venus99 15.12.10, 16:44 zwrócono mi przed chwilą uwagę na fakt,że śnieg który pada ma swoją wagę.jak wszystko policzyć to pewnie są to miliony ton.jak to wpływa na tor ziemi i jej obroty?a jak nas wciągnie w czarną dziurę? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olga_w_ogrodzie Re: mam problem,poważny problem 15.12.10, 16:50 zaiste poważne sprawa to. wobec mej wieloletniej fascynacji czarnymi dziurami oraz szwankowania wyobraźni, gdy chcę "zobaczyć" w głowie obraz wciągania w dziurę tę, to jestem nawet dość zainteresowana wciągiem nas w ową. może nie zobaczę jak to jest, bo chyba ciemno w dziurach czarnych, ale poczuję choć przez sekundę. Odpowiedz Link
dupetek Spoko:) 15.12.10, 17:19 Do najbliższej czarnej dziury jest daleko, a ilość wody na Ziemi i w atmosferze jest constans:) Chociaż podobny, ale bardziej realny problem poruszał ks. prof. Sedlak w latach siedemdziesiątych. Chodziło mu o kumulowanie przez ludzi w przypadkowych miejscach na globie olbrzymich ciężarów - wielkie miasta i odciążanie w innych (wydobycie materiałów na te miasta i przemysł). Obawiał się, że takie zachwianie równowagi może zakłócać ruch Ziemi. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: mam problem,poważny problem 15.12.10, 17:48 W czarną dziurę powiadasz... Czy ja wiem? niekoniecznie musi być aż tak źle. Odpowiedz Link
trusiaa Re: mam problem,poważny problem 29.03.11, 15:14 Nie wie tata ani mama, że jest w domu czarna jama... Czarna, czarna, czarna dziura bardzo straszna i ponura. Gdy w pokoju jestem sam lub gdy w nocy się obudzę, to się boję spojrzeć tam. Tam jest chyba mokro, ślisko jakby przeszło ślimaczysko... Musi żyć tam wstrętne zwierzę, co ma skołtunione pierze i do łóżka mi się wepchnie! To jest gęba rozdziawiona, wilczym zębem obrębiona, coś w niej skrzeknie, chrypnie, wrzaśnie i ta gęba się zatrzaśnie... Ła! Ojej tato, ojej mamo, uratujcie mnie przed jamą! Nie zamykaj, mamo, drzwi, bo jest bardzo straszno mi. A w dodatku w tamtej jamie coś tak jakby mruga na mnie że mam przyjść... Może tkwi tam mała bieda, która rady sobie nie da? Którą trzeba poratować? Może leżą skarby skrzacie? Więc podczołgam się jak kot. Ja - odważny, ja - zuchwalec wetknę w jamę jeden palec. I wetknąłem aż po gardło, ale nic mnie nie pożarło. Więc za palcem wlazłem cały. Wlazłem cały! No i już. Jaki tam mięciutki kurz. Chyba będę miał tu dom. Chyba to jest pyszna nora, nie za duża, lecz dość spora. Latareczkę małą mam. Nie ma w domu żadnych jam! Joanna Papuzińska - "Czarna jama" Odpowiedz Link