ploniekocica 30.09.10, 13:38 i mógłby mi na ten temat coś swoimi słowami powiedzieć? Albowiem ponieważ chyba mnie szlag zaraz trafi. Zdecydowanie bardziej niż przy jeszcze trzech Radziszewskich Szlag pierwszy Szlag drugi Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inna57 Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 14:51 Nie oglądałam więc na tłumacza się nie nadaję. GP i jej czytelników traktuję alergicznie. Kiedyś zażądałam od korporacji taksówkowej podesłania drugiej taksówki bo z oszalałym czytelnikiem GP za kierownicą nie miałam ochoty dalej jechać. Oszołomowi za przejechaną trasę nie zapłaciłam powiedziałam mu jedynie żeby się cieszył że nie chce mi się składać na niego składać doniesienia do prokuratury. Ale do korporacji napisałam co myślę o tym gościu. A co do istoty sprawy. Jest to jakaś kosmiczna głupota. Przecież im szersza będzie światowa baza genotypowa tym większe szanse dla chorych że gdzieś na świecie będzie optymalny dawca. Te nacjonalistyczne oszołomy naprawdę zdają się nie przyjmować do wiadomości że kiedyś nas wszystkich przodkowie zleźli z tego samego drzewa, że Ewa była czarna i że wszyscy w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy ze sobą spokrewnieni. Ubawiłam się jak norka kiedy przeczytałam informację o tym że po przebadaniu DNA Adolfa H. okazało się iż ma on korzenie żydowskie. Odpowiedz Link
ave.duce Co to znaczy > "stricte polskie organizacje"? 30.09.10, 15:08 Czy wszyscy tam pracujący/działający mają potwierdzone... no właśnie, co? ps. nie oglądam, odkąd obejrzałam program z kolegą Bączkiem(?) w roli głównej. Odpowiedz Link
gat45 Re: Co to znaczy > "stricte polskie organizac 30.09.10, 15:13 Ty się nie pytaj, bo się dopytasz i będzie wstyd. A mnie takie coś właśnie uderzyło : wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-noblista-ktory-urodzil-sie-w-polsce,1,3706867,wiadomosc.html Polskojęzyczny nawet nie bardzo był, ale cóż - noblista. Kowal konia kuje .... Odpowiedz Link
ave.duce Re: Co to znaczy > "stricte polskie organizacje" 30.09.10, 15:14 Dobrze, że nie dotyczy to Pana Ropucha! Odpowiedz Link
gat45 Re: Co to znaczy > "stricte polskie organizac 30.09.10, 15:23 A co, Pan Ropuch nobla dostał ? Toć teraz jeszcze nie sezon na noble ? A propos sezonu : czy w przyszłym tygodniu będą jeszcze w Polsce pyszne pomidory ? Mam nadzieję, że ToOnJurek trochę przedwcześnie zapłakał na temat ? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Co to znaczy > "stricte polskie organizacje" 30.09.10, 15:36 Nie, ale często Pana Ropucha taka jedna myli z Kermitem-ŻABĄ! A żaba,jak wiadomo, podstawia to i owo. Nie mam bladego/czerwonego pojęcia. Odpowiedz Link
witekjs Re: Co to znaczy > "stricte polskie organizac 30.09.10, 16:56 gat45 napisała: > Ty się nie pytaj, bo się dopytasz i będzie wstyd. > > A mnie takie coś właśnie uderzyło : > > wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-noblista-ktory-urodzil-sie-w-polsce,1,3706867,wiadomosc.html > > Polskojęzyczny nawet nie bardzo był, ale cóż - noblista. Kowal konia kuje .... Anton Iwanowicz Denikin urodził się we Włocławku... Odpowiedz Link
ploniekocica Jeszcze na dodatek kłamią 30.09.10, 15:28 jak Jarosław nie przymierzając. Podobno to Nergal wolałby te "stricte polskie", a nieprawda. Mnie po prostu trzęsie na myśl, ile te wszystkie oszołomskie dziennikarzyny śledcze narobiły krzywdy i zamieszania. A ponieważ temat jest mi z rożnych powodów bliski, to trzęsie mnie potrójnie. FUJ! Odpowiedz Link
ave.duce Ponawiam pytanie ................ :( 30.09.10, 15:38 ps. pismaki, FUJ! FUJ! FUJ! Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Ponawiam pytanie ................ :( 30.09.10, 15:46 Warto pytać, ale chyba coś mi umkło. Gdzie pytanie ponowione? Odpowiedz Link
ave.duce S'il vous plait 30.09.10, 16:04 forum.gazeta.pl/forum/w,89075,117061411,117065463,Co_to_znaczy_62_stricte_polskie_organizacje_.html ps. "mój" francuski coraz kiepściejszy :( Odpowiedz Link
ploniekocica Re: S'il vous plait 30.09.10, 16:48 Ode mnie odpowiedzi oczekujesz? Toż to zdecydowanie przekracza mój "umysł miernoty", że zacytuje klasyka. Może to chodzi o to, iż takie fundacje zakładają często sami biorcy i taki z ruskim, albo niemieckim szpikiem nie jest stricte polski, albo cuś? Swoją drogą to stricte polscy Polacy sie na tego biednego Nergala uwzięli i jadą po tej jego chorobie strasznie. K.... z macią, chrześcijańskie miłosierdzie! PS. Apropo francuskiego to obserwuję u siebie zjawisko następujące - po dłuższym nieużywaniu angielskiego mogę pisać, czytać i gramatycznie odmieniać bez żadnych problemów natomiast rozgaduję się po godzinie, albo trzech kieliszkach, natomiast z francuskim mam dokładnie odwrotnie - gadam natychmiast, a z pisownią najprostszych wyrazów lecę do słownika, żeby się upewnić. Odpowiedz Link
ave.duce Re: S'il vous plait 30.09.10, 17:06 ploniekocica napisała: > Ode mnie odpowiedzi oczekujesz? Toż to zdecydowanie przekracza mój "umysł miern > oty", że zacytuje klasyka. Miernoty z marginesu, mam nadzieję? > Może to chodzi o to, iż takie fundacje zakładają często sami biorcy i taki z ru > skim, albo niemieckim szpikiem nie jest stricte polski, albo cuś? Ale skąd ich osoby posiadają wiedzę, że te "polskie" są stricte POLSKIE for sure? > Swoją drogą to stricte polscy Polacy sie na tego biednego Nergala uwzięli i jad > ą po tej jego chorobie strasznie. K.... z macią, chrześcijańskie miłosierdzie! Nergal to polskie nazwisko? Tak się pytam. > PS. Apropo francuskiego to obserwuję u siebie zjawisko następujące - po dłuższy > m nieużywaniu angielskiego mogę pisać, czytać i gramatycznie odmieniać bez żadn > ych problemów natomiast rozgaduję się po godzinie, albo trzech kieliszkach, nat > omiast z francuskim mam dokładnie odwrotnie - gadam natychmiast, a z pisownią n > ajprostszych wyrazów lecę do słownika, żeby się upewnić. Niezależnie od szybkości picia po godzinie (jeden kieliszek co 20min.), czy trzy szybkie i już? U mnie różnie z tym bywa. Nie ma reguły ani %, ani czasu. W GB bywa, francuski mi się ni z tego, ni z owego przypomina "perfect", a nagle zapominam polskiego i do moich znajomych Polaków mówię po angielsku; bywało, że w żadnym języku ni chorery, bo mi się nie chciało. Ostatnio poleciałam "rosyjskim", ale już sama nie wiem, czy mi się czasem tak tylko nie zdawało. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: S'il vous plait 30.09.10, 17:26 Kiedyś lata temu tuż po kilkutygodniowym pobycie we Francji znalazłam się w Desie na rynku Starego Miasta w celu, którego nie pamiętam. Nagle się zrobił popłoch, bo jacyś starsi państwo z Anglii postanowili kupić komodę jakąś okrutnie drogą, a pani desowa nie bardzo im umiała udzielić stosownych informacji w ich narzeczu. No i ja natychmiast jako prospołeczna wolontariuszka pospieszyłam na pomoc - pani mi mówiła, co i jak z ta komodą, a ja przepięknie tłumaczyłam na język Williama S. Po chwili jednak ujrzałam dziwny wyraz w oczach starszego państwa i odkryłam, że owszem tłumaczę swobodnie i z gracją, ale na język Moliera. Drugi przypadek jest jeszcze bardziej wtopowy. Jako dziewczę młode i powabne byłam jam ci w mieście stołecznym Rzymie i tamże spotykałam się w miarę często z tak zwanym podrywem ulicznym czasami zbyt, jak na moje ówczesne wyobrażenie nachalnym. I czasami wyprowadzona tą nachalnością z nerw mruczałam sobie pod nosem, przez zaciśnięte usta polskie (stricte) narodowe przekleństwa. Powróciwszy na ojczyzny łono ubrałam się byłam przepięknie we włoskie ciuszki i udałam się na polską ulicę. I kiedy jakiś nieszczęsny rodak w wieku tak jak i ja wówczas studenckim zapatrzywszy się w mój szyk niesamowity usiłował coś nieśmiało zagadać, usłyszał na dzień dobry z ust wytwornej panienki tekst " K... m..., sp....., czego się gapisz fiucie jeden". A potem oczywiście umarłam ze wstydu i do tej pory nie zmartwychwstałam. Odpowiedz Link
ave.duce Re: S'il vous plait 30.09.10, 18:01 Pewnego razu jechałam sobie w Stanach metrem spod Waszyngtonu > z okolicy, której udało się uniknąć najazdów "prawdziwych Polaków"... Pora przedpołudniowa, wagon prawie pusty. I nagle w ciszy rozległ się dialog dwóch rodaków: ażeby go, tego złamanego k... i h... poj... etc., etc. Miałam serdecznie dość, więc poszłam ich uciszyć. Dumni przedstawiciele dumnego Narodu Wybranego o mało zawału nie dostali, prawie na klęczkach przepraszali i obiecywali, że się zamkną aż do mego lub ich wysiąścia. Resztę podróży spędziłam we względnej ciszy (coś tam szeptali między sobą). Wysiadali wcześniej, podeszli do mnie i jeden powiedział: Dziękujemy Pani, Q, za zwrócenie uwagi. Od teraz, Q, będziemy ostrożniejsi, bo to, Q, nigdy, Q, nie wiadomo, Q, gdzie się na rodaka, Q, trafi! Potem ukłonili się obaj szarmancko i the end. Odpowiedz Link
gat45 Re: S'il vous plait 30.09.10, 18:35 ave.duce napisała: > Pewnego razu jechałam sobie w Stanach metrem spod Waszyngtonu > z okolicy, > której udało się uniknąć najazdów "prawdziwych Polaków"... Pora przedpołudniow > a, wagon prawie pusty. I nagle w ciszy rozległ się dialog dwóch rodaków: ażeby > go, tego złamanego k... i h... poj... etc., etc. > Rozumiem, że h.... był poj.... choryzontalnie ? Lubię ścisłość. Odpowiedz Link
damakier1 Re: S'il vous plait 30.09.10, 20:15 A ja czumam, bo ja słyszę kresowe twarde h i miękkie ch. A co do tego h... z postu Kocicy, to różnie być może, raz przez h, a raz przez ch - zależy od sytuacji... Odpowiedz Link
ploniekocica Re: S'il vous plait 30.09.10, 20:44 damakier1 napisała: > A ja czumam, bo ja słyszę kresowe twarde h i miękkie ch. > A co do tego h... z postu Kocicy, to różnie być może, raz przez h, a raz > przez ch - zależy od sytuacji... Ja jestem strasznie upierdliwa, ale z kronikarskiego obowiązku zaznaczam, ze u mnie nie ma żadnego h, nawet ch nie ma jest swojski fiut . :) I to podejrzewam, że raczej wertykalny, a nie horyzontalny. Odpowiedz Link
ave.duce Re: S'il vous plait 30.09.10, 20:48 Ale się czepiasz tej familii Kaczyńskich... Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: S'il vous plait 30.09.10, 18:49 bardzo lubię Cię czytać, Kocico. a kurwa - curva to po włosku zakręt,ale nie taki zwykły, tylko, jak włoski mi narzeczony onegdaj tłumaczył, to taki szczególnie ostry, wirażowy zakręt. albo : "curva - zakręt. ... Cursorius cursor » rączak; Cursorius cursor; curva » zakręt; curvas » krągłości (kobiece); cutre » wieśniacka; wieśniacki; brzydka" Odpowiedz Link
ploniekocica Re: S'il vous plait 30.09.10, 19:22 :) W wielu językach ta odłacińska curva nie ma "stricte polskiego" (!) znaczenia więc sobie z dala od Polski pod nosem mogłam, ale w latach osiemdziesiątych, kiedy to te wydarzenia miały miejsce inteligentne panienki z dobrych domów choć znały i używały czasami tego tego typu wyrażeń, to jednak nie tak często jak dziś robiły to publicznie w biały dzień, na głównej ulicy. Biedny facet chciał zagadać do motyla, a trafił na menelkę (hołotę z marginesu :)). Odpowiedz Link
gat45 Re: S'il vous plait 30.09.10, 20:25 Kiedym ja zaś była piękna i wiośniana dwóch panów w metrze (typu PRL-owskiego "Polak na delegacji") siedziało sobie naprzeciw mnie w metrze i omówili mnie sobie od góry do dołu. Konkretnie i dobitnie. Byłam bardzo kontenta, bo już wtedy wiedziałam, że takiej szczerości męskiej inaczej bym nigdy nie zaznała. Przez 16 stacji mnie sobie omawiali. A jak skończyli, to złośliwie wyciągnęłam z przepastnej torby polską książkę. Wyszli na następnej stacji. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Ponawiam pytanie ................ :( 30.09.10, 20:10 Się byście wstydziły! Każda stricte Polka wie, że stricte polskie organizacje to Prawo i Sprawiedliwość, Prawo i Sprawiedliwość, Prawo i Sprawiedliwość oraz PiS. Odpowiedz Link
gat45 Re: Ponawiam pytanie ................ :( 30.09.10, 20:14 Się wstydzę, ale Rodzina Radia Maryja ? Hę ? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Ponawiam pytanie ................ :( 30.09.10, 20:14 damakier1 napisała: > Się byście wstydziły! Każda stricte Polka wie, że stricte polskie organizacje t > o Prawo i Sprawiedliwość, Prawo i Sprawiedliwość, Prawo i Spra > wiedliwość oraz PiS. A u onych można się rejestrować jako dawca szpiku? Polskiego szpiku dla prawdziwych Polaków znaczy się rzecz jasna. Odpowiedz Link
ariadna-enta Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 15:26 nie ogladam tego programu ale tu coś w tym temacie tuba.pl/tubapl/1,103887,8445373,Nergal__program_TVP_byl_pelen_oszczerstw.html Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 15:25 Tutaj można obejrzeć. Jak ktoś się oprzeć nie może. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Soreczki! 30.09.10, 15:40 Dzisiaj mnie taka radość rozpiera, że gubię nie tylko linki. Już się poprawiam: www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Dziękuję ! 30.09.10, 16:44 "Pełna satysfakcja" - aż mnie duma rozpiera. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 15:32 tw_wielgus napisał: > Tutaj można obejrzeć. Jak ktoś się oprzeć nie może. Problem w tym, że wolałabym nie oglądać:), recenzję poznać krótką. Boję się, że może to się skończyć moim zejściem i będziecie mogli zakładać wątki "pierwsza ofiara reżimu medialnego", albo cóś w podobie :) Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 15:42 No to niestety nie mogę Ci pomóc gdyż żeczony program omijam po cięciwie łukiem. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 17:12 a mój wątek z FK na ten temat znikł . a Płoniekocica podawała tam fajne dane o tym od ilu Niemców polscy biorcy dostali szpik. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 17:27 zawijam kiecę i lecę Według danych WMDA (Światowego Zrzeszenia Dawców Szpiku) na 191 przeszczepień szpiku, które przeprowadzono w 2009 roku w Polsce, aż 139 przeszczepień doszło do skutku dzięki dawcom z zagranicy. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 30.09.10, 18:53 umieściłam te info Twoje w kolejnym wątku, gdziem wyjaśniała też zasadność, IMO, umieszczenia pierwszego wątku na FK właśnie. no ale wyleciałam na Osła. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Czy ktoś oglądał ostatnią Misję specjalną? 01.10.10, 00:50 wątek Olgi fikł i znikł, bo chwaliła szwabski szpik. Odpowiedz Link