Dodaj do ulubionych

"Piękny i bestia" dylematy

28.07.09, 11:48
taki mi się tytuł nasuną, hihi
Mam pytanie do tych które mają przystojnych mężów (dla większości kobiet, a
same są przeciętne. Czy miałyście w związku z tym jakieś dziwne historie,
zdarzenia, przypadki? Czy kiedyś była Wam przykro z tego powodu? A może
rozpierała Was duma?
Ja szczególnie parszywie czułam się przy mężu w miejscach publicznych, gdy
byłam w ciąży. Przytyta, rozlana, blada, opuchnieta a fe, nie chce mi się
nawet wspominać.
Ale wspominam do dzisiaj zdarzenie z marketu "Piotr i Paweł"
Ja stoję w kolejce po wędliny, a maż oddalony o jakieś 10metrów z wózkiem z
małą. Rozmowa sprzedawczyn - młodych lasek.
- Tej, patrz ale towarek! (do klienta -słucham, ta szynka) i kuka w stronę m
- Noo, super jest oko na czym zawiesić (mówi druga kroją kiszkę)
- fajny., by się go wyrwało (i głupawy uśmiech)
podchodzi trzecia te do niej
- widziałaś, fajny co?
A ta na to zszokowana: - ale on jest z wózkiem z dzieckiem!
- No i co, Kryśka mówiła że żona to pasztet. Widziała ich na innym dziale
(mówi ta od wyrywania)
Jakoś wtedy przestałam widzieć te wędliny, właściwie przestałam widzieć
cokolwiek i poszłam do toalety.
Kurka jak mi było wtedy przykro.
Ale jest też może plus (na pewno) że mnie to mobilizuje, i staram się zawsze
aby nie wypadać przy nim kiepsko.
Jeszcze kiedyś moja bratowa powiedziała jednej takiej "Ją mąż na pewno
zdradzi, bo jest brzydka" ale moja bratowa to temat rzeka i już się oduczyłam
tym denerwować.
Więc pytam są tu bestie z pieknymi ? wink
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 11:55
      kiss

      nie przejmuj się!
      ludzie gadają głupoty - nawet nie pomyślą.
      A te laski to takie 'tympe' że tylko mogły sobie na 'towarka'
      popatrzećtongue_out a Ty masz go nacodzieńbig_grin
    • panna.migotka777 Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 12:04
      Nie jestem w związku "piękny i bestia" i już raczej nie będę bo za 2 miesiące
      się chajtam. Byłam w związkach "chudy i mniej chuda" i teraz też jestem ale
      nigdy nikt tego nie komentował i nie dawał odczuć, partnerom też nigdy to nie
      zawadzało bo widzieli co brali. Zawsze chciałam być drobniejsza ale pewnych
      rzeczy nie przeskoczę, taką mam budowę. Ostatnio schudłam i zamierzam schudnąć
      bardziej, dla własnego zdrowia, samopoczucia no i żeby mój przyszły mąż miał
      szczupłą żonę tongue_out
    • ez-aw Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 12:07
      Rozumiem, że zrobiło Ci się przykro.
      Ja na Twoim miejscu zostałabym w kolejce i powiedziała: "czy mam przekazać mężowi, że są panie nim zainteresowane? I wypraszam sobie określanie mnie pasztetem. Chyba powinnam porozmawiać o tym z kierownikiem"
      Możesz mi wierzyć, że mina pań byłaby bezcenna. I nauczyłyby się nie prowadzić takich rozmów przy klientach.
    • czajkax2 Marysienko 28.07.09, 12:08
      ale ty ładna dziewczyna jestes. Naprawde nie powinnas miec
      kompleksów. No i w koncu ten "piekny" ciebie sobie wybrał na żone,
      nie?smile
      • marysienka44 Re: :) 28.07.09, 12:14
        Wybrał bo ja dobre serce mam wink
        Kompleksy mam i pewnie będą. Ale cóż, jak mawia moja koleżanka "nikt nie jest w
        formę lany" smile
        Chciałam tylko zapytać kto też ma tak "wesoło".
        Jedno mu zawsze mówię, jakby teraz brała faceta to bym wzięła sobie jakiegoś
        "brzydala" co ma to "coś" i bym miała o jedno zmartwienie mniej big_grin
        PS Wychodzi kurka na to że same magielki piękne , a męzowie normalni hihi
        • tabakierka2 Re: :) 28.07.09, 12:17
          marysienka44 napisała:

          > Wybrał bo ja dobre serce mam wink

          Wyglądasz jak normalna, fajna kobieta.
          nie daj sobie wmówić, że jest inaczejtongue_out

          > Kompleksy mam i pewnie będą.

          Każdy ma.
          Nawet mój mąż, chociaż dla mnie to Apollosmile


          > Jedno mu zawsze mówię, jakby teraz brała faceta to bym wzięła
          sobie jakiegoś
          > "brzydala" co ma to "coś" i bym miała o jedno zmartwienie mniej big_grin

          a tak masz pięknego, który ma 'to coś' a przede wszystkim ma CIEBIEsmile
          • hellious Re: :) 28.07.09, 13:06
            tabakierka2 napisała:

            >
            > Każdy ma.
            > Nawet mój mąż, chociaż dla mnie to Apollosmile


            Rysa a ty to juz zapomnialas, ze mialas mi wyslac zdjecie swojego apollo w
            sandalach?wink
            • tabakierka2 Re: :) 28.07.09, 13:07
              hellious napisała:


              >
              > Rysa a ty to juz zapomnialas, ze mialas mi wyslac zdjecie swojego
              apollo w
              > sandalach?wink
              >
              >

              zapomniałam, ale się poprawięsmile
              • hellious Re: :) 28.07.09, 13:12
                No ja myslebig_grin
        • czajkax2 Re: :) 28.07.09, 12:19
          marysienka44 napisała:
          Wychodzi kurka na to że same magielki piękne , a męzowie normalni
          hihi

          ja nie magielka, ale brzydka i gruba.
          Mąz zdecydowanie ładniejszy ode mnie. Ale jakoś nie czuję sie przy
          nim parszywie.
      • bryanowa-1 Re: Marysienko 28.07.09, 12:15
        a ja bym się maryska odezwała,zjebała bym po całosci szmaciska i narobiła im
        syfu.

        maryska,wiesz czemu przystojny facet jest z pasztetem? bo pasztety maja
        piekne wnętrza,potrafia zadbac o rodzine ,potrafia gotowac i maja zajebiście
        dobre serducho.

        gadałam z kumplami mojego m dawno temu o kandydatkach na zona i zaden z nich nie
        chciał pieknej kobiety tylko przecietne a nawet rzekłabym pasztety,jeden nawet
        powiedział,ze taka lala piekne odpicowana to by mu nawet nie zrobiła mielonych
      • cudko1 Re: Marysienko 28.07.09, 12:19
        no własnie maryśka Ty ładna babka jesteśsmile

        cześć czajkasmile

        ja byłam w takim związku ale to on był bestiasmile ale mi się podobał
        miał coś w sobie hmm

        byłam też z facetem starszym - kilka razy zdarzylo się że pyatali
        czy jestem jego córkątongue_outtongue_outtongue_out - raz nawet sąsiad

        dziwne bo nie wyglądął staro - no ale ja mloda byłam i jeszcze
        chodziłam w dwóch kucykach latem - a na żaglach w spodenkach bluzce
        na ramiączkach i japonkach mogłam chyba jednak fqaktycznie wyglądac
        na jego córkębig_grinbig_grinbig_grin -to nic faaaaaajny był.
        • czajkax2 Re: Marysienko 28.07.09, 12:23
          Czesc Cudkosmile
          Siedze w domu bo młodsza ma angine, to wam dupe pozawracam smile
        • hellious Re: Marysienko 28.07.09, 13:16
          cudko1 napisała:

          >
          >
          > byłam też z facetem starszym - kilka razy zdarzylo się że pyatali
          > czy jestem jego córkątongue_outtongue_outtongue_out - raz nawet sąsiad
          >
          > dziwne bo nie wyglądął staro - no ale ja mloda byłam i jeszcze
          > chodziłam w dwóch kucykach latem - a na żaglach w spodenkach bluzce
          > na ramiączkach i japonkach mogłam chyba jednak fqaktycznie wyglądac
          > na jego córkębig_grinbig_grinbig_grin -to nic faaaaaajny był.

          hehe, cudaczku, ja mialam podobnie big_grin A w kucykach nadal chodzetongue_out
    • princy-mincy Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 12:42
      Trzeba bylo im odpalic, ze przekazesz mezowi wyrazy uznania i
      poprosic o rozmowe z kierownikiem smile

      Moj ex byl strasznie przystojny (obecny chlop przystojny, ale raczej
      nie powala na kolana jak tamten) i choc jakos szpetna nie jestem
      (choc w ciazy sie tak czasami czuje) nieraz wkurzaly mnie nachalne
      laski.
      Kiedys siedzielismy ze znajomymi w knajpie na jakims koncercie, moj
      ex wlasnie mi opowiadal o swoich planach dotyczacych naszej
      przyszlosci (zareczyny, wspolnie mieszkanie, sluby, dzieci i nawet
      wnuki) gdy jedna laska z sasiedniego stolika wprost pozerala go
      wzrokiem, choc nie mogla miec watpliwosci, ze jestem jego
      dziewczyna.
      Gdy wychodzilismy (mnie zatrzymal ktos, kto sie chcial pozegnac)
      bezczelnie podeszla do niego i wcisnela mu swoj numer telefonu,
      mowiac, ze chetnie sie z nim umowil.
      Na szczescie chlop stanal na wysokosci zadania i podarl karteczke na
      jej oczah wskazujac na mnie i gdy juz doszlam do niego, powiedzial
      do niej- ja sie umawiam tylko z nia.

      Takich sytuacji bylo kilka w mojej obecnosci, nawet nie chce sie
      zastnawiac ile bylo, gdy bywal w miescie sam z kumplami smile

      Zawsze w takich sytuacjach mialam jednak satysfakcje, ze ten adonis
      wybral mnie smile
      Nie trafia do mnie tez argument, ze przystojny to bedzie czesciej
      zdradzal- jest roznica miedzy 'miec okazje' a 'wykorzystac okazje' i
      tylko pewni siebie mezczyzni nie beda musieli sie dowartosciowywac
    • deodyma Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 12:48
      na Twoim miejscu bym zawolala meza i glosno przy tych paniach
      powiedziala, ze jest ich obiektem pozadaniabig_grin
      a przy okazji bym im podziekowala za komplement i powiedziala, ze
      moj maz uwlielbia pasztet pod kazda postacia i nigdy nie bedzie mial
      go dosycbig_grin
    • koralik12 Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 12:59
      Mój mąż nie jest przy mnie pięknym tongue_out
      Ale moja pierwsza miłość był naprawdę piękny. Kiedyś weszłam z nim do sklepu a
      sprzedające się zbiegły bo jedna krzyknęła: o boże jaki piękny chłopak! i
      wszystkie się nim głośno zachwycały. Wyszliśmy, on był bardzo zażenowany i
      zepsuty miał humor na długo. Kilkakrotnie na dyskotece podchodzili do nas obcy
      chłopcy i mówili mu ze mu zazdroszczą jak wygląda. Najśmieszniejsze ze chłopcy
      nie dziewczyny, one tylko patrzyły smile Jak bym przy tym nie była to bym nie
      uwierzyła że takie sytuacje się zdarzają. I jeszcze ludzie w każdym wieku i
      każdej płci oglądające się za nim na ulicy. Jego siostra mówiła że od
      dzieciństwa tak było i zawsze go to krępowało. Na całe szczęście mnie nikt przy
      tym nie krytykował, bo nie jestem jakąś bestią big_grin ale piękny z nas dwojga to był
      zdecydowanie on.
      • mama_janka007 Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 13:08
        ja adonisa mialam, ale widzac jak sama przybieram w ciazy na wadze,
        to i jego na wszelki wypadek podtuczylamwink teraz moje 90-60-90 i
        jego kaloryferek na brzuchu mozemy wspominac zmieniajac pampki.
    • hellious Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 13:14
      Ja sie pasztetem ostatnio zupelnie nie czuje, a maz chyba tez pasztetem nie jest
      tongue_out Ale to jednak mnie czesciej podrywajatongue_out
      Za to znam kilka par, gdzie wlasnie takie Apolla sa z pasztetami i bardzo sie
      kochajasmile
      • irutxeta Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 13:20
        wiecie, a ja mam taka przyjaciólke... pieknaa znaczy sie...
        taka za która sie cala ulica oglada i co?
        chlopa sobie do dzisiaj nie moze znalezc, bo wszyscy których napotyka to albo
        przygody, albo zonaci, albo pokreceni..

        a one mielone potrafi robic ze hey, dba o dwoich rodziców, gospodarna, pieli w
        ogródku, kocha zwierzeta... serce ma dobre..
        chyba za idealna... nie wiem..
        • hellious Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 13:22
          Bo takich idealow to normalni faceci sie bojatongue_out Zadnej wady taka nie ma, wiec i
          przyczepic sie w klotni nie ma do czego tongue_out A, no i przeca idealy sie nie kloca
          wcaletongue_out Tylko rozmawiaja....smile
        • cudko1 Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 14:15
          irutxeta napisała:

          > wiecie, a ja mam taka przyjaciólke... pieknaa znaczy sie...
          > taka za która sie cala ulica oglada i co?
          > chlopa sobie do dzisiaj nie moze znalezc, bo wszyscy których
          napotyka to albo
          > przygody, albo zonaci, albo pokreceni..
          >
          > a one mielone potrafi robic ze hey, dba o dwoich rodziców,
          gospodarna, pieli w
          > ogródku, kocha zwierzeta... serce ma dobre..
          > chyba za idealna... nie wiem..
          >
          OPISAŁAŚ MNIE W KAŻDYM CALUbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin za idealna ot cotongue_outtongue_outtongue_out
    • ewcia1976 Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 13:49
      Oj mąż z tych pięknych ja ciut mniej tzn buźka spoko ale rozmiar 40
      przy 158 wprowadza mnie w kompleksy. W wyglądzie się dopełniany: on
      szczupły brunet, ja niska, okragła blondynka . Zazdroszczę mu
      przemiany materii ale przede wszystkim niepsujących się zębów. Co
      myślę inne kobiety mam co raz bardziej w nosie szczególnie, że
      ostatnio brzydnie więc i zagrożenie mniejsze wink.
      • elske Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 14:14
        Kiedys nie uwazałam się załadna , mase kompleksów miałam.Teraz im starsza
        jestem,tym pewniej się czuje i uważam że coraz lepiej wyglądam (mimo że rozmiar
        36 zamienił sie na 42/44 po dwóch ciązach).Ale pamiętam moja pierwszą
        miłość.Chłopak miał problemy ze skórą i cały był pokryty bliznami, najbardziej
        twarz.Wszyscy moi znajomi zastanawiali sie co ja w nim widze.A ja potrafiłam
        myslec tylko o nimniesamowite wrazenie na mnie robiłwink
    • eyes69 A uwazasz sie za tego "paszteta"? 28.07.09, 21:44
      Twojego meza nie widzialam, wiec nie wiem czy on faktycznie piekny,
      a Ty przy nim bestia.

      Jesli chodzi o niemile komentarze, to szkoda, ze kobiety nie
      pomyslaly, ze on sam nie przyszedl, i ze gdzies ta jego zona moze
      stac.

      • mama_janka007 z gory przepraszam 28.07.09, 22:10
        wszystkie tu obecne ekspedientki dzialow miesnych....
        ale,
        zeby myslec trzeba posiadac regularnie uzywany mozg, ktory jak
        wiadomo zanika jak nietrenowany miesien. a gdzie te panie maja go
        trenowac? pakowac kaszanke i kroic sopocka to nawet po lobotomii
        mozna.
        zagotowaly mnie te wiesniary!
        a ty kobito na nastepny raz sie odezwij... bo ja tam pojadesmile
    • figrut Re: "Piękny i bestia" dylematy 28.07.09, 22:12
      Nosz kuźwa Marycha, Ty ładna jesteś, to na co Tobie kompleksy ? Panienki z
      skłonnością do wyrywania żadnej konkurencji nie uznają za ładną. Dla nich każda
      przeszkoda będzie za gruba, za stara, za pryszczata, za niska, wysoka, będzie
      miała za okrągłą czy za podłużną twarz, za blisko i za daleko osadzone oczy i
      wiele, wiele innych defektów.
      Mój facet jest przystojny, ale mało kiedy to widać, bo on w warsztacie niemal
      wciąż siedzi, a jak nie w warsztacie, to i tak w roboczych ciuchach bo zawsze
      coś tam robi albo będzie robił. Ma piękne, migdałowe oczy z ciemną oprawą,
      śniadą cerę, szczupły i nawet zgrabne nogi ma. Ja jestem zupełnie przeciętna,
      ale to właśnie do mnie, a nie do niego klei się płeć przeciwna. Nie jestem dumna
      z jego urody, bo dla mnie to codzienność i już mi się opatrzyła. Dla mnie teraz
      jest przeciętny, choć inne kobiety widzą w nim przystojnego faceta.
      Miałam kiedyś wybitnie ładnego chłopaka. Ładnego, bo on jak z obrazka był. Byłam
      wtedy w internacie i masa dziewczyn próbowała mi go odbić. Nie udało im się
      niestety i musiałam uciec się do powiedzenia "nie jesteśmy dla siebie stworzeni,
      żegnaj". Chłopak nie zdawał sobie sprawy z swojej wyjątkowej urody, a był tak
      niesamowicie nudny, że miałam go serdecznie dość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka