Dodaj do ulubionych

List otwarty

07.10.11, 03:05
Mam pytanie do Pana Marcina Idzinskiego w zwiazku z jego odezwa wyborcza

www.polonia-monachium.i​nfo/html/wyborczy.html
i jednoczesnym deklarowaniem przywiazania do katolicyzmu i obrony wartosci chrzescijanskich. Pytam wiec w odniesieniu do pkt 6, brzmiacego: "6. Słowem! – czy chcemy Polski ideologicznej czy praktycznej?"

Panie Idzinski: czy mam to rozumieec w ten sposob, ze blizsza jest Panu "Polska Nergala" (popieranego przez "prawa reke" Tuska i Komorowskiego, czyli Slawomira Nowaka, okreslajacego Nergala mianem: "ziomala"), w przeciwienstwie do Polski Jana Pawla II, Polski katolickiej, w ktorej wazne sa wartosci chrzescijanskie i idealy humanizmu? Pisze to publiccznie do Pana m.in. jako wieloletni czlonek Duszpasterstwa Akademickiego przy kolegiacie sw. Anny w Krakowie, gdzie mialem zaszczyt sluzyc jako ministrant S.P. Ks. Biskupowi Janowi Pietraszce, ktory byl tak wazny w drodze sluzby Bogu i czlowiekowi dla Jana Pawla II.
Notabene lider partii Panu tak bliskiej niedawno deklarowal, ze sie "ksiezom klaanial nie bedzie". Wkrotce potem "wyglaszal kazanie" z ambony kosciola w Wilnie, kiedy okazalo sie, wilensscy Polacy sa bardzo do Kossciola i polskosci przywiazani.
Zas "ziomal" pana Nowaka Slawomira, niejaki Nergal, oostatnio "uzdrawial chorych"

www.fakt.pl/Szef-TVP-ka​rci-Nergala-Po-publikacji-Fakt​u-jest-oswiadczenie,artykuly,1​32955,1.html
Zaiste "smieszne" to, a jeszcze smieszniejsze, ze pozostajaca ww rekach koalicji: PO-PSL TVP, zatrudnia jegomoscia.

Gratuluuje wiec Panu, Panie Idzinski, dokonania "wlasciwego" wyboru, w duchu nauczania Jana Pawla II.

Z powazaniem
Obserwuj wątek
    • ave.duce Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojenie 07.10.11, 10:02
      jaźni?

      ps. czyj to nick? Stawiam na Sila.
      • trzecikot Re: Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojen 07.10.11, 10:04
        Sil, czyli Drewniok folksdojcz, który ma wyraźne problemy z tożsamością. Spamuje od wczoraj.
        • ave.duce Re: Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojen 07.10.11, 10:10
          Ulubieniec dr.Kriska :)
          • gat45 Re: Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojen 07.10.11, 10:11
            I mój, i mój !

            Chociaż, prawdę powiedziawszy, mam cały taki mały haremik podobnych faworytów płci obojga.
            • dupetek No i wyszło szydło z worka! 07.10.11, 11:37
              Przyzwoitą posadę Prezydentki demokratycznej się porzuciło(próbowało) dla bycia Sułtanką.
              Oj pani Prezydentko kochanieńka...:(
      • sclavus Re: Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojen 07.10.11, 14:00
        Z tekstu mi to nie wynika...
        Chyba, że jest to tekst par double prokuration ;)
        • ex.mila Re: Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojen 07.10.11, 14:06
          Ośla ławka
          List otwarty do Marcina Idzinskiego
          Autor: silesius.monachijski45 07.10.11, 00:34
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          (kiedys pzpr, teraz PO)


          Mam pytanie do Pana Marcina Idzinskiego w zwiazku z jego odezwa wyborcza


          Ośla ławka
          Giwi, dlaczego moj list do Idzinskiego na Oslej?
          Autor: silesius.monachijski45 07.10.11, 00:48
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,129533994,129533994,List_otwarty_do_Marcina_Idzinskiego.html
          Przeciez napisalem prawde?
          • sclavus Re: Idziński ma pytanie do Idzińskiego? Rozdwojen 07.10.11, 15:39
            Co wcale nie znaczy, że on osobiście napisał ten tekst :)
        • ave.duce Co Ci "nie wynika"? 07.10.11, 15:22
          • sclavus Re: Co Ci "nie wynika"? 07.10.11, 15:38
            ... język!
            Język, jakim jest to pisane... ;)
            • ave.duce Re: Co Ci "nie wynika"? 07.10.11, 15:57
              Język typowy dla Sila.
              • sclavus Re: Co Ci "nie wynika"? 07.10.11, 17:02
                Nie będę się sprzeczał, ale mnie nie pasuje....
                Mogę się mylić bo coraz rzadziej otwieram jego posty a kiedy on podpisuje się pod moimi, kwituję to gromkim śmiechem ;)
    • dupetek Re: List otwarty 07.10.11, 10:19
      Silus, uważasz, że M. Idziński pisze na FzD?:)))
      • ploniekocica Re: List otwarty 07.10.11, 10:46
        dupetek napisał:

        > Silus, uważasz, że M. Idziński pisze na FzD?:)))

        O ile pamiętam to Sil podejrzewał Kriska o bycie tym Idzińskim. Zresztą Krisk jest jego zdaniem, co chwilę kimś innym.
        • dupetek Re: List otwarty 07.10.11, 10:54
          Sill uważa również, że dr.Krisk i Marouder to jedna osoba:)
          • gat45 Re: List otwarty 07.10.11, 11:01
            Wszystko to furda. Sil uważa, że jest inteligentny.
            • dupetek Re: List otwarty 07.10.11, 11:10
              Ba, uważa również, że jest najmądrzejszy!
              • sclavus Re: List otwarty 07.10.11, 13:55
                ... a ilu ma (wyyyysooooko postawionych) przyjaciół!?
                • gat45 Uwaga : teraz napiszę coś bardzo brzydkiego 07.10.11, 14:04
                  ale SM sam się prosił własną, wieloletnią działalnością :

                  a ile pięknych pogrzebów już swojej Mamusi wyprawił !
                  • ave.duce Re: Uwaga : teraz napiszę coś bardzo brzydkiego 07.10.11, 15:23
                    Hucznych?
            • sclavus Re: List otwarty 07.10.11, 13:57
              I to jest właśnie to!
              A gdyby nie to, to... no to co by z niego zostało?
              ziroł - pustka... kompletna... oczodół...
          • ploniekocica Re: List otwarty 07.10.11, 11:30
            dupetek napisał:

            > Sill uważa również, że dr.Krisk i Marouder to jedna osoba:)

            No faktycznie podobieństwo uderzające wprost.
          • ave.duce Re: List otwarty 07.10.11, 11:49
            A Marouder uważa, że Ty i Wielgus to jedno ;)))
            • czan-dra Re: List otwarty 07.10.11, 13:26
              Ostatnio Remez2 stwierdził, że ja i Wielgus to jedno, nie żebym był podejrzliwy, ale w końcu kim jestem B. Wildsteinem, czy Wielgusem?
              • gat45 Re: List otwarty 07.10.11, 13:46
                Obaj jesteście Wildsteinem B.

                Czyżbyś źle się czuł w naszej wielkiej rodzinie, Czan-dro ?
                • tw_wielgus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:25
                  a gościowi trzeba na list odpisać. Zwykła uprzejmość tego od nas wymaga.
                  Proponuję pracę grupową. Kto zacznie?
                  • inna57 Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:28
                    Szanowny ktoś tam ktoś tam.
                    W pierwszych słowach naszego listu ...
                    • sclavus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:41
                      ... pozdrawiamy cię serdecznie????
                      :D:D:D
                      • tw_wielgus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:46
                        Dlaczego od razu serdecznie?

                        Pozdrawiamy Cię ciule...
                        • sclavus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 17:04
                          Albo - albo!
                          Albo pozdrawiamy cię ciulu...
                          Albo pozdrawiamy was ciule...
                          PeeS - serdecznie było w italiku :D o tak: serdecznie...
                    • gat45 Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:41
                      inna57 napisała:

                      > Szanowny ktoś tam ktoś tam.
                      > W pierwszych słowach naszego listu ...
                      spieszymy donieść uprzejmie, iż ....
                      • inna57 Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:48
                        Szanowny ktoś tam ktoś tam.
                        > W pierwszych słowach naszego listu ...
                        spieszymy donieść uprzejmie, iż ....
                        że, azaliż i ten tego
                        • ave.duce Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:00
                          inna57 napisała:

                          > Szanowny ktoś tam ktoś tam.
                          > > W pierwszych słowach naszego listu ...
                          > spieszymy donieść uprzejmie, iż ....
                          > że, azaliż i ten tego

                          I natenczas w szczególności.
                          • tw_wielgus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:10
                            Natenczas to był ten.... no.... Wojski, a nie Nergal.
                            • gat45 Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:12
                              Wolski Nergal ? No nie !
                              • tw_wielgus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:19
                                Rzeczywiście to zestawienie tak bijące po uszach jak zgrzyt żelaza po szkle.
                                W ostatecznej wice-wersji wykreśli się ten akapit.
                                • ave.duce Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:48
                                  Wykreśli? Po moim tr00pie!

                                  Nie Wolski Nergal, tylko Madonna Wolska, Królowa!
                                • sclavus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 17:06
                                  Acz można zaznaczyć, że ten tego (a tamten kogo?), nigdy przy Jankielu postać by nie śmiał...
                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a ... My tu gadu, gadu 07.10.11, 21:09

                                    a może tak, ten-tego, w tym duchu najstosowniej by szacownemu SM odpowiedzieć ?

                                    www.youtube.com/watch?v=LUCcxid6IRM
                                    • ave.duce Re: ... My tu gadu, gadu 07.10.11, 21:12
                                      Żyd żydem, a zdrowaś już?
                      • tw_wielgus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 15:51
                        spieszymy donieść uprzejmie, iż ....
                        List dotarł do nas , ale był już otwarty, co nasuwa podejrzenie...
                        • tojajurek Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:03
                          Albowiem nasze źródła informacji niejawnych zapewniają, że w liście znajdował się dodatkowy argument w postaci banknotu 100 EUR. List jest otwarty, a banknotu nie ma.
                          Może na początek wyjaśnimy tę cenną dla nas kwestię.
                          • tw_wielgus Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:13
                            Kwestię o tyle istotną, iż ktoś powodowany niebywałą zuchwałością pozbawił nas najbardziej interesującej cześci listu Waszej Wielmożności.
                          • gat45 Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:24
                            Sam Pan rozumie, że bez tego załącznika nie jesteśmy w stanie pozytywnie rozpatrzyć Pańskiej prośby o odpowiedź. Zwracamy również Pańską uwagę na fakt, że ewenualna kolejna próba nawiązania kontaktu listowego powinna zawierać tyle załączników, ilu jest adresatów Pańskiego listu otwartego.
                            • ave.duce Re: No dobra... My tu gadu, gadu 07.10.11, 16:49
                              A nawet więcej. Na wszelki wypadek.
                              • magdolot Re: No dobra... My tu gadu, gadu 08.10.11, 02:35
                                Ale o ssssso chozi?!

                                Znowu Nergal?
                                A, kurza morda, religioznawstwa niet!
                                A ja dzieckom dziś przepytywankę urządziłam z darcia ksiąg świętych i już wiedzą, robaczki, że Biblii nie da się podrzeć nie drąc również Tory, a jak się drze Koran, to i Torę i Nowy Testament tarmosi się troszku też.

                                Bo my, kurza morda, żyjemy w kraju pogańskim z pokropkiem - oto jedyny wniosek ze sprawy Nergala jest - skoro tu z ust "chrześcijańskich" pada argument, że spróbowałby podrzeć Torę, to by dopiero wrzask był... Dziabeł ogonem na msze dzwoni tu i zwala na Nergala. Apage!
                                • ave.duce Re: No dobra... My tu gadu, gadu 08.10.11, 08:31
                                  Mnie interesuje problem KONIECZNOŚCI.
                                  Tzn. podrzesz coś, MUSISZ podrzeć co innego też. Dopiero wtedy się uwiarygodnisz.
                                  • gat45 Re: No dobra... My tu gadu, gadu 08.10.11, 08:37
                                    Nie zrozumiałam. Możesz jaśniej ? Co to jest "konieczność darcia książek" ?


                                    PS ( a parte, sotto voce) Czyżby... rękopis naleziony w samolocie ?
                                    • magdolot Re: No dobra... My tu gadu, gadu 08.10.11, 13:04
                                      Ja żadnej konieczności nie zauważam.
                                      Zauważam jedynie, że krześcijanie tutejsi zwyczajnie nie mają pojęcia, że Torę Nergal podarł tyż, bo inaczej się nie da zwyczajnie. Tora - Pięcioksiąg - Stary Testament. Biblia = Tora + Nowy Testament. Do Koranu one sensu stricte włączone nie są, ale cytowane mocno - tak.

                                      Jak wiadomo powszechnie tu, Chrystus żadnym Żydem nie był, Żydzi jeno zamordowali go. Maryja była Polką. Matką Polką.

                                      Na drugie nóżke : kiedyś rozmawiałam z działaczką TSKŻ, która uważała, że wszystkie monoteizmy wymyślili Żydzi, ino Mahomet zaplutym wsteczniakiem był.
                                    • ave.duce Re: No dobra... My tu gadu, gadu 08.10.11, 13:24
                                      W wielu wypowiedziach nt. czynu Nergala pobrzmiewało żądanie, żeby tak podarł i inne księgi (żal, że nie uczynił tego z Torą, Koranem, etc.), jeżeli tak się obszedł z Biblią. Jakby Nergal miał coś przeciwko innym księgom, to pewnie i te podarłby. Widać Biblia (a raczej ci, którzy ją nibyznają) mu pasowała, inne księgi nie.

                                      ps. żeby było jasne: NIGDY nie podarłam, nie drę w tej chwili i nie podrę żadnej książki (no, może przypadkiem karteczka jakaś mi się nawinie...) > o rękopis znaleziony w samolocie możesz być spokojna.
                                      Po przeczytaniu przeze mnie - trafi w dobre ręce Wiewiórzastej :)
                                      • gat45 Zauważyłam - nie wiem, czy słusznie - 08.10.11, 17:38
                                        że kiedy w Polsce mówi się "Biblia", to nie bardzo wiadomo, o czym się mówi. Dlatego też nie rozumiałam nawoływań do darcia Tory, jako że, podarłszy Biblię, ten Nergal musiał zniszczyć również Stary Testament. Bo mi wychodziło, że powinni w takim razie krzyczeć również o podarcie na przykład książeczki "Modlitewnik - Żyć Miłością". Chyba że podarł tylko Nowy Testament ?

                                        Nie pytałam jednak, albowiem już jakiś cas temu zostałam upomniana surowo przez pewnego Myśliciela forumowego takimi oto słowy :

                                        "Najbardziej mnie bawi jak się inni wypowiadają na temat, którego nie znają.[...]. Sprawy KrK zostawmy ochrzczonym. Inaczej każdy będzie miał prawo wypowiadać się o Knesecie i Rabinach."

                                        A przed taką Myślą Strzelistą mogłam się tylko ukorzyć, prawda ?

                                        • magdolot Re: Zauważyłam - nie wiem, czy słusznie - 08.10.11, 17:58
                                          Ja czasem uwielbiam udowadniać ochrzczonym to i owo, a szczególnie że ftedy byli raczej malutcy. Kocham ich pytać o drastyczne szczegóły sprawiedliwości Lota itp.
                                          Chwin posiada tu łatkę "pisarz katolicki". Nie dziwi nic.

                                          Nie chce mi się sprawdzać, czy argumentu z owym darciem Tory użyła "osoba duchowna", czy tylko "chrześcijańscy" apologeci kaczy. Ale bym chętnie dowiedziała się, czy oni tego zwyczajnie nie wiedzą, czy [z przeproszeniem] owieczki mają za baranuf zupełnie totalnych. A może jedno i drugie? I nawet trzecie zarazem - lwia część owieczek to barany istne?

                                          Anyway, usiłowałam sobie taką scenę wyobrazić. Fspółpraca rabina widzi się konieczna. Nergal rozdziela ostrożnie Testamenty oba, Stary z szacunkiem [mentalna przebitka na NW57 i amerykańską flagę] oddaje rabinowi, a nad Nowym się pastwi nad wyraz obleśnie... Wow!
                                          • ave.duce Obie nie macie za grosz litości! 08.10.11, 18:14
                                            POPiSujcie się dalej erudycją, proszę uprzejmie!
                                            Wymagajcie od tych, którzy śmiało byli za obrońcami Monte Casino, żeby wiedzieli cokolwiek nt. złożoności Biblii.
                                            Więcej miłosierdzia! Na Łagiewniki!!!
                                            • gat45 Re: Obie nie macie za grosz litości! 08.10.11, 18:21
                                              Czy erudycją jest wiedza, że na Biblię składają się Stary i Nowy Testament ? Czy ja wymagam, żeby mi ktoś wymieniał składniki każdego ? Albo choćby imiona ewangelistów ?

                                              I mam jeszcze pytanie, które mnie dręczy : czy jako nieochrzczona MUSZĘ się znać na Knessecie i na spawach rabinackich ? Ja to jeszcze, a winy przodków moich - ale taki Magdolot ? Za co, pytam, ZA CO ?

                                              • ave.duce Re: Obie nie macie za grosz litości! 08.10.11, 18:30
                                                Jako nieochrzczona nie musisz się znać na niczym.
                                                Magdolot musi, bo ochrzczony > oświecony.
                                                • gat45 Re: Obie nie macie za grosz litości! 08.10.11, 18:41
                                                  Z czego wnosisz, że Magdolot jest ochrzczony ? Skoro sam pisze kilka postów wyżej, że nie ? Wiesz coś, o czym sama zainteresowana nie wie, ale oczywiście nie powiesz ?
                                                  • ave.duce Re: Obie nie macie za grosz litości! 08.10.11, 18:48
                                                    Nie ochrzczony? No to nie musi też.
                                                    Sorki za przeoczenie, nie bij, ludzka Pani Gat, ja tu tylko sprzątam! ... i z góry merci.
                                                  • magdolot Re: Obie nie macie za grosz litości! 08.10.11, 19:18
                                                    Nie ochrzczony. Aktu apostazji składać nie musi fcale, ani Dziecię jego Szatanek, też nie. Ale Chrystusa se ma w poważaniu, bo wielce niegłupi był gość, choć pod pojęciem bliźniego rozumiał "innego Żyda", a Postoł jeden to rozciągnął na "innych, Gojów też". I może niesłusznie, bo Goje niewdzięczne są jakieś i strasznie się panoszą!
                                        • tojajurek A wydzieranie? 08.10.11, 19:32
                                          Nie mam na myśli tego, co robi Nergal (do którego czuje dużo sympatii, gdy nie śpiewa) przy mikrofonie, ale chodzi mi o zbrodnicze wydzieranie kartek z niskich pobudek, ale bez darcia.
                                          Zaznaczam, że poza Biblią wiele już było uświęconych tekstów, których poszanowanie wymuszano siłom, żywiom i broniom.
                                          I właśnie przypomniał mi się paralelny przypadek sprzed lat. Odbywałem wtedy długie i wielce rozrywkowe ćwiczenia wojskowe w jednostce nr 3446 w Szczecinie. I nagle zrobiła się potworna afera - śledztwa, gromy, groźby, przesłuchania i sodomia z gomorią. Poszło o to, że jakiś gorliwiec znalazł w kiblu (takie kucane były, bo to koszary przeca poniemieckie czyli odzyskane) świeżo użyte kartki, wydarte z instrukcji "Rola Partii w Ludowym Wojsku Polskim", czy cuś podobnego. Oficer polityczny grzmiał o wrogiej działalności antypaństwowej, dywersji, wywrotowcach i rewizjonistach, a wewogle o ciężkim urągnięciu miłości Narodu do Partii.
                                          Zrobiło się horrorystycznie i zapachniało Gombrowiczem oraz podobnymi obrzydliwcami.
                                          Oczywiście zbiegliśmy się uczestniczyć w dochodzeniu. Kolega naciskał, aby oficer polityczny osobiście wyjął z rury i zabezpieczył zbezczeszczone kartki. Ja zaproponowałem, aby zdjąć z nich i przesłąć do laboratorium próbki gówna - z klauzulą tajemnicy wojskowej, a inny koleś poszedł dalej i zażądał obowiązkowego pobrania kału od całego stanu kompanii, dla celów porównawczych i dowodowych w przyszłym procesie. Ponieważ mieliśmy nad oficerkiem niebywałą przewagę liczebną i intelektualną, więc eskalowaliśmy nasze rzekome oburzenie i mnożyliśmy propozycje, aż do żądania zawiadomienia o incydencie Dowództwa Okręgu i Żandarmerii Wojskowej. Na koniec ktoś rzucił lekko, że wszyscy zgłosimy się na świadków, a przez to śledztwo nasz oficerek stanie się sławny na cały kraj i z pewnością dowództwo zgotuje mu awans i jakiś medal. Dopiero wtedy zobaczyliśmy na jego mordzie cień zrozumienia w jakie gówno właśnie wdepnął. Bąknął "Jeszcze zobaczymy" i "Bedę miał na was oko", po czym czmychnął.
                                          Przytaczam tę niesmaczną historię gwoli uświadomienia, iż w różnych czasach różne święte teksty były bezczeszczone, a także dla przestrogi, aby uważać w jakie gówno można wdepnąć z głupoty i nadgorliwości.
                                          • magdolot Re: A wydzieranie? 08.10.11, 21:37
                                            I chyba właśnie wdepli i napędzają głosów Palikotu. Mam ewidencję w przyrodzie okolicznej suburbiano wieśniaczej i katolickiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka