ta 22.10.11, 10:14 Co to takie i na jakiej podstawie się wysuwa? Hę? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
damakier1 Re: "Paniusia" 22.10.11, 10:36 Się rozchodzi o paniusię jako paniusię, czy o jakąś konkretną paniusię? Odpowiedz Link
matta.hari Re: "Paniusia" 22.10.11, 10:44 sama użyłam tego określenia parę razy. Mam się wstydzić? Aha? Jest jeszcze "pańcia" Odpowiedz Link
matta.hari Re: "Paniusia" 22.10.11, 10:47 ps "Trufelku! Chodź do pańci, pańcia da ci bananka" Odpowiedz Link
dupetek Re: "Paniusia" 22.10.11, 11:37 Paniusia, to paniusia! Faceci są jak zwykle dyskryminowani, bo męskiego odpowiednika "paniusi" jakoś nie mogę skojarzyć:( Odpowiedz Link
damakier1 Re: "Paniusia" 22.10.11, 13:33 Faktycznie: piesku chodź do pańci, albo piesku chodź do pańcia (zależnie, do kogo piesek ma przyjść). Ale lwowskie "pańcia" to nie jest odpowiednik "paniusi" (?). Odpowiedz Link
matta.hari Re: "Paniusia" 22.10.11, 14:02 - Kocurku! Chodź do pańcia! - Boskie > Ale lwowskie "pańcia" to nie jest odpowiednik "paniusi" (?). Intuicyjnie rozumiem tak: "paniusia" zdecydowanie pejoratywne. "pańcia", schlebiejąco w jakiejś grupie społecznej? Odpowiedz Link
gat45 Re: "Paniusia" 22.10.11, 14:10 A ja intuicyjnie tak to widzę : paniusia to dama w trwałej ondulacji i z małym pieskiem z kokardką Pańcia to ta sama dama o sobie samej, kiedy zwaca się do pieska z kokardką Odpowiedz Link
ewa9717 Re: "Paniusia" 22.10.11, 14:20 Ja pańcię odkryłam, po raz pierwszy oglądając "Seksmisję" (tak o sobie mówi jej ekscelencja, odwiedzając swoje ptaszki w naziemnej willi) i kolega zakochany w swoim psie z mety został pańciem ;) Odpowiedz Link
matta.hari Re: "Paniusia" 22.10.11, 15:32 gat45 napisała: >... pieska z kokardką Gdy usypiałam swego ostatniego psa, miesiąc i pół temu, zawiązałam jej na tylnej łapie kokakardkę, bo z kokardką na grzbiecie wyglądała śmiesznie. Na tę ostatnią drogę, do najlepszych ze światów jej zawiązałam. Nie zasypiała spokojnie. Śmierć miała okrutną. Nie zdążyłam jej nawet przytulić do siebie, bo wet wsunął ją na sztorc do worka i widizałam tylne łapy wystające z ręcznika bezceremonialnie zgięte nienaturalnie po to, by zmniejszyć objętość worka i nie miałam śmiałości zaprotestować, i posłusznie wręczyłam mu 200 zł i grzecznie do drzwi odprowadziłam, i do dzisiaj żyję z tym obrazem, i nie mogę sobie sama ze sobą poradzić, i gdybym tylko mogła cofnąć czas... Odpowiedz Link
damakier1 Re: "Paniusia" 22.10.11, 18:44 O Boże, to są jeszcze tacy weterynarze, a raczej oprawcy? Już się stało, nie obwiniaj się, bo chciałaś dobrze, a wzywając weterynarza miałaś prawo sądzić, że zachowa sie on, jak trzeba. Życzę Ci, żeby jeszcze kiedyś zjawił się przy Tobie piesek, żeby chował się zdrowo, a w razie choroby, żeby trafiał do weterynarza prawdziwego. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: "Paniusia" 22.10.11, 19:06 To samo, co Dama chciałam napisać, ale aż mnie zmroziło. "Moi" weterynarze zostawiali mnie/nas samych ze zwierzątkami do czasu, aż one zasnęły mocno,żebyśmy mogli się pożegnać, przytulić, okryć kocykiem,pocałować w pyszczek. a potem wywalali z pokoju, sali. Za każdym razem na moją prośbę zanim wyszłam sprawdzali, czy aby na pewno zwierzę nic nie czuje i nie będzie cierpieć podczas właściwej eutanazji. Bez zbytniego rozczulania się, ale z pełnym szacunkiem dla śmierci. No i znowu się durna poryczałam :( Odpowiedz Link
ewa9717 Re: "Paniusia" 22.10.11, 20:26 Całe mnóstwo takich, i zwierzątkowych, i ludziowych. Niestety, z autopsji znam. Mata, myśl, jaka była fajna psina, staraj się jak najbardziej ten zły obraz przesłonić. Odpowiedz Link
matta.hari Re: "Paniusia" 22.10.11, 20:40 Damo, Kocico, Scoutku, Ewo za pokrzepienie serca ze "Spraw drobnych" by Ave.Duce Odpowiedz Link
gat45 Matto 22.10.11, 21:13 Nie doczytałam Twojego postu do końca. Nie mogłam, nie byłam w stanie. A mimo to jeszcze mnie w gardle dusi. Trzymaj się jak tylko możesz. I niech jakiś Bóg temu weterynarzowi wybaczy, ja nie mogę. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: "Paniusia" 11.11.11, 13:50 ja dopiero dziś to przeczytałam i ryczę strasznie; tym bardziej, że podobną traumę mam od lat 15, wtedy odbyło się podobnie z miom kochanym spanielem.... Odpowiedz Link
ave.duce Matto 22.10.11, 22:47 Uwierz mi na słowo, że ... brak mi słów. Są ludzie, którzy nie zasługują na miano człowieka. Na żadne pozytywne miano. Niestety, na takiego trafiłaś. 3maj się, przecież i psinka i Ty nadal jesteście ze sobą. Ona na pewno chce, żebyś ją zapamiętała szczęśliwą w promieniach słońca... Odpowiedz Link
tojajurek Na poprawę humoru 22.10.11, 23:15 I na odreagowanie - taka dobranocka: greencat.wrzuta.pl/audio/2TCLtq51WCB/tadeusz_chyla_-_spis Odpowiedz Link
dupetek Chorera!!! 23.10.11, 10:45 Coraz częściej niewinne wątki na FzD kończą się wspólnym ryczydłem:((( Z całym szacunkiem dla uczuć po nieżyjących pupilach -ja również pożegnałem kilka zwierzaków- zachowajmy resztki umiaru i powściągliwości! Odpowiedz Link
man_sapiens Re: "Paniusia" 23.10.11, 11:35 > Paniusia, to paniusia! Faceci są jak zwykle dyskryminowani, bo męskiego odpowie > dnika "paniusi" jakoś nie mogę skojarzyć:( Fircyk? Oldskulowo a nawet wintydż. Odpowiedz Link
gat45 Re: "Paniusia" 23.10.11, 11:42 Fircyk ma obowiązek być młody, a przynajmniej z pretensjami do młodości. Paniusia zaś to osoba co najmniej stateczna. Pomyslę jeszcze. Odpowiedz Link
man_sapiens Re: "Paniusia" 24.10.11, 16:28 > Fircyk ma obowiązek być młody Uważasz, że jak ma vierzig lat to już nie fircyk? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: "Paniusia" 24.10.11, 16:30 man_sapiens napisał: > > Fircyk ma obowiązek być młody > > Uważasz, że jak ma vierzig lat to już nie fircyk? Wtedy to już lowelas. Współcześnie zwany telenowelasem :) Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: "Paniusia" 23.10.11, 12:07 ta napisała: > Co to takie i na jakiej podstawie się wysuwa? > Hę? Paniusia lubi oceniać innych na podstawie skąpych informacji i pouczać ich tonem nie znoszącym sprzeciwu ;) Odpowiedz Link
ta Re: "Paniusia" 24.10.11, 14:46 iza.bella.iza napisała: > Paniusia lubi oceniać innych na podstawie skąpych informacji i pouczać ich tone > m nie znoszącym sprzeciwu ;) Acha.Ekhmmm.Eeeeetego. A jednak nie i przy tym pozostanę ;) Wolę krowę na rowie i konowała. Dziękuję. Odpowiedz Link
basia.basia Re: "Paniusia" 26.10.11, 00:49 przykłady: Szczypińska, Kempa ale także prof. Staniszkis ... wg źródeł to "kobieta mało inteligentna i pretensjonalna", "damulka z pretensjami", "ciota" itp. O te pretensje chodzi:) Do bycia damą, do bycia modną, do bycia ekspertem od natury ludzkiej, do bycia dobrze wychowaną, ... Może jestem niesprawiedliwa dla Staniszkis ale od jakiegoś czasu wątpię w jej inteligencję a obserwuję zauroczenie do pewnego charakteropaty, demonstrowane publicznie:) Żenada. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: "Paniusia" 26.10.11, 19:06 basia.basia napisała: > przykłady: > > Szczypińska, Kempa ale także prof. Staniszkis ... Z tej Trójki to tylko Szczypa jest paniusią. Klempa to zwykła baba z magla, a Jadzia to taka szalona ciotka:) > wg źródeł to "kobieta mało inteligentna i pretensjonalna", "damulka z pretensj > ami", "ciota" itp. > > O te pretensje chodzi:) Do bycia damą, do bycia modną, do bycia ekspertem od na > tury ludzkiej, do bycia dobrze wychowaną, ... Według mnie doskonałym przykładem paniusi jest Jolka K. :) > Może jestem niesprawiedliwa dla Staniszkis ale od jakiegoś czasu wątpię w jej i > nteligencję > a obserwuję zauroczenie do pewnego charakteropaty, demonstrowane publicznie:) Ż > enada. > > Nawet najbardziej inteligentnych może na starość dopaść bzik. Jadzię dopadł, niestety:( Odpowiedz Link
damakier1 Re: "Paniusia" 26.10.11, 19:56 Tak, tak, tak i jeszcze raz tak! Wszystkimi czteryma ręcyma sie podpisuję pod tym, coś rzekła! Jolka K. to paniusia njapaniusiowatsza z paniusiowatych. Odpowiedz Link
tojajurek Re: "Paniusia" 26.10.11, 20:15 damakier1 napisała: > Tak, tak, tak i jeszcze raz tak! Wszystkimi czteryma ręcyma sie podpisuję pod t > ym, coś rzekła! > Jolka K. to paniusia njapaniusiowatsza z paniusiowatych. > Yes, yes, yes! A do tego - odkąd widzę ją i słyszę nieustannie, reklamującą jakiś środek na przeczyszczenie, czy cóś - to ja ją skreślam. Niezależnie od "paniusiowatości" jest czymś nie do przyjęcia, aby żona prezydenta - nawet byłego - zarobkowała sprzedając swój wizerunek jak jakaś chwilowo bezrobotna szansonistka. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: "Paniusia" 26.10.11, 20:17 tojajurek napisał: > damakier1 napisała: > > > Tak, tak, tak i jeszcze raz tak! Wszystkimi czteryma ręcyma sie podpisuję > pod t > > ym, coś rzekła! > > Jolka K. to paniusia njapaniusiowatsza z paniusiowatych. > > > > Yes, yes, yes! A do tego - odkąd widzę ją i słyszę nieustannie, reklamującą jak > iś środek na przeczyszczenie, czy cóś - to ja ją skreślam. Niezależnie od "pani > usiowatości" jest czymś nie do przyjęcia, aby żona prezydenta - nawet byłego - > zarobkowała sprzedając swój wizerunek jak jakaś chwilowo bezrobotna szansonistk > a. Jolka (Jolka, pamiętasz to lato ze snów) to szczególny typ paniusoiowatości - tak zwana damulka. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: "Paniusia" 26.10.11, 20:26 tojajurek napisał: > Yes, yes, yes! A do tego - odkąd widzę ją i słyszę nieustannie, reklamującą jak > iś środek na przeczyszczenie, czy cóś - to ja ją skreślam. Niezależnie od "pani > usiowatości" jest czymś nie do przyjęcia, aby żona prezydenta - nawet byłego - > zarobkowała sprzedając swój wizerunek jak jakaś chwilowo bezrobotna szansonistka. Shaza? [img]https://bi.gazeta.pl/im/9/9282/z9282329O.jpg[...] Odpowiedz Link
damakier1 Re: "Paniusia" 26.10.11, 21:42 tojajurek napisał: > Yes, yes, yes! A do tego - odkąd widzę ją i słyszę nieustannie, reklamującą jak > iś środek na przeczyszczenie, czy cóś - to ja ją skreślam. Tym reklamowaniem to się nawet zbulwersowałam w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,89075,129577038,129577038,Pani_prezydentowa_Kwasniewska.html Odpowiedz Link
ave.duce Re: "Paniusia" 26.10.11, 21:54 A ja ją skreśliłam "stylowo", więc mię nie bulwersuje w reklamie ani, ani. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: "Paniusia" 27.10.11, 22:25 Gdy w 2004 roku próbowano lansować pomysł "Jolka na prezydenta" napisało mi się cos takiego: Witam wszystkich – jestem Jola, Nad mą głową aureola Świeci blaskiem szczerozłotym. Każdy niech się dowie o tym! Serce me jak Himalaje Kochać ludzi nie przestaje. Dbam o dzieci w sierocińcach, Zbieram datki na gościńcach. I jak Maria Antonina Ja ludowi przypominam, Że gdy chleba mu brakuje, To niech ciastek popróbuje. :) Odpowiedz Link
blind_as_a_bat Re: "Paniusia" 28.10.11, 23:34 Pasuje do wątku z utworami patriotycznymi! Odpowiedz Link
dupetek Re: "Paniusia" 28.10.11, 13:37 No a ja podejrzewałem jedną z naszych podglądaczek:) Masz innego/męskiego typa? Odpowiedz Link
ave.duce Re: "Paniusia" 28.10.11, 14:58 Nie, ja wiem, więc nie muszę zgadywać. Dlatego nie mogę się z Tobą założyć, niestety. I wygrać! :) Odpowiedz Link
zombi.na.srednim.dystansie Re: "Paniusia" 28.10.11, 21:23 dupetek napisał: > No a ja podejrzewałem jedną z naszych podglądaczek:) Masz innego/męskiego typa? podglądam, wpisuję i zmieniam nicki ladaco Odpowiedz Link
zombi.na.srednim.dystansie Re: "Paniusia" 28.10.11, 21:20 dupetek napisał: > Uderz w stół a paniusia objawiła się:)) a pańcia doznała objawienia Odpowiedz Link
gat45 UWAGA ! Znowu medium we mnie wstąpiło 28.10.11, 21:34 ........widzę ..... słuszę głos, jakby znajomy, z oddali... mlaszcze jakby trochę, zrozumieć trudno O ! Mam ! Z tą mitręgą trzeba skończyć, Aniele ! Raduj się, o Zombi ! Sam Wróżbita Naczelny do Ciebie przemówił ! (tu medium pada zemdlone, bez czucia, pamięci, stratowane doznaną wizją) Odpowiedz Link
zombi.na.srednim.dystansie Re: UWAGA ! Znowu medium we mnie wstąpiło 28.10.11, 21:42 gat45 napisała: > (tu medium pada zemdlone, bez czucia, pamięci, stratowane doznaną wizją) zombi. wyraźnie pod wrażeniem pisroctwa, rozkłada się jakby wolniej Odpowiedz Link
ploniekocica Re: "Paniusia" 28.10.11, 12:44 Paniusiom nie ruszają się włosy. (tu modelowa paniusia - damulka Bree z pierwszych sezonów Desperatek, ach, jak ja kocham ten serial). Nigdy nic im nie wystaje, nie marszczy się, nie plami i na tej podstawie wywyższają się ponad tych wszystkich, którym to się przydarza. Dla paniuś ważne jest tylko to, co sądzą o nich inni. "Co ludzie powiedzą" to główny motyw postępowania paniuś. Moje prywatne dziecko posiada gęstą grzywę naturalnie złotych włosów do pasa (3/4 damskiej połowy ludzkości dałoby sobie ucho odciąć za takie coś na głowie), ale jej rodzona babcia z tego powodu cierpi. Bo zmierzwione, bo się ruszają, bo, co pani Władzia z parteru powie, jak zobaczy JEJ wnuczkę nieuczesaną. Przy czym wnuczka owa dba o włosy, jak mało kto. Pół godziny przed udaniem się do szpitala w celu urodzenia potomka musiałam pod presją wizytującej rodzicielki myć głowę, bo wstyd matce i całej rodzinie przyniosę nie najświeższą fryzurą. Odpowiedz Link
gat45 Re: "Paniusia" 28.10.11, 13:04 ploniekocica napisała: > Paniusiom nie ruszają się włosy. Toć od razu pisałam o trwałej ondulacji ! Odpowiedz Link
ploniekocica Re: "Paniusia" 28.10.11, 13:17 To nawet nie chodzi o trwałą ondulację, ani o lakier i tapir. Im się z natury nie ruszają. Mąż rzeczonej Bree został przyłapany na zadawaniu się z kobieta płatnego afektu i to na dodatek w wydaniu sado - maso. Tłumaczył się w ten sposób: nie jesteś kobietą, z którą się ożeniłem, teraz ciągle sprzątasz i nie ruszają ci się włosy. I faktycznie się nie ruszały. A potem zaczęły się ruszać :) Pees: Anwad jest paniusią typiczną. Odpowiedz Link
zombi.na.srednim.dystansie Re: "Paniusia" 28.10.11, 21:30 gat45 napisała: > ploniekocica napisała: > > > Paniusiom nie ruszają się włosy. > > Toć od razu pisałam o trwałej ondulacji ! od tej pory przestanę się ruszać, a zacznę ondulować Odpowiedz Link
ploniekocica Re: "Paniusia" z pieskiem 16.11.11, 13:30 czyli jednak nie cierpię takiego ustrojstwa W poszukiwaniu jednostek materiałowych i skórzanych do produkcji rękodzielniczej weszłam sobie do lumpeksu aka secondhandu na najdłuższej ulicy w Warszawie. Własnie przerzucałam pochylona stosy toreb w poszukiwaniu zamszowych albo miękkoskórkowych w fajnych kolorach, coby je przerobić na rewersy dzieł swoich gdy nagle poczułam, że coś mnie szturcha w policzek. Odwracam się i patrzę - york. W ramionach pańci swojej wypisz wymaluj współczesnej paniusi w wielkiego miasta. Lat całkiem dużo, ale na tyłku skórzane obcisłe porcięta, botki na obcasach, krótka kurteczka, makijaż okrutny i włosy, co się nie ruszają w kolorze absolutnie nienaturalnym. A piesek, a jakże z kukardką i spineczką, wyraźnie mnie zaczepia, pewnie czuje pokłady zwierzęcych zapachów ukryte w mojej odzieży. Lubię psy, nawet takie z kukardką, więc mówię: "Kochanie, chcesz się przywitać" i wyciągam do niego dłoń, a właściwie palec, bo to malutkie zwierzątko, żeby mógł sobie obwąchać. I wtedy paniusia odskakuje, jak oparzona ze zjadliwym wrzaskiem na karminowych wargach: "Też coś, proszę nie ruszać mojego psa". Dama, rozumicie państwo, nie pozwala plebsowi w szmateksie dotykać swojej arystokratycznej Perełki. Zdążyłam tylko powiedzieć, że to piesek mnie pierwszy dotknął, a ona jak nie fuknie na mnie, że nie życzy sobie. I dalej wybiera przeterminowane kosmetyki, które takie paniusie kupują chyba tylko po to, żeby ładnie wyglądały w łazience, bo dalibóg bałabym się pięt tym czymś posmarować. Tak mnie wkurzyła, że mnie zatkało i nawet się nie odezwałam złośliwie. A naprawdę rzadko ktoś potrafi mnie wkurzyć aż tak namacalnie boleśnie. I tylko tego pieska mi żal :( Odpowiedz Link