madame_zuzu
22.08.09, 09:35
Dobry kolega męza kupił sobie kilka dni temu nowe auto z salonu, a swoje stare
oddał mężowi (normalnie oddał za free). Auto ma 11 lat, jest w dobrym stanie,
wszystko cacy. Tylko troszkę zaniedbane bo koleś jeździł nim na budowę i nie
sprzątał w srodku syfu (farba, pył gipsowy itp).
Mąż sie cieszy, a ja mam mieszane uczucia. Do tej pory samochodu nie
potrzebowaliśmy. W Atenach o niebo wyodniej i szybciej jeździ się komunikacją
miejską. Poza tym problemy z prakowaniem. No i strefa parzysta/nieparzysta. (
mieszkam w centrum i tutaj jest tak, że w dni parzyste moga w strefe centrum
wjeżdzac tylko samochody, które mają parzyste ostatnie 2 cyfry rejestracji, a
w dni nieparzyste- cyfry nieparzyste-(wyjątek stanowią samochody na
zagranicznych tablicach i wypożyczone) w ten sposób unika się korków
gigantów). Kolejny argument na nie to koszta dodatkowe. No ale. Skoro już
jest, to niech zostanie. Rzadko się trafiają takie okazje i ludzie dobrej woli.