zabierałam się jak pies do jeża, ale w końcu po 2 miesiącach bezowocnych
"przygotowań" zrobiłam w końcu foty ubrań po dzieciach... no dobra, większą
część zdjęć

gnomy tak porosły, że wszystko co kupiłam w zeszłym roku jest do wyautowania,
czyli trafia na allegro.
tak się chciałam pochwalić, że w końcu wygrałam z leniem