie jest zagrożenie homoseksualizmem, ale
                również transseksualizmemindifferent chcecie, czy nie, rozwój dziecka w
                rodzinie homoseksualnej na pewno nie będzie łatwy i nie wiadomo w
                jakim kierunku pójdzieindifferent
                • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:40
                  tabakierka2 napisała:

                  > to już nawet nie jest zagrożenie homoseksualizmem, ale
                  > również transseksualizmemindifferent

                  Tabakierko, no proszę Cię... homoseksualizm ani trans nie jest chorobą zakaźną, na litość boską...
                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:45
                    aurinko napisała:


                    > Tabakierko, no proszę Cię... homoseksualizm ani trans nie jest
                    chorobą zakaźną,
                    > na litość boską...

                    a ja napisałam, że przez 'zakażenie'?tongue_outindifferent
                    jest taka koncepcja 'exotic become erotic'. Niektórzy badacze
                    twierdzą, że to koncepcja 'homoseksualizmu'. W skrócie - dziecko
                    identyfikuje się ze swoją płcią (w przypadku 'normalnym'), a w
                    okresie dojrzewania płciowego to, co inne (exotic) czyli płeć
                    odmienna staje się dla niego atrakcyjna (erotic). Przy zaburzonej
                    identyfikacji z płcią przeciwną (np. chłopiec identyfikujący się z
                    dziewczynkami) płeć własna staje się atrakcyjna. Plus oczywiście
                    czynniki genetyczne, które wpływają na tę 'zaburzoną' identyfikację.
                    Nie dowiedziono, że ta koncepcja nie jest możliwasad szczególnie w
                    połączeniu z czynnikami wrodzonymi/biologicznymi.
                    • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:46
                      Ale dowiedziono, że dzieci, które nie urodziły się z orientacją homoseksualną
                      nabywają swój homoseksualizm właśnie przez to, że wychowują się w homoseksualnym
                      środowisku?
                      • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:51
                        aurinko napisała:

                        > Ale dowiedziono, że dzieci, które nie urodziły się z orientacją
                        homoseksualną
                        > nabywają swój homoseksualizm właśnie przez to, że wychowują się w
                        homoseksualny
                        > m
                        > środowisku?

                        smile
                        bardzo złożony tematsmile
                        wszystko, co piszę, wiem, z zajęć z seksuologii i sekstratrii,
                        sprzed 2 lat, więc może są jakieś nowe badaniawink
                        dowiedziono, że chłopcy (dziewczynek nie badano) którzy
                        przebywali
                        w środowisku homoseksualnym lub zostali
                        homoseksualnie wykorzystani wykazywali więcej zachowań
                        homoseksualnych.
                        Nie ma jednej koncepcji homoseksualizmu - generalnie przyjmuje się,
                        że wpływ ma tutaj działanie hormonów w życiu płodowym, w połaczeniu
                        z czynnikami środowiskowymi/wychowawczymi.
                        • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:54
                          Czyli nie można jednoznacznie określić, że wychowywanie się dziecka w środowisku homoseksualnym jest jednoznaczne z tym, że dziecko to będzie również homoseksualne.
                          • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:57
                            aurinko napisała:

                            > Czyli nie można jednoznacznie określić, że wychowywanie się
                            dziecka w środowisk
                            > u homoseksualnym jest jednoznaczne z tym, że dziecko to będzie
                            również homoseks
                            > ualne.

                            ale nie można tego wykluczyćindifferent co dla mnie jest wystarczającym
                            powodem, żeby na takie rodziny zgody nie wyrażać. Ponadto nie
                            widzę tego w naszym społeczeństwie. Takie dziecko nie miałoby zycia.
                            Byłoby napiętnowane ze względu na rodziców tej samej płci.
                          • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:58
                            Zresztą wyłażę z tego wątku bo mi się nasunęło głupie skojarzenie, że jakby Murzyni wychowywali białe dziecko to stałoby się ono czarnoskóre uncertain
                            Może i mam za daleko posuniętą tolerancję, ale naprawdę wolę szczęśliwe dziecko wychowywane przez lesbijki niż nieszczęśliwe wychowywane przez rodziców hetero.
                            • eyes69 Zgadzam sie z Toba Aurinko 28.07.09, 09:08
                              A to skojarzenie mi sie podoba. wink
                            • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:15
                              aurinko napisała:

                              > Zresztą wyłażę z tego wątku bo mi się nasunęło głupie skojarzenie,
                              że jakby Mur
                              > zyni wychowywali białe dziecko to stałoby się ono czarnoskóre uncertain

                              jesli byłoby to facet i kobieta to mogliby nawet zieloni byćindifferent
                        • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:56
                          tabakierka - dzięki za info naukowe na ten temat, powinno dać do
                          myślenia tym co to uważają że wychowywanie dziecka przez pary
                          homoseksualne jest ok i dobre dla tegoż dziecka
                • paskudek1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:05
                  tabakierko wybacz ale mam niejasne wrażenie, że rozpatrujesz
                  ewentualnapare homoseksualną (czy to męska czy żeńską) jako samotną
                  wyspę, bez jakichkolwiek kontaktów ze światem zewnętrznym. Tymczasem
                  to chyba nie jest tak. Owszem, pary homoseksualne nadal się w
                  naszym "ukochanym" karju ukrywają w pewnym sensie, ale coraz więcej
                  jest takich, które się NIE ukrywają. I nie mozesz tiwrdzić, że
                  samotna matka zapewni lepszy wzorzec męski dziecku poprzez kontakty
                  z wukiem, dziadkiem, diabli wiedzą z kim, niz dwie "matki". Bo one
                  TEŻ zyją wśród ludzi, tez mają w rodzinach mężczyzn, i jeśli mają
                  dobry kontakt z rodziną to dlaczego nie miałyby zapewnić dobrego
                  zrozwoju dziecku??? I nie zapomnij ale to społeczeństwo ma wpływ jak
                  pstrzegane będzie to dziecko w grupie. Jeszcze kilkadziesiąt lat
                  temu na potworne szykany były narażone dzieci nieślubne, dzieci
                  rozwodników.
                  • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:28
                    paskudek1 napisała:

                    I nie mozesz tiwrdzić, że
                    > samotna matka zapewni lepszy wzorzec męski dziecku poprzez
                    kontakty
                    > z wukiem, dziadkiem, diabli wiedzą z kim, niz dwie "matki". Bo one
                    > TEŻ zyją wśród ludzi, tez mają w rodzinach mężczyzn, i jeśli mają
                    > dobry kontakt z rodziną to dlaczego nie miałyby zapewnić dobrego
                    > zrozwoju dziecku???

                    owszem ma prawo - bo samotna matka to kobieta która przekaże dziecku
                    wazną informacje że jest mama i powinien być tez mężczyzna czyli
                    tata, to dziecko dorosta w tej świadomości. Natomist dwie "matki"
                    raczej nie przekażą takiej informacji dziecku, które dorastać będzie
                    w świadomości że jest mama i mama lub tata i tata. Dzieciom
                    przekazuje sie jasne, proste informacje bo taki jest ich świat, a
                    co gdy nagle dziecko wychowywane przez pare homo zauważy że inne
                    dzieci maja mamę i tatę a u niego jest inaczej, może byc skołowane,
                    czuc sie oszukane itp, jaki może miec to wpływ na jego psychikę?
                    Małe dziecko da sie "oszukać" bajeczką że to normalne starsze nie.
                    • eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:03
                      trautlusia napisała:
                      samotna matka to kobieta która przekaże dziecku
                      > wazną informacje że jest mama i powinien być tez mężczyzna czyli
                      > tata, to dziecko dorosta w tej świadomości.

                      Bzdura az zal.

                      • trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:04
                        eyes69 napisała:

                        > trautlusia napisała:
                        > samotna matka to kobieta która przekaże dziecku
                        > > wazną informacje że jest mama i powinien być tez mężczyzna czyli
                        > > tata, to dziecko dorosta w tej świadomości.
                        >
                        > Bzdura az zal.

                        ??? smile
                        >
                        • eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:07
                          Nie rozumiesz?

                          Zal czytac.
                          Nie masz nawet pojecia o czym piszesz.
                          Wymyslasz sobie cos, zeby tylko pasowalo do Twoich teorii.
                          Nie ma to nic wspolnego z prawda.

                • jowita771 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:50
                  środowiska - jeśli matka nie będzie mądrze wychowywać dziecka i
                  > jesli nie będzie ono miało wzorców w rodzinie (męskich - np. wujek,
                  > dziadek itp.). Skąd chłopiec wychowywany przez dwie kobiety będzie
                  > miał obiekt do identyfikacji???

                  A skąd ma, jeśli jest wychowywany przez samotna matkę? Uważasz, że lesbijki nie
                  mają braci czy ojców?
                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:51
                    jowita771 napisał:

                    > A skąd ma, jeśli jest wychowywany przez samotna matkę? Uważasz, że
                    lesbijki nie
                    > mają braci czy ojców?

                    już odpowiedziałam na to pytanie.
                    Poszukaj w moich wypowiedziachwink
            • demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:23
              Owszem, dziecko ma prawo mieć tatę i mamę, ale nie ma obowiązku by miało
              rodziców różnej płci.
              • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:30
                demonii.larua napisała:

                > Owszem, dziecko ma prawo mieć tatę i mamę, ale nie ma obowiązku by
                miało
                > rodziców różnej płci.

                jedno z drugim się wyklucza, bo albo będzie mialo mamę i mamę, albo
                tatę i tatę, chyba, że będzie miało mamę biol., tatę biol. i
                mamę/tatę niebiol. ale wtedy mamy trzy osoby + dziecko.


                to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO.
                Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna.
                • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:32
                  > to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO.
                  > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna

                  No tak.
                  Jesli kobieta i mezczyzna nie moge miec razem dzieci, to rozumiem,
                  ze tez im odbierasz prawo skorzystania z mozliwosci medycyny?
                  Zgodnie z natura, to moze zrezygnuj z tego co oferuje medycyna i
                  technika. smile
                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:36
                    eyes69 napisała:

                    > > to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO.
                    > > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna
                    >
                    > No tak.
                    > Jesli kobieta i mezczyzna nie moge miec razem dzieci, to rozumiem,
                    > ze tez im odbierasz prawo skorzystania z mozliwosci medycyny?
                    > Zgodnie z natura, to moze zrezygnuj z tego co oferuje medycyna i
                    > technika. smile

                    Para homo nie może mieć WSPÓLNEGO DZIECKA nawet korzystając w oferty
                    medycyny i techniki. Nawet poprzez adopcję.
                    • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:38
                      tabakierka2 napisała:

                      > Para homo nie może mieć WSPÓLNEGO DZIECKA nawet korzystając w oferty
                      > medycyny i techniki. Nawet poprzez adopcję.

                      Co do adopcji, to nie dlatego, że natura tak sobie obmyśliła, tylko dlatego, że
                      jeszcze nie ma takich prawnych regulacji w tej sprawie.
                      • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:32
                        Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci.


                        Prawo jest na cale szczescie zmienne.
                        • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:34
                          eyes69 napisała:

                          > Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci.
                          >
                          >

                          Mogą adoptować dziecko.

                          > Prawo jest na cale szczescie zmienne.

                          każdy kij ma dwa końce.
                        • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:36
                          eyes69 napisała:

                          > Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci.

                          co nie znaczy ze leczenie im nie pomoże - w przeciwieństwie do par
                          hetero
                          >
                          >
                          > Prawo jest na cale szczescie zmienne.

                          natura na szczęście nie
                          • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:37
                            trautlusia napisała:

                            > eyes69 napisała:
                            >
                            > > Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci.
                            >
                            > co nie znaczy ze leczenie im nie pomoże - w przeciwieństwie do par
                            > hetero

                            do par HOMO miało być
                            > >
                            > >
                            > > Prawo jest na cale szczescie zmienne.
                            >
                            > natura na szczęście nie
                            >
                            >
                            • eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:06
                              Czym sie rozna narzady plciowe lesbijki od kobiety hetero?
                              Przechodza inny proces sztucznego zaplodnienia?

                              Jesli nie, to nie gadaj glupot.
                              Nie trzeba byc w zwiazku, zeby poddac sie sztucznemu zaplodnieniu.
                              Zacznij wyciagac wnioski.
                              • trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:19
                                eyes69 napisała:

                                > Czym sie rozna narzady plciowe lesbijki od kobiety hetero?
                                > Przechodza inny proces sztucznego zaplodnienia?
                                >
                                > Jesli nie, to nie gadaj glupot.
                                > Nie trzeba byc w zwiazku, zeby poddac sie sztucznemu zaplodnieniu.
                                > Zacznij wyciagac wnioski.


                                jak ja to lube jak dyskusja długa a ktos wpada pod jej koniec nie
                                poczytawszy co i jak - dysykusja dawno poszła dalej i juz nie
                                dotyczy li tylko artykuł w linku, to tak do Twoje wiadmości -
                                wtryniasz sie pod koniec ze swoimi "mądrościami" to racz chociaz
                                przeczytac wszystko
                                • eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:23
                                  Tak, tak.
                                  Powopowiadaj jeszcze co by "natura" chciala. smile
                                  • trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:26
                                    eyes69 napisała:

                                    > Tak, tak.
                                    > Powopowiadaj jeszcze co by "natura" chciala. smile

                                    "agumenciki" sie skończyły smile?
                                    • eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:32
                                      Powolywanie sie na nature co chwile to wlasnie przejaw braku
                                      argumentow.
                                      To tak, jakbys mi napisala, ze rozmawialas z Bogiem i wiesz czego on
                                      by chcial.


                                      Mam wrazenie, ze tego nie rozumiesz i dalej bedziesz rzucala hasla
                                      typu "brak argumentow".
                                      Szkoda tylko, ze argumenty sa, tylko kontrargumentow brak, lub sa
                                      wyssane z palca.


                                      • trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:42
                                        eyes69 napisała:

                                        > Powolywanie sie na nature co chwile to wlasnie przejaw braku
                                        > argumentow.
                                        >
                                        - hehehe - no nie mogę toz to środowiska homo cały czas powołują sie
                                        na naturę

                                        > Mam wrazenie, ze tego nie rozumiesz i dalej bedziesz rzucala hasla
                                        > typu "brak argumentow".
                                        > Szkoda tylko, ze argumenty sa

                                        - jakie, gdzie - nie widze .

                                        mówię pass - bo dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu
                                        • aurinko trautlusia 29.07.09, 09:48
                                          Kończ waść, wstydu oszczędź.
                                          • trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 09:51
                                            aurinko napisała:

                                            > Kończ waść, wstydu oszczędź.

                                            Ja nie mam sie czego wstydzić smile równie dobrze moge napisac to do
                                            Ciebie, i co, i nic
                                            Czy to cos zmieni - nie wiec daruj sobie
                                            • aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 09:56
                                              trautlusia napisała:


                                              > Ja nie mam sie czego wstydzić smile

                                              Tak ci się tylko wydaje.
                                              • trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 09:58
                                                aurinko napisała:

                                                > trautlusia napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Ja nie mam sie czego wstydzić smile
                                                >
                                                > Tak ci się tylko wydaje.

                                                a Tobie sie wydaje co innego - i prosze nie wmawiaj mi tego czego
                                                nie ma smile
                                                >
                                                >
                                                • aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 10:00
                                                  trautlusia napisała:


                                                  > i prosze nie wmawiaj mi tego czego
                                                  > nie ma smile

                                                  Sama sobie wmawiasz w wielu postach to, czego nie ma, więc ja ci nie muszę tego
                                                  wmawiać smile
                                                  • eyes69 O wlasnie to ;) 29.07.09, 10:03
                                                    Tez sobie tak pomyslalam. wink

                                                  • aniela_z_gazowni Re: trautlusia 29.07.09, 10:03
                                                    aurinko... chce Ci się tak? grochem o ścianę? grochu szkoda big_grin
                                                  • aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 10:05
                                                    aniela_z_gazowni napisała:

                                                    > aurinko... chce Ci się tak? grochem o ścianę? grochu szkoda big_grin

                                                    A wiesz, to taki tylko drobny relaks przy porannej kawie wink Ale masz rację,
                                                    szkoda grochu smile I pogody też, więc zmywam się leniuchować smile
                                                  • trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 10:15
                                                    aniela_z_gazowni napisała:

                                                    > aurinko... chce Ci się tak? grochem o ścianę? grochu szkoda big_grin

                                                    ściany też
                                                  • aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 12:03
                                                    "Ściany" mi nie szkoda smile
                                                  • mariolka55 Re: trautlusia 29.07.09, 13:22
                                                    uffff
                                                    to już nie dyskusja,tylko przegadywanie się kto lepszy i czyje będzie na wierzchu...
                                                    bez sensu trochę,każdy ma swoje zdanie i swoje racje
                                                    ile ludzi tyle opinii

                                                    a wątek ten jest najdłuższym maglowym (nie licząc wątków do pomagania) wink
                                                  • eyes69 Re: trautlusia 29.07.09, 10:05
                                                    W sumie to chcialam sniadanie zaproponowac, bo ja na glodnego tu
                                                    siedze.

                                                    I jesli nie bedzie Ci przeszkadzal moj kaszel, to moze male
                                                    psotkanko dzis?
                                                    Tylko ja jeszcze w lozku leze. wink
                                                  • trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 10:12
                                                    aurinko napisała:

                                                    > Sama sobie wmawiasz w wielu postach to, czego nie ma, więc ja ci
                                                    nie muszę tego
                                                    > wmawiać smile

                                                    hehehe - chciałabyś. A tak powaznie to poczytaj trochę, fachowej
                                                    obiektywnej literatury a nie tylko takiej która promuje
                                                    homoseksualizm.
                                                  • aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 12:02
                                                    trautlusia napisała:

                                                    > hehehe - chciałabyś.

                                                    Cóż, skoro tak to cieszę się, że moje marzenia się spełniają wink))

                                                    > A tak powaznie to poczytaj trochę, fachowej
                                                    > obiektywnej literatury a nie tylko takiej która promuje
                                                    > homoseksualizm.

                                                    Przykro mi bardzo bo zapewne cię rozczaruję - nie czytam literatury promującej
                                                    homoseksualizm, nawet na taką nie trafiam, to ty chwaliłaś się, że jesteś
                                                    zewsząd atakowana wydawnictwami promującymi homoseksualizm a nie ja smile
                          • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:38
                            trautlusia napisała:

                            > natura na szczęście nie

                            Parom hetero, które nie mogą mieć dzieci (gdzie jedno z potencjalnych rodziców
                            lub oboje nie mogą być biologicznymi rodzicami) powiedz to samo i odbierz im
                            prawo do in-vitro i adopcji.
                            • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:43
                              aurinko napisała:

                              > trautlusia napisała:
                              >
                              > > natura na szczęście nie
                              >
                              > Parom hetero, które nie mogą mieć dzieci (gdzie jedno z
                              potencjalnych rodziców
                              > lub oboje nie mogą być biologicznymi rodzicami) powiedz to samo i
                              odbierz im
                              > prawo do in-vitro i adopcji.
                              >
                              nie skumałaś - co ma piernik do wiatraka? chodziło mi o to że natura
                              tak to sobie wymyśliła żeby pary homo nie mogły sie rozmanżać i tego
                              na szczęście nie da sie zmienić.
                              Pary hetero mogą - niestety czasami nie jest im to dane ale to jest
                              juz inna para kaloszy i nie temat tej dyskusji
                              • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:58
                                trautlusia napisała:

                                > chodziło mi o to że natura
                                > tak to sobie wymyśliła żeby pary homo nie mogły sie rozmanżać i tego
                                > na szczęście nie da sie zmienić.

                                Owszem, da się. Kobiety bez względu na orientację seksualną mają fizyczną
                                możliwość zapłodnienia in-vitro. In-vitro nie rozróżnia czy kobieta jest hetero
                                czy homo. Idąc Twoim tokiem myślenia, skoro natura kobiecie hetero nie dała
                                możliwości zajścia w ciążę naturalnymi metodami, to widocznie natura nie chciała
                                żeby ta kobieta się rozmnażała.
                            • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:43
                              aurinko napisała:


                              >
                              > Parom hetero, które nie mogą mieć dzieci (gdzie jedno z
                              potencjalnych rodziców
                              > lub oboje nie mogą być biologicznymi rodzicami) powiedz to samo i
                              odbierz im
                              > prawo do in-vitro i adopcji.
                              >

                              czy za pomocą in vitro pary homo (faceci???) mogą mieć własne
                              dziecko???? a kobiety? mogą mieć własne dziecko??? nie, nie mogą.
                              Facet w ciąże nie zajdzie, z dwóch plemników ani z dwóch jajeczek
                              dziecka nie będzie i tyle.
                              • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:54
                                Jest to wykonalne.
                                I jak dowodzi przyklad mezczyzny w ciazy - zdarza sie. tongue_out

                                A co powiesz o ludziach, ktorzy maja narzady plciowe meskie i
                                zenskie?
                                Natura jest bardziej tolerancyjna od Ciebie. wink
                                • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:06
                                  eyes69 napisała:

                                  > Jest to wykonalne.
                                  > I jak dowodzi przyklad mezczyzny w ciazy - zdarza sie. tongue_out
                                  >

                                  błagam Cię - zarodek został wszczepiony.
                                  Jesli geje będą zachodzić w ciążę....hmmm...może im zaproponujesz?suspicious

                                  > A co powiesz o ludziach, ktorzy maja narzady plciowe meskie i
                                  > zenskie?

                                  Ci ludzie, moja droga, przechodzą skomplikowane operacje + działanie
                                  hormonów, bo są bezpłodni sad
                                  To nie jest 'tolerancja' natury, tylko genetyczny/hormonalny błąd w
                                  życiu w życiu płodowym.

                                  > Natura jest bardziej tolerancyjna od Ciebie. wink
                                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:12
                                  eyes69 napisała:

                                  > Jest to wykonalne.
                                  > I jak dowodzi przyklad mezczyzny w ciazy - zdarza sie. tongue_out

                                  no tak i w sposób li tylko naturalny zaciążył - wink
                                  >
                                  > A co powiesz o ludziach, ktorzy maja narzady plciowe meskie i
                                  > zenskie?

                                  oj obrońcy homo każdą anomalię podadza jako przykład aby udowodnic
                                  ze homo jest normą

                                  bliźnięta syjamskie tez sie rodzą co nie oznacza że jest to normą

                                  > Natura jest bardziej tolerancyjna od Ciebie. wink
                                  • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:19
                                    Nawiazuje do nienaturalnych metod poczecia, bo temat wlasnie o nich
                                    traktuje.

                                    Nie bronie homoseksualizmu.
                                    Nie musze, bo dla mnie jest to cos zupelnie natoralnego.
                                    Juz chyba napisalam w tym temacie, ze to nie jest wymysl XXI wieku.
                                    To nie jest choroba, chociaz pewnie znajda sie tacy, ktorzy za
                                    chorobe homoseksualizm uznaja.
                                    Mnie naprawde nie obchodzi to kto ma jaka orientacje.

                                    Nie odmawiam prawa do posiadania dzieci nikomu.
                                    Nie uwazam, zeby pary hetero byly lepsze od homo.

                                    Kiedys na swiecie zyl taki czlowiek, ktory uwazal, ze istnieje rasa
                                    wyzsza, ze sa ludzie i nadludzie.
                                    Podejrzewam, ze nie byl zdrowy na umysle.

                                    • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:23
                                      eyes69 napisała:

                                      >
                                      > To nie jest choroba, chociaz pewnie znajda sie tacy, ktorzy za
                                      > chorobe homoseksualizm uznaja.

                                      na jakiej podstwie twierdzisz że homoseksualizm to nie choroba?

                                      Trautlusia
                                      • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:25
                                        A na jakiej mam twierdzic, ze to jest choroba?

                                        • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:42
                                          eyes69 napisała:

                                          > A na jakiej mam twierdzic, ze to jest choroba?
                                          >
                                          a na jakiej twierdzisz że nie?

                                          Homoseksualizm jest a własciwie był uznawany za chorobe psychoiczną
                                          wpisana na liste chorób WHO przed 1973r. Jednak w tymże roku pod
                                          silnym naporem homoseksualnego lobby Prezydium American Psychiatric
                                          Society odbyło sie glosowanie na forum WHO, które to 2 glosami
                                          przeforoswało teze iz homoseksualizm to nie "zaburzenie" a "stan",
                                          dzieki czemu WHO skresliło homoseksualizm z listy chorób
                                          psychicznych.
                                          Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to
                                          jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy
                                          nie.
                                          • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:47
                                            Cytat> Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to
                                            > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy
                                            > nie.



                                            Wspaniała teoria, bardzo użyteczna tongue_out
                                            • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:51
                                              morgen_stern napisała:

                                              > Cytat> Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety
                                              udowadnia że to
                                              > > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe
                                              czy
                                              > > nie.

                                              >
                                              >
                                              > Wspaniała teoria, bardzo użyteczna tongue_out



                                              fakt pozostaje faktem
                                              • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:54
                                                Co ty bredzisz, jakie fakty? Kiedyś uważano, że się ślepnie od masturbacji, może
                                                znów powinno się to rozgłaszać, bo przecież coś w tym musiało być, skoro tak
                                                twierdzono?
                                                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:00
                                                  morgen_stern napisała:

                                                  > Co ty bredzisz, jakie fakty? Kiedyś uważano, że się ślepnie od
                                                  masturbacji, moż
                                                  > e
                                                  > znów powinno się to rozgłaszać, bo przecież coś w tym musiało być,
                                                  skoro tak
                                                  > twierdzono?

                                                  fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje
                                                  • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:04
                                                    Jednak bredzisz. Co twoim zdaniem na ten temat napisała tabakierka i jak się ma
                                                    do twoich "teorii"?
                                                  • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:14
                                                    morgen_stern napisała:

                                                    > Jednak bredzisz. Co twoim zdaniem na ten temat napisała tabakierka
                                                    i jak się ma
                                                    > do twoich "teorii"?

                                                    nic nie napisała i nijak sie to ma do moich teorii smile

                                                    a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza
                                                    sympatyków orientacji homo
                                                  • chloe30 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:20
                                                    trautlusia napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza
                                                    > sympatyków orientacji homo


                                                    A wiesz że wprost przeciwnie????? Nigdy specjalnie za Morgen nie
                                                    przepadałam, ale jeśli ktoś ma siłę i ochotę dyskutować z kims takim
                                                    jak Tabakierka, przytaczając rozsądne argumenty i cierpliwie znosząc
                                                    bełkot to po prostu - szacun.
                                                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:22
                                                    chloe30 napisała:

                                                    > trautlusia napisała:
                                                    >
                                                    > >

                                                    >
                                                    > A wiesz że wprost przeciwnie????? Nigdy specjalnie za Morgen nie
                                                    > przepadałam, ale jeśli ktoś ma siłę i ochotę dyskutować z kims
                                                    takim
                                                    > jak Tabakierka,

                                                    masz coś do mnie?
                                                    co znaczy z kim takim jak tabakierka???

                                                    przytaczając rozsądne argumenty i cierpliwie znosząc
                                                    > bełkot to po prostu - szacun.

                                                    buahahahahaa!!!!
                                                    cierpliwie!!!!
                                                    aha!
                                                  • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:35
                                                    chloe30 napisała:

                                                    > trautlusia napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza
                                                    > > sympatyków orientacji homo
                                                    >
                                                    >
                                                    > A wiesz że wprost przeciwnie????? Nigdy specjalnie za Morgen nie
                                                    > przepadałam, ale jeśli ktoś ma siłę i ochotę dyskutować z kims
                                                    takim
                                                    > jak Tabakierka, przytaczając rozsądne argumenty i cierpliwie
                                                    znosząc
                                                    > bełkot to po prostu - szacun.

                                                    jakie argumenty, jakie cierpliwie? hehe

                                                    a bełkotem to mozna nazwać homo propagandę
                                                  • chloe30 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:47
                                                    Na tle innych argumentów w tym wątku, o gorylach na przykład i o
                                                    zagrożeniu transseksualizmem, jej sa wyjątkowo rzeczowe.
                                                  • tabakierka2 CHLOE30 28.07.09, 12:48
                                                    CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka
                                                    ??? czy masz do mnie jakieś osobiste urazy???indifferent
                                                  • chloe30 Re: CHLOE30 28.07.09, 12:53
                                                    tabakierka2 napisała:

                                                    > CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka

                                                    > ??? czy masz do mnie jakieś osobiste urazy???indifferent
                                                    >
                                                    Widziałam Twój poprzedni post, ale nie uznałam za konieczne ci
                                                    czegokolwiek tłumaczyć, przy czym pozostanę.
                                                  • tabakierka2 Re: CHLOE30 28.07.09, 12:54
                                                    chloe30 napisała:

                                                    > tabakierka2 napisała:
                                                    >
                                                    > > CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka
                                                    >

                                                    > > ??? czy masz do mnie jakieś osobiste urazy???indifferent
                                                    > >
                                                    > Widziałam Twój poprzedni post, ale nie uznałam za konieczne ci
                                                    > czegokolwiek tłumaczyć, przy czym pozostanę.

                                                    czyli co?
                                                    przyłazisz, obrażasz mnie i stwierdzasz nie uznałam za konieczne
                                                    ci
                                                    > czegokolwiek tłumaczyć, przy czym pozostanę


                                                    Każdy tchórz tak robi.
                                                    Za plecami, ale nie w oczy.
                                                    Typowe.
                                                  • morgen_stern Re: CHLOE30 28.07.09, 12:55
                                                    Ale jak to za plecami, przecież wprost to na forum napisała tongue_out
                                                  • tabakierka2 Re: CHLOE30 28.07.09, 12:57
                                                    morgen_stern napisała:

                                                    > Ale jak to za plecami, przecież wprost to na forum napisała tongue_out

                                                    na moje bezpośrednie pytanie już nie chce odpowiedzieć.
                                                    Dla mnie to jest 'za plecami', a jak pytam o co chodzi to już nie
                                                    powie. Typowy tchórz, w obawie przed konfrontacją powie 'wiem, ale
                                                    nie powiem'
                                                  • morgen_stern Re: CHLOE30 28.07.09, 12:58
                                                    Tabakierka, ale naprawdę nie ma obowiązku odpowiadania na czyjeś posty, nawet
                                                    mimo ponagleń.
                                                  • chloe30 Re: CHLOE30 28.07.09, 13:11
                                                    Gdybym chciała wdawać sie w szczegóły napisałabym to w pierwszym
                                                    poście, pisząc zamiast "kimś takim" coś bardziej szczegółowego. Ale
                                                    widzisz, ma pełne prawo pozostawić moja prywatna opinie tylko do
                                                    własnej wiadomośsci i tak własnie robię.
                                                  • jowita771 Re: CHLOE30 29.07.09, 06:20
                                                    > CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka

                                                    Ja Ci mogę napisać, co to oznacza dla mnie. Rozmawiając z Tobą mam wrażenie,
                                                    jakbym gadała do niezbyt lotnej jedenastolatki z oazy. Czasem przedstawiasz
                                                    swoje poglądy w sposób tak infantylny, że boli.
                                                  • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:21
                                                    > a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza
                                                    > sympatyków orientacji homo

                                                    No wybacz, po pierwsze nie czuję się reprezentantem innych homo, a po drugie,
                                                    kto powiedział, że mam być uprzedzająco miła i grzeczna, żeby wyrabiać dobrą
                                                    markę innym homo? Mam to gdzieś, jestem chamska tylko i wyłącznie we własnym
                                                    imieniu. Nie generalizuję i nie twierdzę np, że wszyscy katolicy to niemyślące,
                                                    wsteczne półgłówki tylko na podstawie wpisów co poniektórych na forum smile
                                                  • jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:16
                                                    > Nie generalizuję i nie twierdzę np, że wszyscy katolicy to niemyślące,
                                                    > wsteczne półgłówki tylko na podstawie wpisów co poniektórych na forum smile

                                                    Hehe, dobre big_grin
                                                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:05
                                                    trautlusia napisała:

                                                    > morgen_stern napisała:
                                                    >
                                                    > > Co ty bredzisz, jakie fakty? Kiedyś uważano, że się ślepnie od
                                                    > masturbacji, moż
                                                    > > e
                                                    > > znów powinno się to rozgłaszać, bo przecież coś w tym musiało
                                                    być,
                                                    > skoro tak
                                                    > > twierdzono?
                                                    >
                                                    > fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje
                                                    >
                                                    >
                                                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:06
                                                    trautlusia napisała:


                                                    >
                                                    > fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje
                                                    >
                                                    >

                                                    miałam rację???
                                                    ale ja nie uznaję homoseksualizmu za zaburzenie/dewiację/chorobę.
                                                    Normy medyczne też nie.
                                                    Mylisz się w tej kwestii, trautlusiawink
                                                  • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:14
                                                    tabakierka2 napisała:

                                                    > trautlusia napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > miałam rację???
                                                    > ale ja nie uznaję homoseksualizmu za zaburzenie/dewiację/chorobę.
                                                    > Normy medyczne też nie.
                                                    > Mylisz się w tej kwestii, trautlusiawink

                                                    ale ja nie w tej kwoetii uważam że masz racje tylko w całkiem innej
                                              • aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:56
                                                Kobiety nie miały w przeszłości praw wyborczych. Co prawda teraz je mają, ale fakt, iż kiedyś nie miały, udowadnia że baby od urn wyborczych powinno się przeganiać.
                                                Morgen ma rację, bardzo użyteczna teoria big_grinDDD
                                                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:02
                                                  aniela_z_gazowni napisała:

                                                  > Kobiety nie miały w przeszłości praw wyborczych. Co prawda teraz
                                                  je mają, ale f
                                                  > akt, iż kiedyś nie miały, udowadnia że baby od urn wyborczych
                                                  powinno się przeg
                                                  > aniać.
                                                  > Morgen ma rację, bardzo użyteczna teoria big_grinDDD

                                                  morgen wycięła z kontekstu ten fragment smile
                                                • jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:23
                                                  Kiedyś ludzie w Polsce mieli swoje miejsce - pan siedział w fotelu, chłop
                                                  pańszczyźniany zasuwał w polu. Jak pokazuje forum, wielu ludzi zupełnie
                                                  niepotrzebnie przesiadło się z pługa przed komputerwink
                                          • tabakierka2 choroba czy nie 28.07.09, 11:49
                                            trautlusia napisała:

                                            > eyes69 napisała:
                                            >
                                            > > A na jakiej mam twierdzic, ze to jest choroba?
                                            > >
                                            > a na jakiej twierdzisz że nie?
                                            >
                                            > Homoseksualizm jest a własciwie był uznawany za chorobe
                                            psychoiczną
                                            > wpisana na liste chorób WHO przed 1973r. Jednak w tymże roku pod
                                            > silnym naporem homoseksualnego lobby Prezydium American
                                            Psychiatric
                                            > Society odbyło sie glosowanie na forum WHO, które to 2 glosami
                                            > przeforoswało teze iz homoseksualizm to nie "zaburzenie" a "stan",
                                            > dzieki czemu WHO skresliło homoseksualizm z listy chorób
                                            > psychicznych.
                                            > Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to
                                            > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe
                                            czy
                                            > nie.
                                            >
                                            >

                                            W zasadzie to homoseksualizmu nie uznaje się za
                                            dewiację/chorobę/odchylenie od norny - przynajmniej nie według norm
                                            medycznych (społeczne normy to inna bajka) DSMIV i ICD 10.

                                            orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego
                                            określająca czy zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn,
                                            obie płci lub żadną z nich. W tej warstwie patologie nie występują -
                                            wszystkie rodzaje orientacji seksualnej są wg współczesnych norm
                                            medycznych równorzędne
                                            DSM IV
                                          • eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:49
                                            Na szczescie mam swoj rozum i nie lykam wszystkiego, co uslysze czy
                                            przeczytam.

                                            Kiedys palono czarownice na stosie...


                                          • jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:08
                                            > Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to
                                            > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy
                                            > nie.

                                            Fakt, że został z tej listy usunięty świadczy o czymś wręcz przeciwnym.
                                            • trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 08:25
                                              jowita771 napisał:

                                              > > Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to
                                              > > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe
                                              czy
                                              > > nie.
                                              >
                                              > Fakt, że został z tej listy usunięty świadczy o czymś wręcz
                                              przeciwnym.


                                              przeczytaj całość mojej wypowiedzi a dowiesz sie w jaki sposób
                                              został z tej listy usuniety smile
                                              • jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:23
                                                Chodzi Ci o to, że dwoma głosami? Nie bardzo rozumiem, jakie to ma znaczenie.
                                                Faktem jest, że homoseksualizmu nie ma na liście chorób.
                                                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:28
                                                  jowita771 napisał:

                                                  > Chodzi Ci o to, że dwoma głosami? Nie bardzo rozumiem, jakie to ma
                                                  znaczenie.
                                                  > Faktem jest, że homoseksualizmu nie ma na liście chorób.

                                                  Owszem, jak równiez fakt że gdyby nie lobby homoseksualne to taka
                                                  dyskusja wogóle nie miała by miejsca -
                                                  • tabakierka2 a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:31
                                                    czy homoseksualizm to choroba czy nie???

                                                    w dziwnym kierunku poszła ta dyskusjaindifferent
                                                    bezsensownym, IMO.
                                                    Akurat choroba nie jest kryterium przyznania lub nie komuś prawa do
                                                    posiadania dzieci.
                                                  • eyes69 Re: a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:35
                                                    tabakierka2 napisała:

                                                    > czy homoseksualizm to choroba czy nie???
                                                    >
                                                    > w dziwnym kierunku poszła ta dyskusjaindifferent
                                                    > bezsensownym, IMO.
                                                    > Akurat choroba nie jest kryterium przyznania lub nie komuś prawa
                                                    do
                                                    > posiadania dzieci.


                                                    I jeszcze dodam, ze gdyby homoseksualizm choroba byl, to pewnie i
                                                    leki by sie na to znalazly.
                                                    Proponuje sprobowac wyleczyc sie z heteroseksualizmu.
                                                    Moze wtedy, do niektorych dotrze co za glupoty rozglaszaja.

                                                  • jowita771 Re: a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:45
                                                    Tabakierko, chyba mnie nie zrozumiałaś. Ja pytałam, jakie znaczenie ma to, iloma
                                                    głosami przegłosowano.
                                                  • tabakierka2 Re: a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:48
                                                    jowita771 napisał:

                                                    > Tabakierko, chyba mnie nie zrozumiałaś. Ja pytałam, jakie
                                                    znaczenie ma to, ilom
                                                    > a
                                                    > głosami przegłosowano.

                                                    Ale ja nie do Ciebie pijętongue_out
                                                    ja pytam o kierunek dyskusjitongue_out

                                                    Jakie ma znaczenie w temacie czy homoseksualizm jest uznawany za
                                                    dewiację/chorobę itp. czy nie (nie jest!)??? Dyskusja poszła w
                                                    bezsensowym kierunku -> udowadnianie, że homoseks. jest chorobą.
                                                    Ale przecież to nie jest tak, że choroba odbiera ludziom prawo do
                                                    posiadania potomstwa?uncertain
                                                  • jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:43
                                                    > Owszem, jak równiez fakt że gdyby nie lobby homoseksualne to taka
                                                    > dyskusja wogóle nie miała by miejsca -

                                                    Inne lobby swego czasu zaczęło walkę o zniesienie niewolnictwa, a jeszcze inne -
                                                    o prawa kobiet do głosowania, nic nowego, tak to działa, ktoś zaczyna dyskusję
                                                    widząc niesprawiedliwość, ktoś inny podejmuje, a jeszcze ktoś inny się buntuje.
                                    • eyes69 u* n/t 28.07.09, 11:24

                • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:32
                  tabakierka2 napisała:

                  > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna.

                  A czemu inne rzeczy nie mogą dziać się zgodnie z naturą?smile
                • demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:35
                  Wg mnie nie powinno im się odbierać prawa o staranie się o potomstwo i tyle.
                  Zgodnie z natura nie wszyscy heterycy mogą mieć dzieci, a jednak mimo to mogą
                  próbować - ludzie są równi. To nic trudnego iść do lekarza i leczyć się z
                  niepłodności jako heteryczka, tylko chyba nie tędy droga moim zdaniem.
                  • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:37
                    demonii.larua napisała:


                    > To nic trudnego iść do lekarza i leczyć się z
                    > niepłodności jako heteryczka, tylko chyba nie tędy droga moim
                    zdaniem.

                    również jako homoryczka < smile > możesz się leczyć z niepłodności, co
                    niestety nie umożliwia Ci poczęcia dziecka z drugą homoryczką.
                    • demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:40
                      Oczywiście, że nie co nie oznacza, że kobiety hetero są lepsze od kobiet homo i
                      tylko z tej racji powinny mieć większe prawa.
                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:52
                  tabakierka2 napisała:

                  >
                  >
                  > to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO.
                  > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna.

                  otóż to - zrobią sobie dziecko i po dyskusji. gdyby natura chciała
                  żeby osobniki tej samej płci sie rozmnażały to by tak było ale nie
                  jest (tak wiem sa nieliczne przypadki dzieworództwa ale one
                  występuja po spenieniu okreslonych warunków). Więc chęć posiadania
                  dzieci przez pary homoseksualne jest li tylko ich wymysłem
                  podyktowanym egoizmem
    • eyes69 Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:00
      Jesli beda chcialy, to i tak dziecko beda mialy i tego nie da sie
      uniknac.

      I mysle, ze to dobry pomysl, zeby lesbijki nie musialy kombinowac,
      jak zajsc w ciaze, kiedy sa w stalym zwiazku partnerskim i pragna
      stworzyc rodzine.

      • kasia111177 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:12
        Był swego czasu w "Polityce" artykuł, ze w Polsce wiele dzieci jest
        wychowywanych przez pary homoseksualne, zwykle lesbijskie, a dzieci pochodzą
        zazwyczaj z pierwszego heteroseksualnego związku jednej z kobiet. Nawet w
        "superniani" był odcinek z udziałem takiej rodziny.
        Moim zdaniem lepiej dla dzieci, że mają szczęśliwą, kochającą matkę - i mimo, że
        wychowują się w nietypowym związku, to nie sądzę, żeby ich psychice działa się
        większa krzywda, niż wtedy, gdy po stwierdzeniu orientacji matki zabranoby jej
        dzieci do domu dziecka. Rodzin zastępczych nie ma aż tyle, a w kolejce dla
        adopcji czeka wiele maluchów, więc pewnie dom dziecka byłby schronieniem dla
        tych dzieci. Naprawdę uważacie to za lepsze rozwiązanie niż dwie matki??
        Myślę, ze kluczem do rozwiązania problemu jest ustalenie - czy dla mnie
        homoseksualizm to choroba, dewiacja, zboczenie - i czy uważam, ze trzeba dzieci
        izolować od patologii. Jeśli ktoś odpowie twierdząco na to pytanie - zawsze
        będzie za odmawianiu parom homoseksualnym prawa do wychowywania dzieci.
        • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:19
          kasia111177 napisała:

          Nawet w
          > "superniani" był odcinek z udziałem takiej rodziny.

          Pamiętam ten odcinek.
          Sama przyznasz, że zachowanie obu pań było karygodne.
          Były zainteresowane wyłącznie sobąindifferent dzieciom nic nie było wolnoindifferent
          chyba nienajlepszy przykład podałaśsad

          > Moim zdaniem lepiej dla dzieci, że mają szczęśliwą, kochającą
          matkę - i mimo, ż
          > e
          > wychowują się w nietypowym związku, to nie sądzę, żeby ich
          psychice działa się
          > większa krzywda, niż wtedy, gdy po stwierdzeniu orientacji matki
          zabranoby jej
          > dzieci do domu dziecka.

          Może masz rację, a może nie. Nie wiadomo.
          A co sie stanie kiedy, nie daj Boże matka umarłaby?
          Partnerka matki nie ma żadnym praw do opieki nad dziećmi indifferent


          > Myślę, ze kluczem do rozwiązania problemu jest ustalenie - czy dla
          mnie
          > homoseksualizm to choroba, dewiacja, zboczenie - i czy uważam, ze
          trzeba dzieci
          > izolować od patologii.

          Dla mnie żadne z tych trzech.


          Jeśli ktoś odpowie twierdząco na to pytanie - zawsze
          > będzie za odmawianiu parom homoseksualnym prawa do wychowywania
          dzieci.
          >

          Jeszcze raz pytam - czy oddałybyście wlasne dziecko pod opiekę pary
          homo? Gydby Wasz mąż (sytuacja teoretyczna) okazał się być gejem i
          założył 'rodzinę' z innym facetem. Dałybyście mu/im dziecko?
          • eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:29
            > Jeszcze raz pytam - czy oddałybyście wlasne dziecko pod opiekę
            pary
            > homo? Gydby Wasz mąż (sytuacja teoretyczna) okazał się być gejem i
            > założył 'rodzinę' z innym facetem. Dałybyście mu/im dziecko?


            Jednak bardzo uprzedzona jestes, skoro zadajesz takie pytania. smile

            Dziecko to nie przedmiot. Nie dajesz, nie odbierasz.
            Rodzice sa rodzicami, nie posiadaja aktu wlasnosci swojego dziecka.

            I odpowiem Tobie.
            Gdyby moj maz byl gejem, byl w zwiazku z innym facetem, to co mnie
            to obchodzi? Niech bedzie szczesliwy.
            Na pewno bym NAGLE nie zaczela mojego meza traktowac jak zboczenca,
            ktory nie ma prawa zajmowac sie wlasnym dzieckiem.


            • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:35
              eyes69 napisała:

              > > Jeszcze raz pytam - czy oddałybyście wlasne dziecko pod opiekę
              > pary
              > > homo? Gydby Wasz mąż (sytuacja teoretyczna) okazał się być gejem
              i
              > > założył 'rodzinę' z innym facetem. Dałybyście mu/im dziecko?
              >
              >
              > Jednak bardzo uprzedzona jestes, skoro zadajesz takie pytania. smile

              Nie, interesuje mnie Wasze podejście, tylewink

              >
              > Dziecko to nie przedmiot. Nie dajesz, nie odbierasz.
              > Rodzice sa rodzicami, nie posiadaja aktu wlasnosci swojego dziecka.
              >

              Nie o tym rozmawiamy.
              Załóżmy, że ten ojciec i jego partner chcieliby zająć się dzieckiem
              Waszym po rozwodzie.

              > I odpowiem Tobie.
              > Gdyby moj maz byl gejem, byl w zwiazku z innym facetem, to co mnie
              > to obchodzi? Niech bedzie szczesliwy.

              I zgodziłabyś się, żeby Wasze wspólne dziecko mieszkało i było
              wychowywane przez męża i jego partnera? Bo nie mówimy tu o szzcęściu
              męża zauważ, ale o przystosowaniu dziecka to środowiska.


              > Na pewno bym NAGLE nie zaczela mojego meza traktowac jak
              zboczenca,
              > ktory nie ma prawa zajmowac sie wlasnym dzieckiem.
              >
              >

              Nie o to pytamsmile
              Zajmować, czy na stałe wychowywać?
              • eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:17
                Wychowuja rodzice.
                Chyba, ze masz inne zdanie, albo zwiazana jestes z czlowiekiem,
                ktory by ignorowal Ciebie jako rodzica, stad takie podejscie.

                Moj ojciec zwiazal sie z inna kobieta i ta nigdy nie wpadla na
                pomysl wychowywania nie swoich dzieci.
                I uwazam, ze partner mojego meza by nie wychowywal naszego dziecka,
                bo nie ma takiej mozliwosci.

                Natomiast zupelnie nie przeszkadza mi to, czy moje dziecko przebywa
                w towarzystwie osob homo.
                Nie "zarazi" sie od nich, nie nauczy czegos "zlego". Moze sie
                ewentualnie przekonac, ze homoseksualizm to nic zlego, cos co da sie
                akceptowac i zrozumiec.

                Jesli ja bym nagle zostala homo i zwiazala sie z kobieta, to bym nie
                zrezygnowala z opieki nad moim dzieckiem.
                I nie pozwolilabym nikomu odebrac sobie prawa do bycia matka.
                • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:23
                  eyes69 napisała:

                  > Wychowuja rodzice.
                  > Chyba, ze masz inne zdanie, albo zwiazana jestes z czlowiekiem,
                  > ktory by ignorowal Ciebie jako rodzica, stad takie podejscie.
                  >

                  que?????? indifferent
                  Twojego/ Waszego syna wychowujesz TY, a nie JEGO rodzice, prawda?

                  > Moj ojciec zwiazal sie z inna kobieta i ta nigdy nie wpadla na
                  > pomysl wychowywania nie swoich dzieci.
                  > I uwazam, ze partner mojego meza by nie wychowywal naszego
                  dziecka,
                  > bo nie ma takiej mozliwosci.

                  No to teraz zauważ, że przykład podany przez którąś z Was z
                  supernianią (dwie kobiety wychowywały córki jednej z nich z
                  małżeństwa tejże) jest właśnie sytuacją, kiedy prawa do opieki nad
                  dziećmi otrzymała matka i to ona opiekuje się wraz z partnerką
                  dziećmi (tzn. dziećmi sie nie opiekowały -raczej zajęte były
                  paleniem fajek na balkonie, albo leżeniem w łóżku - pokazano to w
                  programie -niż opieką).

                  >
                  > Natomiast zupelnie nie przeszkadza mi to, czy moje dziecko
                  przebywa
                  > w towarzystwie osob homo.

                  Mnie by równiez nie przeszkadzało.


                  >
                  > Jesli ja bym nagle zostala homo i zwiazala sie z kobieta, to bym
                  nie
                  > zrezygnowala z opieki nad moim dzieckiem.
                  > I nie pozwolilabym nikomu odebrac sobie prawa do bycia matka.

                  Szkoda, że ojcu z superniani to prawo odebranoindifferent
                  • eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:29
                    Nie bardzo obchodzi mnie to, co mozna sobie w TV zobaczyc.
                    Nie chce wchodzic w rozmowe o Super Niani, bo nie jestem fanka
                    takich programow.
                    Rownie dobrze mozesz mi podac przyklad z M jak Milosc.

                  • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:42
                    Rozumiem, tabakierka, że jeden odcinek superniani służy ci jako gotowy przykład,
                    jakie krzywdzące dla dzieci jest wychowywanie w rodzinach homoseksualnych?
                    Pogratulować szerokich horyzontów i materiału badawczego tongue_out
                    • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:46
                      morgen_stern napisała:

                      > Rozumiem, tabakierka, że jeden odcinek superniani służy ci jako
                      gotowy przykład
                      > ,
                      > jakie krzywdzące dla dzieci jest wychowywanie w rodzinach
                      homoseksualnych?
                      > Pogratulować szerokich horyzontów i materiału badawczego tongue_out

                      jeśli tak uważasz, to sobie pogratuluj.
                      Nie ja podałam ten przykład, to po pierwsze.
                      Jesli masz jakieś wiarygodne badanie nt wychowywania dzieci w
                      rodzinach homo, które 'mówią', że to dobre dla dziecka, to proszę,
                      przytocz.
                      • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:52
                        Artykuł na temat les rodzin w Polsce:

                        www.polityka.pl/mamy-lesmamy/Text01,933,257252,18/
                        www.innastrona.pl/newsy/3692/polskie-les-rodziny-w-polityce/
                        Porządnych badań w Polsce na ten temat jeszcze nie zrobione w Polsce, a szkoda.
                  • jowita771 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:08
                    > dziećmi (tzn. dziećmi sie nie opiekowały -raczej zajęte były
                    > paleniem fajek na balkonie, albo leżeniem w łóżku - pokazano to w
                    > programie -niż opieką).

                    Ekscytujesz się tym przykładem z superniani, a to, czym się zajmowały te panie
                    zamiast wychowywać dzieci nie wynikało nijak z ich orientacji. Poza tym, do tego
                    programu zgłaszały się wyłącznie osoby/rodziny, które kiepsko sobie radziły z
                    wychowaniem dzieci.
                    A widziałaś ten odcinek, gdzie facet kompletnie nie interesował się domem, a
                    kilkuletni syn kopał matkę? Czy z tego przykładu mogę wyciągnąć wniosek, że pary
                    hetero nie sprawdzają się jako rodzice?
          • jowita771 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:00
            > A co sie stanie kiedy, nie daj Boże matka umarłaby?
            > Partnerka matki nie ma żadnym praw do opieki nad dziećmi indifferent

            Juz pisałam to dzisiaj, ale jeszcze raz: w adopcji przez osoby homoseksualne
            chodzi właśnie o to, żeby partnerka matki/partner ojca mieli prawo do opieki nad
            tym dzieckiem po śmierci rodzica biologicznego, gdyż faktycznie są najbliższymi
            dziecku osobami. Czy to będzie ze szkodą dla tych dzieci, jeśli będzie taka
            możliwość?
      • mariolka55 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:38
        > I mysle, ze to dobry pomysl, zeby lesbijki nie musialy kombinowac,
        > jak zajsc w ciaze, kiedy sa w stalym zwiazku partnerskim i pragna
        > stworzyc rodzine.
        >


        a co to za rodzina?

        rodzina to według mnie jest mama,tata =dziecko,dzieci
        • eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:25
          To Tobie sie tak wydaje.

          Dla mnie rodzina to cos wiecej niz podzial na plec.
          • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:31
            eyes69 napisała:

            > To Tobie sie tak wydaje.
            >
            > Dla mnie rodzina to cos wiecej niz podzial na plec.

            przecież już małe dzieci wykazują zróżnicowane zachowania w
            zależności od płci.
            Można powiedzieć dziecku, że z dwóch mam, jedna jest mamą, a drugą
            tatą - i niech dziecko tak się do nich zwraca, tylko pytanie, w jaki
            sposób to wpłynie na to dziecko i na jego relacje przyszłe.
            • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:48
              Ale kombinujesz, tabakierka. Strasznie uparcie trzymasz się stereotypu, że w
              związku lesbijskim jedna musi być facetem tongue_out
              Naprawdę nic się nie stanie, jeśli ta druga kobieta nie będzie ani mamą, ani
              tatą. Nie dopuszczasz innych opcji?
              • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:50
                morgen_stern napisała:

                > Ale kombinujesz, tabakierka. Strasznie uparcie trzymasz się
                stereotypu, że w
                > związku lesbijskim jedna musi być facetem tongue_out

                oj, nie. Chyba nie przeczytałaś dokładnie.
                Ja napisałam, że to dziecko będzie miało dwie mamy/dóch ojców.
                A któraś napisała, że nie musi tak być.
                Czyli, że jak będzie?

                > Naprawdę nic się nie stanie, jeśli ta druga kobieta nie będzie ani
                mamą, ani
                > tatą. Nie dopuszczasz innych opcji?

                czyli kim bedzie dla dziecka???
                • demonii.larua Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:52
                  > czyli kim bedzie dla dziecka???
                  Partnerką matki, opiekunem prawnym, ciotką? Dowolnie jak sobie z matka ustalą.
                • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:56
                  Partnerką matki, jej przyjaciółką. Na Boga, nie róbcie z dzieci półdebili, to,
                  że wy nie jesteście w stanie pojąć najprostszych rzeczy nie oznacza, że dziecko
                  tego nie zrozumie.
                • aurinko Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:59
                  tabakierka2 napisała:


                  > czyli kim bedzie dla dziecka???

                  Tym, kim partner/partnerka rodzica hetero jest dla dziecka - przyjacielem,
                  partnerem, wujkiem itp, itd.
                  • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:01
                    Ja myślę, że tabakierka sądzi, że jak się dziecku dobrze nie wytłumaczy, to
                    ogłupiałe będzie do kobiety per "tatusiu" mówiło, co niechybnie doprowadzi je do
                    chwiejności seksualnej oraz transseksualizmu ;P
                    • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:08
                      morgen_stern napisała:

                      > Ja myślę, że tabakierka sądzi, że jak się dziecku dobrze nie
                      wytłumaczy, to
                      > ogłupiałe będzie do kobiety per "tatusiu" mówiło, co niechybnie
                      doprowadzi je d
                      > o
                      > chwiejności seksualnej oraz transseksualizmu ;P

                      źle myśliszwink
                      ale już mi się nie chce tłumaczyć po raz setny.
                      Chcesz mieć dzieci - miej. Chcesz żeby pary homo miały dzieci -
                      chciej.
                      Ja bym sie nigdy nie zgodziła, żeby moje dzieci były wychowywane
                      przez parę homo, choćby najszczęśliwszą na świecie, ale to ja.
                      • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:16
                        Ja pierdolę, tabakierka! Czy widzisz nadbiegające hordy gejów chcące ci odebrać
                        dzieci? Nic mnie nie obchodzą twoje dzieci, chcę mieć własne. Nie sprowadzaj
                        dyskusji do absurdu.
                        • tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:20
                          morgen_stern napisała:

                          > Ja pierdolę, tabakierka! Czy widzisz nadbiegające hordy gejów
                          chcące ci odebrać
                          > dzieci? Nic mnie nie obchodzą twoje dzieci, chcę mieć własne.

                          przecież Ci już napisałam, że możesz robić, co Ci sie podoba i co
                          uważasz za słuszne. Nie demonizuj i nie histeryzuj. Chcesz mieć
                          dzieci, miej. Chcesz je wychowywać z kobietą, wychowuj.
                          • morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:25
                            To po jaką cholerę piszesz o twoich dzieciach wychowywanych przez homo? Brakuje
                            ci już wyrazistych parabol?
                            • tabakierka2 Morgen 28.07.09, 11:27
                              jeśli nie potrafisz prowadzić rozmowy w sposób spokojny i nie-
                              chamski, kulturalny, to myślę, że pora skończyć dyskusję z Tobą, bo
                              dopóki się nie pojawiłaś, rozmowa była naprawdę przyjemna. Aurinko,
                              widać, pomimo różnicy poglądów między nami, potrafi panować nad
                              emocjami a taka rozmowa jest na poziomie.
                              Nie będę odpisywać na Twoje zaczepki, bo takiej rozmowy nie chce mi
                              się prowadzić.
                              • morgen_stern Re: Morgen 28.07.09, 11:29
                                Ale nie odpowiedziałaś mi na pytanie, dlaczego w środku dyskusji nagle ni z
                                tego, ni z owego pojawiły się twoje dzieci wink jestem niepocieszona smile
        • iskierka40 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:33
          moim zdaniem rodzina jest podstawową grupa społeczną, składa się z
          rodziców i ich dzieci, cechuje ich więź formalna, wspólnota
          materialna, mieszkaniowa...
          nie ma fakt jasno napisane,że mama i tata,jest napisane ,że
          rodzice,ale ja sobie nie wyobrażam 2 kobiet wychowujących
          dziecko/dzieci,chociaż mogą one dać wiecej miłości niż mama i
          tata,cięzki temat.
    • morepig Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:12
      jestem na tak. o wiele lepsze takie rodziny niz chociazby nasze
      tutejsze maglowe (vide watek o bluzganiu i tatus buc i inne o
      rozwodach i karcie przetargoweg-dziecku..)
    • princy-mincy Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:29
      ja sie zgadzam z Mariolka
      i nie chodzi mi o prawa osob homoseksualnych, lecz o prawa dziecka,
      ktorych nikt w tej walce nie bierze pod uwage

      pamietam, ze byl taki przypadek w UK, gdy dziadkom odebrano
      wnuka/wnuki, bo wg ichniejszej opieki spolecznej byli zbyt biedni
      (zyli skromnie, ale dzieci byly zadbane i czyste) i dali je do
      rodziny zastepczej, ktora byla para lesbijek
      czy postapiono tu zgodnie z dobrem dziecka?
      ja wolalabym sie wychowywac u dziadkow, ktorzy sa moja prawdziwa
      rodzina niz u obcych kobiet
      • demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:30
        Obcy dom z rodzicami hetero też byłby obcy smile
        • antyka Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:45
          Wolalabym dorastac w rodzinie kochajacych sie lesbijek,
          niz w takiej, w ktorej przyszlo mi dorastac.
          • tabakierka2 cały problem w tym 28.07.09, 09:49
            antyka napisała:

            > Wolalabym dorastac w rodzinie kochajacych sie lesbijek,
            > niz w takiej, w ktorej przyszlo mi dorastac.
            >

            że zakładamy skrajności.
            A przecież para homo może wcale nie żyć w szczęściu i nieustającej
            miłości. Tak, jak między dwojgiem ludzi hetero, tak samo między
            dwojgiem homo może być 'ostro'.
            Alkoholizm, bicie, zdrady itp. nie są przecież przypisane wyłącznie
            parom hetero
            • aurinko Re: cały problem w tym 28.07.09, 09:52
              Ale hetero nie są dyskryminowani w żaden sposób, mogą być alkoholikami, mogą
              dzieci katować a i tak je "wychowują", a homoseksualne pary są pod tym względem
              dyskryminowane tylko dlatego, że są homo. Oczywiście, że bez względu na
              orientację seksualną można być padalcem a nie człowiekiem, jednak pod względem
              wychowywania dzieci nie ma tu sprawiedliwości i tyle.
    • deela Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:59
      wisi mi to
      to moze byc rewelacyjna rodzina bo pary mieszane jak zycie pokazuje
      niekoniecznie musza sie sprawdzac w roli rodzicow
    • dorotamakota1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:34
      Jestem stanowczo przeciwna powierzaniu opieki nad dziećmi parom homoseksualnym.
      Może i są oni wspaniałymi rodzicami ale myślę, że dziecko w takiej rodzinie
      będzie narażone na zbyt wiele nieprzyjemności i niebezpieczeństw.
      Na dobrą sprawę to i tarzan wśród małp się wychował ale co z niego wyrosło?
      • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:41
        Cytat> Na dobrą sprawę to i tarzan wśród małp się wychował ale co z niego wyrosło?

        Mmmm, milusio.. Dobrze, że ty taka cywilizowana, nie wśród homoseksualnych goryli chowana.

        Cytat> Może i są oni wspaniałymi rodzicami ale myślę, że dziecko w takiej rodzinie
        > będzie narażone na zbyt wiele nieprzyjemności i niebezpieczeństw.


        A wiecie dlaczego? same sobie podziękujcie, tolerancyjne inaczej. Dopóki same nie będziecie traktować tych ludzi jak dziwadła, które "niech sobie żyją, byleby się za bardzo nie afiszowali swoją odmiennością" i taką postawę będziecie prezentować dzieciom, dopóty dzieci wychowane w takich związkach mogą być narażone na głupie komentarze. To kwadratura koła. Sami tworzymy społeczeństwo, w którym żyjemy, każdego dnia. Szok, nie?

        Dzięki Bogu nie muszę pytać trautluś i innych z kim mogę wychowywać dziecko i pewnego dnia z przyjemnością dam się zapłodnić, jeśli tylko znajdę chętną współtowarzyszkę do wychowania dziecka. I nie będzie to "druga mama" ani nic podobnego, tylko po prostu moja partnerka. I czy skorzystam z zapłodnienia in vitro, czy będzie to "żywy dawca" także jest, na szczęście, moją sprawą wink
        Tak krzyczycie o tym, że wasza macica jest waszą własnością, ale jak widac na załączonym przykładzie, są macice równe i równiejsze tongue_out
        • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:49
          morgen_stern napisała:


          > A wiecie dlaczego? same sobie podziękujcie, tolerancyjne inaczej.
          Dopóki same n
          > ie będziecie traktować tych ludzi jak dziwadła, które "niech sobie
          żyją, byleby
          > się za bardzo nie afiszowali swoją odmiennością" i taką postawę
          będziecie prez
          > entować dzieciom, dopóty dzieci wychowane w takich związkach mogą
          być narażone
          > na głupie komentarze. To kwadratura koła. Sami tworzymy
          społeczeństwo, w którym
          > żyjemy, każdego dnia. Szok, nie?


          Nie, nie od dziś to wiadomo.
          Rozumiem, że Ty tolerujesz, to co, według Ciebie jest złe?

          >
          > Dzięki Bogu nie muszę pytać trautluś i innych z kim mogę
          wychowywać dziecko i p
          > ewnego dnia z przyjemnością dam się zapłodnić, jeśli tylko znajdę
          chętną współt
          > owarzyszkę do wychowania dziecka. I nie będzie to "druga mama" ani
          nic podobneg
          > o, tylko po prostu moja partnerka. I czy skorzystam z zapłodnienia
          in vitro, cz
          > y będzie to "żywy dawca" także jest, na szczęście, moją sprawą wink

          Twoje życie, Twoja sprawawink
          • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:53
            tabakierka2 napisała:

            > Twoje życie, Twoja sprawawink

            Morgen życie, Morgen sprawa

            a anonimowej les, anonimowemu gejowi już takie prawo nie przysługuje.
            • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:09
              aurinko napisała:

              > tabakierka2 napisała:
              >
              > > Twoje życie, Twoja sprawawink
              >
              > Morgen życie, Morgen sprawa
              >
              > a anonimowej les, anonimowemu gejowi już takie prawo nie
              przysługuje.
              >
              >

              a przysługuje???suspicious
              PRAWO?
              zacytujesz, gdzie takie prawo przyznano homoseksualistom?
              • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:13
                Słowa "prawo" użyłam tu jako formy przyzwolenia w opiniach ludzi a nie jako
                formy ustawodawczej, przepraszam za brak cudzysłowia.
                • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:17
                  aurinko napisała:

                  > Słowa "prawo" użyłam tu jako formy przyzwolenia w opiniach ludzi a
                  nie jako
                  > formy ustawodawczej, przepraszam za brak cudzysłowia.

                  jeśli uważam, że coś nie jest dobre, to nie muszę zgadzać się, żeby
                  to stało się powszechne, prawda?
                  A uważam, że wychowywanie dzieci przez pray homo nie jest dobre (nie
                  wnikając w szczegóły ani w def. słowa 'dobre') Z drugiej strony
                  osobiście nie mogę nikomu zabronić posiadania dziecka, czy będzie to
                  para hetero, czy homo, czy UFO, nie mogę też nikomu zabronić/
                  nakazać innych rzeczy. Jeśli ktoś bedzie chciał, to i tak zrealizuje
                  swój plan i moje przyzwolenie nie ma tu nic do rzeczy.
                  • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:20
                    tabakierka2 napisała:

                    > jeśli uważam, że coś nie jest dobre, to nie muszę zgadzać się, żeby
                    > to stało się powszechne, prawda?

                    Ale czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że musisz się zgadzać?

                    , nie mogę też nikomu zabronić/
                    > nakazać innych rzeczy. Jeśli ktoś bedzie chciał, to i tak zrealizuje
                    > swój plan i moje przyzwolenie nie ma tu nic do rzeczy.

                    Mam taką nadzieję.
              • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:13
                A jest gdzieś przepis zakazujący mi zajścia w ciążę, podczas gdy jestem w
                związku z kobietą? Bo teraz o tym jest mowa, chyba się zgubiłaś ;P
                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:17
                  morgen_stern napisała:

                  > A jest gdzieś przepis zakazujący mi zajścia w ciążę, podczas gdy
                  jestem w
                  > związku z kobietą? Bo teraz o tym jest mowa, chyba się zgubiłaś ;P

                  ależ morgen przeciez nikt Ci tego nie broni smile zachodź sobie jeśli
                  chcesz. Tylko jak z babą, naturalnie? - ozłocą Was jak sie Wam
                  uda smile
                  • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:22
                    Cytat> ależ morgen przeciez nikt Ci tego nie broni smile zachodź sobie jeśli
                    > chcesz. Tylko jak z babą, naturalnie? - ozłocą Was jak sie Wam
                    > uda smile


                    Widzę, że uparcie usiłujesz mnie ośmieszyć, ale nic z tego. Czy ja gdzieś
                    napisałam, że nie dopuszczam w tym zaiste wspaniałym akcie obecności mężczyzny?
                    Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek smile
                    • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:26
                      morgen_stern napisała:

                      >
                      > Widzę, że uparcie usiłujesz mnie ośmieszyć, ale nic z tego.

                      daleko mi od tego

                      Czy ja gdzieś
                      > napisałam, że nie dopuszczam w tym zaiste wspaniałym akcie
                      obecności mężczyzny?
                      > Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek smile

                      powodzenia
                    • ciociacesia i to jest słuszna koncepcja! 29.07.09, 10:03
                      > Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek smile
                      jesli zachodzic to najlepiej z pieknym jak obrazek smile sama przyjemnosc z
                      zachodzenia a i dzieci potem ładniejsze smile
                      znajomy ma tak slicznego chłopaka ze kapcie spadają
                      • tabakierka2 Re: i to jest słuszna koncepcja! 29.07.09, 10:06
                        ciociacesia napisała:

                        > > Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek smile
                        > jesli zachodzic to najlepiej z pieknym jak obrazek smile sama
                        przyjemnosc z
                        > zachodzenia a i dzieci potem ładniejsze smile
                        > znajomy ma tak slicznego chłopaka ze kapcie spadają

                        a czemu akurat z gejem?suspicious
                        • ciociacesia mnie nie pytaj 29.07.09, 10:41
                          moze morgen chce zeby jej dziecko tez było gejem, moze ma na oku geja slicznego
                          jak obrazek, a moze jara ja perspektywa zachodzenia w ciaze z gejem? a moze w
                          ramach czynu społecznego chce geja uszczesliwic mozliwoscia rozmnoenia sie? a
                          moze z jej obserwacji wynika ze statystycznie geje czesciej sliczni sa jak obrazek?
                          mnie to rybka.
                • tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:18
                  morgen_stern napisała:

                  > A jest gdzieś przepis zakazujący mi zajścia w ciążę, podczas gdy
                  jestem w
                  > związku z kobietą? Bo teraz o tym jest mowa, chyba się zgubiłaś ;P

                  ja???
                  jak już napisałam - Twoje życie, Twoja sprawawink
                  Rób co uważasz za słuszne.
                  • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:23
                    Cytat> jak już napisałam - Twoje życie, Twoja sprawawink
                    > Rób co uważasz za słuszne.



                    Więc trzymaj się, kochana, tej złotej zasady i odpuść ten temat, bo zaiste NIE JEST TO TWOJA SPRAWA smile
        • dorotamakota1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:53
          > Mmmm, milusio.. Dobrze, że ty taka cywilizowana, nie wśród homoseksualnych gory
          > li chowana.
          >

          Hmmm a skąd TY wiesz gdzie, jak i przez kogo JA zostałam wychowana???
          Nie Tobie oceniać!

          Wyraziłam MOJE zdanie i proszę o uszanowanie go.
          • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:00
            Co się rzucasz, jak wesz na kecie, przecież napisałam bardzo ładnie, że jesteś w
            cywilizowanych warunkach chowana tongue_out
            • dorotamakota1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:41
              przecież napisałam bardzo ładnie, że jesteś
              > w
              > cywilizowanych warunkach chowana tongue_out

              A jesteś tego pewna???
        • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:57
          morgen_stern napisała:


          > A wiecie dlaczego? same sobie podziękujcie, tolerancyjne inaczej.
          Dopóki same n
          > ie będziecie traktować tych ludzi jak dziwadła, które "niech sobie
          żyją, byleby
          > się za bardzo nie afiszowali swoją odmiennością"

          ale dla mnie to jest dziwadło smile .... wiem wiem jestem "moherem",
          o wąskich horyzontach, homofobem .... itd, itd

          i taką postawę będziecie prez
          > entować dzieciom, dopóty dzieci wychowane w takich związkach mogą
          być narażone
          > na głupie komentarze. To kwadratura koła. Sami tworzymy
          społeczeństwo, w którym
          > żyjemy, każdego dnia. Szok, nie?

          tak owszem ale normy ustala ogół a nie margines. no bo 1-2%
          społeczeństwa to margines

          Czysto teoretyczne rozważanie - ciekawe czy homo byli by tacy
          tolerancyjni i cacy dla hetero gdy by to homo stanowili 98%
          społeczeństwa a hetero 2%?
          >
          > Dzięki Bogu nie muszę pytać trautluś i innych z kim mogę
          wychowywać dziecko i p
          > ewnego dnia z przyjemnością dam się zapłodnić, jeśli tylko znajdę
          chętną współt
          > owarzyszkę do wychowania dziecka. I nie będzie to "druga mama" ani
          nic podobneg
          > o, tylko po prostu moja partnerka. I czy skorzystam z zapłodnienia
          in vitro, cz
          > y będzie to "żywy dawca" także jest, na szczęście, moją sprawą wink

          no morgen tak czy inaczej bedziesz potrzebowała chłopa czy Ci sie to
          podoba czy nie - bez niego ani rusz w temacie macierzyństwa smile
          Bilogicznych dzieci ze swoja partnerka miec nie bedziesz.
          • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:59
            Cytat> no morgen tak czy inaczej bedziesz potrzebowała chłopa czy Ci sie to
            > podoba czy nie - bez niego ani rusz w temacie macierzyństwa smile
            > Bilogicznych dzieci ze swoja partnerka miec nie bedziesz.
            >


            O k.. to mnie zaskoczyłaś! A już myślałam, że dziecko piękne oczy po mojej dziewczynie będzie miało!
            • ciociacesia serio sie nie da? 29.07.09, 10:07
              ja byłam przekonana ze in-vitro to da rade nawet z dwóch jajeczek dziewczynke
              sprokurowac? jak nie teraz to za pare lat na pewno
    • pu-fa Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:45
      Facet+Kobieta=dziecko, innej mozliwosci niet
    • corkaswejmamy Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:46
      a mnie to rybka. Kiedyś byłam kategorycznie na nie, teraz już nie tak bardzo.
      Niestety zdaję sobie sprawę z tego, że niejedna lesbijska para byłaby lepszymi
      rodzicami niż para hetero, chociażby na tym czy innym forum. Homoseksualizmem
      zarazić nie da.
    • exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:34
      jakos w niektorych tolerancyjnych krajach nie ma tego problemu, bo lepsza para
      homoseksualna niz patologia w domach dziecka. Choc niektorzy nadal twierdza i
      twierdzic beda, ze w domu dziecka wiecej milosci i normalnosci niz u pary homo.
      Na serio, ciesze sie, ze mieszkam w kraju, gdzie nikt nikomu w dupe nie zaglada.
      Choc jeszcze tu adopcji przez pary homoseksualne nie ma. Mam nadzieje, ze
      wkrotce bedzie.
      • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:39
        exotique napisała:

        > jakos w niektorych tolerancyjnych krajach nie ma tego problemu, bo
        lepsza para
        > homoseksualna niz patologia w domach dziecka. Choc niektorzy nadal
        twierdza i
        > twierdzic beda, ze w domu dziecka wiecej milosci i normalnosci niz
        u pary homo.
        >
        nikt tutaj nie stwierdził że domy dziecka są dobre - to po pierwsze
        a po drugie zdecydowanie wiecej jest par hetero, które chca
        adoptowac dzieci niz homo, i wybacz ale czemu to homo maja miec
        pierwszeństwo? bo co bo tak jest poprawnie politycznie
        > Na serio, ciesze sie, ze mieszkam w kraju, gdzie nikt nikomu w
        dupe nie zaglada
        > .
        > Choc jeszcze tu adopcji przez pary homoseksualne nie ma. Mam
        nadzieje, ze
        > wkrotce bedzie.
        >
        • aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:43
          jakie kurna pierwszeństwo? w którym miejscu tego wątku napisane jest, że pary homo miałyby mieć pierwszeństwo przed hetero?
          i co to jest według Ciebie homo propaganda? (to tak w odniesieniu do Twojego poprzedniej wypowiedzi)
          • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:52
            Aniela, to ty nie wiesz? Jak idę z panna po ulicy za rękę to już jest obnoszenie
            się i propaganda.
            Generalnie wszystko, co sprawia, że homo są w jakikolwiek sposób widoczni i
            słyszalni.
            • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:10
              morgen_stern napisała:

              > Aniela, to ty nie wiesz? Jak idę z panna po ulicy za rękę to już
              jest obnoszeni
              > e
              > się i propaganda.

              chodz sobie za rączkę na ulicy, w parku itp. - nie interesuje mnie
              to - ale manifestacje w imie równości, udawadnianie na sile że jest
              sie OK. te wszystkie wydawnictwa po jaka cholere

              > Generalnie wszystko, co sprawia, że homo są w jakikolwiek sposób
              widoczni i
              > słyszalni.
            • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:11
              morgen_stern napisała:


              > Generalnie wszystko, co sprawia, że homo są w jakikolwiek sposób
              widoczni i
              > słyszalni.

              morgen i nie wszystko - ale wszystko co w nachalny sposób próbuje
              sie wcisnąć
              • aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:38
                Biedactwo, nachodzą Cię homoseksualiści? wciskają swoje homoseksualne języki w Twoje heteroseksualne usta? Lesbijki Cię obmacują, gdy wychodzisz na ulicę? Zamiast ulubionej gazety w kiosku wciskają Ci wstrętne homo periodyki? Okupują Twoją klatkę schodową czy też ogródek?
                • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:24
                  aniela_z_gazowni napisała:

                  > Biedactwo, nachodzą Cię homoseksualiści? wciskają swoje
                  homoseksualne języki w
                  > Twoje heteroseksualne usta? Lesbijki Cię obmacują, gdy wychodzisz
                  na ulicę? Zam
                  > iast ulubionej gazety w kiosku wciskają Ci wstrętne homo
                  periodyki? Okupują Two
                  > ją klatkę schodową czy też ogródek?


                  popadasz w paranojęsmile

                  ja jestem hetero i nie muszę urządzac parad równosci zeby udowodnic
                  że jestem ok, wiec skoro homo sa ok to po co te parady i biadolenie
                  jacy to oni ciemierzeni są i biedni, prawa obywatelskie sie im
                  odbiera - śmiech na sali.

                  to skoro tak to inwalidzi tez niech zaczną urzadzać parady równości,
                  mniejszości narodowe, kto tam jeszcze .....
                  • aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:28
                    ja? to Ty piszesz, że jesteś ciemiężona przez homo propagandę uprawianą przez homo lobby wink
                  • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:29
                    trautlusia napisała:

                    > prawa obywatelskie sie im
                    > odbiera - śmiech na sali.

                    A nie odbiera się? Uważasz, że homoseksualiści są traktowani na równi z hetero?
                    Otóż nie są, między innymi przez Ciebie są traktowani w podobny sposób jak
                    kiedyś Murzyni. I nie wciskaj ciemnoty, że porównanie nietrafione, bo jest
                    idealne pod względem innego traktowania normalnych ludzi.
                  • morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:34
                    Po pierwsze "ciemiężeni".
                    Po drugie - parady nie wzięły się znikąd. Ty ich nie musisz urządzać, możesz
                    zakładać rodzinę, mieć dzieci, nie masz problemu z odwiedzeniem męża w szpitalu,
                    z dziedziczeniem po nim, nikt cię nie wyzywa od zboczeńców, dewiantów, pedałów,
                    lesb, nikt ci do wyra ani do tyłka nie zagląda. Gówno wiesz, moja droga, o
                    dyskryminacji i byciu obywatelem drugiej kategorii tylko dlatego, że kocha się
                    osobę tej samej płci. Gówno wiesz o ukrywaniu się ze swoim związkiem przed
                    wszystkimi w obawie o wyzwiska, swoją pracę, dobre imię, odrzucenie rodziny.
                    więc zaraz ci ten twój "śmiech na sali" wepchnę do twojego heteryckiego gardła.
                    Jak żeś taka wierząca i po chrześcijańsku miłosierna, to lepiej idź do kościoła
                    i pomódl się, żeby ci okropni homo już nie musieli o nic walczyć i przeciw
                    niczemu demonstrować. Bo Bóg miłosierny jest, prawda? Ale twój może nie jest,
                    najwyżej wyprowadź mnie z błędu.
                    • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:49
                      morgen_stern napisała:

                      Chcesz mieć dziecko nie bronię ale przeciez to nie moja wina że tak
                      to juz natura urzadziła że baba z baba dziecka miec nie będzie.
                      Pretensje do natury a nie do ludzi.

                      nie masz problemu z odwiedzeniem męża w szpitalu
                      > ,
                      > z dziedziczeniem po nim,

                      morgen nie piperz bo dobrze wiesz że to da sie załatwić jedną wizyta
                      u notariusza -

                      nikt cię nie wyzywa od zboczeńców, dewiantów, pedałów,

                      - wiesz od innych mnie wyzywają - więc wiem jak sie człowiek wtedy
                      czuje

                      > lesb, nikt ci do wyra ani do tyłka nie zagląda.

                      - Tobie do wyra tez nie zaglądam - chyba to juz wcześniej
                      wyjasniłam

                      Gówno wiesz, moja droga, o
                      > dyskryminacji i byciu obywatelem drugiej kategorii tylko dlatego,
                      że kocha się
                      > osobę tej samej płci.

                      tak gówno o tym wiem bo homo nie jestem - dokonując wyborów liczymy
                      sie z konsekwencjami

                      Gówno wiesz o ukrywaniu się ze swoim związkiem przed
                      > wszystkimi w obawie o wyzwiska, swoją pracę, dobre imię,
                      odrzucenie rodziny.
                      > więc zaraz ci ten twój "śmiech na sali" wepchnę do twojego
                      heteryckiego gardła.
                      > Jak żeś taka wierząca i po chrześcijańsku miłosierna, to lepiej
                      idź do kościoła
                      > i pomódl się, żeby ci okropni homo już nie musieli o nic walczyć i
                      przeciw
                      > niczemu demonstrować. Bo Bóg miłosierny jest, prawda? Ale twój
                      może nie jest,
                      > najwyżej wyprowadź mnie z błędu.


                      Bóg jest miłosierny ale to nie oznacza ze można robic co sie chce i
                      liczyc na odpuszczenie bo przeciez Bóg jest milosierny i tak mi
                      przebaczy.
              • aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:54
                trautlusia napisała:

                ale wszystko co w nachalny sposób próbuje
                > sie wcisnąć

                Ale kto, co i gdzie Ci wciska?

                Jakoś nie spotkałam się z nachalnym wciskaniem "tych wszystkich wydawnictw", nikt mnie nie zmusza do oglądania całującej się pary homoseksualnej (wręcz przeciwnie, zobaczyć tak zachowującą się parę na ulicy to cud, ale bzykającą się parę hetero pod klatką schodową było mi dane zobaczyć), nikt mnie na siłę nie przekonuje do zachowywania się normalnie w stosunku do homoseksualizmu.
                I może właśnie dlatego, że nie traktuję homoseksualizmu jako dewiację, zboczenie, czy zezwierzęcenie rodem z dżungli, to nie rzucają mi się w oczy ulotki i rzekoma propaganda.
          • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:03
            aniela_z_gazowni napisała:

            > jakie kurna pierwszeństwo? w którym miejscu tego wątku napisane
            jest, że pary h
            > omo miałyby mieć pierwszeństwo przed hetero?
            > i co to jest według Ciebie homo propaganda? (to tak w odniesieniu
            do Twojego po
            > przedniej wypowiedzi)


            faktycznie źle sformulowałam - nic nie ma o pierwszeństwie ale jest
            o prawie z czym sie nie zgadzam. była wzmianka o przypadku odebrania
            dzieci dziadkom i oddania ich rodzinie zastępczej, która tworzyło
            dówch homoseksualistów (dodam tylko że gdy dziadkowie zaczeli
            protestować władze poinformowały ich że jeżeli sie nie uciszą to
            odbiora im całkowicie prawa i wiecej dzieci nie zobaczą) - sorry ale
            to własnie jest faworyzowanie par homo z racji poprawnosci
            politycznej, która poprzez propagande i zakłamanie faktów próbuje
            narzucic lobby homoseksualne.
            Pan Biedroń i jego działania - wydawanie książeczek dla dzieci
            propagujące homoseksualne zachowania, wydawanie ulotek propagujących
            i pokazujace seks homoseksualny. ale to tylko maltuki ułamek.


            • exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:11
              ale to jeden przyklad. A mnozyc mozna takie, ze rozwod, bo sie okazala ze jedna
              z osob w zwiazku malzenskim ma odmienna orientacje i w polsce gdzie poprawnoscia
              polityczna jest zgnebic geja czy lesbijke, to taki ?inny' rodzic jest z miejsca
              zwyrodnialcem, pedofilem i hgw kim jeszcze.

              Kiedys czarni tez byli podludzmi. Przynajmniej tzw ogol tak twierdzil, a
              margines po latach zostal uznany za ZUPELNIE NORMALNY
              • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:19
                exotigue
                >
                > Kiedys czarni tez byli podludzmi. Przynajmniej tzw ogol tak
                twierdzil, a
                > margines po latach zostal uznany za ZUPELNIE NORMALNY

                ale co ma piernik do wiatraka - kolor skóry to nie to samo co
                orientacja seksualna.
                • exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:29
                  co ma wspolnego? to ze czarnoskorzy byli postrzegani jako podgatunek, odstepstwo
                  od normy, nienormalnosc i dzieci diabla.
                  Homoseksualistow teraz traktuje sie bardzo podobnie- najchetniej niektorzy
                  odebraliby im prawa obywatelskie, zamkneli w gettach i napawali sie swoja
                  naturalna wyzszoscia. a i poddali przymusowemu leczeniu
                  • bei Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:36
                    Przeciez nawet jakby takiej zgody nie było- to kobieta ma prawo do
                    macierzyństwa i skorzystanie z banku nasienia i inseminacja to
                    tylko kwestia opłaty...
                    • eyes69 Dokladnie 28.07.09, 14:17
                      Para mezczyzn homo tez moze miec dzieci.
                      Wystarczy, ze znajda kobiete, ktora im dziecko urodzi.

                      TO SIE JUZ DZIEJE.
                      Nie ma nic zlego w tym, ze para kochajacych sie ludzi, chce miec
                      dziecko.

                      Wydaje mi sie, ze dla wiekszosci przeciwnikow, problemem jest to, ze
                      ow rodzina nie wyglada na "normalna". Chodzi o wyglad, bo nie o
                      dobro dziecka, ktorym sie zaslaniaja przeciwnicy.
                      Nikt nie rozpatruje tych zwiazkow w kontekscie uczuciowym czy
                      spolecznym, jedynie sexualnym.

                      Samotna matka czy samotny ojciec, wychowujacy swoje dzieci, to jest
                      lepsze rozwiazanie niz pelna (kochajaca sie) rodzina?

                      Dziecko uczy sie co to milosc, kiedy patrzy na rodzicow, uczy sie co
                      to zlosc, uczy sie tego jak ma sie zachowac, co moze, czego nie.
                      Nie uczy sie jak byc homo czy hetero.
                      • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 14:33
                        eyes69 napisała:


                        > Nie ma nic zlego w tym, ze para kochajacych sie ludzi, chce miec
                        > dziecko.

                        paradoks - chce ale nie może mieć biologicznego dziecka ot cała
                        historyja.

                        Gdyby tak chciała natura to by tak było że para kochających sie
                        ludzi tej samej płci mogła by mieć dziecko - nie może a wszystko
                        inne to środki zastępcze wymyślone przez ludzi aby zaspokoic swój
                        egoizm i chęc - ja chcę, ja będę miec bez względu na cenę.
                        Gdzie w tym wszystkim jest dziecko?



                        >
                        > Wydaje mi sie, ze dla wiekszosci przeciwnikow, problemem jest to,
                        ze
                        > ow rodzina nie wyglada na "normalna". Chodzi o wyglad, bo nie o
                        > dobro dziecka, ktorym sie zaslaniaja przeciwnicy.
                        > Nikt nie rozpatruje tych zwiazkow w kontekscie uczuciowym czy
                        > spolecznym, jedynie sexualnym.
                        >
                        > Samotna matka czy samotny ojciec, wychowujacy swoje dzieci, to
                        jest
                        > lepsze rozwiazanie niz pelna (kochajaca sie) rodzina?
                        >
                        > Dziecko uczy sie co to milosc, kiedy patrzy na rodzicow, uczy sie
                        co
                        > to zlosc, uczy sie tego jak ma sie zachowac, co moze, czego nie.
                        > Nie uczy sie jak byc homo czy hetero.

                        dziecko uczy się zachowań i wzorców, które daja mu rodzice, wzorców
                        męskich i żeńskich.
                        • morgen_stern Re: Dokladnie 28.07.09, 14:40
                          Cytat> dziecko uczy się zachowań i wzorców, które daja mu rodzice, wzorców
                          > męskich i żeńskich.


                          A jakie to są wzorce męskie i żeńskie? tongue_out nie mogłam się powstrzymać.

                          Wzorcem męskim dla dziecka może być inny, męski członek rodziny - dziadek,
                          wujek, kuzyn, jak to się dzieje w innych, niepełnych rodzinach. Na całym świecie
                          są miliony dzieci wychowywanych w rodzinach - przeróżnych - bez ojców, ale wy
                          uparcie zajmujecie się tylko tymi w rodzinach homo. Niezdrowo ekscytujecie się
                          aspektem seksualnym. Czasem myślę, że osoby, które tak uparcie "zajmują się"
                          osobami i związkami homo, po prostu się rajcują na samą myśl tak zboczonego i
                          wynaturzonego seksu, już samo gadanie o tym ich podnieca wink
                          • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 14:53
                            morgen_stern napisała:

                            > Cytat> dziecko uczy się zachowań i wzorców, które daja mu
                            rodzice, wzorcó
                            > w
                            > > męskich i żeńskich.

                            >
                            > A jakie to są wzorce męskie i żeńskie? tongue_out nie mogłam się
                            powstrzymać.
                            >
                            > Wzorcem męskim dla dziecka może być inny, męski członek rodziny -
                            dziadek,
                            > wujek, kuzyn, jak to się dzieje w innych, niepełnych rodzinach. Na
                            całym świeci
                            > e
                            > są miliony dzieci wychowywanych w rodzinach - przeróżnych - bez
                            ojców, ale wy
                            > uparcie zajmujecie się tylko tymi w rodzinach homo.

                            w któryms z poprzednich postów odnosłam sie do tego - nie bedę sie
                            powtarzać
                          • eyes69 Ja Ci odpowiem ;) 28.07.09, 14:59
                            To sa bzdury i tyle.

                            Az zal tlumaczyc.


                        • eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 14:52
                          paradoks - chce ale nie może mieć biologicznego dziecka ot cała
                          > historyja


                          Jaki paradoks?
                          Kazda kobieta i kazdy mezczyzna moze miec swoje biologiczne dziecko,
                          jesli tylko sa plodni.
                          Dyskusja dotyczy sztucznego zaplodnienia, a nie stworzenia czlowieka
                          za posrednictwem osob tej samej plci.

                          Poza tym to zaden argument.
                          Masa par hetero tez nie moze miec biologicznych dzieci.

                          Gdyby tak chciała natura to by tak było że para kochających sie
                          ludzi tej samej płci mogła by mieć dziecko


                          A co ma do tego natura?
                          Naturalny jest poped plciowy i naturalna jest chec posiadania
                          dziecka.
                          Medycyna to nauka, a ta stwarza nam mase mozliwosci, z ktorych
                          korzystamy.

                          środki zastępcze wymyślone przez ludzi aby zaspokoic swój
                          > egoizm i chęc - ja chcę, ja będę miec bez względu na cenę.
                          > Gdzie w tym wszystkim jest dziecko?


                          Chec posiadania dziecka przez ludzi, to dla Ciebie efekt egoizmu?
                          Ta chec wlasnie sprawia, ze cieszymy sie z tego, ze bedziemy
                          rodzicami.
                          To ta chec daje dziecku szczescie, bo czuje sie ono potrzebne,
                          kochane i wazne.

                          Uwazasz, ze homoseksualisci sa gorsi?
                          Oni nie czuja, tak?
                          A jesli czuja potrzebe posiadania dziecka, to nie maja prawa dazyc
                          do tego, zeby to dziecko miec? Im sie nie nalezy?
                          Odbierasz czlowiekowi prawo do milosci, bo zadna milosc nie jest tak
                          piekna, jak ta, ktora mozna dac dziecku, i ktora od dziecka sie
                          dostaje.

                          To takie plytkie.



                          Dalej nie komentuje, bo to nie ma sensu.
                          Cieszy mnie jednak to, ze swiat idzie do przodu i kiedys takie
                          stanowiska, jak Twoje, beda w zdecydowanej mniejszosci.
                          • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:05
                            eyes69 napisała:


                            > Dyskusja dotyczy sztucznego zaplodnienia, a nie stworzenia
                            czlowieka
                            > za posrednictwem osob tej samej plci.

                            dyskusja dotyczy sztucznego zapłodnienia osób tej samej płci,
                            tworzacych związek - a to jednak róznica
                            >
                            > Poza tym to zaden argument.
                            > Masa par hetero tez nie moze miec biologicznych dzieci.

                            patrz w/w
                            >
                            > Gdyby tak chciała natura to by tak było że para kochających sie
                            > ludzi tej samej płci mogła by mieć dziecko

                            >
                            > A co ma do tego natura?
                            > Naturalny jest poped plciowy i naturalna jest chec posiadania
                            > dziecka.

                            hehe no ....

                            > Medycyna to nauka, a ta stwarza nam mase mozliwosci, z ktorych
                            > korzystamy.
                            >
                            > Chec posiadania dziecka przez ludzi, to dla Ciebie efekt egoizmu?

                            - odwracasz kota ogonem - skoro wybieraja taka droge zyciową to
                            godza sie na takie a nie inne konsekwencje, wykorzystanie medycyny
                            aby "mieć" dziecko, w tym przypadku, to egoizm i cynizm


                            > Uwazasz, ze homoseksualisci sa gorsi?
                            > Oni nie czuja, tak?

                            nic takiego nie stwierdziłam smile po prostu to ich wybór

                            > A jesli czuja potrzebe posiadania dziecka, to nie maja prawa dazyc
                            > do tego, zeby to dziecko miec? Im sie nie nalezy?
                            > Odbierasz czlowiekowi prawo do milosci, bo zadna milosc nie jest
                            tak
                            > piekna, jak ta, ktora mozna dac dziecku, i ktora od dziecka sie
                            > dostaje.

                            - jak wyzej - takie sa konsekwencje
                            >
                            > To takie plytkie.

                            jestem płytka - lepiej Ci
                            >
                            > > Cieszy mnie jednak to, ze swiat idzie do przodu i kiedys takie
                            > stanowiska, jak Twoje, beda w zdecydowanej mniejszosci.

                            na szczęście jednak ostanie sie mniejszość, żeby
                            przypominac "postępowemu" światu prawdy, które ten postępowy świat
                            próbuje zakłamać
                            • eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 15:11
                              > na szczęście jednak ostanie sie mniejszość, żeby
                              > przypominac "postępowemu" światu prawdy, które ten postępowy świat
                              > próbuje zakłamać

                              Ojej. smile
                              Widze, ze masz misje, wiec nie przeszkadzam.

                              • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:17
                                eyes69 napisała:


                                > Ojej. smile
                                > Widze, ze masz misje, wiec nie przeszkadzam.

                                śmieszy Cię to?


                                >
                              • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 15:23
                                No i usiłujesz dyskutować z istotką, której wiedza medyczna zatrzymała się na
                                latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku
                                wg tej wiedzy człowiek se siada i se postanawia, ze oto zostaje heterykiemwink
                                • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:29
                                  maurra napisała:

                                  > No i usiłujesz dyskutować z istotką, której wiedza medyczna
                                  zatrzymała się na
                                  > latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku
                                  > wg tej wiedzy człowiek se siada i se postanawia, ze oto zostaje
                                  heterykiemwink

                                  no żesz - moge byc dla Ciebie "istotką" czy jak to chciałaś
                                  napisać "idiotką"

                                  ale nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam
                                  • aniela_z_gazowni Re: Dokladnie 28.07.09, 15:44
                                    "skoro wybieraja taka droge zyciową to
                                    godza sie na takie a nie inne konsekwencje"


                                    to powyżej to Twoje słowa
                                    nikt Ci niczego tu w usta nie wkłada, sama radośnie durne kwestie wygłaszasz
                                    • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:53
                                      aniela_z_gazowni napisała:

                                      >>
                                      > to powyżej to Twoje słowa
                                      > nikt Ci niczego tu w usta nie wkłada, sama radośnie durne kwestie
                                      wygłaszasz


                                      ale jak to się ma do tego co napisałam w poprzednim poscie ?
                                      • aniela_z_gazowni Re: Dokladnie 28.07.09, 16:05
                                        bycie homo czy hetero nie jest kwestią wyboru
                                        dla Ciebie najwyraźniej jest
                                        homo wszelkie życiowe niedogodności płynące z tego, że jest homo, powinien przyjmować z pokorą, bo se w końcu bycie homo sam wybrał
                                        nie o tym pisałaś?
                                        • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 16:54
                                          aniela_z_gazowni napisała:

                                          no to mnie nie zrozumiałaś - możiwe że uzyłam złych słów. \to teraz
                                          \ci wyjasnie dokładnie - sam sobie nie wybrał - oczywiście - i nie
                                          zarzucaj mi Ty jak i któraś z z forumek, że mam przedpotopowe
                                          poglądy informacje.
                                          Uważam że osoby homom zdają sobie sprawę że ich orientacja seksualna
                                          nie jest rzecza normalną w naturze i akceptowana przez
                                          społeczeństwo więc tym samym, trochę nie z własnej winy, ponoszą
                                          konsekwencję takiego stanu rzeczy - trudno ale są w mniejszości,
                                          zresztą nie oni jedni.
                                          Większość z nich "uświadamiając" sobie że tacy są, łączy sie w paray
                                          wiedząc jake to będzie miało skutki
                                          • morgen_stern Re: Dokladnie 28.07.09, 17:04
                                            Cytat> nie jest rzecza normalną w naturze i akceptowana przez
                                            > społeczeństwo więc tym samym, trochę nie z własnej winy, ponoszą
                                            > konsekwencję takiego stanu rzeczy - trudno ale są w mniejszości,
                                            > zresztą nie oni jedni.
                                            > Większość z nich "uświadamiając" sobie że tacy są, łączy sie w paray
                                            > wiedząc jake to będzie miało skutki


                                            Umarłam. Dzięki ci za uświadomienie mi mojego wynaturzenia oraz dokonanego
                                            wyboru drogi życiowej. Wieczorem złożę moją nienormalną głowę na piersi mojej
                                            równie wynaturzonej kobiety i będziemy zalewać się gorzkimi ślozami, żeśmy tak
                                            ŹLE WYBRAŁY tongue_out
                                            A to można jeszcze cofnąć? Bo jak wybrać można to i wycofać też może? smile

                                            No normalnie mnie rozbroiłaś. Tak, jak któraś napisała, na szczęście tacy, jak
                                            ty są już na wymarciu smile
                                            • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 17:46
                                              morgen_stern napisała:

                                              > Umarłam. Dzięki ci za uświadomienie mi mojego wynaturzenia oraz
                                              dokonanego
                                              > wyboru drogi życiowej. Wieczorem złożę moją nienormalną głowę na
                                              piersi mojej
                                              > równie wynaturzonej kobiety i będziemy zalewać się gorzkimi
                                              ślozami, żeśmy tak
                                              > ŹLE WYBRAŁY tongue_out
                                              > A to można jeszcze cofnąć? Bo jak wybrać można to i wycofać też
                                              może? smile

                                              lubisz odwracać kota ogonem - prawda smile ?

                                              homoseksualizm nie jest naturalny - i proszę nie wmawiaj że jest -
                                              nie napisałam żeś nienormalna dlatego żes jest homo.

                                              >
                                              > No normalnie mnie rozbroiłaś.

                                              Ty mnie też rozbrajasz, na szczeście osób o orientacji homosesualnej
                                              jest zaledwie 1-2% w społeczeństwie wiec naprawdę kwetia jest
                                              marginalna

                                              Tak, jak któraś napisała, na szczęście tacy, jak
                                              > ty są już na wymarciu smile

                                              • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 18:22
                                                > homoseksualizm nie jest naturalny - i proszę nie wmawiaj że jest>

                                                Występuje w naturze od zawsze, tak w świecie ludzi jak i zwierząt, nie
                                                wyeliminowała go przez tysiąclecia ani ewolucja ani bozia ani naziści to
                                                najwidoczniej jednak jest naturalny, jest nieodłącznym elementem twórczej pracy
                                                matki natury
                                                • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 18:34
                                                  maurra napisała:

                                                  > > homoseksualizm nie jest naturalny - i proszę nie wmawiaj że
                                                  jest>
                                                  >
                                                  > Występuje w naturze od zawsze, tak w świecie ludzi jak i
                                                  zwierząt, - przyklady proszę gdzie w świecie zwierzat w okresie
                                                  godowym tworza się pary homoseksualne?
                                                  Owszem występują takie zachowania głównie u zwierząt żyjących w
                                                  niewoli, jednak jak zaobserwowano w okresie godowym
                                                  pary "homoseksualne" łączą sie z partnerami płci przciwnej.
                                                  Idzmy dalej wiele zachowań np wśród małp, np symulowanie stosunku
                                                  płciowego jest pokazaniem bliskości osobnków, przynalezności do
                                                  jednego stada a nie jak to próbowano wytłumaczyć zachowniem
                                                  homoseksualnym.

                                                  bo
                                                  nie
                                                  > wyeliminowała go przez tysiąclecia ani ewolucja ani bozia ani
                                                  naziści to
                                                  > najwidoczniej jednak jest naturalny, jest nieodłącznym elementem
                                                  twórczej pracy
                                                  > matki natury

                                                  raczej "wpadką" tejże
                                                  • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 18:52
                                                    wpadka to byłaby wówczas, gdyby chodziło o wybryk jednorazowy a nie trwający od
                                                    tysiącleci i nie eliminowany przez naturę proces

                                                    > Owszem występują takie zachowania głównie u zwierząt żyjących w
                                                    > niewoli, jednak jak zaobserwowano w okresie godowym
                                                    > pary "homoseksualne" łączą sie z partnerami płci przciwnej>

                                                    Zaklinanie rzeczywistości
                                                    Istnieją gatunki zwierząt, u których zachowania homo się czymś znacznie
                                                    powszechniejszym niż byś chciała (łabędzie, szympansy, żyrafy) i nie jest to 2%
                                                    ale 30%, czasem więcej niż połowa. Natura w czystej postaci

                                                  • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 19:05
                                                    maurra napisała:

                                                    > wpadka to byłaby wówczas, gdyby chodziło o wybryk jednorazowy a
                                                    nie trwający od
                                                    > tysiącleci i nie eliminowany przez naturę proces


                                                    >
                                                    > > Owszem występują takie zachowania głównie u zwierząt żyjących w
                                                    > > niewoli, jednak jak zaobserwowano w okresie godowym
                                                    > > pary "homoseksualne" łączą sie z partnerami płci przciwnej>
                                                    >
                                                    > Zaklinanie rzeczywistości
                                                    > Istnieją gatunki zwierząt, u których zachowania homo się czymś
                                                    znacznie
                                                    > powszechniejszym niż byś chciała (łabędzie, szympansy, żyrafy) i
                                                    nie jest to 2%
                                                    > ale 30%, czasem więcej niż połowa. Natura w czystej postaci

                                                    - chciałabyś żeby tak było - hehe jeden z koronnych argumentów
                                                    środowiska homo - ze statystyką wyssaną z palca. Niestey dla Ciebie
                                                    przyjmij do wiadomości że w śordowisku zwierząt zachwania
                                                    homoseksualne owszem występują ale jest to niewielki odsetek i
                                                    zawsze w okresie godowym pary "homoseksualne" łącza sie z partnerami
                                                    odmienej płci - a wiesz dlaczego ...? bo sensem istnienia każdego
                                                    gatunku jest jego przedłuzenie

                                                    co do nazizmu i wyplenienia homoseksualizmu - poczytaj proszę
                                                    opracowania historyczne ilu homoseksualistów siedziało w Oświęcimiu
                                                    i ilu z nich zginęło a potem wysuwaj taki argument.
                                                    >
                                                  • eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:21
                                                    Nie wazne jak bardzo jestes przeciw.
                                                    I tak nic nie zmienisz.
                                                    Homoseksualisci nie znikna.

                                                    Nie wazne tez jakie bedzie prawo, bo nie ma ono zadnego wplywu na
                                                    to, czy pary homoseksualne beda mialy dzieci, czy nie.

                                                  • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 19:28
                                                    eyes69 napisała:

                                                    > Nie wazne jak bardzo jestes przeciw.
                                                    > I tak nic nie zmienisz.
                                                    > Homoseksualisci nie znikna.

                                                    nigdzie nie napisalam że chcę aby zniknęli.
                                                    Nie obchodzi mnie z kim śpią i co robią w łózku, dopóki nie
                                                    mieszają w to osób trzecich.
                                                    >
                                                    > Nie wazne tez jakie bedzie prawo, bo nie ma ono zadnego wplywu na
                                                    > to, czy pary homoseksualne beda mialy dzieci, czy nie.

                                                    No to po co to całe halo o prawo do posiadania dzieci? smile
                                                    >
                                                  • eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:35
                                                    Poczytaj sobie ten watek, szczegolnie na pierwszej stronie, a sie
                                                    dowiesz.
                                                  • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 19:37
                                                    <dopóki nie mieszają w to osób trzecich.>
                                                    Skoro chcą mieć dziecko dzięki technice in vitro (a tego dotyczy linkowany
                                                    artykuł) to udział osób trzecich w postaci lekarzy czy pielęgniarek jest
                                                    niezbędny. Jeszcze o przypadku zrobienia IVF poprzez zmuszenie personelu do
                                                    zabiegu siłą nie słyszałam

                                                    > No to po co to całe halo o prawo do posiadania dzieci?>
                                                    Po to, żeby im nie stawiać warunków z kategorii "In vitro robimy tylko parom
                                                    heteryckim po ślubie konkordatowym"
                                                  • mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:41
                                                    <dopóki nie mieszają w to osób trzecich.>
                                                    > Skoro chcą mieć dziecko dzięki technice in vitro (a tego dotyczy linkowany
                                                    > artykuł) to udział osób trzecich w postaci lekarzy czy pielęgniarek jest
                                                    > niezbędny. Jeszcze o przypadku zrobienia IVF poprzez zmuszenie personelu do
                                                    > zabiegu siłą nie słyszałam

                                                    mysle ze te "osoby trzecie" to nie personel,a dzieckobig_grin
                                                  • niki_222 NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 28.07.09, 19:35
                                                    dla prawa posiadania dzieci prze homo
                                                    co będzie dalej?
                                                    klonowanie?
                                                    prawa dla pedofilów? (idąc waszym tokiem myślenia, to też nie ich wina ze są
                                                    ,jacy są)

                                                    homoseksualizm jest odchyłem od normy,nie próbujmy na siłe udowadniac że to coś
                                                    naturalnego,bo naturalne nie jest

                                                    a chęc posiadania dzieci przez homo jest egoistyczne i nieetyczneuncertain

                                                  • eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 28.07.09, 19:47
                                                    niki_222 napisała:
                                                    > dla prawa posiadania dzieci prze homo
                                                    > co będzie dalej?
                                                    > klonowanie?
                                                    > prawa dla pedofilów?

                                                    Ktos kto porownuje homoseksualistow do pedofilow, powinien sie
                                                    troszke nad soba samym zastanowic.


                                                    > homoseksualizm jest odchyłem od normy,nie próbujmy na siłe
                                                    udowadniac że to coś
                                                    > naturalnego,bo naturalne nie jest

                                                    Sex sado-maso tez nie odchylem od normy, co nie znaczy, ze jest to
                                                    cos nienaturalnego.
                                                    Norme stanowi wiekszosc, ale nie oznacza to, ze jest to cos lepszego
                                                    i cos jedynie wlasciwego.

                                                    Byc moze kiedys bedzie wiecej zwiazkow homoseksualnych (a historia
                                                    pokazuje nam, ze nie jest to az takie nierealne) i wtedy
                                                    heteroseksualne osoby beda musialy sie "wyleczyc" z tego swojego
                                                    odchylenia od normy...

                                                    Paranoja i ciemnota.
                                                  • trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 08:34
                                                    eyes69 napisała:


                                                    > Ktos kto porownuje homoseksualistow do pedofilow, powinien sie
                                                    > troszke nad soba samym zastanowic.

                                                    ktoś kto uprawia seks z osobnikiem tej samej płci tez sie powinien
                                                    nad soba zastanowić
                                                    >
                                                    > Sex sado-maso tez nie odchylem od normy, co nie znaczy, ze jest to
                                                    > cos nienaturalnego.
                                                    > Norme stanowi wiekszosc, ale nie oznacza to, ze jest to cos
                                                    lepszego
                                                    > i cos jedynie wlasciwego.


                                                    >
                                                    > Byc moze kiedys bedzie wiecej zwiazkow homoseksualnych (a historia
                                                    > pokazuje nam, ze nie jest to az takie nierealne) i wtedy
                                                    > heteroseksualne osoby beda musialy sie "wyleczyc" z tego swojego
                                                    > odchylenia od normy...
                                                    >
                                                    > Paranoja i ciemnota.

                                                    na szczęście mieszkamy w Polsce w której sie tego nie doczekasz smile
                                                    i nikt niczego nie będzie MUSIAŁ -

                                                    Paranoją to są ale rządania grupu homo, i możesz sobie nazywać
                                                    ciemnotą - zawsze tak robią gdy brak argumentów i ktoś odwazy sie
                                                    powiedziec NIE
                                                  • eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 08:55
                                                    To srodowiska homo odwazyly sie powiedziec NIE dyskryminacji, nie Ty.

                                                    Ty nie zgadzasz sie z tym, zeby zwiazki homo byly rowne zwiazkom
                                                    hetero - do tego nie potrzebna jest odwaga, ale zupelnie cos
                                                    innego. smile

                                                    FAKT jest taki, ze jesli zwiazki homo chca miec dzieci, to je maja.
                                                    Ty tego nie zmienisz, prawo tez nie jest w stanie.
                                                    Prawo w tym przypadku jest ulomne i tyle.
                                                    Bo tak naprawde zgoda na posiadanie dzieci potrzebna nie jest -
                                                    kazda kobieta i kazdy mezczyzna dzieci moze miec i nikt nie pyta z
                                                    kim uczuciowo zwiazany jest rodzic.
                                                    Tak jak nikt nie pyta czy tatus chodzi do burdelu i czy mamusia ma
                                                    kochanka.






                                                  • trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 09:02
                                                    eyes69 napisała:

                                                    > To srodowiska homo odwazyly sie powiedziec NIE dyskryminacji, nie
                                                    Ty.

                                                    hehehe - dobre ze smiechu oplułam klawiature poranna kawą
                                                    >
                                                    > Ty nie zgadzasz sie z tym, zeby zwiazki homo byly rowne zwiazkom
                                                    > hetero - do tego nie potrzebna jest odwaga, ale zupelnie cos
                                                    > innego. smile

                                                    no i znowu "argument" o ciemnocie smile
                                                    >
                                                    > FAKT jest taki, ze jesli zwiazki homo chca miec dzieci, to je maja.
                                                    > Ty tego nie zmienisz, prawo tez nie jest w stanie.


                                                    to jeszcze raz sie pytam po co to całe zamieszanie?. Skoro moga i
                                                    żadne prawo nic tu nie zmieni smile
                                                    Bardzo chciałabys żeby tak było ale tak NIE jest
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 09:12
                                                    A ja Ci jeszcze raz odpowiem - poczytaj sobie posty, to sie dowiesz.
                                                    Albo chwile sie zastanow i zacznij wyciagac wnioski.

                                                    Bierzesz udzial w dyskusji, to mniej chociaz pojecie o czym ona
                                                    traktuje.

                                                    A Ty mozesz zaklamywac prawde, ale nic to nie zmieni.
                                                    Nie chcesz, to nie wierz, ze sa na tym swiecie zwiazki homo, ktore
                                                    maja swoje dzieci.
                                                    To jest Twoj problem.

                                                  • eyes69 miej* n/t 29.07.09, 09:13
                                                  • trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 09:23
                                                    eyes69 napisała:

                                                    >> Bierzesz udzial w dyskusji, to mniej chociaz pojecie o czym ona
                                                    > traktuje.

                                                    vide mój poprzedni post
                                                    >
                                                    > A Ty mozesz zaklamywac prawde, ale nic to nie zmieni.
                                                    > Nie chcesz, to nie wierz, ze sa na tym swiecie zwiazki homo, ktore
                                                    > maja swoje dzieci.
                                                    > To jest Twoj problem.

                                                    vide mój porzedni post - "zakłamywać prawdę" hehehehe

                                                    jedna tak tez sie zagolopowała i prawie wysuneła teorie o
                                                    martylorogii homoseksualistów podczas II wojny światowej smile
                                                    >
                                                  • maurra Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:20
                                                    > wysuneła teorie o
                                                    > martylorogii homoseksualistów podczas II wojny światowej smile>

                                                    jakieś straszliwe lobby systematycznie pozbawia cię dostępu do rzetelnej wiedzy już nie tylko medycznej ale i historycznej olaboga

                                                    A tymczasem wysyłanie homoseksualistów do obozów, kastracja czy obozowe eksperymenty medyczne nie są żadną tajemnicą historyczną serio serio
                                                  • trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:31
                                                    maurra napisała:

                                                    >> jakieś straszliwe lobby systematycznie pozbawia cię dostępu do
                                                    rzetelnej wiedzy
                                                    > już nie tylko medycznej ale i historycznej olaboga
                                                    >
                                                    > A tymczasem wysyłanie homoseksualistów do obozów, kastracja czy
                                                    obozowe ekspery
                                                    > menty medyczne nie są żadną tajemnicą historyczną serio serio

                                                    jeszcze raz pytam - wiesz ilu homoseksualistów było w Oświecimiu
                                                    wiesz ilu zginęło ? to sie dowiedz

                                                    no prosze teraz to mnie uświadomiłas że nazisci przeprowadzali
                                                    eksperymenty medyczne li tylko na homoseksualistach lub znaczna
                                                    wiekszość osób na których takowe przeprowadzano to byli
                                                    homoseksualiści - kurcze to idąc tym tokiem okazuje się że powinni
                                                    oni stanowić jakieś 40 - 55% populacji światowej, cholera to co 3
                                                    człowiek ktorego znam powinien byc homo - hmm .... kurcze to chyba
                                                    sie sprytnie ukrywają.
                                                  • jowita771 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:38
                                                    Chodzi o to, że homoseksualiści trafiali do obozów i byli poddawani
                                                    eksperymentom właśnie ze względu na swoją orientację.
                                                  • tabakierka2 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:41
                                                    jowita771 napisał:

                                                    > Chodzi o to, że homoseksualiści trafiali do obozów i byli poddawani
                                                    > eksperymentom właśnie ze względu na swoją orientację.

                                                    No dobrze!!!
                                                    ale jak TEN FAKT MA SIĘ DO DYSKUSJI O DZIECIACH HOMOSEKSUALISTÓW?

                                                    Krązycie gdzieś obok tematu.
                                                    To wszystko, co tu piszemy to fantazje, a fakty są takie, że polskie
                                                    prawo nie daje parom homo prawa do zalegalizowania związku, a bez
                                                    tego jak tu mówić o dzieciach??? (z puntu widzenia prawa, a nie
                                                    moralności czy możliwości typu invitro).
                                                  • eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 11:48
                                                    tabakierka2 napisała:
                                                    > To wszystko, co tu piszemy to fantazje, a fakty są takie, że
                                                    polskie
                                                    > prawo nie daje parom homo prawa do zalegalizowania związku, a bez
                                                    > tego jak tu mówić o dzieciach??? (z puntu widzenia prawa, a nie
                                                    > moralności czy możliwości typu invitro).

                                                    Polskie prawo nie zabrania posiadania dzieci.
                                                    Lesbijka dziecko urodzic moze, tak jak gej je splodzic.
                                                    I tym sposobem homoseksualisci dzieci maja i miec beda.

                                                    Gdzie widzisz fantazje?
                                                  • maurra Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:53
                                                    nie napinaj się tak
                                                    czego byś nie wymyśliła i "policzyła" :lol: prześladowania i mordowanie przez
                                                    nazistów z powodu orientacji seksualnej to po prostu fakt historyczny

                                                    > mnie uświadomiłas że nazisci przeprowadzali eksperymenty medyczne li tylko na
                                                    homoseksualistach lub znaczna wiekszość osób na których takowe przeprowadzano to
                                                    byli homoseksualiści>

                                                    uświadomiłam sobie, że dyskusja z tobą przypomina strzelanie z F16 do ToiToi
                                                    stojącej w szczerym polu
                                                  • trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 11:16
                                                    maurra napisała:

                                                    > nie napinaj się tak
                                                    > czego byś nie wymyśliła i "policzyła" :lol: prześladowania i
                                                    mordowanie przez
                                                    > nazistów z powodu orientacji seksualnej to po prostu fakt
                                                    historyczny

                                                    - czytanie ze zrozumieniem sie kłania smile, takie ćwiczenia za moich
                                                    czasów rozbiło sie na lekacji polskiego, Ty nalezysz albo do starego
                                                    pokolenia i akurat te lekacje opuszczałaś albo do mlodego, które
                                                    nie wie co to jest czytanie ze zrozumieniem
                                                    >
                                                    > > mnie uświadomiłas że nazisci przeprowadzali eksperymenty
                                                    medyczne li tylk
                                                    > o na
                                                    > homoseksualistach lub znaczna wiekszość osób na których takowe
                                                    przeprowadzano t
                                                    > o
                                                    > byli homoseksualiści>
                                                    >
                                                    > uświadomiłam sobie, że dyskusja z tobą przypomina strzelanie z F16
                                                    do ToiToi
                                                    > stojącej w szczerym polu

                                                    - juz nie komentuje bo musiałabym sie zniżyc do Twojego poziomu

                                                    z pozdrowieniami smile
                                                  • jowita771 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 11:29
                                                    Ja zrozumiałam Cię dokładnie tak, jak Maurra, więc może to nie problem w
                                                    czytaniu ze zrozumieniem, tylko coś niedomaga po stronie nadawcysmile
                                                    Ale Twój "argument" o nieumiejętności czytania ze zrozumieniem jest bardzo
                                                    typowy i zawsze pojawia się w miejscu, gdzie kończą się argumenty albo ktoś
                                                    słusznie wytknie niewiedzę.
                                                  • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 19:29
                                                    w szeregach gatunku ludzkiego jest miejsce na mnóstwo zachowań, które przedłenia
                                                    gatunku nie dają a mimo to mają się całkiem dobrze
                                                    tacy duchowni wszelkiej maści na przykład - tysiące zdrowych, płodnych mężczyzn
                                                    i kobiet, którzy wbrew naturze i z rozmysłem działają wbrew owej naczelnej
                                                    zasadzie przedłużania gatunku
                                                  • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 19:33
                                                    maurra napisała:

                                                    > w szeregach gatunku ludzkiego jest miejsce na mnóstwo zachowań,
                                                    które przedłeni
                                                    > a
                                                    > gatunku nie dają a mimo to mają się całkiem dobrze
                                                    > tacy duchowni wszelkiej maści na przykład - tysiące zdrowych,
                                                    płodnych mężczyzn
                                                    > i kobiet, którzy wbrew naturze i z rozmysłem działają wbrew owej
                                                    naczelnej
                                                    > zasadzie przedłużania gatunku

                                                    - chce wierzyć że Twoja powyższa wypowiedź to żart smile ale nie mogę
                                                    no po prostu mnie rozwaliłaś
                                                    Zastanów sie nad tym co napisałaś i powiedz ze to był żart smile

                                                  • jowita771 Re: Dokladnie 29.07.09, 09:34
                                                    - chce wierzyć że Twoja powyższa wypowiedź to żart smile

                                                    Ale co w tym argumencie Ci się nie podoba? Homoseksualizm jest bardziej
                                                    naturalny niż wstrzymywanie się od realizacji popędu płciowego.
                                                  • mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:39
                                                    > tacy duchowni wszelkiej maści na przykład - tysiące zdrowych, płodnych mężczyzn
                                                    > i kobiet, którzy wbrew naturze i z rozmysłem działają wbrew owej naczelnej
                                                    > zasadzie przedłużania gatunku


                                                    wśród nich tez jest dużo homo
                                          • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 17:09
                                            A skąd pomysł, że osoby homo uważają swoja orientację za "nienormalną w naturze"?

                                            Z kolei skutkiem tego "połączenia się w pary" nie musi być zamieszkanie w
                                            zaciemnionej sutenerze z dala od przykładnych małżeństw dwupłciowych tylko np.
                                            wizyta w klinice IVF.
                                            Wielu ludzi z inną orientacją nie musi/nie chce/nie zamierza nieść tego "krzyża"
                                            w pokorze, uskakiwać przed homofobami i wyrzekać się rodzicielstwa etc, tylko
                                            żyć jak każdy inny zdrowy na ciele i umyśle człowiek. Bo zwyczajnie za żaden
                                            krzyż tego nie uważają
                                            • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 17:48
                                              maurra napisała:

                                              > A skąd pomysł, że osoby homo uważają swoja orientację
                                              za "nienormalną w naturze
                                              > "?
                                              >
                                              nie "nienormalną" tylko nienaturalną

                                              >
                                              > Wielu ludzi z inną orientacją nie musi/nie chce/nie zamierza nieść
                                              tego "krzyża
                                              > "
                                              > w pokorze, uskakiwać przed homofobami i wyrzekać się rodzicielstwa
                                              etc, tylko
                                              > żyć jak każdy inny zdrowy na ciele i umyśle człowiek. Bo
                                              zwyczajnie za żaden
                                              > krzyż tego nie uważają

                                              - no cóż śwadomi sa tego że poniosa takie a nie inne konsekwencje
                                              • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 18:12
                                                nie muszą ponosić konsekwencji postaci bezdzietności, skoro medycyna daje im
                                                możliwość posiadania dziecka mimo, iż tworzą rodziny homoseksualne.
                                                • trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 18:24
                                                  maurra napisała:

                                                  > nie muszą ponosić konsekwencji postaci bezdzietności, skoro
                                                  medycyna daje im
                                                  > możliwość posiadania dziecka mimo, iż tworzą rodziny homoseksualne.

                                                  - w poprzednich watkach odniosłam się do tej kwestii - nie będę sie
                                                  powtarzać
                                      • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 16:18
                                        To się ma całej dyskusji z tobą, nie tylko w poprzednim czy 14 poście. Po prostu zasadnicza ułomność tej wymiany zdań polega na tym, że oponent za całą argumentację ma przedpotopową wiedzę przetykaną obskuranckimi uprzedzeniami i religijnymi smętami.
                      • mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 16:31
                        > TO SIE JUZ DZIEJE.
                        > Nie ma nic zlego w tym, ze para kochajacych sie ludzi, chce miec
                        > dziecko.

                        ciekawe czy taka para kochających sie ludzi,pomyśli czy to dziecko by tego chciało

                        mam wrażenie ze w tej dyskusji wiele z Was traktuje dziecko bardzo przedmiotowo
                        homo maja prawo,a dzieci?

                        > Nie uczy sie jak byc homo czy hetero.

                        w pewnym sensie się uczy,przecież wszelkie wzorce wynosimy głównie z własnej rodziny
                        • aniela_z_gazowni Re: Dokladnie 28.07.09, 16:36
                          a skąd pewność, że dziecko będzie pokrzywdzone przez sam fakt bycia w rodzinie homo???
                          cholerka, zastanawia mnie skąd ta pewność

                        • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 16:38
                          Czemu miałoby nie chcieć - podaj jakiś racjonalny argument. Inny niż ten, że
                          ludzie pokroju twojego czy trautrlusi je potem zaszczują no bo przecież powstało
                          wbrew matce naturze olaboga
                          • mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 16:46
                            a skad wiesz że by chciały???

                            ale ja nikogo nie "szczuje" i nie mam zamiaru, pisalam wyżej ze nie mam
                            obsolutnie nic do homo,absolutnie dopóki w ich związki nie są mieszane osoby
                            trzecie...
                            • maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 16:51
                              no to sprowadzamy dalej do absurdu:
                              a skąd wiesz, że twoje chciały/chciało
                              może nie chciały, a ty - za nic mając czy tego chcą czy nie - je na świat powołałaś
                              czyli cynizm i egoizm heteryckiego rodziciela + podmiotowe traktowanie dziecka
                              się kłania
                            • mariolka55 i jeszcze jedno 28.07.09, 16:51
                              skąd założenie że pary homo to będą wyłącznie szczęśliwe rodziny?(tak wnioskuje
                              z postów)
                              czemu przykłady alkoholu,zdrady,rozwodów,przemocy są przypisywane tylko hetero?
                              skąd przekonanie ze homo to tacy prawi ludzi,bez wad rzekłabym?
                              • mariolka55 Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 16:57
                                uważam ze dzięki możliwością medycyny posuwamy się za daleko
                                i tak mając wpływy moze :
                                73 letnia staruszka zapłodnić się in vitro
                                facet urodzic dziecko
                                homo mogą miec dzieci
                                co będzie dalej?
                                • morepig Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:02

                                  mariolka55 napisała:

                                  > uważam ze dzięki możliwością medycyny posuwamy się
                                  za daleko


                                  om kochana, om...
                              • eyes69 Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 16:57
                                A kto tak zlozyl?

                                Szukasz teraz dziury w calym.
                                • mariolka55 Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:01
                                  nie szukam ,takie odnoszę wrażenie smile
                              • morepig Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:02

                                mariolka55 napisała:

                                > skąd założenie że pary homo to będą wyłącznie szczęśliwe rodziny?
                                (tak wnioskuje
                                > z postów)
                                > czemu przykłady alkoholu,zdrady,rozwodów,przemocy są przypisywane
                                tylko hetero?
                                > skąd przekonanie ze homo to tacy prawi ludzi,bez wad rzekłabym?

                                bo beda sie musieli o dzieci postarac a nei beda sie mnozyc niczym
                                kroliki bo becikowe dają



                                https://m1.lilypie.com/BL20p1/.png

                                a Miśkow jest 4 lata starszy wink
                                Doradca po kursie podstawowym Die Trageschule ® Dresden
                                www.trageschule-dresden.de
                              • aniela_z_gazowni Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:03
                                a kto mówi, że homo są lepsi??????
                                ja po prostu nie zakładam z góry, że są gorsi


                            • tabakierka2 MIANUJĘ WĄTEK NAJDŁUŻSZYM 28.07.09, 16:53
                              WĄTKIEM MAGLOWYMtongue_out

                              Zwariowałyście???
                              chcecie znowu być na głównej, żeby nas jakie tatałajstwo znów nawiedzało?suspicious

                              pozdrawiam domowo, Tabkawink

                              P.S skoczcie do mojego wącika i się troszkę powzruszajciebig_grin
                              • mariolka55 Re: MIANUJĘ WĄTEK NAJDŁUŻSZYM 28.07.09, 17:03
                                serio?tongue_out

                                co ja narobiłamsuspicious

                                ide do Twojego wacika,ale najpierw do zupywink
                        • eyes69 I tu Cie mam! ;) 28.07.09, 16:42
                          w pewnym sensie się uczy,przecież wszelkie wzorce wynosimy
                          głównie z własnej rodziny


                          To dlaczego dzieci dorastajace w rodzinach hetero, staja sie homo?

                          Masz jakakolwiek wiedze na temat tego, ile dzieci z rodzn homo,
                          stala sie homo?
                          Albo jeszcze inaczej.
                          Ile dzieci z rodzin homo jest hetero?

                          ciekawe czy taka para kochających sie ludzi,pomyśli czy to
                          dziecko by tego chciało


                          Czego chcialo? Od kiedy dzieci podejmuja decyzje o tym czy chca sie
                          pojawic na swiecie i w jakiej rodzinie?
                          To decyzja partnerow, czasem dzielo przypadku czy glupoty.
                          Dziecko nie pomysli nawet, ze cos jest nie tak, jesli sie dziecku
                          tego nie wmowi.
                          Jesli nauczysz dziecko, ze znecanie sie nad zwierzetami to swietna
                          zabawa, to bedzie to dla niego swietna zabawa.
                          Jesli nauczysz dziecko, ze homoseksualisci to nienormalni ludzie, to
                          dziecko tak wlasnie bedzie myslalo.

                  • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:14
                    exotique napisała:

                    > co ma wspolnego? to ze czarnoskorzy byli postrzegani jako
                    podgatunek, odstepstw
                    > o
                    > od normy, nienormalnosc i dzieci diabla.
                    > Homoseksualistow teraz traktuje sie bardzo podobnie- najchetniej
                    niektorzy
                    > odebraliby im prawa obywatelskie, zamkneli w gettach i napawali
                    sie swoja
                    > naturalna wyzszoscia. a i poddali przymusowemu leczeniu


                    bzdury - nikt sie niczym nie napawa - a porównanie bardzo
                    nietrafione wybrałaś, juz raz napisałam co innego kolor skóry a co
                    innego orientacja seksualna. No ale skoro dla Ciebie to to samo.
                    • exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:36
                      ja nie mowie, ze czarni i homoseksualisci to to samo. Ale jakos reakcje
                      homofobow sa takie jak CCC, tyle ze obiekt nienawisci sie zmienil
            • aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:35
              Na podstawie jednego przypadku z UK wysnuwasz teorię, że pary homo są faworyzowane? Rozumiem, że opiekę nad dziećmi ta konkretna para homo dostała tylko dlatego, że jest homo?
              • trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:17
                aniela_z_gazowni napisała:

                > Na podstawie jednego przypadku z UK wysnuwasz teorię, że pary homo
                są faworyzow
                > ane?
                Rozumiem, że opiekę nad dziećmi ta konkretna para homo dostała tylko
                dlate
                > go, że jest homo?

                akurat taki przykład podałam bo był nagłośniony.


                dobrze rozumiesz smile - wlasnie dlatego, dziadkowie chcieli że jeżeli
                dzieci maja byc w rodzinie zastepczej to żeby była to rodzina
                hetero. ale widać ktos homo miał wieksze wpływy
                • aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:29
                  czyli bycie homo było jedyną przesłanką do ustanowienia tej konkretnej pary
                  rodziną zastępczą?
    • figrut Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:30
      Nie jestem na nie, o ile związek jest trwały i sprawdzony. Znam dziewczynę O. z
      mojego miasteczka która związała się z wdową M.. Teoretycznie to ona mieszka z
      tą wdową od kilku lat na zasadzie lokatorki, ale w praktyce jest inaczej. Wdowa
      M. ma syna. Kiedy zmarł jego ojciec, chłopak miał 10 lat (teraz ma 18). M.
      musiała pójść do pracy, O. jako współlokatorka opiekowała się synem M. . M.
      straciła pracę, O. poszła do pracy. Od wielu lat świetnie funkcjonują we trójkę.
      O. pełni rolę bardziej męską w tym układzie. Jeździła z synem M. na ryby, razem
      puszczali latawce, robili wycieczki rowerowe. Związek bardzo przypomina
      normalne, zgodne małżeństwo od 8 lat.
      Jestem również za tym, aby pary homoseksualne mogły adoptować dzieci, jednak
      kryteria przyjęcia na listę rodzin adopcyjnych powinny być tak samo surowe, jak
      kryteria dla par heteroseksualnych. W związku tych dwóch kobiet nie ma dwóch
      matek. Jest mama i ciocia O.
      • tabakierka2 wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 08:33
        był wątek syna Rossa, którego wychowywuje mama i jej partnerka.
        Nie będę wchodzić w szczegóły - generalnie chodziło o to, że młody
        był gnębiony przez kolegę w szkole. Nieważne.

        W Polsce nigdy nie zalegalizuje się związków homo -tak myślę - skoro
        w latach '90tych w USA był to temat drażliwy. Minie wiele wiele lat,
        jesli w ogóle. A dopiero po takiej legalizacji dojdzie pewnie do
        starania się par homo o prawo do posiadania dzieci.
        O tyle, o ile dwie kobiety spokojnie (albo mniej spokojnie) mogą
        dziś wychowywać dzieci jednej z nich, o tyle, chyba w przypadku
        panów problem będzie bardziej złożony - po kobieta, która miałaby
        urodzić im dziecko będzie CHYBA musiała zrzeć się do niego prawa i
        podać ojca jako opiekuna...
        • lady_nina Re: wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 10:22
          tabakierka2 napisała:

          > był wątek syna Rossa, którego wychowywuje mama i jej partnerka.
          > Nie będę wchodzić w szczegóły - generalnie chodziło o to, że młody
          > był gnębiony przez kolegę w szkole. Nieważne.

          dzieci w szkole sa gnebione z tysiaca roznych powodow, nie li i
          wylacznie homoseksualizmu jednego czy obojga rodzicow.
          Koledzy moga gnebic za rude wlosy, odstajace uszy, nazwisko Kapusta,
          perkaty nos, etc., etc., etc. Rowniez np. dzieci z biednych rodzin
          bywaja narazone na ostracyzm szkolny i gnebienie. I co w takim
          razie? rudzi maja dzieci nie plodzic, albo ci co zarabiaja ponizej 5
          tys?

          > W Polsce nigdy nie zalegalizuje się związków homo -tak myślę -
          skoro
          > w latach '90tych w USA był to temat drażliwy. Minie wiele wiele
          lat,
          > jesli w ogóle.

          Tego nie wie nikt. To sa wylacznie twoje projekcje.

          > O tyle, o ile dwie kobiety spokojnie (albo mniej spokojnie) mogą
          > dziś wychowywać dzieci jednej z nich, o tyle, chyba w przypadku
          > panów problem będzie bardziej złożony - po kobieta, która miałaby
          > urodzić im dziecko będzie CHYBA musiała zrzeć się do niego prawa i
          > podać ojca jako opiekuna...
          >
          uwazasz, ze nie ma na swiecie kobiet, ktore zrzekna sie praw do
          urodzonego przez siebie dziecka? ostatnio jakas kobieta urodzila
          blizniaki Sarah J. Parker i jej mezowi, prawda? sadze, ze i w Polsce
          znajda sie kobiety, ktore by tak zrobily.


          Byla Super Niania, byli Przyjaciele - to czekam na przyklad z zycia
          wziety rodem z "Klanu" czy innego MjM smile trzeba propagowac rodzime,
          polskie formaty tongue_out
          • tabakierka2 Re: wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 10:36
            lady_nina napisała:


            > dzieci w szkole sa gnebione z tysiaca roznych powodow, nie li i
            > wylacznie homoseksualizmu jednego czy obojga rodzicow.
            > Koledzy moga gnebic za rude wlosy, odstajace uszy, nazwisko
            Kapusta,
            > perkaty nos, etc., etc., etc. Rowniez np. dzieci z biednych rodzin
            > bywaja narazone na ostracyzm szkolny i gnebienie. I co w takim
            > razie? rudzi maja dzieci nie plodzic, albo ci co zarabiaja ponizej
            5
            > tys?


            oczywiście, nie napisałam, że nie.
            Napisałam o wczorajszym odcinku i tyle!

            >
            > > W Polsce nigdy nie zalegalizuje się związków homo -tak myślę -
            > skoro
            > > w latach '90tych w USA był to temat drażliwy. Minie wiele wiele
            > lat,
            > > jesli w ogóle.
            >
            > Tego nie wie nikt. To sa wylacznie twoje projekcje.

            A wiesz, co znaczy słowo 'projekcja'?suspicious
            Zobaczymy ile lat poczekamy na legalizację zw. homo.


            > uwazasz, ze nie ma na swiecie kobiet, ktore zrzekna sie praw do
            > urodzonego przez siebie dziecka? ostatnio jakas kobieta urodzila
            > blizniaki Sarah J. Parker i jej mezowi, prawda? sadze, ze i w
            Polsce
            > znajda sie kobiety, ktore by tak zrobily.
            >
            >

            OK, ale jak to jest w Polsce uregulowane prawnie?
            Nie jest.
            Istnieje coś takiego w przypadku adopcji jak wskazanie 'rodziców
            adopcyjnych' przez matkę zrzekającą się praw do dziecka, ale nawet
            pary żyjące w konkubinacie nie 'dostaną' dziecka. Mówmy o faktach w
            Polsce, a nie o fantazjach.


            > Byla Super Niania, byli Przyjaciele - to czekam na przyklad z
            zycia
            > wziety rodem z "Klanu" czy innego MjM smile trzeba propagowac
            rodzime,
            > polskie formaty tongue_out


            Słów mi brak.
            Nie dopisuj mi intencji, dobra?
            • lady_nina Re: wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 11:30
              tabakierka2 napisała:

              > oczywiście, nie napisałam, że nie.
              > Napisałam o wczorajszym odcinku i tyle!

              ja ten odcinek ogladalam kilka lat temu - czy to ma jakies
              znaczenie??
              Na podst odcinak Przyjaciol (wczorajszego) argumentujesz, ze dziecko
              moze byc gnebione w szkole z uwagi na to, ze jego rodzic/opiekun
              jest w zwiazku homoseksualnym. Ja mowie, ze moze byc rowniez
              gnebiony za rude wlosy, "smieszne" nazwisko, czy dlatego, ze jego
              matka jest sprzataczka (przyklady z autopsji)

              > A wiesz, co znaczy słowo 'projekcja'?suspicious

              a skadze bym mogla wiedziec?? ja to pani calkiem glupia jestem ...

              > OK, ale jak to jest w Polsce uregulowane prawnie?
              > Nie jest.
              > Istnieje coś takiego w przypadku adopcji jak wskazanie 'rodziców
              > adopcyjnych' przez matkę zrzekającą się praw do dziecka, ale nawet
              > pary żyjące w konkubinacie nie 'dostaną' dziecka. Mówmy o
              faktach w Polsce
              , a nie o fantazjach.

              a to nie wiedzialam (nie zorientowalam sie, glupia). Ten wczorajszy
              odcinek "Przyjaciol" mnie zdezorientowal.
              Nie fantazjuje, kontestuje.


              > Słów mi brak.
              > Nie dopisuj mi intencji, dobra?

              nie dopisuje. ale Ty wiesz lepiej.

              dziekuje za mila dyskusje. EOT
      • lady_nina Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 10:08
        fajnie to napisalas figrut. spokojne i wywazone.

        > Jestem również za tym, aby pary homoseksualne mogły adoptować
        dzieci, jednak
        > kryteria przyjęcia na listę rodzin adopcyjnych powinny być tak
        samo surowe, jak
        > kryteria dla par heteroseksualnych.

        co do tego nie ma chyba watpliwosci? dlaczego kryteria mialyby byc
        inne, mniej surowe? kryteria powinny byc jedne.

    • mama-dzwoni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 20:38
      Mariolka weź ziemniaki mężowi naobieraj albo dzieci opierz bo Twoje "wyszukane"
      newsy z neta są mega nudne.
    • luthienundomiel Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:39
      a ja uważam że zarówno para homoseksualna jak i samotna matka czy
      ojciec nigdy do końca 'dobrze' nie wychowają dziecka

      tylko rodzina skłądająca sie z ojca i matki może zapewnić optymalny
      rozwój (oczywiście bez patologii jak alkoholizm czy pracoholizm itp)
    • liwilla1 ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 09:55
      bo z jednej strony rozumiem dazenie ludzi do posiadania potomstwa, bez wzgledu
      na plec i orientacje, ale z drugiej homoseksualizm nie jest i nie powinien byc
      traktowany jako spoleczna norma i raczej jestem przeciwna np. adopcji dzieci
      przez pary homoselsualne (tutaj jest jeszcze jedna niesprawiedliwosc - plodna
      lesbijka po prostu moze dac sie zaplodnic, tymczasem gej nie ma tak latwo).
      trudno mi okreslic stanowisko, bo na pewno ludzie powinni byc wzgledem prawa
      równi, ale z drugiej strony przeciez (wiem, ze to skrajne i glupie porownanie)
      dozywotnie wiezniarki tez moga roscic sobie prawa do podobnych "przywilejów".
      • tabakierka2 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:00
        liwilla1 napisała:

        > raczej jestem przeciwna np. adopcji dzieci
        > przez pary homoselsualne (tutaj jest jeszcze jedna
        niesprawiedliwosc - plodna
        > lesbijka po prostu moze dac sie zaplodnic, tymczasem gej nie ma
        tak latwo).


        Prawo nie zezwala nawet na adopcję przez konkubinat dziecka.
        Samotna osoba może już adoptować dziecko.


        > dozywotnie wiezniarki tez moga roscic sobie prawa do
        podobnych "przywilejów".

        a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane
        choćby za powiedzmy 'głupotę' raczej nie adoptują dzieckaindifferent
        • jowita771 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:14
          > a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane

          Na tę "głupotę" zapewne miało się jakiś wpływ, skoro się zostało za nią
          skazanym, a na orientację nie ma się wpływu, wbrew temu, co jakaś "mądra głowa"
          napisała o dokonaniu wyboru.
          • trautlusia Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:17
            jowita771 napisał:

            > > a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane
            >
            > Na tę "głupotę" zapewne miało się jakiś wpływ, skoro się zostało
            za nią
            > skazanym, a na orientację nie ma się wpływu, wbrew temu, co
            jakaś "mądra głowa"
            > napisała o dokonaniu wyboru.

            do jasnej cholery - przeczytaj dokładnie to co napisałam o
            dokonywaniu wyboru i przestań pieprzyć
          • tabakierka2 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:22
            jowita771 napisał:

            > > a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane
            >
            > Na tę "głupotę" zapewne miało się jakiś wpływ, skoro się zostało
            za nią
            > skazanym, a na orientację nie ma się wpływu, wbrew temu, co
            jakaś "mądra głowa"
            > napisała o dokonaniu wyboru.

            Nawet jeśli było to np. udział w bójce w wieku lat nastu?
            Ludzie czasami różne głupoty popełniają - bywa.
            Nie porównuję sytuacji osoby homo to skazanej choćby za głupotę,
            więc proszę nie przypisuj mi tego. Na orientację na mamy wpływu -
            zgadzam się!na błędy młodości powiedzmy, że mamy, co nie zmienia
            faktu, że pewne grupy (osoby skazane - nie wnikając w szczegóły,
            osoby nie będące w związku małżeńskim) mają większe
            problemy/uniemożliwia im się adopcję. Również osoby ciężko chore
            (np. nowotwór, który może prowadzić do śmierci, ale nie musi)nie
            otrzymają dzieckasad nie wybrały choroby,a dyskryminuje się je,
            prawda?
            • lady_nina Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:49
              sorry, ale zaczynasz sie z argumentami ocierac o absurd. Rozumiem,
              ze jestes przeciwko i masz do tego pelne, swiete prawo, ale z
              argumentami zaczynasz brnac w slepa uliczke.

              Osoba skazana w wieku nastu lat za bojke czy inna glupote, ktora
              zechce adoptowac dziecko w wieku np. 30 lat, nie powinna miec
              problemu, bo do tego czasu sadze, ze skazanie ulegnie zatarciu a
              informacja o nim i jej danych zostanie usunieta z Krajowego Rejestru
              Karnego.

              Czy odmowa w danym momencie adopcji osobie ciezko chorej jest
              dyskryminacja? Uwazam, ze nie. Przeciez, jezeli wyzdrowieje moze sie
              o adopcje ubiegac.
              Kryteria takie jak stan zdrowia, czy niekaralnosc/karalnosc
              przyszlych rodzicow adopcyjnych uwazam za obiektywne i jak
              najbardziej dopuszczalne w procesie adopcji.
              Co do konkubinatu - uwazam, ze nie powinien byc przeszkoda - skoro
              adoptowac moze osoba samotna.
              • tabakierka2 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:55
                lady_nina napisała:


                > Osoba skazana w wieku nastu lat za bojke czy inna glupote, ktora
                > zechce adoptowac dziecko w wieku np. 30 lat, nie powinna miec
                > problemu, bo do tego czasu sadze, ze skazanie ulegnie zatarciu a
                > informacja o nim i jej danych zostanie usunieta z Krajowego
                Rejestru
                > Karnego.

                Co Ty piszesz????
                przecież ta informacja zostaje na całe życie!!!!!!!

                >
                > Czy odmowa w danym momencie adopcji osobie ciezko chorej jest
                > dyskryminacja? Uwazam, ze nie. Przeciez, jezeli wyzdrowieje moze
                sie
                > o adopcje ubiegac.
                > Kryteria takie jak stan zdrowia, czy niekaralnosc/karalnosc
                > przyszlych rodzicow adopcyjnych uwazam za obiektywne i jak
                > najbardziej dopuszczalne w procesie adopcji.


                Ja również.

                > Co do konkubinatu - uwazam, ze nie powinien byc przeszkoda - skoro
                > adoptowac moze osoba samotna.

                Może nie powienien, ale jest!
                Nie liczy sie tutaj, to co my uważamy, tylkko to jakie są wymagania
                Ośrodków Adopcyjnych co do przyszłych rodziców i tyle.
                Powiem Ci jeszcze, że np. w chrześcijańskich Ośrodkach Adopcyjnych
                (np.w Poznaniu) wymagany jest ŚLUB KOŚCIELNY. Nie rozsądzam czy to
                dobrze czy źle - tak jest!
                • lady_nina Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 11:46
                  tabakierka2 napisała:

                  > Co Ty piszesz????
                  > przecież ta informacja zostaje na całe życie!!!!!!!

                  moze ja i glupia jestem, ale:

                  http://www.ms.gov.pl/krk/krk_ustawa.rtf
                  ustawa o Krajowym Rejestrze Karnym

                  "Art. 14. 1. Dane osobowe osób, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt
                  1, 3, 4 i 7, oraz dane o podmiotach zbiorowych, o których mowa w
                  art. 1 ust. 3, usuwa się z Rejestru, jeżeli z mocy prawa skazanie
                  uległo zatarciu, a ponadto po otrzymaniu zawiadomienia o:
                  1) zarządzeniu zatarcia skazania przez sąd, na
                  podstawie art. 107 § 2 i 4 oraz art. 337 Kodeksu karnego;
                  2) zatarciu skazania w drodze ułaskawienia lub na
                  podstawie amnestii;
                  3) przywróceniu terminu do zaskarżenia orzeczenia
                  odnotowanego w Rejestrze albo uchyleniu takiego orzeczenia w wyniku
                  kasacji lub wznowienia postępowania;
                  4) stwierdzeniu nieważności orzeczenia odnotowanego w
                  Rejestrze;
                  5) zwolnieniu skazanego od kary pozbawienia wolności,
                  na podstawie art. 336 § 3 i 4 Kodeksu karnego, lub od kary
                  ograniczenia wolności, na podstawie art. 62 § 2 Kodeksu karnego
                  wykonawczego.
                  1a. Dane osobowe osób, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 2, usuwa
                  się z Rejestru po upływie terminu określonego w art. 68 § 4 Kodeksu
                  karnego, a ponadto po otrzymaniu zawiadomienia o podjęciu warunkowo
                  umorzonego postępowania karnego lub postępowania w sprawie o
                  przestępstwo skarbowe.
                  2. Dane osobowe nieletniego, o którym mowa w art. 1 ust. 2 pkt 6,
                  usuwa się z Rejestru:
                  1) po ukończeniu 18. roku życia przez nieletniego,
                  wobec którego wykonywane były środki wychowawcze, z wyjątkiem
                  przypadków, gdy:
                  a) środek wychowawczy zastosowano w okresie warunkowego
                  zawieszenia wykonania umieszczenia w zakładzie poprawczym,
                  b) wykonanie środka wychowawczego ustało z mocy prawa po
                  ukończeniu przez nieletniego 21. roku życia albo z chwilą powołania
                  nieletniego do zasadniczej służby wojskowej lub służby zastępczej;
                  2) po upływie terminów określonych w art. 11 § 4, art.
                  87 § 4, art. 88 § 4 i art. 89 ustawy o postępowaniu w sprawach
                  nieletnich;
                  3) po ukończeniu 23. roku życia przez sprawcę czynu
                  karalnego, gdy w miejsce umieszczenia w zakładzie poprawczym
                  wymierzona została kara na podstawie art. 94 ustawy o postępowaniu w
                  sprawach nieletnich;
                  4) na zasadach określonych w rozdziale XII Kodeksu
                  karnego, gdy w miejsce umieszczenia w zakładzie poprawczym
                  wymierzona została kara na podstawie art. 13 ustawy o postępowaniu w
                  sprawach nieletnich.
                  3. Dane osób, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 5, usuwa się z
                  Rejestru:
                  1) gdy upłynął termin, o którym mowa w art. 94 § 3
                  Kodeksu karnego;
                  2) z upływem roku od uchylenia środka zabezpieczającego
                  orzeczonego na podstawie art. 99 § 1 Kodeksu karnego lub art. 43 § 1
                  pkt 1 i § 2 Kodeksu karnego skarbowego;
                  3) z upływem roku od wykonania środka zabezpieczającego
                  orzeczonego na podstawie art. 100 Kodeksu karnego lub art. 43 § 1
                  pkt 2-5 Kodeksu karnego skarbowego.
                  4. Dane osoby tymczasowo aresztowanej usuwa się z Rejestru po
                  otrzymaniu zawiadomienia o uchyleniu tego środka zapobiegawczego.
                  5. Dane osoby poszukiwanej listem gończym usuwa się z Rejestru po
                  otrzymaniu zawiadomienia o odwołaniu listu gończego.
                  6. Dane osobowe nieletniego umieszczonego w schronisku dla
                  nieletnich usuwa się z Rejestru po otrzymaniu zawiadomienia o jego
                  zwolnieniu.
                  7. Dane osób zmarłych usuwa się z Rejestru po uzyskaniu
                  zawiadomienia o ich zgonie."

                  > Może nie powienien, ale jest!
                  > Nie liczy sie tutaj, to co my uważamy

                  jeszcze raz bardzo przepraszam, ze nie wiedzialam, iz dopuszczalna
                  jest dyskusja li i wylacznie w oparciu o aktualny stan prawny w
                  Polsce i wyskoczylam jak Filip z konopii z wlasnymi opiniami.

                  Absolutnie nie dziwi mnie ani nie bulwersuje, ze chrzescijanskie
                  osrodki adopcyjne za jedno z kryteriow adopcyjnych przyjmuja slub
                  koscielny.
    • pszczolaasia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 21:42
      moim zdaniem przesadzasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka