Dodaj do ulubionych

Dostaliśmy samochód...

22.08.09, 09:35
Dobry kolega męza kupił sobie kilka dni temu nowe auto z salonu, a swoje stare
oddał mężowi (normalnie oddał za free). Auto ma 11 lat, jest w dobrym stanie,
wszystko cacy. Tylko troszkę zaniedbane bo koleś jeździł nim na budowę i nie
sprzątał w srodku syfu (farba, pył gipsowy itp).
Mąż sie cieszy, a ja mam mieszane uczucia. Do tej pory samochodu nie
potrzebowaliśmy. W Atenach o niebo wyodniej i szybciej jeździ się komunikacją
miejską. Poza tym problemy z prakowaniem. No i strefa parzysta/nieparzysta. (
mieszkam w centrum i tutaj jest tak, że w dni parzyste moga w strefe centrum
wjeżdzac tylko samochody, które mają parzyste ostatnie 2 cyfry rejestracji, a
w dni nieparzyste- cyfry nieparzyste-(wyjątek stanowią samochody na
zagranicznych tablicach i wypożyczone) w ten sposób unika się korków
gigantów). Kolejny argument na nie to koszta dodatkowe. No ale. Skoro już
jest, to niech zostanie. Rzadko się trafiają takie okazje i ludzie dobrej woli.
Obserwuj wątek
    • madameblanka Re: Dostaliśmy samochód... 22.08.09, 10:37
      to bardzo miło ze strony kolegi.
      W Polsce to nie do pomyslenia, bo 11 letni samochód wcale nie jest złysmile
      Co do tych kosztów to sie zgadzam, chyba trzeba płacic te składki czy co tam, co
      rok. A samochód stoisad
      Właśnie teściowie teraz sprzedali swojego bo stał w garażu, a co rok trza było
      płacić pare stów.
    • 18_lipcowa1 Re: Dostaliśmy samochód... 22.08.09, 10:51
      Poza tym problemy z prakowaniem. No i strefa parzysta/nieparzysta. (
      > mieszkam w centrum i tutaj jest tak, że w dni parzyste moga w
      strefe centrum
      > wjeżdzac tylko samochody, które mają parzyste ostatnie 2 cyfry
      rejestracji, a
      > w dni nieparzyste- cyfry nieparzyste-(wyjątek stanowią samochody na
      > zagranicznych tablicach i wypożyczone) w ten sposób unika się
      korków
      > gigantów).



      To to samo co w Rzymie wink
    • karra-mia Re: Dostaliśmy samochód... 22.08.09, 12:42
      zuzu jak nie ma auta, to nie jest potrzebne, to świetnie się zyje
      bez niego, a jak się auto pojawia, to nagle się okazuje, że
      niemożliwe jest, abyśmy żyli wcześniej bez i jak my załatwialiśmy te
      wszystkie sprawy, i... i... (z doświadczenia żony miłosnika
      samochodów)
    • ceres9 Re: Dostaliśmy samochód... 23.08.09, 13:22
      fajny kumpel,nie ma cosuspicious
      • madame_zuzu Re: Dostaliśmy samochód... 23.08.09, 13:27
        Gościu stwierdził, że:
        -gdyby zbierał na nowy samochód przez lata, to ten stary sprzedałby, bo kasa
        byłaby potrzebna
        -stwierdził, że skoro dostał kredyt i ciułac nie musi, to ten odda
        bo jest za leniwy, żeby bawić sie w sprzedawanie i płacić za dwa samochody do
        czasu aż się ten sprzeda.
        -mąz chciał mu zapłacić, ale ten sie zaparł.
        Mąz zaoferował się w takim układzie, że bedzie po niego do pracy zajezdzał, zeby
        tamten mógł na legalu po pracy piwo wypic big_grin
        Teraz wychodzi na to, że gościu kupił samochód, którym będzie jeździł tylko w
        niedziele ( i to tez nie każdą, bo oni często w niedziele pracują) big_grin
        • ceres9 Re: Dostaliśmy samochód... 23.08.09, 13:30
          daj mi nr do kumpla
          moze mi tez jakis odda^_^ nie ma jeszcze jednego?;p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka