wlodekbar
04.04.12, 17:44
Witam
Mieszkam w budynku w mieszkaniu nr 1. obok ktorego przechodzi sto procent lokatorow.
Kilkakrotnie w roznym czasie byly donosy, ze ulatnia sie nieprzyjemny zapach (smrod).
Sa nieszczelne drzwi, i kiedys, gdy przepalilem frytki, zjawila sie straz pozarna (nie musialem jednak zaplacic).
Dostalem, chyba dwukrotnie, pismo, w ktorym proszono o udostepnienie lokalu ze wzgledu na skargi sasiadow.
Przedostatnim razem komisja (administratorka, wiceprezes i ktos z obslugi technicznej) powiedzieli, ze jest OK. Niedawno przyszla znow komisja , mieszkanie bylo w podobnym stanie co poprzednio, powiedziano, ze jesli do konca kwietnia nie wyczyszcze pozostalosci i nie doprowadze mieszkania do porzadku, wysla wniosek do sadu o eksmisje (administratorka powiedziala mi wczesniej, gdy umawialismy sie telefonicznie na wizyte, ze znow kilka osob skarzylo sie i napomknela o eksmisji).
Czy w takiej sytuacji rzeczywiscie grozi mi eksmisja?
Czy rzeczywiscie spoldzielnia moze taki wniosek wyslac?
Czy jesliby wyslala, moglbym sie odwolywac (podobno jest Kolegium ODwolawcze)?
Wreszcie czy sad moglby sprawdzic stan mieszkania, wysylajac jakas ekipe?
Bardzo prosze o informacje,
z gory dziekuje