Dodaj do ulubionych

Pomoc dla K. Gaertner.

14.02.12, 13:00
Piękna solidarność środowiska.

kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11131349,Pomoga_Katarzynie_Gaertner__Bedzie_koncert_w_Opolu_.html
Obserwuj wątek
    • tw_wielgus Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:16
      Pewnie, że piękny gest tylko kto pomoże tym spoza środowiska?
    • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:18
      Wyjdę na gbura i chama bez serca, ale jakoś mnie to nie wzrusza. Znaczy niefajnie, że pani Gaerner spłonął dom, a przede wszystkim dorobek, ale
      napisała w życiu wiele piosenek, które są nadal śpiewane i popularne. Nie przypuszczam, że cierpi biedę z powodu masowego piracenia Małgośki zatem kto okradł panią Katarzynę do tego stopnia, że nie stać jej na ubezpieczenie domu i trzeba aż koncertów charytatywnych, aby mogła ten dom (ponoć bardzo wypasiony) odbudować?
      To jest woda na młyn dla Magdolota i mnie - walczących tutaj o wolną, czy przynajmniej uwolnioną od pośredników zbyt wielu, kulturę, nespa?
      • gat45 Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:29
        Mam bardo ograniczone zasoby współczucia dla osób, które oszczędzają na ubezpieczeniu. Wiadomo, że w tej zabawie najwięcej się wygrywa wtedy, kiedy się wszystkie składki zapłaciło na darmo, ale nie mogę się zdobyć na współczucie dla tych, którzy tak oszczędzają.
        • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:38
          To też, ale przede wszystkim są w tym środowisku osoby, którym naprawdę trzeba pomóc, albo trzeba było tu patrz V.V. Pani Gaertner ma dorobek, który jej powinien spokojnie umożliwić godne życie z tantiem. A skoro jej nie stać na odbudowanie "rancha" to trudno. Znaczy, jak jej środowisko chce pomagać i znajdą się chętni, aby zapłacić za pewnie drogi bilet na ten koncert to niech sobie pomagają. Osobiście uważam, że są bardziej szczytne cele i osoby (oraz inne organizmy żywe i czujące) bardziej warte takiej solidarności.
      • dupetek Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:39
        Nie wiem czy rzeczywiście dom był nieubezpieczony! Z artykułu zrozumiałem, że środowisko samo(!) się zaangażowało, bez żebractwa Gaertner. Zresztą ona jest zbyt dumna.

        Jedyne co mi zgrzyta, to że to samo środowisko zostawiło Villas samą:(
        • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:44
          Nieważne, kto się zaangażował, ale dla mnie strata materialna jest li i jedynie strata materialną. Skoro ubezpieczenie nie pokrywa odbudowy takiej posiadłości to może można mieszkać w mniejszej, albo w mieszkaniu, albo w kawalerce.
          Myślisz, że panią Gaertner nie stać na kawalerkę z tantiem? Jesli nie stać to znaczy, że system dystrybucji dóbr kultury jest systemem złodziejskim.
          • dupetek Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:48
            Nie lubię zaglądać do cudzych portfeli, a akcja mi się podoba!
            • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:59
              Ale dlaczego Ci się podoba? Czytam w zalinkowanym materiale, że burmistrz Końskich apeluje o wsparcie materialne w organizacji koncertu - czyli ma zamiar zaangażować pieniądze miasta?
              Nie ma w okolicach Końskich bardziej potrzebujących?

              Nie uważasz, że bardziej godni wsparcia są inni pogorzelcy np.co z jakiejś podwarszawskiej miejscowośći (rano było na głównej GW) - miasto po stracie mieszkań opłaca im pobyt w prywatnym hotelu, którego właścicielka szykanuje właścicieli zwierząt, każąc im je uśpić.
              • dupetek Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 14:19
                Myślę, że dla miasta Końskie taki koncert będzie świetną promocją, na pewno lepszą niż jakieś gówniane programiki promocyjne. Chyba dlatego samorząd w to się angażuje! Zresztą, teraz już trudno mi przytoczyć linki, ale kompozytorka dużo zrobiła dla koneckiego regionu i może to być rewanż.

                Zgadzam się, że potrzebujących pomocy jest wielu, tyle że Gaertner wspierają spontanicznie przyjaciele i to jest cenne. Warto mieć przyjaciół!
                • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 15:00
                  Warto mieć przyjaciół a jakże, ale lepiej takich, co faktycznie pomogą, a nie się charytatywnie wypromują.
                  Wybacz mi, ale dal mnie publiczne działania charytatywne wspomagające materialnie (bo to o pomoc materialną chodzi li i jedynie - dzieła nie wrócą przecież) ludzi zamożnych i mających jeszcze zamożniejszych przyjaciół są zaprzeczeniem idei pomagania. Po prostu.
                  To są moje zastrzeżenia do tej akcji.
                  Niech jej ten dom przyjaciele z dyskretnej ściepy pomogą odbudować i to będzie w porządku. Jak chcesz, Dupetku, to też dołóż swoją cegiełkę :)
                  • dupetek Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 15:38
                    Jedziesz tak, jak byś do Czerwonych Brygad należała co najmniej:)

                    Jeśli będę mógł pomóc Gaertner, to zrobię z przyjemnością i nie będzie to jałmużna, tylko inwestycja! Bezpośrednia inwestycja w kulturę z pominięciem urzędników, bo Gaertner jeszcze dużo dobrych rzeczy może stworzyć mając warunki!
                    • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 15:57
                      A jakie warunki musi mieć twórca do tworzenia? Lepsze niż Ty czy ja?

                      Wiesz w ciągu ostatnich kilku lat ja też straciłam większość swojego życiowego dorobku i borykam się z poważnymi kłopotami życiowymi, ale gdyby ktoś z moich przyjaciół wpadł na pomysł uruchamiania machiny charytatywnej, żeby mi ten dorobek zwrócić to popukałabym się w głowę. Mam, co jeść, nie cierpię z zimna, mam gdzie spać (póki co) i co na grzbiet włożyć i co czytać. Jestem w miarę zdrowa, moi bliscy też. Co mi więcej potrzeba do życia?

                      Widzisz mnie nie oburza nawet ten koncert i to, że znajdą się ludzie gotowi dopłacać do luksusów kogokolwiek, ale weź pod uwagę poniższy przykład z biznesmenem.
                      Jestem, jak czerwone brygady w momencie, gdy wynosi się piedestał i traktuje nadzwyczajnie wszelkiego rodzaju celebrytów, a fakty, tefałeny i promujący się artyści robią sobie na tym pijar.
                      Prawdziwa przyjaźń i prawdziwa pomoc jest dyskretna po prostu.
    • witekjs Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 13:53
      Zaskoczony jestem Waszą,"bezinteresowną życzliwością" w stosunku do wybitnej, w naszej kulturze osoby, która straciła cały swój dorobek, również swoje prace, jeszcze nie publikowane.
      To jest nieoczekiwane...
      • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 14:06
        To do mnie Twój post, Witku. Bo ja jestem ta "bezinteresowna życzliwa". Czy składka na odbudowę domu zwróci pani Gaertner jej prace? Także te nieopublikowane?

        Moje posty nie są o stracie pani Gaertner tylko
        a) a fałszywie rozumianej charytatywności, która wymaga publicznych pieniędzy
        b) o dystrybucji kultury, która z uznanego artysty robi klienta filantropii

        Znam wielu uznanych kiedyś artystów żyjących bardzo skromnie, albo wręcz gorzej. Środowisko jakoś nie jest tak bardzo solidarne.
        • ewa9717 Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 14:27
          Też mam dość podły pod tym względem charakter. I - niestety - doświadczenie uczy, że takie koncerty dość drogo kogoś kosztują, a niewiele przynoszą tym, dla których są organizowane; są niezłą autopromocją gwiazd i "gwiazd". A jak czytam, że "urzędnicy się pochylą", to mnie noga świerzbi.
        • ploniekocica Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 14:34
          I jeszcze jedno środowisko owe solidarne mogłoby zrobić dyskretną ściepę, aby pomóc pani Gie. I wtedy byłoby to godne podziwu.
          Koncerty charytatywne, angażujące publiczne pieniądze, sale, władze miast, publiczność powinny wspomagać naprawdę potrzebujących. Bo większość artystów występujących charytatywnie daje tylko swój głos o resztę zadbać muszą organizatorzy, a to są ogromne koszta.
    • ave.duce Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 14:25
      użył (publicznie, w polityce) określenia "pochylić się nad" ustawą, sprawą, problemem, etc. i może to dojaśnić mojej osobie?
      • scoutek Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 14:27
        za to wiem, że mną rzuciło jak Glemp użył słowa: ubogacić
        szlag mnie trafił i do tej chwili trzyma
        • ave.duce Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 17:53
          autor: terenia.nasweter

          To osoba Zawierzenia i Ubogacona ! Precz z komuno !!!!
      • dorola13 Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 14:40
        ja nie wiem, ale znam pełną wersję tego powiedzenia- żeby się nad czymś pochylić, to się trzeba na coś wypiąć. I pełna wersja jest niewiarygodnie trafna, we wszystkich znanych mi wypadkach...
        • ewa9717 Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 14:50
          Nie tylko trafna, ale i urokliwa. Moja osoba czuje się ubogacoa, bo posiada teraz większą wiedzę.
          • scoutek Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 14:57
            o to to: mieć wiedzę
            bosze, zęby mnie bolą od tego
            • dorola13 Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 15:16
              nie nie, nie mieć wiedzę, tylko posiadać. Możesz teraz się udać do biblioteki, żeby posiąść jakąś wiedzę, dzięki której się ubogacisz.
              Takie pospolite słowa jak pójść, mieć, wiedzieć- to już tylko dla pospólstwa.
              • dorola13 Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 15:16
                a jak coś mówisz, to nie mówisz, tylko powiadasz:D
      • erte2 Re: Czy ktoś wie, kto pierwszy 14.02.12, 22:25
        ave.duce
        Nie wiem kto pierwszy użył owego "pochyłu" - ale wiem jedno: z dużą radością kopnąłbym go (ją) w dupę - tym łatwiej że taki "pochylony" mocno się właśnie wydupia więc łatwo trafić.
    • ploniekocica I jeszcze jedno 14.02.12, 15:13
      Dawno minęły czasy biednych, przymierających głodem janków muzykantów. Artyści także w Polsce pracują za bardzo godziwe pieniądze. Przynajmniej większość z nich. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego jakiś urzędnik ma się pochylać nad artystą bardziej niż nad właścicielem firmy czy kimkolwiek innym.
      Takie myślenie to też jest tabloidyzacja życia, niestety.
      • illmatar Re: I jeszcze jedno 14.02.12, 15:24
        Bardziej – nie. O "też" poproszę.
        Artyści często są "społecznie niezaradni", czy jakoś tak podobnie się ten stan nazywa.
        Żeby przejść na wydolność, niektórzy muszą przestać być artystami. Zmienić stan skupienia.
        • ploniekocica Re: I jeszcze jedno 14.02.12, 15:34
          OK. Masz rację, ale nad takimi, o których Ty nikt się nie pochyla. Albo prawie nikt.
          Ja piszę o tych, którzy są mieszkańcami masowej wyobraźni.
          Wyobrażasz sobie organizację koncertu charytatywnego na rzecz utraty dorobku życia bogatego przedsiębiorcy? A przecież często taki przedsiębiorca daje regionowi więcej niż jakikolwiek artysta.
          • dupetek Re: I jeszcze jedno 14.02.12, 15:48
            Tylko, że sprawa nie dotyczy biznesmena, a artystki z najwyższej półki!
            • ploniekocica Re: I jeszcze jedno 14.02.12, 16:01
              Nie przesadzasz przypadkiem?
              Biznesman to cos gorszego niż kompozytor muzyki popularnej?


              "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
            • ploniekocica Re: I jeszcze jedno 14.02.12, 16:24
              Dupeteczku dir :) Mnie gucio obchodzi czy pani Gie będzie miała dom odbudowany. Niech ma nawet trzy razy większy i za pieniądze tak zwanego podatnika. Ja po prostu protestuję przeciwko funeralno-katastroficznemu lansowi, w który się większość społeczeństwa daje złapać. Jakby pani Gie żyła z renty w piwnicznej izbie to pies z kulawą nogą się nią nie zainteresował, jak jej się dom spalił to wielką artystką jest (nawet jej wszyscy te miliony nagród na festiwalu w Kolobrzegu darują ) i trzeba jej natychmiast ten dom odbudować i napisać na ten temat 700 artykułów.
              Robią ludzi jak chcą :) Mendia znaczy się.
              --
              "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
              • dupetek Re: I jeszcze jedno 14.02.12, 17:32
                Sranie w banie!
                Nie wiem czy wiesz, ale dokarmiam zimą ptaki. Staram się traktować je równo, chociaż z poziomu etyki ludzkiej takie dzwońce i inne łuszczaki są wq.urwiające, bo jedna menda (ciekawe dlaczego zawsze samica?) rozsiądzie się w karmniku i nie dopuszcza reszty stada do karmy. Dlatego rozsypuję więcej ziarna na śniegu pod karmnikiem, żeby te siroty stadne z głodu nie padły. W ostatnie mrozy bieda przycisnęła kwiczoły i kosy, czego nigdy tu nie widziałem i ptactwo miotało się w w ziarnie, którego nie jada. Specjalnie dla kosów i kwiczołów zacząłem kupować suszone żurawiny i rodzynki jak głupek jakiś:)
                A teraz do meritum wróciwszy, to gdybym wśród moich gości miał unikatowego ptaka, rzadki gatunek, czy jak by tam zwał, to na pewno bym bardziej o niego dbał, żeby go uchować. To tak apro Gaertner! A na lewaka, to ja się nie nadaję!
    • ploniekocica Jestem wredną suką 14.02.12, 17:30
      jestem i nie wstydzę się tego, ale jak czytam, że ktoś nie ubezpieczył posiadłości wartej 3,5 miliona złotych, nie zadbał o dobrą drogę do tej posiadłości i dlatego nie mogła dojechać straż pożarna, pożar wybuchł z powodu błędów w budowie domu, na dodatek ten ktoś (Kazimierz Mazur) zajmował się przez ostatnie lata "chodzeniem po węglach" , ezoteryką i stwarzaniem własnego kościoła, a potem czytam taki artykuł
      www.se.pl/rozrywka/plotki/kazimierz-mazur-i-katarzyna-gaertner-stracili-dorobek-zycia-w-pozarze-kazdy-moze-im-teraz-pomoc_224746.html
      z numerem konta i apelem do ludzkości o pomoc, bo artyści bidują
      A potem jeszcze czytam, jak bohaterska Maryla Rodowicz wiezie im samochód swoich ubrań.
      To się ze mnie robi jeszcze wredniejsza suka. No, niestety tak mam.


      "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
      • tw_wielgus Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 17:36
        Ależ nie jesteś. Zapewniam Cię, że nie bo gdybyś Ty nią była to i ja bym nią został, a nie mam najmniejszej ochoty na karmienie szczeniąt piersią.
        Ale.... -bo mam jedno ale - żyjemy w wolnym kraju i każdemu wolno pisać to co uważa za słuszne. Jeżeli tego typu apel zdecydował się opublikować SE to krzyż mu na drogę, widać takich ma czytelników.
        • ploniekocica Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 17:44
          Ależ, ależ niech sobie SE drukuje i niech sobie czytelnicy się wzruszają. Ja tylko się kłócę z Dupetkiem, co mnie od lewaków i czerwonych brygad wyzywa.

          Po przeczytaniu paru artykułów w powyższej sprawie - uważam, że koncert, a nawet koncerty powinny się odbyć. Państwo oboje jako rzadkie ptaki powinni dostać gniazdko niekoniecznie za 3,5 miliona, a potem zostać częściowo ubezwłasnowolnieni, znaczy ktoś powinien zadbać o ich sprawy doczesne, bo kolejny dom odbudowany za pieniądze przyjaciół i dobrych ludzi przetracą.
          Kompletne wariactwo te mendia.
          • tw_wielgus Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 17:54
            O lewakach i czerwonych brygadach nic nie mówiłaś.
            Generalnie to niestety taki jest los celebryów. Normalnie to odbudowaliby sobie domek i byłoby po sprawie ale nie mogą, bo już za sprawą mediów robi się wielki rejwach i sprawa o wymiarze co najmniej narodowy,.
            • ploniekocica Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 18:00
              To nie do końca prawda, co piszesz. Nie ma czegoś takiego, jak celebryta wbrew własnej woli. Jest w tym kraju wielu ludzi znanych i podziwianych, o których nie wiesz nic, albo niewiele oprócz tego, co zechcą Ci sami pokazać.
              Nikt nie kazał mężowi pani Gaertner lansować się z garnkiem po ruinach i podawać swojego telefonu w SE.
              Dla mnie ta cała akcja to jest po prostu obciach. Dla nich. Dla ich tak zwanych przyjaciół. A także dla syna pana Kazimierza - aktora grającego w telenowelach.
              • tw_wielgus Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 18:04
                Ależ sarkazmem sobie pojechałem jedynie.
                Do czasu aż Czan-dra nie opatentuje specjalnej czcionki bedziemy czesto mylnie interpretować cudze wypowiedzi.
      • dupetek Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 17:45
        Chyba nie chcesz wykorzystać tonu artykułów i klimatów SE, żeby mnie do czegokolwiek przekonać?
        • ploniekocica Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 17:49
          A czytałeś, że mąż pani G. podaje swój bezpośredni telefon i konto z prośbą o wsparcie od czytelników SE.

          Nie mam wśród swoich przyjaciół Maryli Rodowicz, a poza tym jestem aspołeczna, ale mam nadzieję, że gdyby mnie niedajbuk coś takiego spotkało nie musiałabym apelować do czytelników SE o materace i ciuchy.
          • dupetek Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 17:57
            Nie znam męża Gaertner i nie jego mam na myśli w tym wątku!
            • tw_wielgus Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 18:20
              Zaraz sie pokłócicie i walentynki szlag trafi..O!
              • dupetek Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 18:23
                Nie wiesz, że awantury dobrze miłości robią?:)
                • magdolot Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 20:35
                  Się mi niechcąco przypomniał odcinek South Parku, jak dzieci budowały drabinę do nieba... i cała hameryka się zjechała wzruszona i pieśni piała o ich miłości do kolegi i celebryci pod drabiną masowo lansowali się...
                  a dzieciaki chciały wydobyć z Kennyego, którego znuf zabiło, gdzie do cholery schował ten wygrany los do sklepu z cukierkami...
                  a potem Cartman wizje zaczął mieć, bo spożył prochy Kennyego z mleczkiem i kakałkiem...
                  a w międzyczasie Japs'y budowały własną drabinę, żeby Amerykanom pokazać i usiłowały nadać transmisję z nieba, ale fpadły z oszustwem, bo im się anioł urwał... a Hamerykanie armię przyciągnęli, żeby Japsom pokazać kto rządzi...
                  a Cartman zobaczył oczyma Kennyego, gdzie jest los i dzieci poszły spokojnie do sklepu z cukierkami...
                  a w niebie był Saddam z fabryką i Bóg mu nie dowierzał, że robi w niej ciasteczka.

                  I to by było na tyle.
                  • dupetek Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 21:43
                    Nie zawiodłaś mnie Latająca:) Wolę swoje skojarzenia z ptakami!
                    • magdolot Re: Jestem wredną suką 14.02.12, 22:55
                      Chodzi Ci o ptaki kopytne Trusii z wątka frędzlowego?
    • sawa.com Re: Pomoc dla K. Gaertner. 14.02.12, 23:16
      To nie była żadna wypasiona willa. Spójrzcie ino www.fakt.pl/Tragedia-aktora-z-Nocy-i-dni-Pamietny-Tomaszek-stracil-,galeria-artykulu,144289,1.html
      Dla mnie tez jest dziwne by tak wybitna kompozytorka, mająca tak wspaniały dorobek miala tak skromny dom na który jej brakowało pieniędzy, zeby go wykończyć, a co dopiero mówić, zeby go ubezpieczyć.
      Nie wiem, moze był ubezpieczony.

      W każdym bądź razie ja wierzę, ze p. Gaertner i p. Mazur sa dzis w wielkiej potrzebie.

      W Dz. pojawił sie apel Maryli Rodowicz z nr konta na który mozna wpłacać datki na pogorzelców, po paru godzinach i lawinie komentarzy ociekających nienawiścia i wyzwiskami znikł apel i nr konta.
      Myslę, ze autorka apelu przestraszyła sie ... bo ktos jej wygrażał, ze jesli nie ma pozwolenia na publiczną zbiórkę to beknie za to jak Rydzyk.
      • jeden.zero Re: Pomoc dla K. Gaertner. 15.02.12, 01:43
        A Rydzyk beknął? Chyba z przejedzenia.
    • jeden.zero Re: Pomoc dla K. Gaertner. 15.02.12, 01:42
      "Trzeba się było ubezpieczyć", jak powiedział klasyk Cimoszewicz.
      Piękna solidarność. Raczej dupa sina. Koncerty charytatywne urządza się dla autystycznych dzieci, a nie dla dorosłych idiotów, którzy nie potrafią ogrzać domu bez zagrożenia pożarem. Powinni pójść pod most w nagrodę za swoją głupotę.
      • sawa.com dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 07:18
        wokół tandeta, chamstwo i kit . Właściwie KULTURA w Polsce umarła. W tabloidach pindrza sie tylko jakieś Szpaki i Górniaki w rolach wielkich gwiazd. Literatura powiedziała pass w polowie lat dziewięćdziesiatych. Nie ma tygodników literackich z prawdziwego zdarzenia ani teatrów w których wystawiane są sztuki przy których trzeba mysleć i czuć.

        Tandeta w telewizji... Jesli się jeszcze cokolwiek ostało to film. Wybieram się na "Różę".

        To taka refleksja na marginesie losów p. Geartner. Dziś prawdziwi artyści są biedni... motłoch z nich drwi...
        • ploniekocica Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 07:35
          Są czasopisma literackie, są teatry, wystawiane są sztuki. W stosunku do lat dziewięćdziesiątych nie zlikwidowano wielu, a powstało kilka nowych teatrów.
          Tylko trzeba się trochę postarać i poszperać, bo kultura wysoka nie jest promowana w tabloidalnych mediach.
          A to, kto jest popularny w tabloidach i w telewizji jest zależne tylko od publiczności. Nikt nikomu nie każe ich czytać i oglądać. Można włączyć radiową dwójkę, albo radio jazz.

          Natomiast ewidentnie umarła tak zwana kultura międzyludzka - łatwość nazywania innych motłochem nigdy wcześniej nie była taka powszechna.
          A zgodnie ze starym powiedzonkiem: kto się przezywa...
          • sawa.com Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 07:54
            ploniekocica napisała:

            > Są czasopisma literackie, są teatry, wystawiane są sztuki. W stosunku do lat dz
            > iewięćdziesiątych nie zlikwidowano wielu, a powstało kilka nowych teatrów.
            > Tylko trzeba się trochę postarać i poszperać, bo kultura wysoka nie jest promow
            > ana w tabloidalnych mediach.

            Ja wiem, ze gdzies na obrzeżach naszej rzeczywistości jest "Twórczość", "Literatura na Świecie" etc... ale to sa antypody, nisze, bezdomność.

            Skandalem było zlikwidowanie w telewizji poniedziałkowego teatru, lansowanie kiczowatych seriali To co sie dzieje w telewizji publicznej jest zaprzeczeniem misji jaką powinna spełniać takze w kapitalistycznym kraju.
            • ploniekocica Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 08:06
              Literatura na świecie zawsze była na obrzeżach rzeczywistości przeciętnego zjadacza chleba. To ułuda kiepskiej pamięci, że kiedykolwiek Literatura na świecie była powszechnie czytana.
              Zdecydowanie zmieniły się tylko ceny kultury. Teraz jest to produkt elitarny. No, ale to jest właśnie efekt kapitalizmu i gospodarki rynkowej.
              Aczkolwiek moje dziecko, kiedy miało więcej czasu i zapału, dwa, trzy razy w tygodniu wychodziło wieczorem pokorzystać z kultury za darmo lub za symboliczne opłaty. Wystarczy śledzić net, żeby zawsze znaleźć miejsce, gdzie gra za darmo Masecki, Rogiński, albo można kupić bilety do teatru za 10 złotych.


              "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
              • ploniekocica errtUM 15.02.12, 09:05
                po dziesięć złotych, a nie za dziesięć złotych
              • zbigniew_clapton Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 09:18
                ploniekocica napisała:
                Teraz jest to produkt elitarny

                Nareszcie!
            • stan-cywilny Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 09:23
              Teatr jest codziennie. Wystarczy obejrzec dowolna konferencje prasowa piS.
            • ploniekocica Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 11:47
              na tamten post, który wyleciał z FK.
              Po pierwsze stratę sumy 3,5 miliona deklaruje sama pani Gaertner.
              Dom widziałaś po pożarze - trudno, żeby wyglądał bogato, ale to nie o to chodzi. Bo najważniejsze jest to, że Ty używasz argumentu w postaci pożaru posiadłości pani Gaertner i pana Mazura jako dowodu na to, że w Polsce kultura upadła, a prawdziwi artyści klepią biedę.
              No, wybacz, ale jak się komuś nieubezpieczona chałupa z dobytkiem całym spali to chwilowo będzie klepał biedę i nie ma to nic wspólnego z biedą artystów w ogóle w Polsce. Biedny artysta nie ma chałupy do spalenia, nieprawdaż?

              Po drugie - to sarkazm oczywiście. Aczkolwiek bardzo zdumiewa mnie hipokryzja tych wszystkich, którzy nie są motłochem w traktowaniu dokonań za czasów PRL najrozmaitszych artystów i innych postaci w zależności od stosunku do PO w tej chwili. Jak łatwo się niektórym bycie pieszczochem PRL i demoludów zapomina, a innym się kilka wierszy nawet po śmierci wyciąga. I tu jest pytanie - jak to jest, Sawo?
              • sawa.com Re: Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 12:53
                ploniekocica napisała:

                > na tamten post, który wyleciał z FK.

                Powędrował na wpól martwe forum "społeczeństw"

                > Po pierwsze stratę sumy 3,5 miliona deklaruje sama pani Gaertner.
                > Dom widziałaś po pożarze - trudno, żeby wyglądał bogato, ale to nie o to chodzi

                Dom na obrazku wcale nie jest po pożarze, i jesli rzeczywiście wycena 3,5 milionów to wycena samej Gaertner to na pewno wycenia utracone utwory...

                > . Bo najważniejsze jest to, że Ty używasz argumentu w postaci pożaru posiadłośc
                > i pani Gaertner i pana Mazura jako dowodu na to, że w Polsce kultura upadła, a
                > prawdziwi artyści klepią biedę.

                Bo kultura upadła... i artyści biedę klepią. I mlodzi i starzy. Nie ma pomysłu ani pieniędzy na rozważny, nie dyskryminujący zadnych nurtów mecenat państwowy.
                Byłam np. zdumiona kiedy Polskę na bienale sztuki w Wenecji ostatnio reprezentowała cudzoziemka. www.krytykapolityczna.pl/Aktualnosci/YaelBartanabedziereprezentowacPolskenaBiennaleSztukiwWenecji/menuid-48.html Moim zdaniem był to krok polityczny i siarczysty policzek dla polskich mlodych artystów.



                > Po drugie - to sarkazm oczywiście. Aczkolwiek bardzo zdumiewa mnie hipokryzja
                > tych wszystkich, którzy nie są motłochem w traktowaniu dokonań za czasów
                > PRL najrozmaitszych artystów i innych postaci w zależności od stosunku do PO w
                > tej chwili. Jak łatwo się niektórym bycie pieszczochem PRL i demoludów zapomin
                > a, a innym się kilka wierszy nawet po śmierci wyciąga. I tu jest pytanie - jak
                > to jest, Sawo?

                Malo precyzyjna jestes w tej konkluzji. Czy chodzi ci o artystów, którzy obecnie sa pieszczochami wladz i za PRLu byli? I Wajdzie i Szymborskiej w czasach PRLu powodzilo sie nieźle.
                • ploniekocica Re: Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 13:14
                  Artyści klepią taką samą biedę, jak wszyscy przedstawiciele wolnych zawodów w Polsce, czy ci ci, którym się udało wybić opływają w luksusy, a tym, którym się nie udało (czasami także z powodu braku talentu) powodzi się średnio. Dlaczego dotowani przez państwo mieliby być artyści, a nie sztuka jako taka?
                  Wolny rynek ma to do siebie, że lepiej sprzedaje się kultura masowa niż elitarna, ale to jest tendencja światowa, a nie polska. Za PRL kultura kwitła, bo była dotowana i dzięki temu pani Gaetner była w stosunku do przeciętnego Kowalskiego naprawdę bardzo zamożna, a teraz nie jest. Nie musi być od wielu lat nie stworzyła niczego ważnego, a z emerytury i tantiem nie powinna klepać biedy, a jeśli ją klepie aktualnie to przez własną nierozważność. Oczywiście jako człowiekowi bardzo jej współczuję, ale nijak jej sytuacja ma się do Twojego biadolenia.
                  Przykład jest kompletnie nieadekwatny do tematy upadku kultury w Polsce dlatego protestuję.
                  Znasz osobiście wielu artystów? Wielu klepiących biedę artystów? I co to znaczy klepać biedę wg Ciebie?

                  Co to znaczy pieszczoch władz obecnie? Czy pozycja zawodowa Wajdy na świecie ma w tej chwili cokolwiek wspólnego z jego stosunkiem do władz oraz władz do niego? Podobnie rzecz się miała z Szymborską. Oboje są uznanymi na świecie artystami i żadne protesty PiS tego nie zmienią.
                  I z całym szacunkiem nie porównuj sławy i pozycji finansowej jakiegokolwiek poety za PRL ze sławą i pozycją finansową autorki "Gdy piosenka szła do wojska". Czasami, gdy Cię czytam, Sawo, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że masz piętnaście lat, albo zapadłaś na amnezję i czas PRL znasz tylko z relacji prawicowych mediów i tabloidów.
                  • sawa.com Re: Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 14:04
                    ploniekocica napisała:

                    > Artyści klepią taką samą biedę, jak wszyscy przedstawiciele wolnych zawodów w P
                    > olsce, czy ci ci, którym się udało wybić opływają w luksusy, a tym, którym się
                    > nie udało (czasami także z powodu braku talentu) powodzi się średnio. Dlaczego
                    > dotowani przez państwo mieliby być artyści, a nie sztuka jako taka?

                    Alez oczywiście sztuka!

                    Zostawmy w spokoju Wajdę i Szymborską... Poza Wajdą objawiło sie paru zdolnych rezyserów czy reżyserek. Ale w literaturze i w innych sztukach mamy pustą plażę. Przeciez to niemozliwe, zeby od ponad 20 lat nie pojawiali sie utalentowani artyści.

                    Ja ci powiem. Oni sa... ale sprzedają przyslowiową "pietruszkę", żeby zarobic na zycie.

                    Nie odniosłas sie do faktu wyslania cudzoziemki, jako polskiej reprezentantki na biennale sztuki.
                    • ploniekocica Re: Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 14:29
                      Sawo, skąd Ty bierzesz swoje wyobrażenie o polskiej kulturze? Artyści się objawiają czas cały i są dla wielu ludzi ważni tylko tabloidy o tym nie piszą. Bo jak Ci już wielokrotnie wyżej pisałam świat, w tym Polskę, zdominowała kultura masowa i media tabloidalne piszą o lady Gadze, Biberze, Dodzie, Kożuchowskiej i tym podobnym tałatajstwie (absolutnie nie mylić z motłochem).
                      Tymczasem sztuka rozwija się w niszach najrozmaitszych, co wcale nie znaczy, że ci artyści od razu klepią biedę i sprzedają pietruszkę. Po prostu porobiło się tak, że w mediach króluje popłatna tandeta, a artyści szukają dróg dojścia do swojej publiczności innymi kanałami min. poprzez net i dlatego ja jestem za uwolnieniem kultury, po to, aby zastąpić tandeciarstwo telewizyjne prawdziwą kulturą.
                      Za PRL była kultura oficjalna i niewiele ponad to teraz artyści mają dużo więcej miejsc, gdzie mogą zaistnieć. Jest mnóstwo klubów muzycznych, galerii, wydawnictw, teatrów prywatnych. Weź do ręki jakieś Metro, albo Co jest grane i zobacz, co się dzieje codziennie w Warszawie.
                      • ploniekocica Re: Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 14:32
                        I jeszcze jedno do początku lat 90 polska kultura była niemal jedyną kulturą dostępną przeciętnemu Polakowi i stąd Twoje wrażenie o niesamowitym rozwoju tejże w stosunku do dzisiejszej. Teraz mamy do wyboru niemal wszystko, co zostało wyprodukowane na świecie. Nic więc dziwnego, że polska kultura czasami ginie w zalewie nowości.
                      • zbigniew_clapton Re: Odpowiem Ci tu Sawo 15.02.12, 14:42
                        Wara od Kożuchowskiej! To jest fajna kobitka!
          • gat45 Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 09:07
            ploniekocica napisała:

            [...]
            >
            > Natomiast ewidentnie umarła tak zwana kultura międzyludzka - łatwość nazywania
            > innych motłochem nigdy wcześniej nie była taka powszechna.

            Właśnie. Używanie tego i temu podobnych okresleń wprawiało mnie zawsze w zdumienie, jako że nie jestem w stanie zrozumieć, kim trzeba być, żeby ich używać. Dwunastopokoleniową arystokracją ? Posiadaczem sześciocyfrowego konta bieżącego w euro ? Według moich kryteriów nikt "kulturalny" nikogo motłochem nie nazwie, a sam motłoch z definicji nie. Słowo powinno więc leżeć odłogiem - a nie leży.

            A może to po prostu "ludzie o mentalności chłopów pańszczyźnianych" są motłochem ? Kocico, czyli my ? No ! Wreszcie będziemy mogły przestać udawać, że Anna Netrebko bardziej się nam podoba od Dody ! Co za luz !!!!!!!!
            • ploniekocica Re: dziś prawdziwych artystów juz nie ma... 15.02.12, 09:18
              To, że ja jestem motłochem, hołotą (a nawet czasami chołotą), dziczą itd.itp.to jest jasne dla mnie od dawien dawna. Trudno się mówi.
              Natomiast nie przestaje mnie zadziwiać fakt, że najłatwiej tymi określeniami sypią ludzie, którzy jednocześnie mają usta pełne frazesów o mowie nienawiści i przemyśle pogardy.
        • ave.duce Jako przedstawicielka motłochu, marginesu, łże 15.02.12, 09:21
          coś tam, coś tam, odpowiem Ci, Sawo krótko: pieprzysz.
          • witekjs Re: Jako przedstawiciel motłochu, marginesu 15.02.12, 10:44
            Okazuje się, że obecnie, nawet to pojęcie nie jest tak samo pojmowane...

            megaslownik.pl/slownik/synonimy_antonimy/10096,mot%C5%82och
            www.bibula.com/?p=45308
            • magdolot Re: Jako przedstawiciel motłochu, marginesu 15.02.12, 12:19
              Dlaczego motłoch ma być tałatajstwem?! Porządny motłoch nie jest tałatajstwem. I dlaczego tałatajstwa są dwa?
              • ploniekocica Re: Jako przedstawiciel motłochu, marginesu 15.02.12, 12:24
                magdolot napisała:

                > Dlaczego motłoch ma być tałatajstwem?! Porządny motłoch nie jest tałatajstwem.
                > I dlaczego tałatajstwa są dwa?

                I tu się nie do końca z Tobą zgodzę, Magdolocie, choć zwykle muszę. Ujęłabym to inaczej zgoła - porządne tałatajstwo nie jest motłochem.
                • magdolot Re: Jako przedstawiciel motłochu, marginesu 15.02.12, 12:43
                  Też racja. Na przykład mój piec jest tałatajstwem z bardzo wysokiej półki, ale siedzi grzecznie w piwnicy, kamoli nie rzuca i nie pluje.
                  • witekjs Re: Jako przedstawiciel motłochu, marginesu 15.02.12, 14:45
                    Zależy jeszcze kto i po co, chce ten w/w motłoch określić bardziej precyzyjnie.
                    Taki na przykład bajkopisarz, pis-intelektulista nazwał, część z nich "wykształciuchami" i niestety, bardzo się to, im spodobało.
    • ex.mila Oglądam ktoś Uwagę? 19.02.12, 19:54
      Że tak nieśmiało zapytam?



      • ex.mila specjalnie dla Kocicy - video 19.02.12, 19:58
        specjalnie nie komentuję


        uwaga.tvn.pl/335307,reportaze,wybitna_polska_kompozytorka_-_katarzyna_grtner,wideo_detal.html
        • witekjs Re: specjalnie dla Kocicy - video 19.02.12, 20:55
          ex.mila napisała:

          > specjalnie nie komentuję
          >
          >
          > uwaga.tvn.pl/335307,reportaze,wybitna_polska_kompozytorka_-_katarzyna_grtner,wideo_detal.html


          Dziękuję Ci bardzo.
          Ze wzruszeniem oglądałem ten, wstrząsający program.

          Witek
          • ex.mila Re: specjalnie dla Kocicy - video 19.02.12, 21:48
            Nie zrozumieliśmy się. Nie jestem po żadnej ze stron. Tak mało mnie obchodzi ta kobieta i jej kompozycje że nie zamierzam w żaden sposób się w to emocjonalnie angażować.

            Chciałam tylko powiedzieć, że te zwitki zwęglonych banktnotów naprawdę robią wrażenie, i jednego czego mi żal w tej całej historii to zwęglone pamiątki (o ile w ogóle takie były) po Johnie Lennonie.
            • ewa9717 Re: specjalnie dla Kocicy - video 19.02.12, 21:52
              A mnie bardziej niż polennonowych byłoby żal np. rodzinnych zdjęć.
        • ploniekocica Re: specjalnie dla Kocicy - video 19.02.12, 21:51
          A Kocica jak była wredną suką tak pozostała wredną suką. Rudą! Oczywiście jako ludziom im współczuję tak, jak wszystkim ofiarom kataklizmów, ale nadal uważam, że to są tylko straty materialne, a oni są w znacznie lepszej sytuacji niż większość ludzi po podobnym wypadku.
          A to,że ktoś jest artystą, czy nie jest jakoś na mnie nie robi specjalnego wrażenia. Wredna ruda suka bez serca i tyle.
          • ex.mila No to muszę z buta 19.02.12, 22:33
            ja uwazam identycznie
            >
    • witekjs Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozytorka 07.03.12, 11:58
      Katarzyna Gärtner, Katarzyna Gaertner (ur. 22 lutego 1942 w Myślenicach) – polska kompozytorka, pianistka i aranżerka

      Nagrody, wyróżnienia[edytuj]

      1956 – I nagroda za piosenkę o Wyścigu Pokoju
      1962 – I nagroda na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie
      1963 – wyróżnienie na KFPP w Opolu za piosenkę Taka sobie miłość
      1964 – II nagroda na KFPP w Opolu za Eurydyki tańczące
      1964 – I nagroda na MFP w Sopocie za Eurydyki tańczące
      1965 – I nagroda na KFPP w Opolu za Zakwitnę różą
      1965 – I nagroda na festiwalu w Ostendzie (Belgia) za Zakwitnę różą
      1968 – Nagroda Ministra Kultury i Sztuki na KFPP w Opolu za piosenkę Odmieniec
      1969 – wyróżnienie na KFPP w Opolu za Hej, dzień się budzi
      1971 – Nagroda Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej na KFPP w Opolu za utwór Z tobą w górach
      1971 – nagroda redakcji "Synkopy" na KFPP w Opolu za piosenkę Nie zmogła go kula
      1972 – nagroda na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu za Powołanie
      1972 – nagroda PAX "za oryginalne koncepcje kompozytorskie"
      1973 – nagrody na MFP w Sopocie za piosenki Małgośka, Diabeł i raj, A gdzie jest siódme morze
      1974 – III nagroda na MFP w Sopocie za Kołysankę matki
      1974 – nagroda na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu za Kołysankę matki
      1975 – nagroda na festiwalu w Las Palmas (Hiszpania) za Wołaniem wołam cię
      1975 – nagrody I i II stopnia Ministra Kultury i Sztuki za twórczość artystyczną
      1975 – nagroda Ministerstwa Obrony Narodowej za oratorium Zagrajcie nam dzisiaj, wszystkie srebrne dzwony
      1980 – Grand Prix na KFPP w Opolu za muzykę do widowiska Pozłacany warkocz
      1982 – Srebrny Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu
      1984 – Srebrny Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu
      1985 – Srebrny Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu
      1985 – Złoty Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu
      1987 – Srebrny Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu
      1987 – Złoty Pierścień na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu

      Piosenki[edytuj]

      A gdzie jest siódme morze, wyk. Maryla Rodowicz
      A kiedy wszystko zgaśnie
      "Bądź gotowy dziś do drogi" (słowa Marek Dutkiewicz, wyk. Halina Frąckowiak)
      Co jej mogłeś dać, wyk. Jacek Lech i Jana Kratochvilova (tytuł cz. Stary Senk)
      Diabeł i raj, wyk. M. Rodowicz
      Eurydyki tańczące, wyk. H. Majdaniec i Anna German (1964)
      Gdzie są te łąki
      Hej, baby, baby
      Hej, dzień się budzi, wyk. Jolanta Borusiewicz (1969)
      Hej, Hanno, wyk. Tadeusz Woźniak
      Kolibajka
      Kołysanka matki
      Komu weselne dzieci, wyk. Urszula Sipińska
      Małgośka, wyk. M. Rodowicz (1973)
      Na opolskim rynku, wyk. Hetman (2010)
      Na sianie, wyk. H. Frąckowiak
      Nie zmogła go kula, wyk. Dwa Plus Jeden
      Niech cię wiedzie dobry wiatr
      Odmieniec, wyk. Kazimierz Grześkowiak
      Panno pszeniczna, wyk. H. Frąckowiak
      Polka Idolka, wyk. Urszula oraz Anne Veski (na festiwalu w Sopocie) (1984)
      Powołanie (Gdy piosenka szła do wojska), wyk. M. Rodowicz
      Pozłacany warkocz, śpiewogra, wyk. m.in. kabaret Rak, A. Zaucha, Dżem.
      Pożegnanie Harnasia
      Spotkamy się któregoś dnia
      Taka sobie miłość
      Urodzajny rok
      Wielka woda, wyk. M. Rodowicz
      Wołaniem wołam cię
      Z tobą w górach
      Zakwitnę różą, wyk. Anna German (1965)


      pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_G%C3%A4rtner
      Dwa Plus Jeden - "Kołysanka matki"

      www.youtube.com/watch?v=dQgquAvWGLo&feature=related

      Dominika Kasprzycka - Chłopiec z drewna (Gala Konkursu Pamiętajmy o Osieckiej 2009)

      www.youtube.com/watch?v=S1-L_L9vkac&feature=related

      "Przeboje Katarzyny Geartner" Universe & Krzysztof Cugowski Budka Suflera PUBLIKATORY

      www.youtube.com/watch?v=aV6hjWxN7-E&feature=related

      You are watching "Katarzyna Gaertner" videos from youtube

      ckuik.com/Katarzyna_Gaertner









      • dupetek Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 13:30
        Dzięki panie Witku za bibliografię Gaertner!
        • witekjs Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 17:15
          dupetek napisał:

          > Dzięki panie Witku za bibliografię Gaertner!

          Proszę, nie zwracajmy się do siebie, per pan - jestem Witek :-)
          Ja chciałbym Ci, bardzo podziękować, za założenie tego wątku i bardzo dzielne, próbowanie wytłumaczenia kilku osobom, jaką niezwykłą postacią jest Pani Katarzyna Gaertner.
          O tym, czym jest takie, straszne przeżycie, już chyba nie było możliwości pisania.
          Niewiele wiemy, o wcześniejszych problemach, obojga artystów.

          Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję. Witek }:-})=
          • ploniekocica Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 17:37
            witekjs napisał:

            > dupetek napisał:
            >
            > > Dzięki panie Witku za bibliografię Gaertner!
            >
            > Proszę, nie zwracajmy się do siebie, per pan - jestem Witek :-)
            > Ja chciałbym Ci, bardzo podziękować, za założenie tego wątku i bardzo dzielne,
            > próbowanie wytłumaczenia kilku osobom, jaką niezwykłą postacią jest Pani Katarz
            > yna Gaertner.
            > O tym, czym jest takie, straszne przeżycie, już chyba nie było możliwości pisan
            > ia.
            > Niewiele wiemy, o wcześniejszych problemach, obojga artystów.

            Wybacz, Witku, ale odpowiem w imieniu swoim i tych kilku osób, którym trzeba tłumaczyć.
            Otóż NIC nie trzeba tłumaczyć. Przynajmniej mnie. Oprócz tego, że mam trochę lat i pamiętam to na dodatek posiadam gugla i jeśli nie wiem to sobie gugluję i już wiem. A zwykle zanim się wypowiadam na jakiś temat to albo wiem, albo sprawdzam. Taka jestem.
            Sprawdzanie faktów jest to jeden z moich sposobów zarabiania pieniędzy zresztą.
            Wiem także sporo o poprzednich losach obojga tych państwa. Nie będę o nich pisać, żeby nie wyjść na plotkarę, a poza tym to nie ma nic do rzeczy.
            Ale jakikolwiek byłby dorobek pani Gaertner to nie usprawiedliwia on w moich oczach wyciągania ręki po cudze pieniądze w ten sposób.
            A już udział w tym wszystkim Maryli Rodowicz jest dla mnie obrzydliwy po prostu.

            Poza tym ja kompletnie nie rozumiem, do czego, Ty Witku, pijesz?Czy uważasz, że państwo polskie, a może polskie społeczeństwo z datków powinno odbudować pani Gaertner dom?
            Otóż mnie się to nie podoba choć jak napisałam wielokrotnie wyżej bardzo tym państwu współczuję tak normalnie, po ludzku. Czy jestem przez to gorsza, mniej wrażliwa, być może ale dobrze mi z tym.
            Pozdrawiam :)




            ="Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
            • dupetek Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 17:58
              Pomimo że jędzujesz, to i tak Cię lubię Płonąca:) Sor, że się wciąłem.
              • ploniekocica Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 18:11
                Co to znaczy jędzujesz? Mam swoje zdanie to znaczy, że jędzuję?

                Zadam Wam obu panowie pytanie, czy gdyby spalił się Wasz nieubezpieczony dom to następnego dnia podawalibyście konto na wpłaty w fakcie czy innym superaku?
                Pozwolilibyście robić łzawe reportaże o sobie, czy stwierdzilibyście, że trzeba sobie jakoś w tej sytuacji radzić?
                • dupetek Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 18:18
                  Jędzujesz, to znaczy jędzujesz!!! Ja nie jestem Gaertner, ale solidarność nie dotyczy tylko znanych!! Na wsiach pomimo różnych felerów, jest tradycja stara, że ludzie pomagają sobie w trudnych chwilach. Domy z betonu tą solidarność zneutralizowały, o ile nie zniweczyły:(
                  • ploniekocica Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 18:39
                    Dupetku, gdyby ona była moją sąsiadką pierwsza bym poleciała z pierzyną. Ale czym innym jest solidarność międzyludzka, a czym innym występ Maryli R. proszącej ludzi o pomoc dla państwa G-M. Wybacz, ale Maryla R. mogłaby odbudować ten dom bez specjalnego uszczerbku dla swoich dochodów.
                    Z całym nieustającym szacunkiem, ale obaj z Witkiem ulegacie łzawo-katastroficznej histerii medialnej i tyle.

                    Jak już jędzuję to pojędzuję do końca - tak się składa, że moja pierwsza świadoma młodość wypadła na lata osiemdziesiąte i toczyła się w środowisku artystycznym (poniekąd). Wówczas większość aktorów i innych artystów bojkotowała telewizję, pamiętasz? Niektórych w związku z tym spotykały najrozmaitsze szykany, niektórzy cierpieli autentyczny niedostatek, a pani G. radośnie wygrywała festiwal w Kołobrzegu i kojarzona była w kręgach artystycznych z czerwoną burżuazją. Ja jestem zwolenniczką grubej kreski i naprawdę nie rozliczam nikogo z wyborów, jakich kiedyś tam dokonał. Ale dorabianie sobie teraz martyrologii w RP jest jednak trochę nie na miejscu.
                    Poza tym pani G. była wybitną kompozytorką, która za swoje dzieła miała i ma płacone i to jak podejrzewam wcale nieźle. Jej sprawa - należy jej się tak jak należy się jej jako kompozytorce szacunek. Ale ten szum medialny wokół jej nieszczęścia i zbiórki narodowe uważam jako wredna jędzująca suka za niesmaczny.
                    • dupetek Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 08.03.12, 13:36
                      Lewica za Peerelu popularyzowała pogląd, że niema ludzi niezastąpionych. Otóż, uważam że są i Gaertner do nich należy, a o rzadkie ptaki trzeba dbać specjalnie!

                      Pamiętam tamten bojkot około telewizyjny i już wtedy (tym bardziej teraz) nie odbierałem tego jako martyrologię, tylko swoisty szpan, takie pajacowanie trochę. Podobno Goya pytany, dlaczego malował dla króla Hiszpanii, potem dla Napoleona, a później znowu dla dworu hiszpańskiego miał odpowiedzieć: artysta jeśli by się oglądał na sytuację polityczną, to nigdy by nic nie stworzył. (cyt. z mojej kiepskiej pamięci) Po 200 latach nabrała ta postawa większego sensu, bo mamy obrazy Goi, mając serdecznie w dupie kto rządził wtedy w Hiszpanii! Dlatego nie mam pretensji do Szymborskiej, Rymkiewicza i innych tworzących w PRL.

                      Nie wiem ile zarabiała/zarabia Gaertner, ale sądząc po tym domu, to przez ok. 30 lat cudów nie wybudowała. Szum medialny, odnoszę wrażenie, że stworzyli przyjaciele i to jest fajne!
                      • ploniekocica Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 08.03.12, 13:57
                        Ja nie mam do nikogo pretensji, ale wtedy w latach osiemdziesiątych to jednak ważne było. I te festiwale żołnierskie odbierane były jako zachowanie po prostu nieprzyzwoite. To nie były lata pięćdziesiąte - strach, poniżenie, a może po prostu głupia wiara w nowy sprawiedliwy porządek.
                        W latach osiemdziesiątych nikt nie musiał tak naprawdę niczego i opowiedzenie się w 1982 roku po stronie wrony mocno niefajne było i tyle.

                        Nie zaglądam nikomu w kieszeń, ale nie wierzę, że dochody z tantiemów są drastycznie niskie i upoważniające do proszenia o dobroczynność. Mnie się to po prostu nie podoba. W kraju, gdzie trzeba uruchamiać składki, aby móc operować dziecko, bardzo zamożna Rodowicz prosząca o datki na przyjaciółkę razi moje poczucie przyzwoitości.
                        • kanciasta Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 08.03.12, 14:31
                          ploniekocica napisała:

                          > W kraju, gdzie trzeba uruchamiać składki, aby móc operować dziecko,
                          > bardzo zamożna Rodowicz prosząca o datki na przyjaciółkę razi moje poczucie
                          > przyzwoitości.

                          W kraju, w którym jakakolwiek prośba razi poczucie przyzwoitości - należałoby
                          wprowadzić w szkołach naukę asertywnego mówienia nie.
                          Żeby każda odmowa nie wywoływała poczucia winy. I żeby nie dochodziło do
                          sytuacji, gdy ktoś pomocy potrzebujący - boi się o nią prosić, bo
                          nie chce wprawiać innych w zakłopotanie (nawet, jeśli dotyczy to tylko
                          miejsca w tramwaju).
                          Niestety - u nas przyzwoite są tylko skrajności: albo się należy, więc żądam ,
                          albo: wolę umrzeć, niż żebrać o pomoc
            • kanciasta Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 18:52
              ploniekocica napisała:

              > A już udział w tym wszystkim Maryli Rodowicz jest dla mnie obrzydliwy po prostu.

              Przepraszam, że się wtrącam, ale co obrzydliwego było w udziale Rodowicz?
              Zawiozła pogorzelcom samochód swoich ubrań, a zważywszy na fakt, że
              spaliło im się wszystko a wkoło ziąb - wielki szacunek raczej się należy.
              W dodatku - nawet, jeśli byłby dom ubezpieczony - to na odszkodowanie trzeba
              trochę czekać. Chyba, że coś przeoczyłam.
              Przyznam, że zawsze podziwiałam i podziwiam ludzi, którzy w chwilach jakichś nieszczęść
              pamiętają o tym, że zarówno poszkodowani jak ratownicy potrzebują jedzenia
              i ubrania nie za tydzień, tylko natychmiast: rzucają wszystko i śpieszą
              z taką pomocą. Ja niestety do takich osób nie należę - paraliżuje mnie najczęściej
              i jedyne, co potrafię z siebie wtedy wykrzesać, to żałosne próby pocieszania,
              że wszystko się jakoś ułoży albo będzie dobrze.

              • ploniekocica Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 19:02
                Zawiozła im samochód ubrań (jak sama powiedziała swoich ubrań) nie omieszkując poinformować o tym tabloidów. Jawnie i jako ona sama, nawołując jednocześnie do wpłacania na konto.
                Dobrze wiem, jak działają tabloidy, ale co innego być przez nie przyłapanym, a co innego dawać do nich swoją twarz.

                Wybaczcie, ale nie chce mi się na ten temat więcej pisać. Cokolwiek by się nie zdarzyło pozostanę przy swoim zdaniu. I będę coraz bardziej wychodziła na maupę i ohyZdę bez serca. Może dlatego, że zbyt wiele w życiu widziałam prawdziwych nieszczęść i prawdziwie pomagających, a może dlatego, że potrafię trochę jak bohater Lie to me natychmiast wyłapać każdy fałsz.

                "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
                • gat45 Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 19:09
                  To będziesz w towarzystwie, bo ja się pod Tobą podpisuję. Mutatis mutandis i toutes proportions gardées ta historia o pomaganiu i solidarności międzyludzkiej przywodzi mi na myśl odszkodowania za spektakularne katastrofy i za zwykłe, codzienne wypadki drogowe.
                  • inna57 Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 08.03.12, 14:57
                    No jak dla mnie to jest bardzo miłe towarzystwo. Przeczytałam całość dyskusji i może i jestem zimna suka ale właśnie zdanie Gat i Płonącej jest mi najbliższe. A panom roztkliwiającym się nad wielką stratą pani KG polecę tylko jedno niech odszukają taką "serdeczną i spontaniczną pomoc celebrytów" gdy w grę wchodziłby dom samotnej matki z piątką dzieci.

                    Może mało kto wie ale w Polsce bale charytatywne są zwykła kpiną. Dochody z tych pokazowych imprez rzadko przekraczają 2000 złotych reszta jest przejadana i przepijana przez uczestników.
                • kanciasta Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 19:20
                  ploniekocica napisała:

                  > Wybaczcie, ale nie chce mi się na ten temat więcej pisać. Cokolwiek by się nie
                  > zdarzyło pozostanę przy swoim zdaniu.

                  No ale przecież dyskusja nie ma na celu zmiany czyjegoś zdania, tylko na
                  poznaniu go. Tak samo nie chodzi, żeby zmienić swoje tylko żeby przedstawić
                  je innym. Piszesz, że potrafisz odróżnić ludzi z sercem od tych, co tylko takich udają.
                  Uwierz więc trochę we współforumowiczów: wątpię, żeby ktoś tu akurat Ciebie , z powodu tego wątku, zaczął uważać za maupę i ohyZdę bez serca :-)

                  A tak całkiem na marginesie: nie bardzo wierzę w przyłapania przez tabloidy.
                  Ale ja z prowincji...
          • dupetek Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 07.03.12, 17:59
            Ok! Możesz mi Witku mówić: Dupetek! Żółwika posyłam:)
            • magdolot Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 08.03.12, 18:47
              Ta dyskusja jak tłumaczenie La Fontusia na polski w necie jest.

              Mi się skojarzył tekst a jak poszukałam, to znalazłam nieoczekiwaną pointę. W oryginale brak chęci pożyczania lekkoduchom jest skrzętnej mrówki "moindre default" [drobna wada, Gat?].
              Zaś w tłumaczeniu idzie:
              Lecz mrówka skąpa i nieużyta
              (Jest to najmniejsza jej wada)

              www.francuski.ang.pl/forum/pomoc-jezykowa/141997
              Ale co tam. Holywódź ma wyspecjalizowaną agencję, gdzie znajdują odpowiednie pole do poświęcania się celebrytom. Dla imidżu, za kasę. Dwie scenki z "Bruna" Sashy Barona znakomite. I nasze tabloidy to jest przy tym pikuś.
              Ostatnio rozmawiałam z istotą, która potrzebuje "socialu" żeby utrzymać dziecię i ta istota bardzo się martwiła problemem finansowym Cruise'a z utrzymaniem słabo opłacanej Katie Holmes... Normalnie spędza jej to sen z powiek. Też byłam wredną suką i się na mnie obraziła za kompletny brak uczuć dobra istota ta.
        • beskidnewsbb Re: Katarzyna Gaertner - wybitna, polska kompozyt 23.08.13, 10:06
          Zachęcamy do obejrzenia wywiadu. Pani Katarzyna to wyjątkowa osoba

          beskidnews.tv/ogladaj/moim-zdaniemkatarzyna-g%C3%A4rtner/3423
    • ave.duce No i co? 02.10.12, 09:44
      Jak wypadła "piękna solidarność środowiska"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka