Dodaj do ulubionych

Troche dziwne pytanie

04.04.12, 17:44
Witam

Mieszkam w budynku w mieszkaniu nr 1. obok ktorego przechodzi sto procent lokatorow.
Kilkakrotnie w roznym czasie byly donosy, ze ulatnia sie nieprzyjemny zapach (smrod).
Sa nieszczelne drzwi, i kiedys, gdy przepalilem frytki, zjawila sie straz pozarna (nie musialem jednak zaplacic).
Dostalem, chyba dwukrotnie, pismo, w ktorym proszono o udostepnienie lokalu ze wzgledu na skargi sasiadow.
Przedostatnim razem komisja (administratorka, wiceprezes i ktos z obslugi technicznej) powiedzieli, ze jest OK. Niedawno przyszla znow komisja , mieszkanie bylo w podobnym stanie co poprzednio, powiedziano, ze jesli do konca kwietnia nie wyczyszcze pozostalosci i nie doprowadze mieszkania do porzadku, wysla wniosek do sadu o eksmisje (administratorka powiedziala mi wczesniej, gdy umawialismy sie telefonicznie na wizyte, ze znow kilka osob skarzylo sie i napomknela o eksmisji).

Czy w takiej sytuacji rzeczywiscie grozi mi eksmisja?
Czy rzeczywiscie spoldzielnia moze taki wniosek wyslac?
Czy jesliby wyslala, moglbym sie odwolywac (podobno jest Kolegium ODwolawcze)?
Wreszcie czy sad moglby sprawdzic stan mieszkania, wysylajac jakas ekipe?

Bardzo prosze o informacje,

z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 17:45
      PS Nie wsydze sie tego pytania, bo roznie w zyciu bywa... a w Polsce jakos dziwnie...
      • ave.duce Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 18:09
        Nie znam się na tym, bo nigdy szczęśliwie nie miałam do czynienia z żadną "administracją osiedlową". Ale zainteresowały mnie te "pozostałości". O co chodzi?
        • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 18:22
          Jakies drobne niedoszorowania :)
          • ave.duce Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 18:35
            Sorki, ale nic z tego nie rozumiem.
            • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 18:42
              No mieszkam pod jedynka, i kilkakrotnie lokatorzy donosili, ze gdy przechodza, ulatnia sie nieprzyjemny zapach.
              W koncu przyszla administratorka, wiceprezes i jakis fachowiec, obejrzeli mieszkanie, i kazali do konca kwietnia doczyscic mieszkanie tak, by bylo wykluczone, ze przez niezbyt szczelne drzwi wejsciowe cos czuc (np. niewyrzucone smiecie, bo np. zapomnialem wyrzucic.) :)

              Boje sie, ze przujda pod koniec kwietnia i doczepia sie czegos.
              • ave.duce Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 18:57
                Nie możesz uszczelnić drzwi?
                • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 19:26
                  No wlasnie, to jest najwazniejsze!:)
                  • ewa9717 Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 19:56
                    Czytam ten wątek, niby każde słowo rozumiem, a nic nie rozumiem...
                    • inna57 Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:05
                      A znasz Ewo słowo - autoreklama ;) Taki malutki niby niewinny PR ;)
                      • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:10
                        Oj przestanmyh podejrzewac.
                        Zreszta mialem niedawno zaproszenie na Forum, i wolalbym z czyms przyjemniejszym wejsc w dyspute. Nb. dygnaturka jest zaakceptowana przez Agorowe forum.
                      • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:13
                        Ja tu przyszedlem z prosba o pomoc.
                        W tyhm poscie zdejmuje sygnatgurke,jesli Cie denerwuje.
                        • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 00:34
                          wiem, że już byłeś kiedyś tu, a teraz nie przyszedłeś, by się reklamować.
                          rozumiem, iż się mogłeś dać nastraszyć.
                          ale nie mogą Cię, ot tak ani straszyć, ani, tym bardziej, wywalać z własnościowego mieszkania.
                          niech spadają, a Ty sobie posprzątaj ładnie, to Ci milej będzie.

                          • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 00:39
                            O wlasnie.
                            Nalezy domniemywacl, ze administratorka dopuscila sie aktu terroru psychicznego.
                            Dziekuje :).
                            • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 01:02
                              kiedyś też mnie usiłowano terroryzować i w spółdzielczym własnościowym, i w hipotecznym.
                              w spółdzielczym się wtrącali do ogrodu w którym były chaszcze, a gdy ja się zaopiekowałam, wpakowałam masę kasy i zrobiłam kwietny azyl.
                              a w tym drugim mi chcieli wypruwać ze ścian rury świeżutko po remoncie za który duże pieniądze zapłaciłam.
                              nastraszyli mnie do łez opowiadając, iż MUSZĘ się zgodzić, by rozpruwali wszystko, a potem ja sama miałam znów po nich remontować za swoje.
                              dopiero, gdy na logikę sprawę wzięłam i pomyślałam, że nie może być to zgodne z prawem, bym ja miała obowiązek ich wpuszczać do własnego, prywatnego mieszkania i pozwalać się rządzić, to się uspokoiłam i stanowczo powiedziałam "nie" i jeszcze, że sobie nie życzę tego straszenia.

                              no to wtedy złagodnieli raptem i poszli w cholerę raz na zawsze się odczepiając.
                              • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 02:01
                                Nie ma to jak akty terroru.
                                Dobrze, ze sie postawilas i sie dobrze skonczylo.
                                My,, zdaje sie, niejednokrotnie jestesmy troche autorami psychologii wzietej z scojalizmu "przepraszam, ze zyje";)
                                • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 02:13
                                  no właśnie.
                                  Magdolot dobrze to zdiagnozował.
                                  chyba tak często jest, że "przepraszam, że żyję", ale do czasu.
                                  się czara przelewa, to może pojawić się w miejsce uprzejmego zalęknienia słuszny gniew.
                                  a słuszny gniew jest bardzo zdrowym uczuciem popychającym do racjonalnych działań, w tym sprzeciwu wobec terroru i bezzasadnej agresji.
                                  • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 02:24
                                    Wlasnie jestem na etapie przelamywania.
                                    W Peerelu przejawialem sluszny gniew w sprawach merytorycznych w redakcjach i wyhdawnictwach. Az za bardzo, bo sie narazalem politycznie.
                                    A teraz, w tym chaosie, w duzej mierze prowincjonalnym, zaczalem sie za bardzo bac.
                                    Dziekuje, ide spac ;)
                • damakier1 Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:06
                  ave.duce napisała:

                  > Nie możesz uszczelnić drzwi?

                  A nie mógłbyś nie smrodzić?

                  Państwo Malinowscy

                  Pani Malinowska twierdzi,
                  że pan Malinowski śmierdzi.
                  Pan Malinowski dowodzi,
                  że pani Malinowska smrodzi.

                  (aut. nieznany)
                  • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:11
                    Ten autor to na peqwno Kowalski.:)
          • zapijaczony_ryj Czego? 05.04.12, 17:18
            wlodekbar napisał:

            > Jakies drobne niedoszorowania :)
            Te pozostałosci niedoszorowane?
            • wlodekbar Re: Czego? 05.04.12, 22:51
              Byli w grudniu i powiedzieli, ze jest OK.
              Wnet przyszli pare dni temu, bylo nie gorzej niz w grudniu,, i bylo nie OK.

              Dziekuje Wszystikim Dobrym Duszom, chyba juz jestem oswiecony, uspokojony i w ogole :)
    • czan-dra Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:12
      Jeśli to prawda co piszesz, to mam radę, nie zbieraj wszystkiego "co może się przydać", i nie znoś tego do domu, a problemy same znikną.
      • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:15
        O wlasnie, powyrzucam kartony po ksiazkach, i sporo innych rzeczy, balaganiarsko to wyglada; dzieki :))))
    • dupetek Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:37
      Nie wiem jak jest z mieszkaniami komunalnymi (bo podejrzewam, że o takim mowa), ale jakiś czas temu czytałem o procesie wytoczonym przez sąsiadów właścicielowi zaniedbanej działki, że niby chwasty się rozsiewały i podobne uciążliwości. Sąsiedzi przegrali, bo właściciel zadeklarował się jako miłośnik naturalnej przyrody, bez ingerencji człowieka i sąd przyznał mu takie prawo!
      W Twojej sytuacji, jeśli stan mieszkania nie stwarza zagrożenia katastrofy epidemiologicznej, chemicznej itp., to może być podobnie. Zawsze możesz twierdzić, że palisz w mieszkaniu i nie wietrzysz oknem, bo drzwi nieszczelne, że często gotujesz kapustę, smażysz ryby i inne smrodliwe w przygotowaniu potrawy, bo je lubisz:)

      Nie chcę się mądrzyć, ale tak między nami, to nieźle musiałeś zaniedbać mieszkanie, że aż sąsiedzi interweniują:( Wyszoruj podłogę, pomaluj ściany i nawet Tobie będzie przyjemniej i zdrowiej tam przebywać, to nie są duże koszty! No i o sanitariaty dbaj na bieżąco.
      • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:44
        Dziekuje :)

        Z malowaniem jeszcze sie wstzrymam, ale podlogi wyszorowac musze.
        I drzwi uszczelnic.
        • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:54
          miałam zamiar toż samo napisać, co Dupetek powiedział.

          znam Włodku parę osób, które mają mieszkania komunalne.
          i wiem, jak łatwo mogą narazić się sąsiadom, wśród których są i ci, naprawdę podle donoszący.
          jedną moją znajomą tępiła pewna staruszka, bo sąsiadka do niej przychodziła z dwoma psami.
          starszej pani przeszkadzało to, że psy są schodami na klatce wprowadzane na IV piętro /na smyczy !/ i awanturowała się, iż nie wolno odwiedzać ludzi przychodząc z psami.

          tak więc widziałam jak łatwo o absurdy, zatem się pilnuj, bo złośliwych nie brakuje.
          okrzątnij na tyle, by się nikt nie mógł przyczepić, a i Ty się pewno lepiej poczujesz.

          i nie daj się zastraszyć, ale też nie wchodź w jakieś burzliwe spory - szkoda nerwów.
        • ta Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 23:57
          Uszczelnij nie tylko drzwi, ale i okna,
          będziesz miał więcej smrodu w smrodzie.

          • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 00:19
            Dziewkuje za poczucie himoru, ktore swiadczy dobitnie i niezbicie o intelektualnej i moralnej postawie wobec zycia i bliznich.
        • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 00:26
          Z mieszkania to wlasciwie nic nie smierdzi.
          mam centymetrowa luke w drzwiach i dzis zrovilem eksperyment. Otworzylem oknoi w pokoju (nie na wprost drzwi), wyszedlem na klatke, zamknalem drzwi. Z gory i z boku nad klamka wial chlodny wietrzyk.
          NIc zatem dziwnego, ze kilka lat temu przyjechala skutkiem alarmistycznego telefonu sfrustrowanej sasiadki straz pozarna. Prxypalilem mianowicie frytki, na patelni. Strazak sie wkurzl i zwierzyl mi sie, ze sa dni, kiedy i po kilkadziesiat razy maja "lewe" wezwania. Bylo to upalne lato.
      • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:48
        Cd. To nie mieszkanie komunalne. Ja mieszkam w spoldzielczym wlasnosciowym!:)
        • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 20:56
          w spółdzielczym własnościowym ?!

          no to o czym w ogóle mowa ?!
          jakie ma kto prawo niby, by Cię eksmitować z mieszkania będącego Twoją własnością ?
          • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 21:03
            Ja tez powatpiewalem, ale moj z kolei kolega, ktorego poprosilem, byl przyszedl (bo nie mialem zaufania do s-pni) uwierzyl (skadinad inteligentny facet).
            W Polsce prawo jest chwiejne, ogolny jak wiadomo balagan, a ja przemeczony charowa przed monitorem komputera ledwo co zipie. Niedotleniony, oslabiony, i - no - w ogole.

            Ona jednak straszyla!
            Ponadto jesliby sie stal cud i wystosowaliby pismo do sadu, musieliby sie liczyc z tym, ze w ciagu tygodnia moge wziac ekipe remontowo-budowlana i zrobic perelke z mieszkania. A administracja spoldzielni w dodatku funkcjonuje na nieduzym osiedlu, a ze swojego okna widze ten barak, po drugiej stronie Anielewicza.

            No ale: wlasnie, jakim prawem!

            Dziekuje.
            • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 21:07
              No, dzieki Tobie zachcialo mi sie jesc.
              Ide do sklepu :)
              • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 21:37
                https://storage.canalblog.com/70/59/458624/63959966.gif
                • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 22:12
                  Ja, chloporobotnik, rodzimy, a jakze, na kaszance jade.
                  Mimo to - thank you very much :))
                • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 04.04.12, 22:20
                  Cd.
                  Ale nie uprawiam tego zawodu (co najwyzej jestem pelen szcunku dla tworcow i wykonawcy):
                  www.youtube.com/watch?v=KR5xeZxNwvI&noredirect=1
                  • magdolot Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 01:04
                    Bym im zadała pytanie na podstawie jakiego przepisu straszą Cię eksmisją z własnościowego mieszkania.
                    U nas się lubi straszyć na zapas pierdołami, bo naród socjalistycznie pogięty i to ciągle działa. Bym się spokojnie i rzeczowo postawiła. Jeżeli oni to robią, bo ich ktoś nęka skargami, to wylądują miedzy młotem a kowadłem. I może zaczną sprawdzać zasadność skarg dla odmiany? Wiesz kto się skarży? Wiesz kto dzwonił po strażaków? To pierwszy podejrzany.

                    Mojego tatkę sąsiad, do dziś nam nieznany {!!!}, oskarżył o podwójne morderstwo i jedno usiłowanie.

                    W USA miałam sąsiada, co go półtoraroczny Szatanek doprowadzał do szału dreptaniem po mieszkaniu. Się chciałam wydrzeć, żeby se górę wynajął jak taki drażliwy, ale tutaj tak nam gołębie tupią po dachu, że też nie idzie wytrzymać, ale nie wiedziałam na kogo się drzeć, bo żonę przysyłał albo tłukł miotłą w swój sufit a moją podłogę. Jakieś skargi na piśmie i nas też pismami straszyli bówiczym. Aż po nocy na emergency z Szatankiem przyszliśmy do domu i zaczął nam walić znowu, a ja byłam tak wycieńczona, że niewiele myśląc, w odpowiedzi poskakałam z całej siły dudniąc kopytami... i od tej pory facet był super sąsiadem.

                    Pani jedna mnie nękała telefonami w środku nocy jako żonę krwiopijcy "Pani to sobie śpi, prawda? A z tej knajpy obok mnie, to straszny hałas i potwornie mi śmierdzi. Pani to sobie śpi spokojnie, a ja wcale nie mogę." Dopóki byłam grzeczna i odsyłałam panią po straż miejską, to nękała jak złoto. A jak zadzwoniła jak akurat po operacji cierpiałam, to odesłałam do diabła i rzuciłam słuchawką. Jak ręką odjął.

                    Z drzwiami dobra myśl.

                    A jak się ma Twój węch? Mojemu ojcu wysiadł i czasem dla niego coś wącham, bo sam nie jest pewny, a samotnemu facetowi mieszkanie jakoś samo zarasta. Poproś kogoś znajomego o zdanie i może się wyluzujesz?

                    Mojemu małżu kiedyś śmierdziała mysza strasznie, co w kuchni zimowała, a na wiosnę, po mysiej wyprowadzce się okazało, że to fcale nie była mysza, ino źle zrobiona wentylacja... A po drodze od tego jego śmierdzenia sama o mało korby nie dostałam.
                    • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 02:06
                      Tak,

                      ja nauczylem sie w socjalizmie pewnej uleglosci, obecnie jestem na etapie uduczania sie i zadania tego, co mi sie nalezy.
                      Dzwi koniecznie; dziekuje.
                      A wech - wech mama= dobry, jako osoba tzw. nadwrazliwa wszystkie zmysly i emocje mam silne, tyle, ze niekiedy zbyt emocjonalnie do niektorych rzeczy podchodze ;).
                      Dziekuje :)
                      • ta Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 17:00
                        wlodekbar napisał:

                        > A wech - wech mama= dobry, jako osoba tzw. nadwrazliwa wszystkie zmysly i emocj
                        > e mam silne

                        Nie uważasz, że zacząłeś wątek od łokcia strony?
                        Trza było od początku tak i od tego: z całą pewnością NIC z mojego mieszkania śmierdzieć nie może, czyściutko w nim, jak w pudełeczku i węch mam doskonały, by o tym, że nic nie śmierdzi, wiedzieć na pewno.
                        Tymczasem jestem szykanowany (tak a tak) i grozi mi się (tym a tym).

                        Swoją drogą dorosły facet, gdy ma tak klarowną sytuację daje się zastraszać i boi(!) się, że z mieszkania własnościowego zostanie eksmitowany?

                        Coś się tu kupy z przeproszeniem nie trzyma.
                        Łacha se pan kolego drzesz z kobit serdecznych, które lecą panu z pomocą i podparciem :)

                        Szparę w drzwiach pan masz na palec? Przesada, co nie ;)?
                        • maniasza Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 18:17
                          Eee tam, Ta, przesadzasz.
                          Własny smród nigdy nie śmierdzi , nawet nie wiadomo jak wrażliwym by się było :D
                          • ta Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 18:54
                            Lata temu na F Psychologia GW uczestniczka opisywała barwnie wydumane wydarzenia widziane jakoby przez okienko pomiędzy kuchnią i łazienką ( co tam się panie dzieju działo ;)!)
                            Długo potem, jeśli na forum ktoś coś niestworzenie wymyślonego wypisywał pytano się czy widział to przez okienko.
                            Aż chce mi się i teraz spytać, czy włodek ma okienko między kuchnią i łazienką.
                            Jeśli tak, warto zrobić przeciąg.
                            • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 20:25
                              Nie mam.

                              Dziekuje za wszystkie wpisy.:)
                        • olga_w_ogrodzie Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 21:05
                          ta napisała:

                          > Swoją drogą dorosły facet, gdy ma tak klarowną sytuację daje się zastraszać i b
                          > oi(!) się, że z mieszkania własnościowego zostanie eksmitowany?
                          >
                          > Coś się tu kupy z przeproszeniem nie trzyma.
                          > Łacha se pan kolego drzesz z kobit serdecznych, które lecą panu z pomocą i podp
                          > arciem :)

                          nie drze łacha Włodek.
                          też jestem mocno dorosła, a jacyś urzędnicy, pisma polecone, administracje - wariacje łatwo mnie mogą zastraszyć na tyle, że racjonalnie przestaję myśleć, przynajmniej na czas jakiś, nim się nie otrząsnę sama, albo ktoś mi przetłumaczy, że nie ma co się lękać.
                          ja tam rozumiem takie sytuacje.
                          • wlodekbar Re: Troche dziwne pytanie 05.04.12, 22:47
                            No, pewnie, ze to stracha napedza; dziekuje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka