man_sapiens
15.07.11, 17:08
Ale się porobiło - jestem za PiS... A konkretnie przeciwko ustawie "SIO" o gromadzeniu przez szkoły danych, także wrażliwych, o dzieciach i młodych ludziach. Ta ustawa naprawdę drastycznie narusza konstytucyjne prawo jednostki do prywatności, do autonomii informacyjnej jak powiedział Ujazdowski. Swoją drogą ciekawe, czemu to nie SLD oprotestował tą ustawę. Pamiętam wywiad minister Hall, która pytana przez dziennikarza czy w świecie, gdzie hakerzy włamują się do systemów Pentagonu nie grozi nam, że te dane trafią w niepowołane ręce potrafiła tylko ze swoją wrodzoną arogancją wykrzykiwać, że "system jest bezpieczny" i że "nikt nie ma złych intencji". Potrafiła przy tym wymienić tylko jeden pożytek płynący z tej ustawy: urzędnicy w szkołach i gminach nie będą robić błędów w zestawieniach ilości dzieci wymagających specjalnej opieki w szkołach.
To bardzo niebezpieczne jak nieostrożni staliśmy się w przyzwalaniu na gromadzenie o nas danych: włączony telefon komórkowy identyfikuje nasze miejsce pobytu z dokładnością do 100m lub lepszą i te dane są przechowywane przez 5 lat (ciekawe, kto będzie nadzorował ich usuwanie), co ma rzekomo ułatwić ściganie terrorystów(!). Płacąc kartą kredytową wypuszczamy w świat informację gdzie i co kupiliśmy. Kamery na ulicach bez przerwy nas fotografują - co za problem połączyć je z programem identyfikującym twarze i w ten sposób śledzić nas. Świetnie o tym pisze Stomma w ostatniej "Polityce" - przypominając, że zapełnienie miast szpiegującymi nas kamerami nie odbiło się w statystykach przestępczości choćby 1% spadkiem. Z drugiej strony dajemy sobie mydlić oczy takimi pierdółkami jak to, że nie wywiesza się list lokatorów w domach a przy domofonach nie ma nazwisk, są tylko numery mieszkań. Jeszcze parę lat i będziemy mieli wszyscy, jak te pieski, wszczepione chipy, żeby można bezkontaktowo dokładnie śledzić co robimy, z kim, kiedy i gdzie.
Brońmy się, póki nie będzie za późno.