olga_w_ogrodzie
02.10.14, 18:39
no trudno.
idzie o sprawę koni z Morskiego Oka.
www.facebook.com/RatujmyKonieZMorskiegoOka?fref=ts
oj.
i wiele innych stron - zechceta, podam linki.
no i sprawa jest z konikiem Awansem.
wykończony po ledwie 2. sezonach pracy na trasie do MOka.
stawy zrujnowane.
szanowny wozak=właściciel raczył uznać, że koń ten do niczego, bo się z innymi końmi nie dogaduje.
no to na śmierć go.
jakże się miał Awans dogadywać, gdy każdy krok go bolał - ledwo szedł - trudno współgrać.
wykupiony przez TOZ, a teraz u Dorki Wiland - przechodzi badania, potrzebne leczenie.
ten koń na straty nie jest wcale.
odkąd go zabrano od wozaka z MOka, uratowano przed rzeźnią - koń zachowuje się jak nie ten koń.
sobie myślę - niech Awans zwany u Doroty Pysiem będzie tym pierwszym, konikiem, którego udało się uratować z mordęgi z MOka.
Dorota wstydzi się prosić.
Ja też.
No trudno - chodzi o kasę, ile kto może, by leczyć Awansa.
Wszystko będzie ok - odpocznie na łące, poda się leki, się wzmocni stawy.
www.facebook.com/RatujmyKonieZMorskiegoOka?ref=ts&fref=ts
www.facebook.com/dorota.wiland/posts/886330758045752
Fundacja na Rzecz Ochrony Zwierząt IUS ANIMALIA
05-800 Pruszków, ul. Kościuszki 35 lok. 3
Bank Zachodni WBK
Nr rach. 73 1090 2851 0000 0001 1714 5406
W tym wszystkim nie idzie tylko o Awansa.
Idzie o pokazanie, że można.
Adam Wajrak:
"Wczoraj w Tatrach na drodze z Morskiego Oka. Piękna pogoda, ludzi sporo, ale chyba bardziej świadomych gór, bo fasiągi puste, nie ma śladu po kolejkach do nich. Fiakrzy naganiają, ale większość ludzi maszeruje. Widać akcja na rzecz koni dociera do coraz większych rzesz. Taki jeden zaczepia i mnie
- Panie za dziesięć złotych zawiozę!
- A to piękne! – myślę, jak proponuje za dziesięć złotych, to już musi być w strasznej desperacji, bo zwykle jest za pięćdziesiąt.
- Jakby było meleksem to bym pojechał – odpowiadam grzecznie.
- Meleksem to będzie pięćdziesiąt, albo sto!!!! – wrzeszczy fiakr
- Nie szkodzi. Zapłacę – mówię z uśmiechem i godnie się oddalam zostawiając wkurzonego fiakra z pustym fasiągiem, który coś tam jeszcze się wydziera.
A ze naprawdę można być skutecznym?"