mariolka55 28.07.09, 06:46 wiadomosci.onet.pl/1567471,2678,1,kioskart.html ja jestem zdecydowanie na NIE według mnie to krok za daleko... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koralik12 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 07:33 Ale jesteś na nie ogólnie żeby lesbijki miały dzieci czy chodzi ci konkretnie o to żeby nie miały prawa do in vitro? Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 07:45 jestem na nie żeby pary homoseksualne posiadały dzieci (nieważne czy in vitro,czy adopcja) uważam ze jest to pogwałcenie praw człowieka względem tego dziecka Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:22 praw wyrastania w normalnej rodzinie uważam że to egoizm nie mam nic przeciwko homoseksualistom,absolutnie nic do póki nie są mieszane w ich związki osoby trzecie i możecie mnie tu zbluzgać za poglądy,ale nic mnie przekona do zmiany zdania Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:25 mariolka55 napisała: > praw wyrastania w normalnej rodzinie Normalnej czyli ojciec-mężczyzna, matka-kobieta? W takim razie powinno się odebrać dzieci wszystkim samotnie wychowującym dzieci a także rodzinom nie radzącym sobie w życiu (nie tylko "patologii"). Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:30 > Normalnej czyli ojciec-mężczyzna, matka-kobieta? > W takim razie powinno się odebrać dzieci wszystkim samotnie wychowującym dzieci > a także rodzinom nie radzącym sobie w życiu (nie tylko "patologii"). wiedzialam że zaraz padnie taki argument rózne wypadki ,nieszczęścia są w życiu,więc nie porównujmy zdarzeń losowych do zaspokajania egoistycznych (egoistycznych,bo myślą tylko o swoich pragnieniach,nie myslą jak to w przyszlości wpłynie na psychike dziecka)pragnień Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:35 mariolka55 napisała: > wiedzialam że zaraz padnie taki argument To nie jest argument, nie w takim znaczeniu pisałam. > rózne wypadki ,nieszczęścia są w życiu,więc nie porównujmy zdarzeń losowych do > zaspokajania egoistycznych (egoistycznych,bo myślą tylko o swoich > pragnieniach,nie myslą jak to w przyszlości wpłynie na psychike dziecka)pragnie > ń Alkoholizm nie jest zdarzeniem losowym. Szkoda, że nikt nie myśli o psychice dziecka, które ma choćby jednego rodzica alkoholika, który również myśli wyłącznie o zaspokojeniu swoich potrzeb. A co do psychiki dziecka wychowywanego przez dwie kobiety-lesbijki - na tę psychikę nie składa się tylko to, jakiej płci są rodzice ale wychowanie, miłość, dbałość o potrzeby dziecka a także w dużej mierze zachowanie innych dorosłych ludzi - brak tolerancji na pewno dzieciom w niczym nie pomaga. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:40 aurinko napisała: > A co do psychiki dziecka wychowywanego przez dwie kobiety- lesbijki - na tę psyc > hikę nie składa się tylko to, jakiej płci są rodzice ale wychowanie, miłość, db > ałość o potrzeby dziecka a także w dużej mierze zachowanie innych dorosłych lud > zi - brak tolerancji na pewno dzieciom w niczym nie pomaga. Nie zgodzę się niestety z Tobą. Wystarczy prześledzić rozwoj dziecka wg. jakiejkolwiek koncepcji psychologicznej. Wszędzie znajdziesz konieczność identyfikacji chłopca z męskim wzorcem. Najbardziej jaskrawa jest psychodynamiczna koncepcja Freuda, gdzie w skrócie dziecko najpierw 'pożada' rodzica płci przeciwnej aby później to 'pragnienie' wyprzeć i identyfikować się z ojcem właśnie. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:44 tabakierka2 napisała: > Nie zgodzę się niestety z Tobą. To już wiem od samego początku A co z męskim wzorcem, gdzie dzieci są wychowywane przez samotne matki? Albo co gorsza matki i babcie? Ach, one pewnie mądrze wychowują swoje dzieci, nie to co lesbijki. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:46 aurinko napisała: > tabakierka2 napisała: > > > Nie zgodzę się niestety z Tobą. > > To już wiem od samego początku Dlaczego? > > A co z męskim wzorcem, gdzie dzieci są wychowywane przez samotne matki? Albo co > gorsza matki i babcie? Ach, one pewnie mądrze wychowują swoje dzieci, nie to co > lesbijki. > babcia + matka - to zawsze matka i babcia, a nie mama i mama napisałam już, ze jeśli matka wychowuje dziecko mądrze + ma on męski wzorzec - brat mamy, szwagier, kolega, przyjaciel, czy nawet dziadek, to dziecko (chłopiec) ma szansę identyfikować się z mężczyzną. Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:49 > babcia + matka - to zawsze matka i babcia, a nie mama i mama dokładnie Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:55 Sorry ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego skąd taka pewność, że lesbijki, które przecież mogą tak samo zapewnić dziecku kontakt z dziadkami, wujkami, kuzynami wcale nie gorszy kontakt niż matka + babcia, nie będą potrafiły dobrze wychowywać dziecka. Ale rozumieć nie muszę, bo nie o to chodzi przecież, żeby którakolwiek strona przekonywała drugą do swoich racji (przynajmniej mi nie o to chodzi). Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:00 aurinko napisała: > > > Sorry ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego skąd taka pewność, że lesbijki, któr > e > przecież mogą tak samo zapewnić dziecku kontakt z dziadkami, wujkami, kuzynami > wcale nie gorszy kontakt niż matka + babcia, nie będą potrafiły dobrze > wychowywać dziecka. Nie mówimy, że nie będą mogły dobrze wychować dziecka. Może to dziecko byłoby najlepiej wychowanym dzieckiem na świecie. Ale to układ 'mama - mama', gdzie relacje rodzinne są mocno skompliwane. W przypadku mama -babcia - dziadek - wujek, nie ma dwóch matek ani dwóch ojców. Ponadto w przypadku np. invitro dziecko mialoby mamę (biologiczną) i kogo? drugą mamę? ciocię? Miałoby dwie mamy. > Ale rozumieć nie muszę, bo nie o to chodzi przecież, żeby którakolwiek strona > przekonywała drugą do swoich racji (przynajmniej mi nie o to chodzi). chciałabyś, żeby Twoje dziecko wychowywała para homoseksualna? tak teoretycznie pytam np. Twój były mąż okazuje się gejem (załóżmy, że przy tym jest porządnym facetem) - rozwodzicie się, on ma nowego partnera i chce 'zatrzymać' Waszego syna. Zgodziłabyś się? Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:04 A Ty sie boisz homoseksualistow Tabakierka? Myslisz, ze zrobia krzywde dziecku bo sa tak zaprogramowani? To sa uprzedzenia wynikajace z domyslow i niewiedzy chyba. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:09 eyes69 napisała: > A Ty sie boisz homoseksualistow Tabakierka? > Myslisz, ze zrobia krzywde dziecku bo sa tak zaprogramowani? > Mam kolegę homoseksualistę Nie boję sie go specjalnie, ale wkurza mnie sposób w jaki mówi o swoim Słoneczku, jak opowiada jak to się razem kąpią w kulkach zapachowych czy innych Homoseksualiści jak hetero są różni, nie chcę ich wrzucać do jednego worka. Pewnie jeden zrobi krzywdę, a 100 nie, jak z hetero > To sa uprzedzenia wynikajace z domyslow i niewiedzy chyba. chyba nie, wiedzy mam na ten temat aż nadto nie tylko teoretycznej Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:19 To, ze masz kolege homoseksualiste, nie znaczy, ze jestes obiektywna. Wkurza Cie to, ze on mowi o swoim chlopaku? Rozumiem, ze takich zwiazkow nie akceptujesz? Mysle, ze Twoj sprzeciw wynika ze strachu, bo nie wiesz jak to bedzie wszystko wygladalo, kiedy juz homoseksualisci wywalcza sobie zdecydowanie wiecej praw. > chyba nie, wiedzy mam na ten temat aż nadto nie tylko > teoretycznej A jak wyglada praktyczna wiedza? Chodzi Ci o to, ze bylas w zwiazku homoseksualnym i Twoje doswiadczenia sklaniaja Cie ku takiemu stanowisku? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:24 eyes69 napisała: > To, ze masz kolege homoseksualiste, nie znaczy, ze jestes obiektywna. > Wkurza Cie to, ze on mowi o swoim chlopaku? Rozumiem, ze takich > zwiazkow nie akceptujesz? Źle rozumiesz. nie moja sprawa, co robią w zaciszu domowym. > > Mysle, ze Twoj sprzeciw wynika ze strachu, bo nie wiesz jak to > bedzie wszystko wygladalo, kiedy juz homoseksualisci wywalcza sobie > zdecydowanie wiecej praw. > Uważam, że źle myślisz. > > chyba nie, wiedzy mam na ten temat aż nadto nie tylko > > teoretycznej > > A jak wyglada praktyczna wiedza? > Kontakt z moim kolegą miałam dość dobry, swego czasu byliśmy nawet dobrymi przyjaciółmi. Stad moja wiedza. A wiesz, co mój kumpel powiedział odnośnie posiadania dzieci przez pary homo? że chciałby mieć kiedyś dziecko/dzieci i zazdrości parom hetero, ale nie zdecydowałby się ze względu na niewiadomy wpływ takich 'rodzin' na samo dziecko ... i realizuje się w roli wujka swoich siostrzenic. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:25 tabakierka2 napisała: > Źle rozumiesz. > nie moja sprawa, co robią w zaciszu domowym. Tabakierko, rozumiem, że ze znajomymi hetero nie rozmawiasz na intymne tematy, na forum też nie czytasz wątków w których któraś dziewczyna mogłaby wspomnieć jak spędziła noc ze swoim facetem? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:27 aurinko napisała: > > Tabakierko, rozumiem, że ze znajomymi hetero nie rozmawiasz na intymne tematy, > na forum też nie czytasz wątków w których któraś dziewczyna mogłaby wspomnieć j > ak spędziła noc ze swoim facetem? > pewnie sie zdziwisz, ale nie rozmawiam. Nie interesuje mnie jak kto spędził noc ze swoim facetem/kobietą. Ale to moze ja jestem dziwna, że mnie to nie interesuje <?> Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:07 tabakierka2 napisała: > rozwodzicie się, on ma nowego partnera i > chce 'zatrzymać' Waszego syna. Zgodziłabyś się? Nie zgodziłabym się, ale nie ze względu na homoseksualizm, tylko z tych samych powodów przez które nie zgodziłam się kilka lat temu, żeby mój ex wychowywał syna. Nie dzielę ludzi na homo i hetero, dla mnie ważniejsze jest to, jakim ktoś jest człowiekiem, jaki ma charakter, a nie jaką ma orientację seksualną. Zresztą, nie widzę celu dyskusji o tym, powiedziałam swoje zdanie, może nieszczególnie chce mi się je argumentować ale też nie mam po co, bo przecież i tak nikt nie zmieni zdania Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:12 aurinko napisała: > > Nie zgodziłabym się, ale nie ze względu na homoseksualizm, tylko z tych samych > powodów przez które nie zgodziłam się kilka lat temu, żeby mój ex wychowywał sy > na. Ale zakładamy, ze jest porządnym, świetnym człowiekiem, że nie jest taki, jak w rzeczywistości. OK? > > Nie dzielę ludzi na homo i hetero, dla mnie ważniejsze jest to, jakim ktoś jest > człowiekiem, jaki ma charakter, a nie jaką ma orientację seksualną. Ja też nie dzielę i całkowicie sie podpisuję. nie twierdzę, że homo/hetero jest lepszym/gorszym człowiekiem, ale że sytuacja kiedy dziecko ma mieć dwóch ojców/dwie matki jest dla mnie nie do zaakceptowania. > > Zresztą, nie widzę celu dyskusji o tym, powiedziałam swoje zdanie, może nieszcz > ególnie chce mi się je argumentować ale też nie mam po co, bo przecież i tak ni > kt nie zmieni zdania gadamy towarzysko, bez bluzgania ja przedstawiam swoje racje, Ty swoje i jest OK całkiem fajna, miła dyskusja Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:23 tabakierka2 napisała: > Ale zakładamy, ze jest porządnym, świetnym człowiekiem, że nie jest > taki, jak w rzeczywistości. OK? Tak, zgodziłabym się, chociaż sam warunek dobrego ojca nie byłby wystarczający (jest przecież jeszcze jego partner). Teraz możesz nazwać mnie patologią Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:26 aurinko napisała: > Tak, zgodziłabym się, chociaż sam warunek dobrego ojca nie byłby wystarczający > (jest przecież jeszcze jego partner). Teraz możesz nazwać mnie patologią > nie zamierzam Ale sama widzisz, sprawa jest bardziej skomplikowana. Poza tym, co z dzieckiem, kiedy taka para by się rozeszła? Nie -ojciec biologiczny nie miałby żadnych praw do tego dziecka, także po śmierci biologicznego ojca. Co wtedy z dzieckiem? Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:31 Nie zamierzam rozkładać tego na czynniki pierwsze, ale chyba nie wyobrażasz sobie, że każdy homoseksualista jak chce dziecko to ma i już, przecież jest oczywiste, że musiałby zostać określone pewne warunki i zabezpieczenie prawne. Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:41 > Nie -ojciec biologiczny nie miałby żadnych praw do tego dziecka, > także po śmierci biologicznego ojca. Co wtedy z dzieckiem? No właśnie o taką adopcje chodzi homoseksualistom, tym, którzy w ogóle o adopcji myślą. Oni przeważnie nie chcą mieć prawa do adoptowania dzieci jakichkolwiek, tylko do uregulowania takich sytuacji, żeby po śmierci rodzica dziecko zostawało przy drugiej najbliższej mu osobie. Żeby dziecko było z człowiekiem, którego zna i kocha i który faktycznie był dla niego rodzicem, tylko nie można było tego uregulować prawnie. Co w tym jest strasznego dla tego dziecka? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:45 jowita771 napisał: > No właśnie o taką adopcje chodzi homoseksualistom, tym, którzy w ogóle o adopcj > i > myślą. Oni przeważnie nie chcą mieć prawa do adoptowania dzieci jakichkolwiek, > tylko do uregulowania takich sytuacji, żeby po śmierci rodzica dziecko zostawał > o > przy drugiej najbliższej mu osobie. Żeby dziecko było z człowiekiem, którego zn > a > i kocha i który faktycznie był dla niego rodzicem, tylko nie można było tego > uregulować prawnie. Co w tym jest strasznego dla tego dziecka? przy założeniu, że to dziecko faktycznie tego 'rodzica' (partnera ojca/mamy) kocha. Dziecko zawsze ma ojca ( dwie lesbijki) lub matkę (dwóch facetów), prawda? a to komplikuje nieco sprawę. Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:05 Nie mówię o sytuacji, kiedy dziecko ma drugiego rodzica kontaktowego z pełnią praw rodzicielskich. W związkach hetero również nie ma możliwości adopcji przez partnera jednego z rodziców, jeśli drugi rodzic nie jest pozbawiony praw rodzicielskich. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:28 Dodam jeszcze, że porównanie niezbyt trafne, bo w takim przypadku dziecko nie byłoby pozbawione matki, a w przypadku np. adoptowanego dziecka w zasadzie takie dziecko nie ma matki, która mogłaby się nim zająć. W przypadku zapłodnienia in-vitro lesbijki porównanie oddania dziecka ojcu, który okazuje się gejem, zupełnie nie działa. Odpowiedz Link
prigi Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:22 > chciałabyś, żeby Twoje dziecko wychowywała para homoseksualna? > tak teoretycznie pytam wolałabym,aby moje dziecko było wychowywane prze parę homoseksulaną niż aby kwitło nieszczęśliwe w domu dziecka Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:24 prigi napisała: > > chciałabyś, żeby Twoje dziecko wychowywała para homoseksualna? > > tak teoretycznie pytam > wolałabym,aby moje dziecko było wychowywane prze parę homoseksulaną > niż aby kwitło nieszczęśliwe w domu dziecka OK, a gdybyś miała wybór - wychowywane przez dwóch gejów albo przez rodzinę -kobietę i mężczyznę (zakładamy, że nie wiadomo nic odnośnie 'szczęśliwości w związku' obu par). To co byś wybrała? i dlaczego? Odpowiedz Link
prigi Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:03 jeśli moim dzieckiem miałaby się opiekować jakaś obca mi osoba, tzn, że ja i moi najbliżsi nie żyją i nie mamy już wpływu na to, kto (czyt. hetero czy homo) się nim opiekuje. :p a tak serio, trudno ci w to pewnie uwierzyć, ale naprawdę byłoby mi to obojętne. chciałabym tylko, aby trafiło do ludzi, którzy by je kochali i szanowali Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:43 > Alkoholizm nie jest zdarzeniem losowym. Szkoda, że nikt nie myśli o psychice dz > iecka, które ma choćby jednego rodzica alkoholika, który również myśli wyłączni > e o zaspokojeniu swoich potrzeb. o Aurinko,to juz temat na inny wątek to też jest problem duży niestety > > A co do psychiki dziecka wychowywanego przez dwie kobiety-lesbijki - na tę psyc > hikę nie składa się tylko to, jakiej płci są rodzice ale wychowanie, miłość, db > ałość o potrzeby dziecka a także w dużej mierze zachowanie innych dorosłych lud > zi - brak tolerancji na pewno dzieciom w niczym nie pomaga. nie tylko dwie kobiety (akurat zalinkowany artykuł jest o kobietach)ale co gorsze dwóch ojców,ja myślę ze może znacząco wpłynąć na psychikę dziecka Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:46 > nie tylko dwie kobiety (akurat zalinkowany artykuł jest o kobietach)ale co > gorsze dwóch ojców "CO GORSZE" Wstrętne jest to, co napisałaś. Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 15:37 jowita771 napisał: > > nie tylko dwie kobiety (akurat zalinkowany artykuł jest o kobietach)ale c > o > > gorsze dwóch ojców > > "CO GORSZE" > Wstrętne jest to, co napisałaś. odniosłam się moze zbyt osobiscie,bo sobie wyobraziłam ze mam 2 tatusiów pamiętam ze jako dziewczynka ze wszystkimi sprawami osobistymi biegałam intuicyjnie do mamy nie potrafie sobie wyobrazić że zamiast mamy mógłby być drugi facet Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 16:33 A jakbys miala dwie mamy? Intuicja niewiele ma wspolnego z tym, z ktorym rodzicem wiecej nas laczy, ktory rodzic sie nami czesciej opiekuje i nie lekcewazy stanu, w jakim sie znajdujemy. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:48 mariolka55 napisała: > praw wyrastania w normalnej rodzinie > uważam że to egoizm > > nie mam nic przeciwko homoseksualistom,absolutnie nic do póki nie są mieszane w > ich związki osoby trzecie > > i możecie mnie tu zbluzgać za poglądy,ale nic mnie przekona do zmiany zdania mariolka - podpisuję się pod Twoją wypowiedzią. Podobno ma wyjść książeczka o pingiwnkach gejach-na pewno pewnością nie kupię Odpowiedz Link
demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:28 Dla Ciebie normalna rodzina to rodzice hetero, dla innych nie - praw człowieka tu się nie łamie. Praw dziecka też nie. Odpowiedz Link
adkam77 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:19 a co z prawem osób homoseksualnych? Te kobiety oprócz tego, że mieszkają ze sobą i sie kochają niczym od ciebie się nie różnią. Także chcą być matkami i mają potrzebe posiadania dziecka. Czy to ich wina, że maja taką orientacje, żeby je za to karać brakiem dzieci? Odpowiedz Link
mariolka55 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:25 > a co z prawem osób homoseksualnych? Te kobiety oprócz tego, że > mieszkają ze sobą i sie kochają niczym od ciebie się nie różnią. > Także chcą być matkami i mają potrzebe posiadania dziecka. Czy to > ich wina, że maja taką orientacje, żeby je za to karać brakiem > dzieci? odpowiem pytaniem na pytanie a co z prawem tych dzieci? czy liczy się tylko chęć zaspokojenia własnych potrzeb? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:28 podpisuję się pod Mariolką - dziecko ma prawo mieć mamę i tatę, sytuacja, kiedy ma ono mamę i mamę lub tatę i tatę jest dla mnie patogenna nie mówię o samotnym rodzicielstwie, bo takowe bywa koniecznością, z resztą same wiecie. Mówię o sytuacji kiedy mamy do czynienia z dwoma mamami albo ojcami. Odpowiedz Link
iskierka40 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:30 zdecydowanie jestem na nie,niech sobie żyja razem ale wychowaywaniem dzieci to niech może sie nie zajmują. Odpowiedz Link
adkam77 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:32 Myślę, że nie uda się nam dojść do porozumienia gdyż inaczej widzimy prawa dziecka. Ty widzisz je tylko w rodzinie matka ojciec. A ja uważam, że dziecko może być szczęśliwe i dobrze wychowane w rodzinie niepełnej i homoseksualnej. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:38 adkam77 napisała: > A ja > uważam, że dziecko może być szczęśliwe i dobrze wychowane w rodzinie > niepełnej i homoseksualnej. jasne, może być szczęśliwe W RODZINIE niepełnej i homoseksualnej, ba! może być nawet dobrze wychowane! ale jak ono będzie funkcjonowało poza rodziną? jak przyswoi role męskie i kobiece? wiadomo, że w rodzinie, gdzie jest tylko matka zarówno chłopiec jak i dziewczynka mogą mieć problem z adaptacją do środowiska - jeśli matka nie będzie mądrze wychowywać dziecka i jesli nie będzie ono miało wzorców w rodzinie (męskich - np. wujek, dziadek itp.). Skąd chłopiec wychowywany przez dwie kobiety będzie miał obiekt do identyfikacji??? chcemy żeby identyfikował się z kobietami? to już nawet nie jest zagrożenie homoseksualizmem, ale również transseksualizmem chcecie, czy nie, rozwój dziecka w rodzinie homoseksualnej na pewno nie będzie łatwy i nie wiadomo w jakim kierunku pójdzie Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:40 tabakierka2 napisała: > to już nawet nie jest zagrożenie homoseksualizmem, ale > również transseksualizmem Tabakierko, no proszę Cię... homoseksualizm ani trans nie jest chorobą zakaźną, na litość boską... Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:45 aurinko napisała: > Tabakierko, no proszę Cię... homoseksualizm ani trans nie jest chorobą zakaźną, > na litość boską... a ja napisałam, że przez 'zakażenie'? jest taka koncepcja 'exotic become erotic'. Niektórzy badacze twierdzą, że to koncepcja 'homoseksualizmu'. W skrócie - dziecko identyfikuje się ze swoją płcią (w przypadku 'normalnym'), a w okresie dojrzewania płciowego to, co inne (exotic) czyli płeć odmienna staje się dla niego atrakcyjna (erotic). Przy zaburzonej identyfikacji z płcią przeciwną (np. chłopiec identyfikujący się z dziewczynkami) płeć własna staje się atrakcyjna. Plus oczywiście czynniki genetyczne, które wpływają na tę 'zaburzoną' identyfikację. Nie dowiedziono, że ta koncepcja nie jest możliwa szczególnie w połączeniu z czynnikami wrodzonymi/biologicznymi. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:46 Ale dowiedziono, że dzieci, które nie urodziły się z orientacją homoseksualną nabywają swój homoseksualizm właśnie przez to, że wychowują się w homoseksualnym środowisku? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:51 aurinko napisała: > Ale dowiedziono, że dzieci, które nie urodziły się z orientacją homoseksualną > nabywają swój homoseksualizm właśnie przez to, że wychowują się w homoseksualny > m > środowisku? bardzo złożony temat wszystko, co piszę, wiem, z zajęć z seksuologii i sekstratrii, sprzed 2 lat, więc może są jakieś nowe badania dowiedziono, że chłopcy (dziewczynek nie badano) którzy przebywali w środowisku homoseksualnym lub zostali homoseksualnie wykorzystani wykazywali więcej zachowań homoseksualnych. Nie ma jednej koncepcji homoseksualizmu - generalnie przyjmuje się, że wpływ ma tutaj działanie hormonów w życiu płodowym, w połaczeniu z czynnikami środowiskowymi/wychowawczymi. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:54 Czyli nie można jednoznacznie określić, że wychowywanie się dziecka w środowisku homoseksualnym jest jednoznaczne z tym, że dziecko to będzie również homoseksualne. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:57 aurinko napisała: > Czyli nie można jednoznacznie określić, że wychowywanie się dziecka w środowisk > u homoseksualnym jest jednoznaczne z tym, że dziecko to będzie również homoseks > ualne. ale nie można tego wykluczyć co dla mnie jest wystarczającym powodem, żeby na takie rodziny zgody nie wyrażać. Ponadto nie widzę tego w naszym społeczeństwie. Takie dziecko nie miałoby zycia. Byłoby napiętnowane ze względu na rodziców tej samej płci. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:58 Zresztą wyłażę z tego wątku bo mi się nasunęło głupie skojarzenie, że jakby Murzyni wychowywali białe dziecko to stałoby się ono czarnoskóre Może i mam za daleko posuniętą tolerancję, ale naprawdę wolę szczęśliwe dziecko wychowywane przez lesbijki niż nieszczęśliwe wychowywane przez rodziców hetero. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:15 aurinko napisała: > Zresztą wyłażę z tego wątku bo mi się nasunęło głupie skojarzenie, że jakby Mur > zyni wychowywali białe dziecko to stałoby się ono czarnoskóre jesli byłoby to facet i kobieta to mogliby nawet zieloni być Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 08:56 tabakierka - dzięki za info naukowe na ten temat, powinno dać do myślenia tym co to uważają że wychowywanie dziecka przez pary homoseksualne jest ok i dobre dla tegoż dziecka Odpowiedz Link
paskudek1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:05 tabakierko wybacz ale mam niejasne wrażenie, że rozpatrujesz ewentualnapare homoseksualną (czy to męska czy żeńską) jako samotną wyspę, bez jakichkolwiek kontaktów ze światem zewnętrznym. Tymczasem to chyba nie jest tak. Owszem, pary homoseksualne nadal się w naszym "ukochanym" karju ukrywają w pewnym sensie, ale coraz więcej jest takich, które się NIE ukrywają. I nie mozesz tiwrdzić, że samotna matka zapewni lepszy wzorzec męski dziecku poprzez kontakty z wukiem, dziadkiem, diabli wiedzą z kim, niz dwie "matki". Bo one TEŻ zyją wśród ludzi, tez mają w rodzinach mężczyzn, i jeśli mają dobry kontakt z rodziną to dlaczego nie miałyby zapewnić dobrego zrozwoju dziecku??? I nie zapomnij ale to społeczeństwo ma wpływ jak pstrzegane będzie to dziecko w grupie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu na potworne szykany były narażone dzieci nieślubne, dzieci rozwodników. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:28 paskudek1 napisała: I nie mozesz tiwrdzić, że > samotna matka zapewni lepszy wzorzec męski dziecku poprzez kontakty > z wukiem, dziadkiem, diabli wiedzą z kim, niz dwie "matki". Bo one > TEŻ zyją wśród ludzi, tez mają w rodzinach mężczyzn, i jeśli mają > dobry kontakt z rodziną to dlaczego nie miałyby zapewnić dobrego > zrozwoju dziecku??? owszem ma prawo - bo samotna matka to kobieta która przekaże dziecku wazną informacje że jest mama i powinien być tez mężczyzna czyli tata, to dziecko dorosta w tej świadomości. Natomist dwie "matki" raczej nie przekażą takiej informacji dziecku, które dorastać będzie w świadomości że jest mama i mama lub tata i tata. Dzieciom przekazuje sie jasne, proste informacje bo taki jest ich świat, a co gdy nagle dziecko wychowywane przez pare homo zauważy że inne dzieci maja mamę i tatę a u niego jest inaczej, może byc skołowane, czuc sie oszukane itp, jaki może miec to wpływ na jego psychikę? Małe dziecko da sie "oszukać" bajeczką że to normalne starsze nie. Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:03 trautlusia napisała: samotna matka to kobieta która przekaże dziecku > wazną informacje że jest mama i powinien być tez mężczyzna czyli > tata, to dziecko dorosta w tej świadomości. Bzdura az zal. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:04 eyes69 napisała: > trautlusia napisała: > samotna matka to kobieta która przekaże dziecku > > wazną informacje że jest mama i powinien być tez mężczyzna czyli > > tata, to dziecko dorosta w tej świadomości. > > Bzdura az zal. ??? > Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:07 Nie rozumiesz? Zal czytac. Nie masz nawet pojecia o czym piszesz. Wymyslasz sobie cos, zeby tylko pasowalo do Twoich teorii. Nie ma to nic wspolnego z prawda. Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:50 środowiska - jeśli matka nie będzie mądrze wychowywać dziecka i > jesli nie będzie ono miało wzorców w rodzinie (męskich - np. wujek, > dziadek itp.). Skąd chłopiec wychowywany przez dwie kobiety będzie > miał obiekt do identyfikacji??? A skąd ma, jeśli jest wychowywany przez samotna matkę? Uważasz, że lesbijki nie mają braci czy ojców? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:51 jowita771 napisał: > A skąd ma, jeśli jest wychowywany przez samotna matkę? Uważasz, że lesbijki nie > mają braci czy ojców? już odpowiedziałam na to pytanie. Poszukaj w moich wypowiedziach Odpowiedz Link
demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:23 Owszem, dziecko ma prawo mieć tatę i mamę, ale nie ma obowiązku by miało rodziców różnej płci. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:30 demonii.larua napisała: > Owszem, dziecko ma prawo mieć tatę i mamę, ale nie ma obowiązku by miało > rodziców różnej płci. jedno z drugim się wyklucza, bo albo będzie mialo mamę i mamę, albo tatę i tatę, chyba, że będzie miało mamę biol., tatę biol. i mamę/tatę niebiol. ale wtedy mamy trzy osoby + dziecko. to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO. Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna. Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:32 > to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO. > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna No tak. Jesli kobieta i mezczyzna nie moge miec razem dzieci, to rozumiem, ze tez im odbierasz prawo skorzystania z mozliwosci medycyny? Zgodnie z natura, to moze zrezygnuj z tego co oferuje medycyna i technika. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:36 eyes69 napisała: > > to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO. > > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna > > No tak. > Jesli kobieta i mezczyzna nie moge miec razem dzieci, to rozumiem, > ze tez im odbierasz prawo skorzystania z mozliwosci medycyny? > Zgodnie z natura, to moze zrezygnuj z tego co oferuje medycyna i > technika. Para homo nie może mieć WSPÓLNEGO DZIECKA nawet korzystając w oferty medycyny i techniki. Nawet poprzez adopcję. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:38 tabakierka2 napisała: > Para homo nie może mieć WSPÓLNEGO DZIECKA nawet korzystając w oferty > medycyny i techniki. Nawet poprzez adopcję. Co do adopcji, to nie dlatego, że natura tak sobie obmyśliła, tylko dlatego, że jeszcze nie ma takich prawnych regulacji w tej sprawie. Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:32 Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci. Prawo jest na cale szczescie zmienne. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:34 eyes69 napisała: > Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci. > > Mogą adoptować dziecko. > Prawo jest na cale szczescie zmienne. każdy kij ma dwa końce. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:36 eyes69 napisała: > Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci. co nie znaczy ze leczenie im nie pomoże - w przeciwieństwie do par hetero > > > Prawo jest na cale szczescie zmienne. natura na szczęście nie Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:37 trautlusia napisała: > eyes69 napisała: > > > Pary hetero tez coraz czesciej NIE MOGA miec dzieci. > > co nie znaczy ze leczenie im nie pomoże - w przeciwieństwie do par > hetero do par HOMO miało być > > > > > > Prawo jest na cale szczescie zmienne. > > natura na szczęście nie > > Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:06 Czym sie rozna narzady plciowe lesbijki od kobiety hetero? Przechodza inny proces sztucznego zaplodnienia? Jesli nie, to nie gadaj glupot. Nie trzeba byc w zwiazku, zeby poddac sie sztucznemu zaplodnieniu. Zacznij wyciagac wnioski. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:19 eyes69 napisała: > Czym sie rozna narzady plciowe lesbijki od kobiety hetero? > Przechodza inny proces sztucznego zaplodnienia? > > Jesli nie, to nie gadaj glupot. > Nie trzeba byc w zwiazku, zeby poddac sie sztucznemu zaplodnieniu. > Zacznij wyciagac wnioski. jak ja to lube jak dyskusja długa a ktos wpada pod jej koniec nie poczytawszy co i jak - dysykusja dawno poszła dalej i juz nie dotyczy li tylko artykuł w linku, to tak do Twoje wiadmości - wtryniasz sie pod koniec ze swoimi "mądrościami" to racz chociaz przeczytac wszystko Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:23 Tak, tak. Powopowiadaj jeszcze co by "natura" chciala. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:26 eyes69 napisała: > Tak, tak. > Powopowiadaj jeszcze co by "natura" chciala. "agumenciki" sie skończyły ? Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:32 Powolywanie sie na nature co chwile to wlasnie przejaw braku argumentow. To tak, jakbys mi napisala, ze rozmawialas z Bogiem i wiesz czego on by chcial. Mam wrazenie, ze tego nie rozumiesz i dalej bedziesz rzucala hasla typu "brak argumentow". Szkoda tylko, ze argumenty sa, tylko kontrargumentow brak, lub sa wyssane z palca. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:42 eyes69 napisała: > Powolywanie sie na nature co chwile to wlasnie przejaw braku > argumentow. > - hehehe - no nie mogę toz to środowiska homo cały czas powołują sie na naturę > Mam wrazenie, ze tego nie rozumiesz i dalej bedziesz rzucala hasla > typu "brak argumentow". > Szkoda tylko, ze argumenty sa - jakie, gdzie - nie widze . mówię pass - bo dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu Odpowiedz Link
trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 09:51 aurinko napisała: > Kończ waść, wstydu oszczędź. Ja nie mam sie czego wstydzić równie dobrze moge napisac to do Ciebie, i co, i nic Czy to cos zmieni - nie wiec daruj sobie Odpowiedz Link
aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 09:56 trautlusia napisała: > Ja nie mam sie czego wstydzić Tak ci się tylko wydaje. Odpowiedz Link
trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 09:58 aurinko napisała: > trautlusia napisała: > > > > Ja nie mam sie czego wstydzić > > Tak ci się tylko wydaje. a Tobie sie wydaje co innego - i prosze nie wmawiaj mi tego czego nie ma > > Odpowiedz Link
aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 10:00 trautlusia napisała: > i prosze nie wmawiaj mi tego czego > nie ma Sama sobie wmawiasz w wielu postach to, czego nie ma, więc ja ci nie muszę tego wmawiać Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: trautlusia 29.07.09, 10:03 aurinko... chce Ci się tak? grochem o ścianę? grochu szkoda Odpowiedz Link
aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 10:05 aniela_z_gazowni napisała: > aurinko... chce Ci się tak? grochem o ścianę? grochu szkoda A wiesz, to taki tylko drobny relaks przy porannej kawie Ale masz rację, szkoda grochu I pogody też, więc zmywam się leniuchować Odpowiedz Link
trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 10:15 aniela_z_gazowni napisała: > aurinko... chce Ci się tak? grochem o ścianę? grochu szkoda ściany też Odpowiedz Link
mariolka55 Re: trautlusia 29.07.09, 13:22 uffff to już nie dyskusja,tylko przegadywanie się kto lepszy i czyje będzie na wierzchu... bez sensu trochę,każdy ma swoje zdanie i swoje racje ile ludzi tyle opinii a wątek ten jest najdłuższym maglowym (nie licząc wątków do pomagania) Odpowiedz Link
eyes69 Re: trautlusia 29.07.09, 10:05 W sumie to chcialam sniadanie zaproponowac, bo ja na glodnego tu siedze. I jesli nie bedzie Ci przeszkadzal moj kaszel, to moze male psotkanko dzis? Tylko ja jeszcze w lozku leze. Odpowiedz Link
trautlusia Re: trautlusia 29.07.09, 10:12 aurinko napisała: > Sama sobie wmawiasz w wielu postach to, czego nie ma, więc ja ci nie muszę tego > wmawiać hehehe - chciałabyś. A tak powaznie to poczytaj trochę, fachowej obiektywnej literatury a nie tylko takiej która promuje homoseksualizm. Odpowiedz Link
aurinko Re: trautlusia 29.07.09, 12:02 trautlusia napisała: > hehehe - chciałabyś. Cóż, skoro tak to cieszę się, że moje marzenia się spełniają )) > A tak powaznie to poczytaj trochę, fachowej > obiektywnej literatury a nie tylko takiej która promuje > homoseksualizm. Przykro mi bardzo bo zapewne cię rozczaruję - nie czytam literatury promującej homoseksualizm, nawet na taką nie trafiam, to ty chwaliłaś się, że jesteś zewsząd atakowana wydawnictwami promującymi homoseksualizm a nie ja Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:38 trautlusia napisała: > natura na szczęście nie Parom hetero, które nie mogą mieć dzieci (gdzie jedno z potencjalnych rodziców lub oboje nie mogą być biologicznymi rodzicami) powiedz to samo i odbierz im prawo do in-vitro i adopcji. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:43 aurinko napisała: > trautlusia napisała: > > > natura na szczęście nie > > Parom hetero, które nie mogą mieć dzieci (gdzie jedno z potencjalnych rodziców > lub oboje nie mogą być biologicznymi rodzicami) powiedz to samo i odbierz im > prawo do in-vitro i adopcji. > nie skumałaś - co ma piernik do wiatraka? chodziło mi o to że natura tak to sobie wymyśliła żeby pary homo nie mogły sie rozmanżać i tego na szczęście nie da sie zmienić. Pary hetero mogą - niestety czasami nie jest im to dane ale to jest juz inna para kaloszy i nie temat tej dyskusji Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:58 trautlusia napisała: > chodziło mi o to że natura > tak to sobie wymyśliła żeby pary homo nie mogły sie rozmanżać i tego > na szczęście nie da sie zmienić. Owszem, da się. Kobiety bez względu na orientację seksualną mają fizyczną możliwość zapłodnienia in-vitro. In-vitro nie rozróżnia czy kobieta jest hetero czy homo. Idąc Twoim tokiem myślenia, skoro natura kobiecie hetero nie dała możliwości zajścia w ciążę naturalnymi metodami, to widocznie natura nie chciała żeby ta kobieta się rozmnażała. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:43 aurinko napisała: > > Parom hetero, które nie mogą mieć dzieci (gdzie jedno z potencjalnych rodziców > lub oboje nie mogą być biologicznymi rodzicami) powiedz to samo i odbierz im > prawo do in-vitro i adopcji. > czy za pomocą in vitro pary homo (faceci???) mogą mieć własne dziecko???? a kobiety? mogą mieć własne dziecko??? nie, nie mogą. Facet w ciąże nie zajdzie, z dwóch plemników ani z dwóch jajeczek dziecka nie będzie i tyle. Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:54 Jest to wykonalne. I jak dowodzi przyklad mezczyzny w ciazy - zdarza sie. A co powiesz o ludziach, ktorzy maja narzady plciowe meskie i zenskie? Natura jest bardziej tolerancyjna od Ciebie. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:06 eyes69 napisała: > Jest to wykonalne. > I jak dowodzi przyklad mezczyzny w ciazy - zdarza sie. > błagam Cię - zarodek został wszczepiony. Jesli geje będą zachodzić w ciążę....hmmm...może im zaproponujesz? > A co powiesz o ludziach, ktorzy maja narzady plciowe meskie i > zenskie? Ci ludzie, moja droga, przechodzą skomplikowane operacje + działanie hormonów, bo są bezpłodni To nie jest 'tolerancja' natury, tylko genetyczny/hormonalny błąd w życiu w życiu płodowym. > Natura jest bardziej tolerancyjna od Ciebie. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:12 eyes69 napisała: > Jest to wykonalne. > I jak dowodzi przyklad mezczyzny w ciazy - zdarza sie. no tak i w sposób li tylko naturalny zaciążył - > > A co powiesz o ludziach, ktorzy maja narzady plciowe meskie i > zenskie? oj obrońcy homo każdą anomalię podadza jako przykład aby udowodnic ze homo jest normą bliźnięta syjamskie tez sie rodzą co nie oznacza że jest to normą > Natura jest bardziej tolerancyjna od Ciebie. Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:19 Nawiazuje do nienaturalnych metod poczecia, bo temat wlasnie o nich traktuje. Nie bronie homoseksualizmu. Nie musze, bo dla mnie jest to cos zupelnie natoralnego. Juz chyba napisalam w tym temacie, ze to nie jest wymysl XXI wieku. To nie jest choroba, chociaz pewnie znajda sie tacy, ktorzy za chorobe homoseksualizm uznaja. Mnie naprawde nie obchodzi to kto ma jaka orientacje. Nie odmawiam prawa do posiadania dzieci nikomu. Nie uwazam, zeby pary hetero byly lepsze od homo. Kiedys na swiecie zyl taki czlowiek, ktory uwazal, ze istnieje rasa wyzsza, ze sa ludzie i nadludzie. Podejrzewam, ze nie byl zdrowy na umysle. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:23 eyes69 napisała: > > To nie jest choroba, chociaz pewnie znajda sie tacy, ktorzy za > chorobe homoseksualizm uznaja. na jakiej podstwie twierdzisz że homoseksualizm to nie choroba? Trautlusia Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:25 A na jakiej mam twierdzic, ze to jest choroba? Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:42 eyes69 napisała: > A na jakiej mam twierdzic, ze to jest choroba? > a na jakiej twierdzisz że nie? Homoseksualizm jest a własciwie był uznawany za chorobe psychoiczną wpisana na liste chorób WHO przed 1973r. Jednak w tymże roku pod silnym naporem homoseksualnego lobby Prezydium American Psychiatric Society odbyło sie glosowanie na forum WHO, które to 2 glosami przeforoswało teze iz homoseksualizm to nie "zaburzenie" a "stan", dzieki czemu WHO skresliło homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy nie. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:47 Cytat> Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy > nie. Wspaniała teoria, bardzo użyteczna Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:51 morgen_stern napisała: > Cytat> Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to > > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy > > nie. > > > Wspaniała teoria, bardzo użyteczna fakt pozostaje faktem Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:54 Co ty bredzisz, jakie fakty? Kiedyś uważano, że się ślepnie od masturbacji, może znów powinno się to rozgłaszać, bo przecież coś w tym musiało być, skoro tak twierdzono? Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:00 morgen_stern napisała: > Co ty bredzisz, jakie fakty? Kiedyś uważano, że się ślepnie od masturbacji, moż > e > znów powinno się to rozgłaszać, bo przecież coś w tym musiało być, skoro tak > twierdzono? fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:04 Jednak bredzisz. Co twoim zdaniem na ten temat napisała tabakierka i jak się ma do twoich "teorii"? Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:14 morgen_stern napisała: > Jednak bredzisz. Co twoim zdaniem na ten temat napisała tabakierka i jak się ma > do twoich "teorii"? nic nie napisała i nijak sie to ma do moich teorii a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza sympatyków orientacji homo Odpowiedz Link
chloe30 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:20 trautlusia napisała: > > > a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza > sympatyków orientacji homo A wiesz że wprost przeciwnie????? Nigdy specjalnie za Morgen nie przepadałam, ale jeśli ktoś ma siłę i ochotę dyskutować z kims takim jak Tabakierka, przytaczając rozsądne argumenty i cierpliwie znosząc bełkot to po prostu - szacun. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:22 chloe30 napisała: > trautlusia napisała: > > > > > A wiesz że wprost przeciwnie????? Nigdy specjalnie za Morgen nie > przepadałam, ale jeśli ktoś ma siłę i ochotę dyskutować z kims takim > jak Tabakierka, masz coś do mnie? co znaczy z kim takim jak tabakierka??? przytaczając rozsądne argumenty i cierpliwie znosząc > bełkot to po prostu - szacun. buahahahahaa!!!! cierpliwie!!!! aha! Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:35 chloe30 napisała: > trautlusia napisała: > > > > > > > a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza > > sympatyków orientacji homo > > > A wiesz że wprost przeciwnie????? Nigdy specjalnie za Morgen nie > przepadałam, ale jeśli ktoś ma siłę i ochotę dyskutować z kims takim > jak Tabakierka, przytaczając rozsądne argumenty i cierpliwie znosząc > bełkot to po prostu - szacun. jakie argumenty, jakie cierpliwie? hehe a bełkotem to mozna nazwać homo propagandę Odpowiedz Link
chloe30 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:47 Na tle innych argumentów w tym wątku, o gorylach na przykład i o zagrożeniu transseksualizmem, jej sa wyjątkowo rzeczowe. Odpowiedz Link
tabakierka2 CHLOE30 28.07.09, 12:48 CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka ??? czy masz do mnie jakieś osobiste urazy??? Odpowiedz Link
chloe30 Re: CHLOE30 28.07.09, 12:53 tabakierka2 napisała: > CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka > ??? czy masz do mnie jakieś osobiste urazy??? > Widziałam Twój poprzedni post, ale nie uznałam za konieczne ci czegokolwiek tłumaczyć, przy czym pozostanę. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: CHLOE30 28.07.09, 12:54 chloe30 napisała: > tabakierka2 napisała: > > > CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka > > > ??? czy masz do mnie jakieś osobiste urazy??? > > > Widziałam Twój poprzedni post, ale nie uznałam za konieczne ci > czegokolwiek tłumaczyć, przy czym pozostanę. czyli co? przyłazisz, obrażasz mnie i stwierdzasz nie uznałam za konieczne ci > czegokolwiek tłumaczyć, przy czym pozostanę Każdy tchórz tak robi. Za plecami, ale nie w oczy. Typowe. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: CHLOE30 28.07.09, 12:55 Ale jak to za plecami, przecież wprost to na forum napisała Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: CHLOE30 28.07.09, 12:57 morgen_stern napisała: > Ale jak to za plecami, przecież wprost to na forum napisała na moje bezpośrednie pytanie już nie chce odpowiedzieć. Dla mnie to jest 'za plecami', a jak pytam o co chodzi to już nie powie. Typowy tchórz, w obawie przed konfrontacją powie 'wiem, ale nie powiem' Odpowiedz Link
morgen_stern Re: CHLOE30 28.07.09, 12:58 Tabakierka, ale naprawdę nie ma obowiązku odpowiadania na czyjeś posty, nawet mimo ponagleń. Odpowiedz Link
chloe30 Re: CHLOE30 28.07.09, 13:11 Gdybym chciała wdawać sie w szczegóły napisałabym to w pierwszym poście, pisząc zamiast "kimś takim" coś bardziej szczegółowego. Ale widzisz, ma pełne prawo pozostawić moja prywatna opinie tylko do własnej wiadomośsci i tak własnie robię. Odpowiedz Link
jowita771 Re: CHLOE30 29.07.09, 06:20 > CZY możesz mi wyjaśnić, co oznacza, z kim takim jak tabakierka Ja Ci mogę napisać, co to oznacza dla mnie. Rozmawiając z Tobą mam wrażenie, jakbym gadała do niezbyt lotnej jedenastolatki z oazy. Czasem przedstawiasz swoje poglądy w sposób tak infantylny, że boli. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:21 > a swoja drogą Twoja "postawa" i innych homo nie przysparza > sympatyków orientacji homo No wybacz, po pierwsze nie czuję się reprezentantem innych homo, a po drugie, kto powiedział, że mam być uprzedzająco miła i grzeczna, żeby wyrabiać dobrą markę innym homo? Mam to gdzieś, jestem chamska tylko i wyłącznie we własnym imieniu. Nie generalizuję i nie twierdzę np, że wszyscy katolicy to niemyślące, wsteczne półgłówki tylko na podstawie wpisów co poniektórych na forum Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:16 > Nie generalizuję i nie twierdzę np, że wszyscy katolicy to niemyślące, > wsteczne półgłówki tylko na podstawie wpisów co poniektórych na forum Hehe, dobre Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:05 trautlusia napisała: > morgen_stern napisała: > > > Co ty bredzisz, jakie fakty? Kiedyś uważano, że się ślepnie od > masturbacji, moż > > e > > znów powinno się to rozgłaszać, bo przecież coś w tym musiało być, > skoro tak > > twierdzono? > > fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje > > Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:06 trautlusia napisała: > > fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje > > miałam rację??? ale ja nie uznaję homoseksualizmu za zaburzenie/dewiację/chorobę. Normy medyczne też nie. Mylisz się w tej kwestii, trautlusia Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:14 tabakierka2 napisała: > trautlusia napisała: > > > > > > fakt pozostaje faktem - nie bredzę - tabakierka miała racje > > > > > > miałam rację??? > ale ja nie uznaję homoseksualizmu za zaburzenie/dewiację/chorobę. > Normy medyczne też nie. > Mylisz się w tej kwestii, trautlusia ale ja nie w tej kwoetii uważam że masz racje tylko w całkiem innej Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:56 Kobiety nie miały w przeszłości praw wyborczych. Co prawda teraz je mają, ale fakt, iż kiedyś nie miały, udowadnia że baby od urn wyborczych powinno się przeganiać. Morgen ma rację, bardzo użyteczna teoria DDD Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:02 aniela_z_gazowni napisała: > Kobiety nie miały w przeszłości praw wyborczych. Co prawda teraz je mają, ale f > akt, iż kiedyś nie miały, udowadnia że baby od urn wyborczych powinno się przeg > aniać. > Morgen ma rację, bardzo użyteczna teoria DDD morgen wycięła z kontekstu ten fragment Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:23 Kiedyś ludzie w Polsce mieli swoje miejsce - pan siedział w fotelu, chłop pańszczyźniany zasuwał w polu. Jak pokazuje forum, wielu ludzi zupełnie niepotrzebnie przesiadło się z pługa przed komputer Odpowiedz Link
tabakierka2 choroba czy nie 28.07.09, 11:49 trautlusia napisała: > eyes69 napisała: > > > A na jakiej mam twierdzic, ze to jest choroba? > > > a na jakiej twierdzisz że nie? > > Homoseksualizm jest a własciwie był uznawany za chorobe psychoiczną > wpisana na liste chorób WHO przed 1973r. Jednak w tymże roku pod > silnym naporem homoseksualnego lobby Prezydium American Psychiatric > Society odbyło sie glosowanie na forum WHO, które to 2 glosami > przeforoswało teze iz homoseksualizm to nie "zaburzenie" a "stan", > dzieki czemu WHO skresliło homoseksualizm z listy chorób > psychicznych. > Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy > nie. > > W zasadzie to homoseksualizmu nie uznaje się za dewiację/chorobę/odchylenie od norny - przynajmniej nie według norm medycznych (społeczne normy to inna bajka) DSMIV i ICD 10. orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego określająca czy zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn, obie płci lub żadną z nich. W tej warstwie patologie nie występują - wszystkie rodzaje orientacji seksualnej są wg współczesnych norm medycznych równorzędne DSM IV Odpowiedz Link
eyes69 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:49 Na szczescie mam swoj rozum i nie lykam wszystkiego, co uslysze czy przeczytam. Kiedys palono czarownice na stosie... Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 06:08 > Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy > nie. Fakt, że został z tej listy usunięty świadczy o czymś wręcz przeciwnym. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 08:25 jowita771 napisał: > > Fakt iz wczesniej został na taką liste wciągniety udowadnia że to > > jednak jest odchylenie, niezaleznie czy uznaje sie je za chorobe czy > > nie. > > Fakt, że został z tej listy usunięty świadczy o czymś wręcz przeciwnym. przeczytaj całość mojej wypowiedzi a dowiesz sie w jaki sposób został z tej listy usuniety Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:23 Chodzi Ci o to, że dwoma głosami? Nie bardzo rozumiem, jakie to ma znaczenie. Faktem jest, że homoseksualizmu nie ma na liście chorób. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:28 jowita771 napisał: > Chodzi Ci o to, że dwoma głosami? Nie bardzo rozumiem, jakie to ma znaczenie. > Faktem jest, że homoseksualizmu nie ma na liście chorób. Owszem, jak równiez fakt że gdyby nie lobby homoseksualne to taka dyskusja wogóle nie miała by miejsca - Odpowiedz Link
tabakierka2 a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:31 czy homoseksualizm to choroba czy nie??? w dziwnym kierunku poszła ta dyskusja bezsensownym, IMO. Akurat choroba nie jest kryterium przyznania lub nie komuś prawa do posiadania dzieci. Odpowiedz Link
eyes69 Re: a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:35 tabakierka2 napisała: > czy homoseksualizm to choroba czy nie??? > > w dziwnym kierunku poszła ta dyskusja > bezsensownym, IMO. > Akurat choroba nie jest kryterium przyznania lub nie komuś prawa do > posiadania dzieci. I jeszcze dodam, ze gdyby homoseksualizm choroba byl, to pewnie i leki by sie na to znalazly. Proponuje sprobowac wyleczyc sie z heteroseksualizmu. Moze wtedy, do niektorych dotrze co za glupoty rozglaszaja. Odpowiedz Link
jowita771 Re: a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:45 Tabakierko, chyba mnie nie zrozumiałaś. Ja pytałam, jakie znaczenie ma to, iloma głosami przegłosowano. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a jakie to ma znaczenie??? 29.07.09, 09:48 jowita771 napisał: > Tabakierko, chyba mnie nie zrozumiałaś. Ja pytałam, jakie znaczenie ma to, ilom > a > głosami przegłosowano. Ale ja nie do Ciebie piję ja pytam o kierunek dyskusji Jakie ma znaczenie w temacie czy homoseksualizm jest uznawany za dewiację/chorobę itp. czy nie (nie jest!)??? Dyskusja poszła w bezsensowym kierunku -> udowadnianie, że homoseks. jest chorobą. Ale przecież to nie jest tak, że choroba odbiera ludziom prawo do posiadania potomstwa? Odpowiedz Link
jowita771 Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:43 > Owszem, jak równiez fakt że gdyby nie lobby homoseksualne to taka > dyskusja wogóle nie miała by miejsca - Inne lobby swego czasu zaczęło walkę o zniesienie niewolnictwa, a jeszcze inne - o prawa kobiet do głosowania, nic nowego, tak to działa, ktoś zaczyna dyskusję widząc niesprawiedliwość, ktoś inny podejmuje, a jeszcze ktoś inny się buntuje. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:32 tabakierka2 napisała: > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna. A czemu inne rzeczy nie mogą dziać się zgodnie z naturą? Odpowiedz Link
demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:35 Wg mnie nie powinno im się odbierać prawa o staranie się o potomstwo i tyle. Zgodnie z natura nie wszyscy heterycy mogą mieć dzieci, a jednak mimo to mogą próbować - ludzie są równi. To nic trudnego iść do lekarza i leczyć się z niepłodności jako heteryczka, tylko chyba nie tędy droga moim zdaniem. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:37 demonii.larua napisała: > To nic trudnego iść do lekarza i leczyć się z > niepłodności jako heteryczka, tylko chyba nie tędy droga moim zdaniem. również jako homoryczka < > możesz się leczyć z niepłodności, co niestety nie umożliwia Ci poczęcia dziecka z drugą homoryczką. Odpowiedz Link
demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:40 Oczywiście, że nie co nie oznacza, że kobiety hetero są lepsze od kobiet homo i tylko z tej racji powinny mieć większe prawa. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:52 tabakierka2 napisała: > > > to niech taka para homo sama postara się o ICH WŁASNE DZIECKO. > Zgodnie z naturą - jak kobieta i mężczyzna. otóż to - zrobią sobie dziecko i po dyskusji. gdyby natura chciała żeby osobniki tej samej płci sie rozmnażały to by tak było ale nie jest (tak wiem sa nieliczne przypadki dzieworództwa ale one występuja po spenieniu okreslonych warunków). Więc chęć posiadania dzieci przez pary homoseksualne jest li tylko ich wymysłem podyktowanym egoizmem Odpowiedz Link
eyes69 Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:00 Jesli beda chcialy, to i tak dziecko beda mialy i tego nie da sie uniknac. I mysle, ze to dobry pomysl, zeby lesbijki nie musialy kombinowac, jak zajsc w ciaze, kiedy sa w stalym zwiazku partnerskim i pragna stworzyc rodzine. Odpowiedz Link
kasia111177 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:12 Był swego czasu w "Polityce" artykuł, ze w Polsce wiele dzieci jest wychowywanych przez pary homoseksualne, zwykle lesbijskie, a dzieci pochodzą zazwyczaj z pierwszego heteroseksualnego związku jednej z kobiet. Nawet w "superniani" był odcinek z udziałem takiej rodziny. Moim zdaniem lepiej dla dzieci, że mają szczęśliwą, kochającą matkę - i mimo, że wychowują się w nietypowym związku, to nie sądzę, żeby ich psychice działa się większa krzywda, niż wtedy, gdy po stwierdzeniu orientacji matki zabranoby jej dzieci do domu dziecka. Rodzin zastępczych nie ma aż tyle, a w kolejce dla adopcji czeka wiele maluchów, więc pewnie dom dziecka byłby schronieniem dla tych dzieci. Naprawdę uważacie to za lepsze rozwiązanie niż dwie matki?? Myślę, ze kluczem do rozwiązania problemu jest ustalenie - czy dla mnie homoseksualizm to choroba, dewiacja, zboczenie - i czy uważam, ze trzeba dzieci izolować od patologii. Jeśli ktoś odpowie twierdząco na to pytanie - zawsze będzie za odmawianiu parom homoseksualnym prawa do wychowywania dzieci. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:19 kasia111177 napisała: Nawet w > "superniani" był odcinek z udziałem takiej rodziny. Pamiętam ten odcinek. Sama przyznasz, że zachowanie obu pań było karygodne. Były zainteresowane wyłącznie sobą dzieciom nic nie było wolno chyba nienajlepszy przykład podałaś > Moim zdaniem lepiej dla dzieci, że mają szczęśliwą, kochającą matkę - i mimo, ż > e > wychowują się w nietypowym związku, to nie sądzę, żeby ich psychice działa się > większa krzywda, niż wtedy, gdy po stwierdzeniu orientacji matki zabranoby jej > dzieci do domu dziecka. Może masz rację, a może nie. Nie wiadomo. A co sie stanie kiedy, nie daj Boże matka umarłaby? Partnerka matki nie ma żadnym praw do opieki nad dziećmi > Myślę, ze kluczem do rozwiązania problemu jest ustalenie - czy dla mnie > homoseksualizm to choroba, dewiacja, zboczenie - i czy uważam, ze trzeba dzieci > izolować od patologii. Dla mnie żadne z tych trzech. Jeśli ktoś odpowie twierdząco na to pytanie - zawsze > będzie za odmawianiu parom homoseksualnym prawa do wychowywania dzieci. > Jeszcze raz pytam - czy oddałybyście wlasne dziecko pod opiekę pary homo? Gydby Wasz mąż (sytuacja teoretyczna) okazał się być gejem i założył 'rodzinę' z innym facetem. Dałybyście mu/im dziecko? Odpowiedz Link
eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:29 > Jeszcze raz pytam - czy oddałybyście wlasne dziecko pod opiekę pary > homo? Gydby Wasz mąż (sytuacja teoretyczna) okazał się być gejem i > założył 'rodzinę' z innym facetem. Dałybyście mu/im dziecko? Jednak bardzo uprzedzona jestes, skoro zadajesz takie pytania. Dziecko to nie przedmiot. Nie dajesz, nie odbierasz. Rodzice sa rodzicami, nie posiadaja aktu wlasnosci swojego dziecka. I odpowiem Tobie. Gdyby moj maz byl gejem, byl w zwiazku z innym facetem, to co mnie to obchodzi? Niech bedzie szczesliwy. Na pewno bym NAGLE nie zaczela mojego meza traktowac jak zboczenca, ktory nie ma prawa zajmowac sie wlasnym dzieckiem. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:35 eyes69 napisała: > > Jeszcze raz pytam - czy oddałybyście wlasne dziecko pod opiekę > pary > > homo? Gydby Wasz mąż (sytuacja teoretyczna) okazał się być gejem i > > założył 'rodzinę' z innym facetem. Dałybyście mu/im dziecko? > > > Jednak bardzo uprzedzona jestes, skoro zadajesz takie pytania. Nie, interesuje mnie Wasze podejście, tyle > > Dziecko to nie przedmiot. Nie dajesz, nie odbierasz. > Rodzice sa rodzicami, nie posiadaja aktu wlasnosci swojego dziecka. > Nie o tym rozmawiamy. Załóżmy, że ten ojciec i jego partner chcieliby zająć się dzieckiem Waszym po rozwodzie. > I odpowiem Tobie. > Gdyby moj maz byl gejem, byl w zwiazku z innym facetem, to co mnie > to obchodzi? Niech bedzie szczesliwy. I zgodziłabyś się, żeby Wasze wspólne dziecko mieszkało i było wychowywane przez męża i jego partnera? Bo nie mówimy tu o szzcęściu męża zauważ, ale o przystosowaniu dziecka to środowiska. > Na pewno bym NAGLE nie zaczela mojego meza traktowac jak zboczenca, > ktory nie ma prawa zajmowac sie wlasnym dzieckiem. > > Nie o to pytam Zajmować, czy na stałe wychowywać? Odpowiedz Link
eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:17 Wychowuja rodzice. Chyba, ze masz inne zdanie, albo zwiazana jestes z czlowiekiem, ktory by ignorowal Ciebie jako rodzica, stad takie podejscie. Moj ojciec zwiazal sie z inna kobieta i ta nigdy nie wpadla na pomysl wychowywania nie swoich dzieci. I uwazam, ze partner mojego meza by nie wychowywal naszego dziecka, bo nie ma takiej mozliwosci. Natomiast zupelnie nie przeszkadza mi to, czy moje dziecko przebywa w towarzystwie osob homo. Nie "zarazi" sie od nich, nie nauczy czegos "zlego". Moze sie ewentualnie przekonac, ze homoseksualizm to nic zlego, cos co da sie akceptowac i zrozumiec. Jesli ja bym nagle zostala homo i zwiazala sie z kobieta, to bym nie zrezygnowala z opieki nad moim dzieckiem. I nie pozwolilabym nikomu odebrac sobie prawa do bycia matka. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:23 eyes69 napisała: > Wychowuja rodzice. > Chyba, ze masz inne zdanie, albo zwiazana jestes z czlowiekiem, > ktory by ignorowal Ciebie jako rodzica, stad takie podejscie. > que?????? Twojego/ Waszego syna wychowujesz TY, a nie JEGO rodzice, prawda? > Moj ojciec zwiazal sie z inna kobieta i ta nigdy nie wpadla na > pomysl wychowywania nie swoich dzieci. > I uwazam, ze partner mojego meza by nie wychowywal naszego dziecka, > bo nie ma takiej mozliwosci. No to teraz zauważ, że przykład podany przez którąś z Was z supernianią (dwie kobiety wychowywały córki jednej z nich z małżeństwa tejże) jest właśnie sytuacją, kiedy prawa do opieki nad dziećmi otrzymała matka i to ona opiekuje się wraz z partnerką dziećmi (tzn. dziećmi sie nie opiekowały -raczej zajęte były paleniem fajek na balkonie, albo leżeniem w łóżku - pokazano to w programie -niż opieką). > > Natomiast zupelnie nie przeszkadza mi to, czy moje dziecko przebywa > w towarzystwie osob homo. Mnie by równiez nie przeszkadzało. > > Jesli ja bym nagle zostala homo i zwiazala sie z kobieta, to bym nie > zrezygnowala z opieki nad moim dzieckiem. > I nie pozwolilabym nikomu odebrac sobie prawa do bycia matka. Szkoda, że ojcu z superniani to prawo odebrano Odpowiedz Link
eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:29 Nie bardzo obchodzi mnie to, co mozna sobie w TV zobaczyc. Nie chce wchodzic w rozmowe o Super Niani, bo nie jestem fanka takich programow. Rownie dobrze mozesz mi podac przyklad z M jak Milosc. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:42 Rozumiem, tabakierka, że jeden odcinek superniani służy ci jako gotowy przykład, jakie krzywdzące dla dzieci jest wychowywanie w rodzinach homoseksualnych? Pogratulować szerokich horyzontów i materiału badawczego Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:46 morgen_stern napisała: > Rozumiem, tabakierka, że jeden odcinek superniani służy ci jako gotowy przykład > , > jakie krzywdzące dla dzieci jest wychowywanie w rodzinach homoseksualnych? > Pogratulować szerokich horyzontów i materiału badawczego jeśli tak uważasz, to sobie pogratuluj. Nie ja podałam ten przykład, to po pierwsze. Jesli masz jakieś wiarygodne badanie nt wychowywania dzieci w rodzinach homo, które 'mówią', że to dobre dla dziecka, to proszę, przytocz. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:52 Artykuł na temat les rodzin w Polsce: www.polityka.pl/mamy-lesmamy/Text01,933,257252,18/ www.innastrona.pl/newsy/3692/polskie-les-rodziny-w-polityce/ Porządnych badań w Polsce na ten temat jeszcze nie zrobione w Polsce, a szkoda. Odpowiedz Link
jowita771 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:08 > dziećmi (tzn. dziećmi sie nie opiekowały -raczej zajęte były > paleniem fajek na balkonie, albo leżeniem w łóżku - pokazano to w > programie -niż opieką). Ekscytujesz się tym przykładem z superniani, a to, czym się zajmowały te panie zamiast wychowywać dzieci nie wynikało nijak z ich orientacji. Poza tym, do tego programu zgłaszały się wyłącznie osoby/rodziny, które kiepsko sobie radziły z wychowaniem dzieci. A widziałaś ten odcinek, gdzie facet kompletnie nie interesował się domem, a kilkuletni syn kopał matkę? Czy z tego przykładu mogę wyciągnąć wniosek, że pary hetero nie sprawdzają się jako rodzice? Odpowiedz Link
jowita771 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:00 > A co sie stanie kiedy, nie daj Boże matka umarłaby? > Partnerka matki nie ma żadnym praw do opieki nad dziećmi Juz pisałam to dzisiaj, ale jeszcze raz: w adopcji przez osoby homoseksualne chodzi właśnie o to, żeby partnerka matki/partner ojca mieli prawo do opieki nad tym dzieckiem po śmierci rodzica biologicznego, gdyż faktycznie są najbliższymi dziecku osobami. Czy to będzie ze szkodą dla tych dzieci, jeśli będzie taka możliwość? Odpowiedz Link
mariolka55 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 09:38 > I mysle, ze to dobry pomysl, zeby lesbijki nie musialy kombinowac, > jak zajsc w ciaze, kiedy sa w stalym zwiazku partnerskim i pragna > stworzyc rodzine. > a co to za rodzina? rodzina to według mnie jest mama,tata =dziecko,dzieci Odpowiedz Link
eyes69 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:25 To Tobie sie tak wydaje. Dla mnie rodzina to cos wiecej niz podzial na plec. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:31 eyes69 napisała: > To Tobie sie tak wydaje. > > Dla mnie rodzina to cos wiecej niz podzial na plec. przecież już małe dzieci wykazują zróżnicowane zachowania w zależności od płci. Można powiedzieć dziecku, że z dwóch mam, jedna jest mamą, a drugą tatą - i niech dziecko tak się do nich zwraca, tylko pytanie, w jaki sposób to wpłynie na to dziecko i na jego relacje przyszłe. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:48 Ale kombinujesz, tabakierka. Strasznie uparcie trzymasz się stereotypu, że w związku lesbijskim jedna musi być facetem Naprawdę nic się nie stanie, jeśli ta druga kobieta nie będzie ani mamą, ani tatą. Nie dopuszczasz innych opcji? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:50 morgen_stern napisała: > Ale kombinujesz, tabakierka. Strasznie uparcie trzymasz się stereotypu, że w > związku lesbijskim jedna musi być facetem oj, nie. Chyba nie przeczytałaś dokładnie. Ja napisałam, że to dziecko będzie miało dwie mamy/dóch ojców. A któraś napisała, że nie musi tak być. Czyli, że jak będzie? > Naprawdę nic się nie stanie, jeśli ta druga kobieta nie będzie ani mamą, ani > tatą. Nie dopuszczasz innych opcji? czyli kim bedzie dla dziecka??? Odpowiedz Link
demonii.larua Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:52 > czyli kim bedzie dla dziecka??? Partnerką matki, opiekunem prawnym, ciotką? Dowolnie jak sobie z matka ustalą. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:56 Partnerką matki, jej przyjaciółką. Na Boga, nie róbcie z dzieci półdebili, to, że wy nie jesteście w stanie pojąć najprostszych rzeczy nie oznacza, że dziecko tego nie zrozumie. Odpowiedz Link
aurinko Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 10:59 tabakierka2 napisała: > czyli kim bedzie dla dziecka??? Tym, kim partner/partnerka rodzica hetero jest dla dziecka - przyjacielem, partnerem, wujkiem itp, itd. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:01 Ja myślę, że tabakierka sądzi, że jak się dziecku dobrze nie wytłumaczy, to ogłupiałe będzie do kobiety per "tatusiu" mówiło, co niechybnie doprowadzi je do chwiejności seksualnej oraz transseksualizmu ;P Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:08 morgen_stern napisała: > Ja myślę, że tabakierka sądzi, że jak się dziecku dobrze nie wytłumaczy, to > ogłupiałe będzie do kobiety per "tatusiu" mówiło, co niechybnie doprowadzi je d > o > chwiejności seksualnej oraz transseksualizmu ;P źle myślisz ale już mi się nie chce tłumaczyć po raz setny. Chcesz mieć dzieci - miej. Chcesz żeby pary homo miały dzieci - chciej. Ja bym sie nigdy nie zgodziła, żeby moje dzieci były wychowywane przez parę homo, choćby najszczęśliwszą na świecie, ale to ja. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:16 Ja pierdolę, tabakierka! Czy widzisz nadbiegające hordy gejów chcące ci odebrać dzieci? Nic mnie nie obchodzą twoje dzieci, chcę mieć własne. Nie sprowadzaj dyskusji do absurdu. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:20 morgen_stern napisała: > Ja pierdolę, tabakierka! Czy widzisz nadbiegające hordy gejów chcące ci odebrać > dzieci? Nic mnie nie obchodzą twoje dzieci, chcę mieć własne. przecież Ci już napisałam, że możesz robić, co Ci sie podoba i co uważasz za słuszne. Nie demonizuj i nie histeryzuj. Chcesz mieć dzieci, miej. Chcesz je wychowywać z kobietą, wychowuj. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:25 To po jaką cholerę piszesz o twoich dzieciach wychowywanych przez homo? Brakuje ci już wyrazistych parabol? Odpowiedz Link
tabakierka2 Morgen 28.07.09, 11:27 jeśli nie potrafisz prowadzić rozmowy w sposób spokojny i nie- chamski, kulturalny, to myślę, że pora skończyć dyskusję z Tobą, bo dopóki się nie pojawiłaś, rozmowa była naprawdę przyjemna. Aurinko, widać, pomimo różnicy poglądów między nami, potrafi panować nad emocjami a taka rozmowa jest na poziomie. Nie będę odpisywać na Twoje zaczepki, bo takiej rozmowy nie chce mi się prowadzić. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Morgen 28.07.09, 11:29 Ale nie odpowiedziałaś mi na pytanie, dlaczego w środku dyskusji nagle ni z tego, ni z owego pojawiły się twoje dzieci jestem niepocieszona Odpowiedz Link
iskierka40 Re: Nie widze w tym nic zlego 28.07.09, 11:33 moim zdaniem rodzina jest podstawową grupa społeczną, składa się z rodziców i ich dzieci, cechuje ich więź formalna, wspólnota materialna, mieszkaniowa... nie ma fakt jasno napisane,że mama i tata,jest napisane ,że rodzice,ale ja sobie nie wyobrażam 2 kobiet wychowujących dziecko/dzieci,chociaż mogą one dać wiecej miłości niż mama i tata,cięzki temat. Odpowiedz Link
morepig Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:12 jestem na tak. o wiele lepsze takie rodziny niz chociazby nasze tutejsze maglowe (vide watek o bluzganiu i tatus buc i inne o rozwodach i karcie przetargoweg-dziecku..) Odpowiedz Link
princy-mincy Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:29 ja sie zgadzam z Mariolka i nie chodzi mi o prawa osob homoseksualnych, lecz o prawa dziecka, ktorych nikt w tej walce nie bierze pod uwage pamietam, ze byl taki przypadek w UK, gdy dziadkom odebrano wnuka/wnuki, bo wg ichniejszej opieki spolecznej byli zbyt biedni (zyli skromnie, ale dzieci byly zadbane i czyste) i dali je do rodziny zastepczej, ktora byla para lesbijek czy postapiono tu zgodnie z dobrem dziecka? ja wolalabym sie wychowywac u dziadkow, ktorzy sa moja prawdziwa rodzina niz u obcych kobiet Odpowiedz Link
demonii.larua Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:30 Obcy dom z rodzicami hetero też byłby obcy Odpowiedz Link
antyka Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:45 Wolalabym dorastac w rodzinie kochajacych sie lesbijek, niz w takiej, w ktorej przyszlo mi dorastac. Odpowiedz Link
tabakierka2 cały problem w tym 28.07.09, 09:49 antyka napisała: > Wolalabym dorastac w rodzinie kochajacych sie lesbijek, > niz w takiej, w ktorej przyszlo mi dorastac. > że zakładamy skrajności. A przecież para homo może wcale nie żyć w szczęściu i nieustającej miłości. Tak, jak między dwojgiem ludzi hetero, tak samo między dwojgiem homo może być 'ostro'. Alkoholizm, bicie, zdrady itp. nie są przecież przypisane wyłącznie parom hetero Odpowiedz Link
aurinko Re: cały problem w tym 28.07.09, 09:52 Ale hetero nie są dyskryminowani w żaden sposób, mogą być alkoholikami, mogą dzieci katować a i tak je "wychowują", a homoseksualne pary są pod tym względem dyskryminowane tylko dlatego, że są homo. Oczywiście, że bez względu na orientację seksualną można być padalcem a nie człowiekiem, jednak pod względem wychowywania dzieci nie ma tu sprawiedliwości i tyle. Odpowiedz Link
deela Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 09:59 wisi mi to to moze byc rewelacyjna rodzina bo pary mieszane jak zycie pokazuje niekoniecznie musza sie sprawdzac w roli rodzicow Odpowiedz Link
dorotamakota1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:34 Jestem stanowczo przeciwna powierzaniu opieki nad dziećmi parom homoseksualnym. Może i są oni wspaniałymi rodzicami ale myślę, że dziecko w takiej rodzinie będzie narażone na zbyt wiele nieprzyjemności i niebezpieczeństw. Na dobrą sprawę to i tarzan wśród małp się wychował ale co z niego wyrosło? Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:41 Cytat> Na dobrą sprawę to i tarzan wśród małp się wychował ale co z niego wyrosło? Mmmm, milusio.. Dobrze, że ty taka cywilizowana, nie wśród homoseksualnych goryli chowana. Cytat> Może i są oni wspaniałymi rodzicami ale myślę, że dziecko w takiej rodzinie > będzie narażone na zbyt wiele nieprzyjemności i niebezpieczeństw. A wiecie dlaczego? same sobie podziękujcie, tolerancyjne inaczej. Dopóki same nie będziecie traktować tych ludzi jak dziwadła, które "niech sobie żyją, byleby się za bardzo nie afiszowali swoją odmiennością" i taką postawę będziecie prezentować dzieciom, dopóty dzieci wychowane w takich związkach mogą być narażone na głupie komentarze. To kwadratura koła. Sami tworzymy społeczeństwo, w którym żyjemy, każdego dnia. Szok, nie? Dzięki Bogu nie muszę pytać trautluś i innych z kim mogę wychowywać dziecko i pewnego dnia z przyjemnością dam się zapłodnić, jeśli tylko znajdę chętną współtowarzyszkę do wychowania dziecka. I nie będzie to "druga mama" ani nic podobnego, tylko po prostu moja partnerka. I czy skorzystam z zapłodnienia in vitro, czy będzie to "żywy dawca" także jest, na szczęście, moją sprawą Tak krzyczycie o tym, że wasza macica jest waszą własnością, ale jak widac na załączonym przykładzie, są macice równe i równiejsze Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:49 morgen_stern napisała: > A wiecie dlaczego? same sobie podziękujcie, tolerancyjne inaczej. Dopóki same n > ie będziecie traktować tych ludzi jak dziwadła, które "niech sobie żyją, byleby > się za bardzo nie afiszowali swoją odmiennością" i taką postawę będziecie prez > entować dzieciom, dopóty dzieci wychowane w takich związkach mogą być narażone > na głupie komentarze. To kwadratura koła. Sami tworzymy społeczeństwo, w którym > żyjemy, każdego dnia. Szok, nie? Nie, nie od dziś to wiadomo. Rozumiem, że Ty tolerujesz, to co, według Ciebie jest złe? > > Dzięki Bogu nie muszę pytać trautluś i innych z kim mogę wychowywać dziecko i p > ewnego dnia z przyjemnością dam się zapłodnić, jeśli tylko znajdę chętną współt > owarzyszkę do wychowania dziecka. I nie będzie to "druga mama" ani nic podobneg > o, tylko po prostu moja partnerka. I czy skorzystam z zapłodnienia in vitro, cz > y będzie to "żywy dawca" także jest, na szczęście, moją sprawą Twoje życie, Twoja sprawa Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:53 tabakierka2 napisała: > Twoje życie, Twoja sprawa Morgen życie, Morgen sprawa a anonimowej les, anonimowemu gejowi już takie prawo nie przysługuje. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:09 aurinko napisała: > tabakierka2 napisała: > > > Twoje życie, Twoja sprawa > > Morgen życie, Morgen sprawa > > a anonimowej les, anonimowemu gejowi już takie prawo nie przysługuje. > > a przysługuje??? PRAWO? zacytujesz, gdzie takie prawo przyznano homoseksualistom? Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:13 Słowa "prawo" użyłam tu jako formy przyzwolenia w opiniach ludzi a nie jako formy ustawodawczej, przepraszam za brak cudzysłowia. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:17 aurinko napisała: > Słowa "prawo" użyłam tu jako formy przyzwolenia w opiniach ludzi a nie jako > formy ustawodawczej, przepraszam za brak cudzysłowia. jeśli uważam, że coś nie jest dobre, to nie muszę zgadzać się, żeby to stało się powszechne, prawda? A uważam, że wychowywanie dzieci przez pray homo nie jest dobre (nie wnikając w szczegóły ani w def. słowa 'dobre') Z drugiej strony osobiście nie mogę nikomu zabronić posiadania dziecka, czy będzie to para hetero, czy homo, czy UFO, nie mogę też nikomu zabronić/ nakazać innych rzeczy. Jeśli ktoś bedzie chciał, to i tak zrealizuje swój plan i moje przyzwolenie nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:20 tabakierka2 napisała: > jeśli uważam, że coś nie jest dobre, to nie muszę zgadzać się, żeby > to stało się powszechne, prawda? Ale czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że musisz się zgadzać? , nie mogę też nikomu zabronić/ > nakazać innych rzeczy. Jeśli ktoś bedzie chciał, to i tak zrealizuje > swój plan i moje przyzwolenie nie ma tu nic do rzeczy. Mam taką nadzieję. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:13 A jest gdzieś przepis zakazujący mi zajścia w ciążę, podczas gdy jestem w związku z kobietą? Bo teraz o tym jest mowa, chyba się zgubiłaś ;P Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:17 morgen_stern napisała: > A jest gdzieś przepis zakazujący mi zajścia w ciążę, podczas gdy jestem w > związku z kobietą? Bo teraz o tym jest mowa, chyba się zgubiłaś ;P ależ morgen przeciez nikt Ci tego nie broni zachodź sobie jeśli chcesz. Tylko jak z babą, naturalnie? - ozłocą Was jak sie Wam uda Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:22 Cytat> ależ morgen przeciez nikt Ci tego nie broni zachodź sobie jeśli > chcesz. Tylko jak z babą, naturalnie? - ozłocą Was jak sie Wam > uda Widzę, że uparcie usiłujesz mnie ośmieszyć, ale nic z tego. Czy ja gdzieś napisałam, że nie dopuszczam w tym zaiste wspaniałym akcie obecności mężczyzny? Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:26 morgen_stern napisała: > > Widzę, że uparcie usiłujesz mnie ośmieszyć, ale nic z tego. daleko mi od tego Czy ja gdzieś > napisałam, że nie dopuszczam w tym zaiste wspaniałym akcie obecności mężczyzny? > Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek powodzenia Odpowiedz Link
ciociacesia i to jest słuszna koncepcja! 29.07.09, 10:03 > Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek jesli zachodzic to najlepiej z pieknym jak obrazek sama przyjemnosc z zachodzenia a i dzieci potem ładniejsze znajomy ma tak slicznego chłopaka ze kapcie spadają Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: i to jest słuszna koncepcja! 29.07.09, 10:06 ciociacesia napisała: > > Zajdę w ciążę z gejem pięknym jak obrazek > jesli zachodzic to najlepiej z pieknym jak obrazek sama przyjemnosc z > zachodzenia a i dzieci potem ładniejsze > znajomy ma tak slicznego chłopaka ze kapcie spadają a czemu akurat z gejem? Odpowiedz Link
ciociacesia mnie nie pytaj 29.07.09, 10:41 moze morgen chce zeby jej dziecko tez było gejem, moze ma na oku geja slicznego jak obrazek, a moze jara ja perspektywa zachodzenia w ciaze z gejem? a moze w ramach czynu społecznego chce geja uszczesliwic mozliwoscia rozmnoenia sie? a moze z jej obserwacji wynika ze statystycznie geje czesciej sliczni sa jak obrazek? mnie to rybka. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:18 morgen_stern napisała: > A jest gdzieś przepis zakazujący mi zajścia w ciążę, podczas gdy jestem w > związku z kobietą? Bo teraz o tym jest mowa, chyba się zgubiłaś ;P ja??? jak już napisałam - Twoje życie, Twoja sprawa Rób co uważasz za słuszne. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:23 Cytat> jak już napisałam - Twoje życie, Twoja sprawa > Rób co uważasz za słuszne. Więc trzymaj się, kochana, tej złotej zasady i odpuść ten temat, bo zaiste NIE JEST TO TWOJA SPRAWA Odpowiedz Link
dorotamakota1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:53 > Mmmm, milusio.. Dobrze, że ty taka cywilizowana, nie wśród homoseksualnych gory > li chowana. > Hmmm a skąd TY wiesz gdzie, jak i przez kogo JA zostałam wychowana??? Nie Tobie oceniać! Wyraziłam MOJE zdanie i proszę o uszanowanie go. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:00 Co się rzucasz, jak wesz na kecie, przecież napisałam bardzo ładnie, że jesteś w cywilizowanych warunkach chowana Odpowiedz Link
dorotamakota1 Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:41 przecież napisałam bardzo ładnie, że jesteś > w > cywilizowanych warunkach chowana A jesteś tego pewna??? Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:57 morgen_stern napisała: > A wiecie dlaczego? same sobie podziękujcie, tolerancyjne inaczej. Dopóki same n > ie będziecie traktować tych ludzi jak dziwadła, które "niech sobie żyją, byleby > się za bardzo nie afiszowali swoją odmiennością" ale dla mnie to jest dziwadło .... wiem wiem jestem "moherem", o wąskich horyzontach, homofobem .... itd, itd i taką postawę będziecie prez > entować dzieciom, dopóty dzieci wychowane w takich związkach mogą być narażone > na głupie komentarze. To kwadratura koła. Sami tworzymy społeczeństwo, w którym > żyjemy, każdego dnia. Szok, nie? tak owszem ale normy ustala ogół a nie margines. no bo 1-2% społeczeństwa to margines Czysto teoretyczne rozważanie - ciekawe czy homo byli by tacy tolerancyjni i cacy dla hetero gdy by to homo stanowili 98% społeczeństwa a hetero 2%? > > Dzięki Bogu nie muszę pytać trautluś i innych z kim mogę wychowywać dziecko i p > ewnego dnia z przyjemnością dam się zapłodnić, jeśli tylko znajdę chętną współt > owarzyszkę do wychowania dziecka. I nie będzie to "druga mama" ani nic podobneg > o, tylko po prostu moja partnerka. I czy skorzystam z zapłodnienia in vitro, cz > y będzie to "żywy dawca" także jest, na szczęście, moją sprawą no morgen tak czy inaczej bedziesz potrzebowała chłopa czy Ci sie to podoba czy nie - bez niego ani rusz w temacie macierzyństwa Bilogicznych dzieci ze swoja partnerka miec nie bedziesz. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:59 Cytat> no morgen tak czy inaczej bedziesz potrzebowała chłopa czy Ci sie to > podoba czy nie - bez niego ani rusz w temacie macierzyństwa > Bilogicznych dzieci ze swoja partnerka miec nie bedziesz. > O k.. to mnie zaskoczyłaś! A już myślałam, że dziecko piękne oczy po mojej dziewczynie będzie miało! Odpowiedz Link
ciociacesia serio sie nie da? 29.07.09, 10:07 ja byłam przekonana ze in-vitro to da rade nawet z dwóch jajeczek dziewczynke sprokurowac? jak nie teraz to za pare lat na pewno Odpowiedz Link
pu-fa Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 10:45 Facet+Kobieta=dziecko, innej mozliwosci niet Odpowiedz Link
corkaswejmamy Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 11:46 a mnie to rybka. Kiedyś byłam kategorycznie na nie, teraz już nie tak bardzo. Niestety zdaję sobie sprawę z tego, że niejedna lesbijska para byłaby lepszymi rodzicami niż para hetero, chociażby na tym czy innym forum. Homoseksualizmem zarazić nie da. Odpowiedz Link
exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:34 jakos w niektorych tolerancyjnych krajach nie ma tego problemu, bo lepsza para homoseksualna niz patologia w domach dziecka. Choc niektorzy nadal twierdza i twierdzic beda, ze w domu dziecka wiecej milosci i normalnosci niz u pary homo. Na serio, ciesze sie, ze mieszkam w kraju, gdzie nikt nikomu w dupe nie zaglada. Choc jeszcze tu adopcji przez pary homoseksualne nie ma. Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:39 exotique napisała: > jakos w niektorych tolerancyjnych krajach nie ma tego problemu, bo lepsza para > homoseksualna niz patologia w domach dziecka. Choc niektorzy nadal twierdza i > twierdzic beda, ze w domu dziecka wiecej milosci i normalnosci niz u pary homo. > nikt tutaj nie stwierdził że domy dziecka są dobre - to po pierwsze a po drugie zdecydowanie wiecej jest par hetero, które chca adoptowac dzieci niz homo, i wybacz ale czemu to homo maja miec pierwszeństwo? bo co bo tak jest poprawnie politycznie > Na serio, ciesze sie, ze mieszkam w kraju, gdzie nikt nikomu w dupe nie zaglada > . > Choc jeszcze tu adopcji przez pary homoseksualne nie ma. Mam nadzieje, ze > wkrotce bedzie. > Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:43 jakie kurna pierwszeństwo? w którym miejscu tego wątku napisane jest, że pary homo miałyby mieć pierwszeństwo przed hetero? i co to jest według Ciebie homo propaganda? (to tak w odniesieniu do Twojego poprzedniej wypowiedzi) Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 12:52 Aniela, to ty nie wiesz? Jak idę z panna po ulicy za rękę to już jest obnoszenie się i propaganda. Generalnie wszystko, co sprawia, że homo są w jakikolwiek sposób widoczni i słyszalni. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:10 morgen_stern napisała: > Aniela, to ty nie wiesz? Jak idę z panna po ulicy za rękę to już jest obnoszeni > e > się i propaganda. chodz sobie za rączkę na ulicy, w parku itp. - nie interesuje mnie to - ale manifestacje w imie równości, udawadnianie na sile że jest sie OK. te wszystkie wydawnictwa po jaka cholere > Generalnie wszystko, co sprawia, że homo są w jakikolwiek sposób widoczni i > słyszalni. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:11 morgen_stern napisała: > Generalnie wszystko, co sprawia, że homo są w jakikolwiek sposób widoczni i > słyszalni. morgen i nie wszystko - ale wszystko co w nachalny sposób próbuje sie wcisnąć Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:38 Biedactwo, nachodzą Cię homoseksualiści? wciskają swoje homoseksualne języki w Twoje heteroseksualne usta? Lesbijki Cię obmacują, gdy wychodzisz na ulicę? Zamiast ulubionej gazety w kiosku wciskają Ci wstrętne homo periodyki? Okupują Twoją klatkę schodową czy też ogródek? Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:24 aniela_z_gazowni napisała: > Biedactwo, nachodzą Cię homoseksualiści? wciskają swoje homoseksualne języki w > Twoje heteroseksualne usta? Lesbijki Cię obmacują, gdy wychodzisz na ulicę? Zam > iast ulubionej gazety w kiosku wciskają Ci wstrętne homo periodyki? Okupują Two > ją klatkę schodową czy też ogródek? popadasz w paranoję ja jestem hetero i nie muszę urządzac parad równosci zeby udowodnic że jestem ok, wiec skoro homo sa ok to po co te parady i biadolenie jacy to oni ciemierzeni są i biedni, prawa obywatelskie sie im odbiera - śmiech na sali. to skoro tak to inwalidzi tez niech zaczną urzadzać parady równości, mniejszości narodowe, kto tam jeszcze ..... Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:28 ja? to Ty piszesz, że jesteś ciemiężona przez homo propagandę uprawianą przez homo lobby Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:29 trautlusia napisała: > prawa obywatelskie sie im > odbiera - śmiech na sali. A nie odbiera się? Uważasz, że homoseksualiści są traktowani na równi z hetero? Otóż nie są, między innymi przez Ciebie są traktowani w podobny sposób jak kiedyś Murzyni. I nie wciskaj ciemnoty, że porównanie nietrafione, bo jest idealne pod względem innego traktowania normalnych ludzi. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:34 Po pierwsze "ciemiężeni". Po drugie - parady nie wzięły się znikąd. Ty ich nie musisz urządzać, możesz zakładać rodzinę, mieć dzieci, nie masz problemu z odwiedzeniem męża w szpitalu, z dziedziczeniem po nim, nikt cię nie wyzywa od zboczeńców, dewiantów, pedałów, lesb, nikt ci do wyra ani do tyłka nie zagląda. Gówno wiesz, moja droga, o dyskryminacji i byciu obywatelem drugiej kategorii tylko dlatego, że kocha się osobę tej samej płci. Gówno wiesz o ukrywaniu się ze swoim związkiem przed wszystkimi w obawie o wyzwiska, swoją pracę, dobre imię, odrzucenie rodziny. więc zaraz ci ten twój "śmiech na sali" wepchnę do twojego heteryckiego gardła. Jak żeś taka wierząca i po chrześcijańsku miłosierna, to lepiej idź do kościoła i pomódl się, żeby ci okropni homo już nie musieli o nic walczyć i przeciw niczemu demonstrować. Bo Bóg miłosierny jest, prawda? Ale twój może nie jest, najwyżej wyprowadź mnie z błędu. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:49 morgen_stern napisała: Chcesz mieć dziecko nie bronię ale przeciez to nie moja wina że tak to juz natura urzadziła że baba z baba dziecka miec nie będzie. Pretensje do natury a nie do ludzi. nie masz problemu z odwiedzeniem męża w szpitalu > , > z dziedziczeniem po nim, morgen nie piperz bo dobrze wiesz że to da sie załatwić jedną wizyta u notariusza - nikt cię nie wyzywa od zboczeńców, dewiantów, pedałów, - wiesz od innych mnie wyzywają - więc wiem jak sie człowiek wtedy czuje > lesb, nikt ci do wyra ani do tyłka nie zagląda. - Tobie do wyra tez nie zaglądam - chyba to juz wcześniej wyjasniłam Gówno wiesz, moja droga, o > dyskryminacji i byciu obywatelem drugiej kategorii tylko dlatego, że kocha się > osobę tej samej płci. tak gówno o tym wiem bo homo nie jestem - dokonując wyborów liczymy sie z konsekwencjami Gówno wiesz o ukrywaniu się ze swoim związkiem przed > wszystkimi w obawie o wyzwiska, swoją pracę, dobre imię, odrzucenie rodziny. > więc zaraz ci ten twój "śmiech na sali" wepchnę do twojego heteryckiego gardła. > Jak żeś taka wierząca i po chrześcijańsku miłosierna, to lepiej idź do kościoła > i pomódl się, żeby ci okropni homo już nie musieli o nic walczyć i przeciw > niczemu demonstrować. Bo Bóg miłosierny jest, prawda? Ale twój może nie jest, > najwyżej wyprowadź mnie z błędu. Bóg jest miłosierny ale to nie oznacza ze można robic co sie chce i liczyc na odpuszczenie bo przeciez Bóg jest milosierny i tak mi przebaczy. Odpowiedz Link
aurinko Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:54 trautlusia napisała: ale wszystko co w nachalny sposób próbuje > sie wcisnąć Ale kto, co i gdzie Ci wciska? Jakoś nie spotkałam się z nachalnym wciskaniem "tych wszystkich wydawnictw", nikt mnie nie zmusza do oglądania całującej się pary homoseksualnej (wręcz przeciwnie, zobaczyć tak zachowującą się parę na ulicy to cud, ale bzykającą się parę hetero pod klatką schodową było mi dane zobaczyć), nikt mnie na siłę nie przekonuje do zachowywania się normalnie w stosunku do homoseksualizmu. I może właśnie dlatego, że nie traktuję homoseksualizmu jako dewiację, zboczenie, czy zezwierzęcenie rodem z dżungli, to nie rzucają mi się w oczy ulotki i rzekoma propaganda. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:03 aniela_z_gazowni napisała: > jakie kurna pierwszeństwo? w którym miejscu tego wątku napisane jest, że pary h > omo miałyby mieć pierwszeństwo przed hetero? > i co to jest według Ciebie homo propaganda? (to tak w odniesieniu do Twojego po > przedniej wypowiedzi) faktycznie źle sformulowałam - nic nie ma o pierwszeństwie ale jest o prawie z czym sie nie zgadzam. była wzmianka o przypadku odebrania dzieci dziadkom i oddania ich rodzinie zastępczej, która tworzyło dówch homoseksualistów (dodam tylko że gdy dziadkowie zaczeli protestować władze poinformowały ich że jeżeli sie nie uciszą to odbiora im całkowicie prawa i wiecej dzieci nie zobaczą) - sorry ale to własnie jest faworyzowanie par homo z racji poprawnosci politycznej, która poprzez propagande i zakłamanie faktów próbuje narzucic lobby homoseksualne. Pan Biedroń i jego działania - wydawanie książeczek dla dzieci propagujące homoseksualne zachowania, wydawanie ulotek propagujących i pokazujace seks homoseksualny. ale to tylko maltuki ułamek. Odpowiedz Link
exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:11 ale to jeden przyklad. A mnozyc mozna takie, ze rozwod, bo sie okazala ze jedna z osob w zwiazku malzenskim ma odmienna orientacje i w polsce gdzie poprawnoscia polityczna jest zgnebic geja czy lesbijke, to taki ?inny' rodzic jest z miejsca zwyrodnialcem, pedofilem i hgw kim jeszcze. Kiedys czarni tez byli podludzmi. Przynajmniej tzw ogol tak twierdzil, a margines po latach zostal uznany za ZUPELNIE NORMALNY Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:19 exotigue > > Kiedys czarni tez byli podludzmi. Przynajmniej tzw ogol tak twierdzil, a > margines po latach zostal uznany za ZUPELNIE NORMALNY ale co ma piernik do wiatraka - kolor skóry to nie to samo co orientacja seksualna. Odpowiedz Link
exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:29 co ma wspolnego? to ze czarnoskorzy byli postrzegani jako podgatunek, odstepstwo od normy, nienormalnosc i dzieci diabla. Homoseksualistow teraz traktuje sie bardzo podobnie- najchetniej niektorzy odebraliby im prawa obywatelskie, zamkneli w gettach i napawali sie swoja naturalna wyzszoscia. a i poddali przymusowemu leczeniu Odpowiedz Link
bei Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:36 Przeciez nawet jakby takiej zgody nie było- to kobieta ma prawo do macierzyństwa i skorzystanie z banku nasienia i inseminacja to tylko kwestia opłaty... Odpowiedz Link
eyes69 Dokladnie 28.07.09, 14:17 Para mezczyzn homo tez moze miec dzieci. Wystarczy, ze znajda kobiete, ktora im dziecko urodzi. TO SIE JUZ DZIEJE. Nie ma nic zlego w tym, ze para kochajacych sie ludzi, chce miec dziecko. Wydaje mi sie, ze dla wiekszosci przeciwnikow, problemem jest to, ze ow rodzina nie wyglada na "normalna". Chodzi o wyglad, bo nie o dobro dziecka, ktorym sie zaslaniaja przeciwnicy. Nikt nie rozpatruje tych zwiazkow w kontekscie uczuciowym czy spolecznym, jedynie sexualnym. Samotna matka czy samotny ojciec, wychowujacy swoje dzieci, to jest lepsze rozwiazanie niz pelna (kochajaca sie) rodzina? Dziecko uczy sie co to milosc, kiedy patrzy na rodzicow, uczy sie co to zlosc, uczy sie tego jak ma sie zachowac, co moze, czego nie. Nie uczy sie jak byc homo czy hetero. Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 14:33 eyes69 napisała: > Nie ma nic zlego w tym, ze para kochajacych sie ludzi, chce miec > dziecko. paradoks - chce ale nie może mieć biologicznego dziecka ot cała historyja. Gdyby tak chciała natura to by tak było że para kochających sie ludzi tej samej płci mogła by mieć dziecko - nie może a wszystko inne to środki zastępcze wymyślone przez ludzi aby zaspokoic swój egoizm i chęc - ja chcę, ja będę miec bez względu na cenę. Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? > > Wydaje mi sie, ze dla wiekszosci przeciwnikow, problemem jest to, ze > ow rodzina nie wyglada na "normalna". Chodzi o wyglad, bo nie o > dobro dziecka, ktorym sie zaslaniaja przeciwnicy. > Nikt nie rozpatruje tych zwiazkow w kontekscie uczuciowym czy > spolecznym, jedynie sexualnym. > > Samotna matka czy samotny ojciec, wychowujacy swoje dzieci, to jest > lepsze rozwiazanie niz pelna (kochajaca sie) rodzina? > > Dziecko uczy sie co to milosc, kiedy patrzy na rodzicow, uczy sie co > to zlosc, uczy sie tego jak ma sie zachowac, co moze, czego nie. > Nie uczy sie jak byc homo czy hetero. dziecko uczy się zachowań i wzorców, które daja mu rodzice, wzorców męskich i żeńskich. Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Dokladnie 28.07.09, 14:40 Cytat> dziecko uczy się zachowań i wzorców, które daja mu rodzice, wzorców > męskich i żeńskich. A jakie to są wzorce męskie i żeńskie? nie mogłam się powstrzymać. Wzorcem męskim dla dziecka może być inny, męski członek rodziny - dziadek, wujek, kuzyn, jak to się dzieje w innych, niepełnych rodzinach. Na całym świecie są miliony dzieci wychowywanych w rodzinach - przeróżnych - bez ojców, ale wy uparcie zajmujecie się tylko tymi w rodzinach homo. Niezdrowo ekscytujecie się aspektem seksualnym. Czasem myślę, że osoby, które tak uparcie "zajmują się" osobami i związkami homo, po prostu się rajcują na samą myśl tak zboczonego i wynaturzonego seksu, już samo gadanie o tym ich podnieca Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 14:53 morgen_stern napisała: > Cytat> dziecko uczy się zachowań i wzorców, które daja mu rodzice, wzorcó > w > > męskich i żeńskich. > > A jakie to są wzorce męskie i żeńskie? nie mogłam się powstrzymać. > > Wzorcem męskim dla dziecka może być inny, męski członek rodziny - dziadek, > wujek, kuzyn, jak to się dzieje w innych, niepełnych rodzinach. Na całym świeci > e > są miliony dzieci wychowywanych w rodzinach - przeróżnych - bez ojców, ale wy > uparcie zajmujecie się tylko tymi w rodzinach homo. w któryms z poprzednich postów odnosłam sie do tego - nie bedę sie powtarzać Odpowiedz Link
eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 14:52 paradoks - chce ale nie może mieć biologicznego dziecka ot cała > historyja Jaki paradoks? Kazda kobieta i kazdy mezczyzna moze miec swoje biologiczne dziecko, jesli tylko sa plodni. Dyskusja dotyczy sztucznego zaplodnienia, a nie stworzenia czlowieka za posrednictwem osob tej samej plci. Poza tym to zaden argument. Masa par hetero tez nie moze miec biologicznych dzieci. Gdyby tak chciała natura to by tak było że para kochających sie ludzi tej samej płci mogła by mieć dziecko A co ma do tego natura? Naturalny jest poped plciowy i naturalna jest chec posiadania dziecka. Medycyna to nauka, a ta stwarza nam mase mozliwosci, z ktorych korzystamy. środki zastępcze wymyślone przez ludzi aby zaspokoic swój > egoizm i chęc - ja chcę, ja będę miec bez względu na cenę. > Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? Chec posiadania dziecka przez ludzi, to dla Ciebie efekt egoizmu? Ta chec wlasnie sprawia, ze cieszymy sie z tego, ze bedziemy rodzicami. To ta chec daje dziecku szczescie, bo czuje sie ono potrzebne, kochane i wazne. Uwazasz, ze homoseksualisci sa gorsi? Oni nie czuja, tak? A jesli czuja potrzebe posiadania dziecka, to nie maja prawa dazyc do tego, zeby to dziecko miec? Im sie nie nalezy? Odbierasz czlowiekowi prawo do milosci, bo zadna milosc nie jest tak piekna, jak ta, ktora mozna dac dziecku, i ktora od dziecka sie dostaje. To takie plytkie. Dalej nie komentuje, bo to nie ma sensu. Cieszy mnie jednak to, ze swiat idzie do przodu i kiedys takie stanowiska, jak Twoje, beda w zdecydowanej mniejszosci. Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:05 eyes69 napisała: > Dyskusja dotyczy sztucznego zaplodnienia, a nie stworzenia czlowieka > za posrednictwem osob tej samej plci. dyskusja dotyczy sztucznego zapłodnienia osób tej samej płci, tworzacych związek - a to jednak róznica > > Poza tym to zaden argument. > Masa par hetero tez nie moze miec biologicznych dzieci. patrz w/w > > Gdyby tak chciała natura to by tak było że para kochających sie > ludzi tej samej płci mogła by mieć dziecko > > A co ma do tego natura? > Naturalny jest poped plciowy i naturalna jest chec posiadania > dziecka. hehe no .... > Medycyna to nauka, a ta stwarza nam mase mozliwosci, z ktorych > korzystamy. > > Chec posiadania dziecka przez ludzi, to dla Ciebie efekt egoizmu? - odwracasz kota ogonem - skoro wybieraja taka droge zyciową to godza sie na takie a nie inne konsekwencje, wykorzystanie medycyny aby "mieć" dziecko, w tym przypadku, to egoizm i cynizm > Uwazasz, ze homoseksualisci sa gorsi? > Oni nie czuja, tak? nic takiego nie stwierdziłam po prostu to ich wybór > A jesli czuja potrzebe posiadania dziecka, to nie maja prawa dazyc > do tego, zeby to dziecko miec? Im sie nie nalezy? > Odbierasz czlowiekowi prawo do milosci, bo zadna milosc nie jest tak > piekna, jak ta, ktora mozna dac dziecku, i ktora od dziecka sie > dostaje. - jak wyzej - takie sa konsekwencje > > To takie plytkie. jestem płytka - lepiej Ci > > > Cieszy mnie jednak to, ze swiat idzie do przodu i kiedys takie > stanowiska, jak Twoje, beda w zdecydowanej mniejszosci. na szczęście jednak ostanie sie mniejszość, żeby przypominac "postępowemu" światu prawdy, które ten postępowy świat próbuje zakłamać Odpowiedz Link
eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 15:11 > na szczęście jednak ostanie sie mniejszość, żeby > przypominac "postępowemu" światu prawdy, które ten postępowy świat > próbuje zakłamać Ojej. Widze, ze masz misje, wiec nie przeszkadzam. Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:17 eyes69 napisała: > Ojej. > Widze, ze masz misje, wiec nie przeszkadzam. śmieszy Cię to? > Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 15:23 No i usiłujesz dyskutować z istotką, której wiedza medyczna zatrzymała się na latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wg tej wiedzy człowiek se siada i se postanawia, ze oto zostaje heterykiem Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:29 maurra napisała: > No i usiłujesz dyskutować z istotką, której wiedza medyczna zatrzymała się na > latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku > wg tej wiedzy człowiek se siada i se postanawia, ze oto zostaje heterykiem no żesz - moge byc dla Ciebie "istotką" czy jak to chciałaś napisać "idiotką" ale nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: Dokladnie 28.07.09, 15:44 "skoro wybieraja taka droge zyciową to godza sie na takie a nie inne konsekwencje" to powyżej to Twoje słowa nikt Ci niczego tu w usta nie wkłada, sama radośnie durne kwestie wygłaszasz Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 15:53 aniela_z_gazowni napisała: >> > to powyżej to Twoje słowa > nikt Ci niczego tu w usta nie wkłada, sama radośnie durne kwestie wygłaszasz ale jak to się ma do tego co napisałam w poprzednim poscie ? Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: Dokladnie 28.07.09, 16:05 bycie homo czy hetero nie jest kwestią wyboru dla Ciebie najwyraźniej jest homo wszelkie życiowe niedogodności płynące z tego, że jest homo, powinien przyjmować z pokorą, bo se w końcu bycie homo sam wybrał nie o tym pisałaś? Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 16:54 aniela_z_gazowni napisała: no to mnie nie zrozumiałaś - możiwe że uzyłam złych słów. \to teraz \ci wyjasnie dokładnie - sam sobie nie wybrał - oczywiście - i nie zarzucaj mi Ty jak i któraś z z forumek, że mam przedpotopowe poglądy informacje. Uważam że osoby homom zdają sobie sprawę że ich orientacja seksualna nie jest rzecza normalną w naturze i akceptowana przez społeczeństwo więc tym samym, trochę nie z własnej winy, ponoszą konsekwencję takiego stanu rzeczy - trudno ale są w mniejszości, zresztą nie oni jedni. Większość z nich "uświadamiając" sobie że tacy są, łączy sie w paray wiedząc jake to będzie miało skutki Odpowiedz Link
morgen_stern Re: Dokladnie 28.07.09, 17:04 Cytat> nie jest rzecza normalną w naturze i akceptowana przez > społeczeństwo więc tym samym, trochę nie z własnej winy, ponoszą > konsekwencję takiego stanu rzeczy - trudno ale są w mniejszości, > zresztą nie oni jedni. > Większość z nich "uświadamiając" sobie że tacy są, łączy sie w paray > wiedząc jake to będzie miało skutki Umarłam. Dzięki ci za uświadomienie mi mojego wynaturzenia oraz dokonanego wyboru drogi życiowej. Wieczorem złożę moją nienormalną głowę na piersi mojej równie wynaturzonej kobiety i będziemy zalewać się gorzkimi ślozami, żeśmy tak ŹLE WYBRAŁY A to można jeszcze cofnąć? Bo jak wybrać można to i wycofać też może? No normalnie mnie rozbroiłaś. Tak, jak któraś napisała, na szczęście tacy, jak ty są już na wymarciu Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 17:46 morgen_stern napisała: > Umarłam. Dzięki ci za uświadomienie mi mojego wynaturzenia oraz dokonanego > wyboru drogi życiowej. Wieczorem złożę moją nienormalną głowę na piersi mojej > równie wynaturzonej kobiety i będziemy zalewać się gorzkimi ślozami, żeśmy tak > ŹLE WYBRAŁY > A to można jeszcze cofnąć? Bo jak wybrać można to i wycofać też może? lubisz odwracać kota ogonem - prawda ? homoseksualizm nie jest naturalny - i proszę nie wmawiaj że jest - nie napisałam żeś nienormalna dlatego żes jest homo. > > No normalnie mnie rozbroiłaś. Ty mnie też rozbrajasz, na szczeście osób o orientacji homosesualnej jest zaledwie 1-2% w społeczeństwie wiec naprawdę kwetia jest marginalna Tak, jak któraś napisała, na szczęście tacy, jak > ty są już na wymarciu Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 18:22 > homoseksualizm nie jest naturalny - i proszę nie wmawiaj że jest> Występuje w naturze od zawsze, tak w świecie ludzi jak i zwierząt, nie wyeliminowała go przez tysiąclecia ani ewolucja ani bozia ani naziści to najwidoczniej jednak jest naturalny, jest nieodłącznym elementem twórczej pracy matki natury Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 18:34 maurra napisała: > > homoseksualizm nie jest naturalny - i proszę nie wmawiaj że jest> > > Występuje w naturze od zawsze, tak w świecie ludzi jak i zwierząt, - przyklady proszę gdzie w świecie zwierzat w okresie godowym tworza się pary homoseksualne? Owszem występują takie zachowania głównie u zwierząt żyjących w niewoli, jednak jak zaobserwowano w okresie godowym pary "homoseksualne" łączą sie z partnerami płci przciwnej. Idzmy dalej wiele zachowań np wśród małp, np symulowanie stosunku płciowego jest pokazaniem bliskości osobnków, przynalezności do jednego stada a nie jak to próbowano wytłumaczyć zachowniem homoseksualnym. bo nie > wyeliminowała go przez tysiąclecia ani ewolucja ani bozia ani naziści to > najwidoczniej jednak jest naturalny, jest nieodłącznym elementem twórczej pracy > matki natury raczej "wpadką" tejże Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 18:52 wpadka to byłaby wówczas, gdyby chodziło o wybryk jednorazowy a nie trwający od tysiącleci i nie eliminowany przez naturę proces > Owszem występują takie zachowania głównie u zwierząt żyjących w > niewoli, jednak jak zaobserwowano w okresie godowym > pary "homoseksualne" łączą sie z partnerami płci przciwnej> Zaklinanie rzeczywistości Istnieją gatunki zwierząt, u których zachowania homo się czymś znacznie powszechniejszym niż byś chciała (łabędzie, szympansy, żyrafy) i nie jest to 2% ale 30%, czasem więcej niż połowa. Natura w czystej postaci Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 19:05 maurra napisała: > wpadka to byłaby wówczas, gdyby chodziło o wybryk jednorazowy a nie trwający od > tysiącleci i nie eliminowany przez naturę proces > > > Owszem występują takie zachowania głównie u zwierząt żyjących w > > niewoli, jednak jak zaobserwowano w okresie godowym > > pary "homoseksualne" łączą sie z partnerami płci przciwnej> > > Zaklinanie rzeczywistości > Istnieją gatunki zwierząt, u których zachowania homo się czymś znacznie > powszechniejszym niż byś chciała (łabędzie, szympansy, żyrafy) i nie jest to 2% > ale 30%, czasem więcej niż połowa. Natura w czystej postaci - chciałabyś żeby tak było - hehe jeden z koronnych argumentów środowiska homo - ze statystyką wyssaną z palca. Niestey dla Ciebie przyjmij do wiadomości że w śordowisku zwierząt zachwania homoseksualne owszem występują ale jest to niewielki odsetek i zawsze w okresie godowym pary "homoseksualne" łącza sie z partnerami odmienej płci - a wiesz dlaczego ...? bo sensem istnienia każdego gatunku jest jego przedłuzenie co do nazizmu i wyplenienia homoseksualizmu - poczytaj proszę opracowania historyczne ilu homoseksualistów siedziało w Oświęcimiu i ilu z nich zginęło a potem wysuwaj taki argument. > Odpowiedz Link
eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:21 Nie wazne jak bardzo jestes przeciw. I tak nic nie zmienisz. Homoseksualisci nie znikna. Nie wazne tez jakie bedzie prawo, bo nie ma ono zadnego wplywu na to, czy pary homoseksualne beda mialy dzieci, czy nie. Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 19:28 eyes69 napisała: > Nie wazne jak bardzo jestes przeciw. > I tak nic nie zmienisz. > Homoseksualisci nie znikna. nigdzie nie napisalam że chcę aby zniknęli. Nie obchodzi mnie z kim śpią i co robią w łózku, dopóki nie mieszają w to osób trzecich. > > Nie wazne tez jakie bedzie prawo, bo nie ma ono zadnego wplywu na > to, czy pary homoseksualne beda mialy dzieci, czy nie. No to po co to całe halo o prawo do posiadania dzieci? > Odpowiedz Link
eyes69 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:35 Poczytaj sobie ten watek, szczegolnie na pierwszej stronie, a sie dowiesz. Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 19:37 <dopóki nie mieszają w to osób trzecich.> Skoro chcą mieć dziecko dzięki technice in vitro (a tego dotyczy linkowany artykuł) to udział osób trzecich w postaci lekarzy czy pielęgniarek jest niezbędny. Jeszcze o przypadku zrobienia IVF poprzez zmuszenie personelu do zabiegu siłą nie słyszałam > No to po co to całe halo o prawo do posiadania dzieci?> Po to, żeby im nie stawiać warunków z kategorii "In vitro robimy tylko parom heteryckim po ślubie konkordatowym" Odpowiedz Link
mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:41 <dopóki nie mieszają w to osób trzecich.> > Skoro chcą mieć dziecko dzięki technice in vitro (a tego dotyczy linkowany > artykuł) to udział osób trzecich w postaci lekarzy czy pielęgniarek jest > niezbędny. Jeszcze o przypadku zrobienia IVF poprzez zmuszenie personelu do > zabiegu siłą nie słyszałam mysle ze te "osoby trzecie" to nie personel,a dziecko Odpowiedz Link
niki_222 NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 28.07.09, 19:35 dla prawa posiadania dzieci prze homo co będzie dalej? klonowanie? prawa dla pedofilów? (idąc waszym tokiem myślenia, to też nie ich wina ze są ,jacy są) homoseksualizm jest odchyłem od normy,nie próbujmy na siłe udowadniac że to coś naturalnego,bo naturalne nie jest a chęc posiadania dzieci przez homo jest egoistyczne i nieetyczne Odpowiedz Link
eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 28.07.09, 19:47 niki_222 napisała: > dla prawa posiadania dzieci prze homo > co będzie dalej? > klonowanie? > prawa dla pedofilów? Ktos kto porownuje homoseksualistow do pedofilow, powinien sie troszke nad soba samym zastanowic. > homoseksualizm jest odchyłem od normy,nie próbujmy na siłe udowadniac że to coś > naturalnego,bo naturalne nie jest Sex sado-maso tez nie odchylem od normy, co nie znaczy, ze jest to cos nienaturalnego. Norme stanowi wiekszosc, ale nie oznacza to, ze jest to cos lepszego i cos jedynie wlasciwego. Byc moze kiedys bedzie wiecej zwiazkow homoseksualnych (a historia pokazuje nam, ze nie jest to az takie nierealne) i wtedy heteroseksualne osoby beda musialy sie "wyleczyc" z tego swojego odchylenia od normy... Paranoja i ciemnota. Odpowiedz Link
trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 08:34 eyes69 napisała: > Ktos kto porownuje homoseksualistow do pedofilow, powinien sie > troszke nad soba samym zastanowic. ktoś kto uprawia seks z osobnikiem tej samej płci tez sie powinien nad soba zastanowić > > Sex sado-maso tez nie odchylem od normy, co nie znaczy, ze jest to > cos nienaturalnego. > Norme stanowi wiekszosc, ale nie oznacza to, ze jest to cos lepszego > i cos jedynie wlasciwego. > > Byc moze kiedys bedzie wiecej zwiazkow homoseksualnych (a historia > pokazuje nam, ze nie jest to az takie nierealne) i wtedy > heteroseksualne osoby beda musialy sie "wyleczyc" z tego swojego > odchylenia od normy... > > Paranoja i ciemnota. na szczęście mieszkamy w Polsce w której sie tego nie doczekasz i nikt niczego nie będzie MUSIAŁ - Paranoją to są ale rządania grupu homo, i możesz sobie nazywać ciemnotą - zawsze tak robią gdy brak argumentów i ktoś odwazy sie powiedziec NIE Odpowiedz Link
eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 08:55 To srodowiska homo odwazyly sie powiedziec NIE dyskryminacji, nie Ty. Ty nie zgadzasz sie z tym, zeby zwiazki homo byly rowne zwiazkom hetero - do tego nie potrzebna jest odwaga, ale zupelnie cos innego. FAKT jest taki, ze jesli zwiazki homo chca miec dzieci, to je maja. Ty tego nie zmienisz, prawo tez nie jest w stanie. Prawo w tym przypadku jest ulomne i tyle. Bo tak naprawde zgoda na posiadanie dzieci potrzebna nie jest - kazda kobieta i kazdy mezczyzna dzieci moze miec i nikt nie pyta z kim uczuciowo zwiazany jest rodzic. Tak jak nikt nie pyta czy tatus chodzi do burdelu i czy mamusia ma kochanka. Odpowiedz Link
trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 09:02 eyes69 napisała: > To srodowiska homo odwazyly sie powiedziec NIE dyskryminacji, nie Ty. hehehe - dobre ze smiechu oplułam klawiature poranna kawą > > Ty nie zgadzasz sie z tym, zeby zwiazki homo byly rowne zwiazkom > hetero - do tego nie potrzebna jest odwaga, ale zupelnie cos > innego. no i znowu "argument" o ciemnocie > > FAKT jest taki, ze jesli zwiazki homo chca miec dzieci, to je maja. > Ty tego nie zmienisz, prawo tez nie jest w stanie. to jeszcze raz sie pytam po co to całe zamieszanie?. Skoro moga i żadne prawo nic tu nie zmieni Bardzo chciałabys żeby tak było ale tak NIE jest > > > > > > Odpowiedz Link
eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 09:12 A ja Ci jeszcze raz odpowiem - poczytaj sobie posty, to sie dowiesz. Albo chwile sie zastanow i zacznij wyciagac wnioski. Bierzesz udzial w dyskusji, to mniej chociaz pojecie o czym ona traktuje. A Ty mozesz zaklamywac prawde, ale nic to nie zmieni. Nie chcesz, to nie wierz, ze sa na tym swiecie zwiazki homo, ktore maja swoje dzieci. To jest Twoj problem. Odpowiedz Link
trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 09:23 eyes69 napisała: >> Bierzesz udzial w dyskusji, to mniej chociaz pojecie o czym ona > traktuje. vide mój poprzedni post > > A Ty mozesz zaklamywac prawde, ale nic to nie zmieni. > Nie chcesz, to nie wierz, ze sa na tym swiecie zwiazki homo, ktore > maja swoje dzieci. > To jest Twoj problem. vide mój porzedni post - "zakłamywać prawdę" hehehehe jedna tak tez sie zagolopowała i prawie wysuneła teorie o martylorogii homoseksualistów podczas II wojny światowej > Odpowiedz Link
maurra Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:20 > wysuneła teorie o > martylorogii homoseksualistów podczas II wojny światowej > jakieś straszliwe lobby systematycznie pozbawia cię dostępu do rzetelnej wiedzy już nie tylko medycznej ale i historycznej olaboga A tymczasem wysyłanie homoseksualistów do obozów, kastracja czy obozowe eksperymenty medyczne nie są żadną tajemnicą historyczną serio serio Odpowiedz Link
trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:31 maurra napisała: >> jakieś straszliwe lobby systematycznie pozbawia cię dostępu do rzetelnej wiedzy > już nie tylko medycznej ale i historycznej olaboga > > A tymczasem wysyłanie homoseksualistów do obozów, kastracja czy obozowe ekspery > menty medyczne nie są żadną tajemnicą historyczną serio serio jeszcze raz pytam - wiesz ilu homoseksualistów było w Oświecimiu wiesz ilu zginęło ? to sie dowiedz no prosze teraz to mnie uświadomiłas że nazisci przeprowadzali eksperymenty medyczne li tylko na homoseksualistach lub znaczna wiekszość osób na których takowe przeprowadzano to byli homoseksualiści - kurcze to idąc tym tokiem okazuje się że powinni oni stanowić jakieś 40 - 55% populacji światowej, cholera to co 3 człowiek ktorego znam powinien byc homo - hmm .... kurcze to chyba sie sprytnie ukrywają. Odpowiedz Link
jowita771 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:38 Chodzi o to, że homoseksualiści trafiali do obozów i byli poddawani eksperymentom właśnie ze względu na swoją orientację. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:41 jowita771 napisał: > Chodzi o to, że homoseksualiści trafiali do obozów i byli poddawani > eksperymentom właśnie ze względu na swoją orientację. No dobrze!!! ale jak TEN FAKT MA SIĘ DO DYSKUSJI O DZIECIACH HOMOSEKSUALISTÓW? Krązycie gdzieś obok tematu. To wszystko, co tu piszemy to fantazje, a fakty są takie, że polskie prawo nie daje parom homo prawa do zalegalizowania związku, a bez tego jak tu mówić o dzieciach??? (z puntu widzenia prawa, a nie moralności czy możliwości typu invitro). Odpowiedz Link
eyes69 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 11:48 tabakierka2 napisała: > To wszystko, co tu piszemy to fantazje, a fakty są takie, że polskie > prawo nie daje parom homo prawa do zalegalizowania związku, a bez > tego jak tu mówić o dzieciach??? (z puntu widzenia prawa, a nie > moralności czy możliwości typu invitro). Polskie prawo nie zabrania posiadania dzieci. Lesbijka dziecko urodzic moze, tak jak gej je splodzic. I tym sposobem homoseksualisci dzieci maja i miec beda. Gdzie widzisz fantazje? Odpowiedz Link
maurra Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 10:53 nie napinaj się tak czego byś nie wymyśliła i "policzyła" :lol: prześladowania i mordowanie przez nazistów z powodu orientacji seksualnej to po prostu fakt historyczny > mnie uświadomiłas że nazisci przeprowadzali eksperymenty medyczne li tylko na homoseksualistach lub znaczna wiekszość osób na których takowe przeprowadzano to byli homoseksualiści> uświadomiłam sobie, że dyskusja z tobą przypomina strzelanie z F16 do ToiToi stojącej w szczerym polu Odpowiedz Link
trautlusia Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 11:16 maurra napisała: > nie napinaj się tak > czego byś nie wymyśliła i "policzyła" :lol: prześladowania i mordowanie przez > nazistów z powodu orientacji seksualnej to po prostu fakt historyczny - czytanie ze zrozumieniem sie kłania , takie ćwiczenia za moich czasów rozbiło sie na lekacji polskiego, Ty nalezysz albo do starego pokolenia i akurat te lekacje opuszczałaś albo do mlodego, które nie wie co to jest czytanie ze zrozumieniem > > > mnie uświadomiłas że nazisci przeprowadzali eksperymenty medyczne li tylk > o na > homoseksualistach lub znaczna wiekszość osób na których takowe przeprowadzano t > o > byli homoseksualiści> > > uświadomiłam sobie, że dyskusja z tobą przypomina strzelanie z F16 do ToiToi > stojącej w szczerym polu - juz nie komentuje bo musiałabym sie zniżyc do Twojego poziomu z pozdrowieniami Odpowiedz Link
jowita771 Re: NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE 29.07.09, 11:29 Ja zrozumiałam Cię dokładnie tak, jak Maurra, więc może to nie problem w czytaniu ze zrozumieniem, tylko coś niedomaga po stronie nadawcy Ale Twój "argument" o nieumiejętności czytania ze zrozumieniem jest bardzo typowy i zawsze pojawia się w miejscu, gdzie kończą się argumenty albo ktoś słusznie wytknie niewiedzę. Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 19:29 w szeregach gatunku ludzkiego jest miejsce na mnóstwo zachowań, które przedłenia gatunku nie dają a mimo to mają się całkiem dobrze tacy duchowni wszelkiej maści na przykład - tysiące zdrowych, płodnych mężczyzn i kobiet, którzy wbrew naturze i z rozmysłem działają wbrew owej naczelnej zasadzie przedłużania gatunku Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 19:33 maurra napisała: > w szeregach gatunku ludzkiego jest miejsce na mnóstwo zachowań, które przedłeni > a > gatunku nie dają a mimo to mają się całkiem dobrze > tacy duchowni wszelkiej maści na przykład - tysiące zdrowych, płodnych mężczyzn > i kobiet, którzy wbrew naturze i z rozmysłem działają wbrew owej naczelnej > zasadzie przedłużania gatunku - chce wierzyć że Twoja powyższa wypowiedź to żart ale nie mogę no po prostu mnie rozwaliłaś Zastanów sie nad tym co napisałaś i powiedz ze to był żart Odpowiedz Link
jowita771 Re: Dokladnie 29.07.09, 09:34 - chce wierzyć że Twoja powyższa wypowiedź to żart Ale co w tym argumencie Ci się nie podoba? Homoseksualizm jest bardziej naturalny niż wstrzymywanie się od realizacji popędu płciowego. Odpowiedz Link
mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 19:39 > tacy duchowni wszelkiej maści na przykład - tysiące zdrowych, płodnych mężczyzn > i kobiet, którzy wbrew naturze i z rozmysłem działają wbrew owej naczelnej > zasadzie przedłużania gatunku wśród nich tez jest dużo homo Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 17:09 A skąd pomysł, że osoby homo uważają swoja orientację za "nienormalną w naturze"? Z kolei skutkiem tego "połączenia się w pary" nie musi być zamieszkanie w zaciemnionej sutenerze z dala od przykładnych małżeństw dwupłciowych tylko np. wizyta w klinice IVF. Wielu ludzi z inną orientacją nie musi/nie chce/nie zamierza nieść tego "krzyża" w pokorze, uskakiwać przed homofobami i wyrzekać się rodzicielstwa etc, tylko żyć jak każdy inny zdrowy na ciele i umyśle człowiek. Bo zwyczajnie za żaden krzyż tego nie uważają Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 17:48 maurra napisała: > A skąd pomysł, że osoby homo uważają swoja orientację za "nienormalną w naturze > "? > nie "nienormalną" tylko nienaturalną > > Wielu ludzi z inną orientacją nie musi/nie chce/nie zamierza nieść tego "krzyża > " > w pokorze, uskakiwać przed homofobami i wyrzekać się rodzicielstwa etc, tylko > żyć jak każdy inny zdrowy na ciele i umyśle człowiek. Bo zwyczajnie za żaden > krzyż tego nie uważają - no cóż śwadomi sa tego że poniosa takie a nie inne konsekwencje Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 18:12 nie muszą ponosić konsekwencji postaci bezdzietności, skoro medycyna daje im możliwość posiadania dziecka mimo, iż tworzą rodziny homoseksualne. Odpowiedz Link
trautlusia Re: Dokladnie 28.07.09, 18:24 maurra napisała: > nie muszą ponosić konsekwencji postaci bezdzietności, skoro medycyna daje im > możliwość posiadania dziecka mimo, iż tworzą rodziny homoseksualne. - w poprzednich watkach odniosłam się do tej kwestii - nie będę sie powtarzać Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 16:18 To się ma całej dyskusji z tobą, nie tylko w poprzednim czy 14 poście. Po prostu zasadnicza ułomność tej wymiany zdań polega na tym, że oponent za całą argumentację ma przedpotopową wiedzę przetykaną obskuranckimi uprzedzeniami i religijnymi smętami. Odpowiedz Link
mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 16:31 > TO SIE JUZ DZIEJE. > Nie ma nic zlego w tym, ze para kochajacych sie ludzi, chce miec > dziecko. ciekawe czy taka para kochających sie ludzi,pomyśli czy to dziecko by tego chciało mam wrażenie ze w tej dyskusji wiele z Was traktuje dziecko bardzo przedmiotowo homo maja prawo,a dzieci? > Nie uczy sie jak byc homo czy hetero. w pewnym sensie się uczy,przecież wszelkie wzorce wynosimy głównie z własnej rodziny Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: Dokladnie 28.07.09, 16:36 a skąd pewność, że dziecko będzie pokrzywdzone przez sam fakt bycia w rodzinie homo??? cholerka, zastanawia mnie skąd ta pewność Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 16:38 Czemu miałoby nie chcieć - podaj jakiś racjonalny argument. Inny niż ten, że ludzie pokroju twojego czy trautrlusi je potem zaszczują no bo przecież powstało wbrew matce naturze olaboga Odpowiedz Link
mariolka55 Re: Dokladnie 28.07.09, 16:46 a skad wiesz że by chciały??? ale ja nikogo nie "szczuje" i nie mam zamiaru, pisalam wyżej ze nie mam obsolutnie nic do homo,absolutnie dopóki w ich związki nie są mieszane osoby trzecie... Odpowiedz Link
maurra Re: Dokladnie 28.07.09, 16:51 no to sprowadzamy dalej do absurdu: a skąd wiesz, że twoje chciały/chciało może nie chciały, a ty - za nic mając czy tego chcą czy nie - je na świat powołałaś czyli cynizm i egoizm heteryckiego rodziciela + podmiotowe traktowanie dziecka się kłania Odpowiedz Link
mariolka55 i jeszcze jedno 28.07.09, 16:51 skąd założenie że pary homo to będą wyłącznie szczęśliwe rodziny?(tak wnioskuje z postów) czemu przykłady alkoholu,zdrady,rozwodów,przemocy są przypisywane tylko hetero? skąd przekonanie ze homo to tacy prawi ludzi,bez wad rzekłabym? Odpowiedz Link
mariolka55 Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 16:57 uważam ze dzięki możliwością medycyny posuwamy się za daleko i tak mając wpływy moze : 73 letnia staruszka zapłodnić się in vitro facet urodzic dziecko homo mogą miec dzieci co będzie dalej? Odpowiedz Link
morepig Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:02 mariolka55 napisała: > uważam ze dzięki możliwością medycyny posuwamy się za daleko om kochana, om... Odpowiedz Link
eyes69 Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 16:57 A kto tak zlozyl? Szukasz teraz dziury w calym. Odpowiedz Link
morepig Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:02 mariolka55 napisała: > skąd założenie że pary homo to będą wyłącznie szczęśliwe rodziny? (tak wnioskuje > z postów) > czemu przykłady alkoholu,zdrady,rozwodów,przemocy są przypisywane tylko hetero? > skąd przekonanie ze homo to tacy prawi ludzi,bez wad rzekłabym? bo beda sie musieli o dzieci postarac a nei beda sie mnozyc niczym kroliki bo becikowe dają a Miśkow jest 4 lata starszy Doradca po kursie podstawowym Die Trageschule ® Dresden www.trageschule-dresden.de Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: i jeszcze jedno 28.07.09, 17:03 a kto mówi, że homo są lepsi?????? ja po prostu nie zakładam z góry, że są gorsi Odpowiedz Link
tabakierka2 MIANUJĘ WĄTEK NAJDŁUŻSZYM 28.07.09, 16:53 WĄTKIEM MAGLOWYM Zwariowałyście??? chcecie znowu być na głównej, żeby nas jakie tatałajstwo znów nawiedzało? pozdrawiam domowo, Tabka P.S skoczcie do mojego wącika i się troszkę powzruszajcie Odpowiedz Link
mariolka55 Re: MIANUJĘ WĄTEK NAJDŁUŻSZYM 28.07.09, 17:03 serio? co ja narobiłam ide do Twojego wacika,ale najpierw do zupy Odpowiedz Link
eyes69 I tu Cie mam! ;) 28.07.09, 16:42 w pewnym sensie się uczy,przecież wszelkie wzorce wynosimy głównie z własnej rodziny To dlaczego dzieci dorastajace w rodzinach hetero, staja sie homo? Masz jakakolwiek wiedze na temat tego, ile dzieci z rodzn homo, stala sie homo? Albo jeszcze inaczej. Ile dzieci z rodzin homo jest hetero? ciekawe czy taka para kochających sie ludzi,pomyśli czy to dziecko by tego chciało Czego chcialo? Od kiedy dzieci podejmuja decyzje o tym czy chca sie pojawic na swiecie i w jakiej rodzinie? To decyzja partnerow, czasem dzielo przypadku czy glupoty. Dziecko nie pomysli nawet, ze cos jest nie tak, jesli sie dziecku tego nie wmowi. Jesli nauczysz dziecko, ze znecanie sie nad zwierzetami to swietna zabawa, to bedzie to dla niego swietna zabawa. Jesli nauczysz dziecko, ze homoseksualisci to nienormalni ludzie, to dziecko tak wlasnie bedzie myslalo. Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:14 exotique napisała: > co ma wspolnego? to ze czarnoskorzy byli postrzegani jako podgatunek, odstepstw > o > od normy, nienormalnosc i dzieci diabla. > Homoseksualistow teraz traktuje sie bardzo podobnie- najchetniej niektorzy > odebraliby im prawa obywatelskie, zamkneli w gettach i napawali sie swoja > naturalna wyzszoscia. a i poddali przymusowemu leczeniu bzdury - nikt sie niczym nie napawa - a porównanie bardzo nietrafione wybrałaś, juz raz napisałam co innego kolor skóry a co innego orientacja seksualna. No ale skoro dla Ciebie to to samo. Odpowiedz Link
exotique Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:36 ja nie mowie, ze czarni i homoseksualisci to to samo. Ale jakos reakcje homofobow sa takie jak CCC, tyle ze obiekt nienawisci sie zmienil Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 13:35 Na podstawie jednego przypadku z UK wysnuwasz teorię, że pary homo są faworyzowane? Rozumiem, że opiekę nad dziećmi ta konkretna para homo dostała tylko dlatego, że jest homo? Odpowiedz Link
trautlusia Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:17 aniela_z_gazowni napisała: > Na podstawie jednego przypadku z UK wysnuwasz teorię, że pary homo są faworyzow > ane? Rozumiem, że opiekę nad dziećmi ta konkretna para homo dostała tylko dlate > go, że jest homo? akurat taki przykład podałam bo był nagłośniony. dobrze rozumiesz - wlasnie dlatego, dziadkowie chcieli że jeżeli dzieci maja byc w rodzinie zastepczej to żeby była to rodzina hetero. ale widać ktos homo miał wieksze wpływy Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:29 czyli bycie homo było jedyną przesłanką do ustanowienia tej konkretnej pary rodziną zastępczą? Odpowiedz Link
figrut Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 14:30 Nie jestem na nie, o ile związek jest trwały i sprawdzony. Znam dziewczynę O. z mojego miasteczka która związała się z wdową M.. Teoretycznie to ona mieszka z tą wdową od kilku lat na zasadzie lokatorki, ale w praktyce jest inaczej. Wdowa M. ma syna. Kiedy zmarł jego ojciec, chłopak miał 10 lat (teraz ma 18). M. musiała pójść do pracy, O. jako współlokatorka opiekowała się synem M. . M. straciła pracę, O. poszła do pracy. Od wielu lat świetnie funkcjonują we trójkę. O. pełni rolę bardziej męską w tym układzie. Jeździła z synem M. na ryby, razem puszczali latawce, robili wycieczki rowerowe. Związek bardzo przypomina normalne, zgodne małżeństwo od 8 lat. Jestem również za tym, aby pary homoseksualne mogły adoptować dzieci, jednak kryteria przyjęcia na listę rodzin adopcyjnych powinny być tak samo surowe, jak kryteria dla par heteroseksualnych. W związku tych dwóch kobiet nie ma dwóch matek. Jest mama i ciocia O. Odpowiedz Link
tabakierka2 wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 08:33 był wątek syna Rossa, którego wychowywuje mama i jej partnerka. Nie będę wchodzić w szczegóły - generalnie chodziło o to, że młody był gnębiony przez kolegę w szkole. Nieważne. W Polsce nigdy nie zalegalizuje się związków homo -tak myślę - skoro w latach '90tych w USA był to temat drażliwy. Minie wiele wiele lat, jesli w ogóle. A dopiero po takiej legalizacji dojdzie pewnie do starania się par homo o prawo do posiadania dzieci. O tyle, o ile dwie kobiety spokojnie (albo mniej spokojnie) mogą dziś wychowywać dzieci jednej z nich, o tyle, chyba w przypadku panów problem będzie bardziej złożony - po kobieta, która miałaby urodzić im dziecko będzie CHYBA musiała zrzeć się do niego prawa i podać ojca jako opiekuna... Odpowiedz Link
lady_nina Re: wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 10:22 tabakierka2 napisała: > był wątek syna Rossa, którego wychowywuje mama i jej partnerka. > Nie będę wchodzić w szczegóły - generalnie chodziło o to, że młody > był gnębiony przez kolegę w szkole. Nieważne. dzieci w szkole sa gnebione z tysiaca roznych powodow, nie li i wylacznie homoseksualizmu jednego czy obojga rodzicow. Koledzy moga gnebic za rude wlosy, odstajace uszy, nazwisko Kapusta, perkaty nos, etc., etc., etc. Rowniez np. dzieci z biednych rodzin bywaja narazone na ostracyzm szkolny i gnebienie. I co w takim razie? rudzi maja dzieci nie plodzic, albo ci co zarabiaja ponizej 5 tys? > W Polsce nigdy nie zalegalizuje się związków homo -tak myślę - skoro > w latach '90tych w USA był to temat drażliwy. Minie wiele wiele lat, > jesli w ogóle. Tego nie wie nikt. To sa wylacznie twoje projekcje. > O tyle, o ile dwie kobiety spokojnie (albo mniej spokojnie) mogą > dziś wychowywać dzieci jednej z nich, o tyle, chyba w przypadku > panów problem będzie bardziej złożony - po kobieta, która miałaby > urodzić im dziecko będzie CHYBA musiała zrzeć się do niego prawa i > podać ojca jako opiekuna... > uwazasz, ze nie ma na swiecie kobiet, ktore zrzekna sie praw do urodzonego przez siebie dziecka? ostatnio jakas kobieta urodzila blizniaki Sarah J. Parker i jej mezowi, prawda? sadze, ze i w Polsce znajda sie kobiety, ktore by tak zrobily. Byla Super Niania, byli Przyjaciele - to czekam na przyklad z zycia wziety rodem z "Klanu" czy innego MjM trzeba propagowac rodzime, polskie formaty Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 10:36 lady_nina napisała: > dzieci w szkole sa gnebione z tysiaca roznych powodow, nie li i > wylacznie homoseksualizmu jednego czy obojga rodzicow. > Koledzy moga gnebic za rude wlosy, odstajace uszy, nazwisko Kapusta, > perkaty nos, etc., etc., etc. Rowniez np. dzieci z biednych rodzin > bywaja narazone na ostracyzm szkolny i gnebienie. I co w takim > razie? rudzi maja dzieci nie plodzic, albo ci co zarabiaja ponizej 5 > tys? oczywiście, nie napisałam, że nie. Napisałam o wczorajszym odcinku i tyle! > > > W Polsce nigdy nie zalegalizuje się związków homo -tak myślę - > skoro > > w latach '90tych w USA był to temat drażliwy. Minie wiele wiele > lat, > > jesli w ogóle. > > Tego nie wie nikt. To sa wylacznie twoje projekcje. A wiesz, co znaczy słowo 'projekcja'? Zobaczymy ile lat poczekamy na legalizację zw. homo. > uwazasz, ze nie ma na swiecie kobiet, ktore zrzekna sie praw do > urodzonego przez siebie dziecka? ostatnio jakas kobieta urodzila > blizniaki Sarah J. Parker i jej mezowi, prawda? sadze, ze i w Polsce > znajda sie kobiety, ktore by tak zrobily. > > OK, ale jak to jest w Polsce uregulowane prawnie? Nie jest. Istnieje coś takiego w przypadku adopcji jak wskazanie 'rodziców adopcyjnych' przez matkę zrzekającą się praw do dziecka, ale nawet pary żyjące w konkubinacie nie 'dostaną' dziecka. Mówmy o faktach w Polsce, a nie o fantazjach. > Byla Super Niania, byli Przyjaciele - to czekam na przyklad z zycia > wziety rodem z "Klanu" czy innego MjM trzeba propagowac rodzime, > polskie formaty Słów mi brak. Nie dopisuj mi intencji, dobra? Odpowiedz Link
lady_nina Re: wczoraj w 'Przyjaciołach' 29.07.09, 11:30 tabakierka2 napisała: > oczywiście, nie napisałam, że nie. > Napisałam o wczorajszym odcinku i tyle! ja ten odcinek ogladalam kilka lat temu - czy to ma jakies znaczenie?? Na podst odcinak Przyjaciol (wczorajszego) argumentujesz, ze dziecko moze byc gnebione w szkole z uwagi na to, ze jego rodzic/opiekun jest w zwiazku homoseksualnym. Ja mowie, ze moze byc rowniez gnebiony za rude wlosy, "smieszne" nazwisko, czy dlatego, ze jego matka jest sprzataczka (przyklady z autopsji) > A wiesz, co znaczy słowo 'projekcja'? a skadze bym mogla wiedziec?? ja to pani calkiem glupia jestem ... > OK, ale jak to jest w Polsce uregulowane prawnie? > Nie jest. > Istnieje coś takiego w przypadku adopcji jak wskazanie 'rodziców > adopcyjnych' przez matkę zrzekającą się praw do dziecka, ale nawet > pary żyjące w konkubinacie nie 'dostaną' dziecka. Mówmy o faktach w Polsce, a nie o fantazjach. a to nie wiedzialam (nie zorientowalam sie, glupia). Ten wczorajszy odcinek "Przyjaciol" mnie zdezorientowal. Nie fantazjuje, kontestuje. > Słów mi brak. > Nie dopisuj mi intencji, dobra? nie dopisuje. ale Ty wiesz lepiej. dziekuje za mila dyskusje. EOT Odpowiedz Link
lady_nina Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 10:08 fajnie to napisalas figrut. spokojne i wywazone. > Jestem również za tym, aby pary homoseksualne mogły adoptować dzieci, jednak > kryteria przyjęcia na listę rodzin adopcyjnych powinny być tak samo surowe, jak > kryteria dla par heteroseksualnych. co do tego nie ma chyba watpliwosci? dlaczego kryteria mialyby byc inne, mniej surowe? kryteria powinny byc jedne. Odpowiedz Link
mama-dzwoni Re: a co powiecie na to: 28.07.09, 20:38 Mariolka weź ziemniaki mężowi naobieraj albo dzieci opierz bo Twoje "wyszukane" newsy z neta są mega nudne. Odpowiedz Link
luthienundomiel Re: a co powiecie na to: 29.07.09, 09:39 a ja uważam że zarówno para homoseksualna jak i samotna matka czy ojciec nigdy do końca 'dobrze' nie wychowają dziecka tylko rodzina skłądająca sie z ojca i matki może zapewnić optymalny rozwój (oczywiście bez patologii jak alkoholizm czy pracoholizm itp) Odpowiedz Link
liwilla1 ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 09:55 bo z jednej strony rozumiem dazenie ludzi do posiadania potomstwa, bez wzgledu na plec i orientacje, ale z drugiej homoseksualizm nie jest i nie powinien byc traktowany jako spoleczna norma i raczej jestem przeciwna np. adopcji dzieci przez pary homoselsualne (tutaj jest jeszcze jedna niesprawiedliwosc - plodna lesbijka po prostu moze dac sie zaplodnic, tymczasem gej nie ma tak latwo). trudno mi okreslic stanowisko, bo na pewno ludzie powinni byc wzgledem prawa równi, ale z drugiej strony przeciez (wiem, ze to skrajne i glupie porownanie) dozywotnie wiezniarki tez moga roscic sobie prawa do podobnych "przywilejów". Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:00 liwilla1 napisała: > raczej jestem przeciwna np. adopcji dzieci > przez pary homoselsualne (tutaj jest jeszcze jedna niesprawiedliwosc - plodna > lesbijka po prostu moze dac sie zaplodnic, tymczasem gej nie ma tak latwo). Prawo nie zezwala nawet na adopcję przez konkubinat dziecka. Samotna osoba może już adoptować dziecko. > dozywotnie wiezniarki tez moga roscic sobie prawa do podobnych "przywilejów". a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane choćby za powiedzmy 'głupotę' raczej nie adoptują dziecka Odpowiedz Link
jowita771 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:14 > a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane Na tę "głupotę" zapewne miało się jakiś wpływ, skoro się zostało za nią skazanym, a na orientację nie ma się wpływu, wbrew temu, co jakaś "mądra głowa" napisała o dokonaniu wyboru. Odpowiedz Link
trautlusia Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:17 jowita771 napisał: > > a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane > > Na tę "głupotę" zapewne miało się jakiś wpływ, skoro się zostało za nią > skazanym, a na orientację nie ma się wpływu, wbrew temu, co jakaś "mądra głowa" > napisała o dokonaniu wyboru. do jasnej cholery - przeczytaj dokładnie to co napisałam o dokonywaniu wyboru i przestań pieprzyć Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:22 jowita771 napisał: > > a nawet idąc łagodniejszą drogą - osoby, które zostały skazane > > Na tę "głupotę" zapewne miało się jakiś wpływ, skoro się zostało za nią > skazanym, a na orientację nie ma się wpływu, wbrew temu, co jakaś "mądra głowa" > napisała o dokonaniu wyboru. Nawet jeśli było to np. udział w bójce w wieku lat nastu? Ludzie czasami różne głupoty popełniają - bywa. Nie porównuję sytuacji osoby homo to skazanej choćby za głupotę, więc proszę nie przypisuj mi tego. Na orientację na mamy wpływu - zgadzam się!na błędy młodości powiedzmy, że mamy, co nie zmienia faktu, że pewne grupy (osoby skazane - nie wnikając w szczegóły, osoby nie będące w związku małżeńskim) mają większe problemy/uniemożliwia im się adopcję. Również osoby ciężko chore (np. nowotwór, który może prowadzić do śmierci, ale nie musi)nie otrzymają dziecka nie wybrały choroby,a dyskryminuje się je, prawda? Odpowiedz Link
lady_nina Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:49 sorry, ale zaczynasz sie z argumentami ocierac o absurd. Rozumiem, ze jestes przeciwko i masz do tego pelne, swiete prawo, ale z argumentami zaczynasz brnac w slepa uliczke. Osoba skazana w wieku nastu lat za bojke czy inna glupote, ktora zechce adoptowac dziecko w wieku np. 30 lat, nie powinna miec problemu, bo do tego czasu sadze, ze skazanie ulegnie zatarciu a informacja o nim i jej danych zostanie usunieta z Krajowego Rejestru Karnego. Czy odmowa w danym momencie adopcji osobie ciezko chorej jest dyskryminacja? Uwazam, ze nie. Przeciez, jezeli wyzdrowieje moze sie o adopcje ubiegac. Kryteria takie jak stan zdrowia, czy niekaralnosc/karalnosc przyszlych rodzicow adopcyjnych uwazam za obiektywne i jak najbardziej dopuszczalne w procesie adopcji. Co do konkubinatu - uwazam, ze nie powinien byc przeszkoda - skoro adoptowac moze osoba samotna. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 10:55 lady_nina napisała: > Osoba skazana w wieku nastu lat za bojke czy inna glupote, ktora > zechce adoptowac dziecko w wieku np. 30 lat, nie powinna miec > problemu, bo do tego czasu sadze, ze skazanie ulegnie zatarciu a > informacja o nim i jej danych zostanie usunieta z Krajowego Rejestru > Karnego. Co Ty piszesz???? przecież ta informacja zostaje na całe życie!!!!!!! > > Czy odmowa w danym momencie adopcji osobie ciezko chorej jest > dyskryminacja? Uwazam, ze nie. Przeciez, jezeli wyzdrowieje moze sie > o adopcje ubiegac. > Kryteria takie jak stan zdrowia, czy niekaralnosc/karalnosc > przyszlych rodzicow adopcyjnych uwazam za obiektywne i jak > najbardziej dopuszczalne w procesie adopcji. Ja również. > Co do konkubinatu - uwazam, ze nie powinien byc przeszkoda - skoro > adoptowac moze osoba samotna. Może nie powienien, ale jest! Nie liczy sie tutaj, to co my uważamy, tylkko to jakie są wymagania Ośrodków Adopcyjnych co do przyszłych rodziców i tyle. Powiem Ci jeszcze, że np. w chrześcijańskich Ośrodkach Adopcyjnych (np.w Poznaniu) wymagany jest ŚLUB KOŚCIELNY. Nie rozsądzam czy to dobrze czy źle - tak jest! Odpowiedz Link
lady_nina Re: ja stoje w moralnym rozkroku 29.07.09, 11:46 tabakierka2 napisała: > Co Ty piszesz???? > przecież ta informacja zostaje na całe życie!!!!!!! moze ja i glupia jestem, ale: http://www.ms.gov.pl/krk/krk_ustawa.rtf ustawa o Krajowym Rejestrze Karnym "Art. 14. 1. Dane osobowe osób, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 1, 3, 4 i 7, oraz dane o podmiotach zbiorowych, o których mowa w art. 1 ust. 3, usuwa się z Rejestru, jeżeli z mocy prawa skazanie uległo zatarciu, a ponadto po otrzymaniu zawiadomienia o: 1) zarządzeniu zatarcia skazania przez sąd, na podstawie art. 107 § 2 i 4 oraz art. 337 Kodeksu karnego; 2) zatarciu skazania w drodze ułaskawienia lub na podstawie amnestii; 3) przywróceniu terminu do zaskarżenia orzeczenia odnotowanego w Rejestrze albo uchyleniu takiego orzeczenia w wyniku kasacji lub wznowienia postępowania; 4) stwierdzeniu nieważności orzeczenia odnotowanego w Rejestrze; 5) zwolnieniu skazanego od kary pozbawienia wolności, na podstawie art. 336 § 3 i 4 Kodeksu karnego, lub od kary ograniczenia wolności, na podstawie art. 62 § 2 Kodeksu karnego wykonawczego. 1a. Dane osobowe osób, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 2, usuwa się z Rejestru po upływie terminu określonego w art. 68 § 4 Kodeksu karnego, a ponadto po otrzymaniu zawiadomienia o podjęciu warunkowo umorzonego postępowania karnego lub postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe. 2. Dane osobowe nieletniego, o którym mowa w art. 1 ust. 2 pkt 6, usuwa się z Rejestru: 1) po ukończeniu 18. roku życia przez nieletniego, wobec którego wykonywane były środki wychowawcze, z wyjątkiem przypadków, gdy: a) środek wychowawczy zastosowano w okresie warunkowego zawieszenia wykonania umieszczenia w zakładzie poprawczym, b) wykonanie środka wychowawczego ustało z mocy prawa po ukończeniu przez nieletniego 21. roku życia albo z chwilą powołania nieletniego do zasadniczej służby wojskowej lub służby zastępczej; 2) po upływie terminów określonych w art. 11 § 4, art. 87 § 4, art. 88 § 4 i art. 89 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich; 3) po ukończeniu 23. roku życia przez sprawcę czynu karalnego, gdy w miejsce umieszczenia w zakładzie poprawczym wymierzona została kara na podstawie art. 94 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich; 4) na zasadach określonych w rozdziale XII Kodeksu karnego, gdy w miejsce umieszczenia w zakładzie poprawczym wymierzona została kara na podstawie art. 13 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. 3. Dane osób, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 5, usuwa się z Rejestru: 1) gdy upłynął termin, o którym mowa w art. 94 § 3 Kodeksu karnego; 2) z upływem roku od uchylenia środka zabezpieczającego orzeczonego na podstawie art. 99 § 1 Kodeksu karnego lub art. 43 § 1 pkt 1 i § 2 Kodeksu karnego skarbowego; 3) z upływem roku od wykonania środka zabezpieczającego orzeczonego na podstawie art. 100 Kodeksu karnego lub art. 43 § 1 pkt 2-5 Kodeksu karnego skarbowego. 4. Dane osoby tymczasowo aresztowanej usuwa się z Rejestru po otrzymaniu zawiadomienia o uchyleniu tego środka zapobiegawczego. 5. Dane osoby poszukiwanej listem gończym usuwa się z Rejestru po otrzymaniu zawiadomienia o odwołaniu listu gończego. 6. Dane osobowe nieletniego umieszczonego w schronisku dla nieletnich usuwa się z Rejestru po otrzymaniu zawiadomienia o jego zwolnieniu. 7. Dane osób zmarłych usuwa się z Rejestru po uzyskaniu zawiadomienia o ich zgonie." > Może nie powienien, ale jest! > Nie liczy sie tutaj, to co my uważamy jeszcze raz bardzo przepraszam, ze nie wiedzialam, iz dopuszczalna jest dyskusja li i wylacznie w oparciu o aktualny stan prawny w Polsce i wyskoczylam jak Filip z konopii z wlasnymi opiniami. Absolutnie nie dziwi mnie ani nie bulwersuje, ze chrzescijanskie osrodki adopcyjne za jedno z kryteriow adopcyjnych przyjmuja slub koscielny. Odpowiedz Link