Dodaj do ulubionych

Wakacje a psy

20.07.15, 11:34
I znów media donoszą o wyrzucaniu zwierząt przed wyjazdem urlopowym.
Co roku to samo. Kary zaostrzona, ale z egzekwowaniem jest beznadziejnie.
A może wzorem innych krajów wprowadzić obowiązek czipowania zwierzaków i obowiązek rozliczenia się z niego? Na przykład: "Mieli Państwo pieska i nie mają. Co z nim jest? Uciekł i zaginął? Oj niedobrze! Grzywna 5000 PLN!". Tak jest np w Danii. Trzeba przedstawić albo zaświadczenie od weterynarza o śmierci psa, albo dowód sprzedaży (przekazania psa), w każdym razie dokument potwierdzający legalność utraty zwierzaka.
Kiedy mój Cziko przyjechał do nas z Danii, siostra mojej żony nie dopełniła tej formalności, to w trybie pilnym musieliśmy jej wysłać dokument z gminy, poświadczający, że pies jest u nas.
I tam takiego problemu nie ma.
Swoją drogą to ja bym takiego łobuza uwiązał na drucie w lesie do drzewa..... Na 2-3 dni chociaż.
M.
Obserwuj wątek
    • rozbawiony77 Re: Wakacje a psy 20.07.15, 11:50
      Dobry pomysł. Nawet bardzo. Ale w Polsce nie do wprowadzenia, niestety.
      Dodałbym jeszcze systemową (bo tylko systemem można to rozwiązać) wysoką minimalną opłatę lokalną od psa i kota (poza psami-przewodnikami niewidomych, kotami - "etatowymi" łapaczami myszy i szczurów oraz psami lub kotami w terapiach, np. dla chorych dzieci. Np. 40-50 zł, ale miesięcznie. Skończyłoby się bezrefleksyjne kupowanie dzieciom "pieska" czy "kotka" wyrzucanego potem przy pierwszym urlopie, no i zasmradzanie kamienic przez babcie hodujące po 10-20 kotów w mieszkaniu
      • inna57 Re: Wakacje a psy 20.07.15, 12:45
        Nawet karalucha bym Ci nie powierzyła. Z Twojego wpisu aż kapie niechęć do zwierząt z wyjątkiem tych które są kotletem na Twoim talerzu.
        • rozbawiony77 Re: Wakacje a psy 20.07.15, 13:23
          Nawet człowieka bym ci nie powierzył. Z twojego wpisu aż kapie niechęć do mnie :))))

          (A psy miałem (i mam) od zawsze. Szczęśliwe, nierasowe i wyłącznie przygarniane. Nie kończyły bynajmniej na talerzu ani jako słoik smalcu czy skóra na korzonki, ino ze starości czy nieuleczalnych chorób.
          Pojedyncze, bo stadnego posiadania i mnożenia tej psiej bidoty nie akceptuję, chyba że na wsi, albo na bardzo dużej posiadłości.) Dla dobra psów.
          • mariner4 Typowo chłopski stosunek do zwierzat 21.07.15, 10:44
            Jak się nie da czegoś zeżreć, ani wykorzystać, to nie ma prawa żyć
            "Chłop żywemu nie przepuści...."
            M.
            • rozbawiony77 Biedactwa, koteczki...Mordercy ekosystemów: 21.07.15, 15:55
              Jakieś FAKTY a nie bluzgi (u ciebie kulturalne i usprawiedliwione rzecz jasna na tym forum) na poparcie twojej tezy?
              Bo na razie nie mają prawa żyć np. nornice. Albo jeże. Albo zające. Albo sarny, Albo kuropatwy i ich pisklęta. Albo wszelkie gatunki ptaków nawodnych. Które (i których pisklęta) tysiącami a nawet dziesiątkami tysięcy wykańczają nasze milutkie, niu niu niu kotki i pieski, puszczone luzem, niech ze kochaniutkie pobiegają po lasku...

              Ups. sorki, takie pytanie tu pewnie też jest wysoce niekulturalne :D

              Ale co mi tam. Tu macie, kociarze, kilka linków o tym, jak w normalnych krajach walczy się ze zdziczałymi kotami, niszczącymi jak zaraza rodzimą przyrodę: (zdziczałe i puszczane luzem po lasach i polach psy już wam daruję, bo krew zagrożonych gatuunków dopiero lałaby się rzeką :DDD

              Unia Europejska:
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=26&ved=0CD0QFjAFOBRqFQoTCJ7m38Sv7MYCFcWwlAodaXYO1w&url=http%3A%2F%2Fwww.dw.de%2Fw-europie-ubywa-ptak%25C3%25B3w-ornitolodzy-bij%25C4%2585-na-alarm%2Fa-18037261%3Fmaca%3Dpol-rss-pol-all-1492-xml-mrss&ei=t06uVd4uxeHSBOnsubgN&usg=AFQjCNHgqJZrUjWBynnHoqvpqrpWRM5r8Q&bvm=bv.98197061,d.dGo
              Australia:
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=9&ved=0CDwQFjAIahUKEwjG9oWzruzGAhWKoJQKHY6jCkQ&url=http%3A%2F%2Fwww.tvp.pl%2Fwiedza%2Faktualnosci%2Frzadkim-australijskim-gatunkom-zwierzat-juz-wkrotce-grozi-wyginiecie%2F4200317&ei=hU2uVYagG4rB0gSOx6qgBA&usg=AFQjCNHRi13mo5IDY9BDnMrCSBchdrGKhg&bvm=bv.98197061,d.dGo
              Szwajcaria:
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCAQFjAAahUKEwjG9oWzruzGAhWKoJQKHY6jCkQ&url=http%3A%2F%2Flosyziemi.pl%2Fszwajcaria-zaczyna-wojne-z-kotami-ktore-zabijaja-rzadkie-gatunki-ptakow-gryzoni-czy-nawet-gadow-i-plazow&ei=hU2uVYagG4rB0gSOx6qgBA&usg=AFQjCNEuKpXwu1Xah3r5EkLCXlPGshLhAA&bvm=bv.98197061,d.dGo
              Nowa Zelandia:
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=14&ved=0CFgQFjANahUKEwjG9oWzruzGAhWKoJQKHY6jCkQ&url=http%3A%2F%2Fm.wiadomosci.gazeta.pl%2Fwiadomosci%2F1%2C117915%2C13301196%2CNowa_Zelandia_bez_kotow___Zabijaja_rodzime_zwierzeta_.html%3Forder%3Dnajstarsze%26v%3D1%26obxx%3D13301196%26page%3D3&ei=hU2uVYagG4rB0gSOx6qgBA&usg=AFQjCNED0hJ6V1AaTIYbO_daq1gamM8I5w&bvm=bv.98197061,d.dGo
              A tymczasem w Polsce? Dokładnie właśnie tak jak pragniesz, i czego bronisz, Marinerze:

              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=19&ved=0CEYQFjAIOApqFQoTCPyD5o2v7MYCFaMVpgod-xoGlw&url=http%3A%2F%2Fwww.ptaki.net%2Fforum%2Fviewtopic.php%3Ft%3D85&ei=Q06uVbzWLqOrmAX7tZi4CQ&usg=AFQjCNHeuEDOalRfGZlizEna5HKdbNmXyA&bvm=bv.98197061,d.dGo
    • inna57 Re: Wakacje a psy 20.07.15, 13:01
      Co do czipowania i surowego karania nieodpowiedzialności pełna zgoda. Zwierzę nie jest rzeczą!
      Podatki od zwierząt nic nie załatwią. To ludzie muszą być odpowiedzialni za zwierzęta które mają pod opieką i dotyczy to zarówno sprzątania po swoim czworonogu jak i zapewnieniu mu pełnej opieki na całe jego życie. Ciepły kąt, pełna miska, świeża woda, weterynarz gdy potrzeba do tego jesteśmy zobowiązani przyjmując psa lub kota pod nasz dach.
      • mariner4 Jest tylko jeden problem 20.07.15, 13:19
        Powiedzmy, że jest wprowadzona się taka ustawa. Podczas vacatio legis pewnie nastąpiłoby masowe wyrzucanie psów z domów. Trzeba by pomyśleć o jakimś okresie przejściowym.
        W każdym razie problem czeka na rozwiązanie.
        M.
        • rozbawiony77 Re: Jest tylko jeden problem 20.07.15, 13:32
          Jest sposób: wyłączenie spod ustawowych wymogów finansowych (w tym opłat i kar) , na powiedzmy 5 lat, psów i kotów dorosłych już posiadanych a dodatkowo zarejestrowanych i zachipowanych w czasie vacatio legis, np pół roku. Dotychczasowych właścicieli to finansowo nie ruszy, nowych zdyscyplinuje.
          Jak myślisz?
        • inna57 Re: Jest tylko jeden problem 20.07.15, 13:36
          Problemem jest to że jesteśmy nieodpowiedzialnym społeczeństwem. Nieliczne odpowiedzialne jednostki jedynie potwierdzają tą regułę. Tłumaczymy to niechęcią do pruskiego drylu a w rzeczywistości pielęgnujemy naszą bylejakość, zaściankowość i nieodpowiedzialność.

          Dawno temu nie miałam innego wyjścia i musiałam naszego psa oddać na 3 dni do luksusowego hotelu dla zwierząt. Własne posłanie, własna miska, oddzielny boks, indywidualne spacery. I nigdy więcej takiego doświadczenia nie powtórzyłam. Mój pies to był odtąd mój problem i póki go miałam musiałam go tak rozwiązywać aby więcej nie narażać go na ogromny stres.
    • 99venus Re: Wakacje a psy 20.07.15, 13:38
      1.posiadanie zwierząt w domach wielorodzinnych powinno być dozwolone pod warunkiem wyrażenia zgody przez wszystkich lokatorów.
      2.posiadacze zwierząt winni płacić podetek.
      3.wszelkie naruszenie przepisów przez właścicieli zwierząt winno być karane wysokim grzywnami.
      4.każde zwierze winno być zaczipowane.
      • rozbawiony77 Re: Wakacje a psy 20.07.15, 14:01
        Na wszelkich terenach przyrodniczo chronionych i w lasach, nawet prywatnych, za puszczanie zachipowanych już psów i kotów luzem i bez kontroli właścicieli, powinny być monstrualne kary - nawet 5 tysięcy czy 10 tysięcy złotych w przypadku recydywy. Ustawa powinna zawierać zakaż używania psów myśliwskich do jakichkolwiek polowań i zbierania zabitego ptactwa.
        Koty na terenach niezurbanizowanych wytłukły już większość gniazdującego na ziemi i drzewach dzikiego ptactwa i rzadkie gatunki rodzimych dzikich gryzoni, psy na tychże terenach zabijają masowo zające, sarny i masę gatunków całkiem sporych nawet dzikich ssaków rodzimych, w tym chronionych . Zakaz używania podczas polowań psów myśliwskich i aportujących skutecznie ograniczyłby frajdę myśliwych polujących z naganką oraz na dzikie ptactwo.
        • mariner4 PiSiory kochają się w monstrualnych karach 21.07.15, 10:41
          To takie wsze zboczenie.
          M.
          • rozbawiony77 A bezmyslni posiadacze p&k w nieodpowiedzialności 21.07.15, 13:36
            Ja do ciebie po ludzku, a ty nic ino po swojemu, czyli nienormalnie. Weź może zażyj waleriany, bo ci w końcu pikawa poleci. A, i jeszcze jedno - sam jesteś pisior i zboczeniec. Bo ja na pewno nie, a przy tym temacie nawet nie pomyślałem o twoich preferencjach politycznych. Ty już pewnie w lodówce sprawdzasz codziennie czy ci się jakiś pisior nie zalągł :D. Ale przeoczyłeś ważny fakt: w Polsce nie trzeba już wcale być pisiorem, by mieć dość degrengolady i nieróbstwa twoich tuskowych mafiosów i idiotek z pendolina. I tyle o polityce z tobą, bo rozmowa z tobą o polityce w ogóle mnie nie interesuje.
            A wracając do tematu czyli do psów i kotów w obszarach chronionych łęgowych, polnych i leśnych - gdybyś się tym w ogóle interesował, to byś znał dane o tym, jak puszczone luzem psy i koty rozwalają kolejne ekosystemy w Polsce.
            A skoro za zerwanie w lesie grzyba chronionego tzw. siedzunia (mniam, mniam, pychota - kiedyś, kiedy nie był chroniony jadłem je pyszne jak smardze, kiedy się dało:) jest dziś grzywna 5000 zł kary, podobnie jak za zabicie zwierzęcia chronionego, to niby dlaczego za wypuszczanie psów i kotów luzem na te chronione okazy z czerwonej księgi zagrożonych gatuynków nie miałaby być podobna kara? Odpowiada właściciel za swoje zwierzę? Odpowiada. W pełni.
            A ty byś chciał i zjeść ciastko i je mieć, czyli koniec końców totalna nieodpowiedzialność posiadacza zwierzęcia z ciebie wylazła. Co tam przyroda Polski, co tam dzikie chronione zwierzaki wyduszane co roku tysiącami przez milusińskie kotki i pieski. Ważne aby Jaśnie Pan Waaaaściciel czuł komforcik.
            A g...! :P

            • inna57 Re: A bezmyslni posiadacze p&k w nieodpowiedzialn 21.07.15, 14:53
              Czy napisał Ci już ktoś że jesteś człowiekiem niekulturalnym? Chyba jeszcze nie. Więc ja Ci to piszę jako pierwsza i na tym kończę z Tobą dyskusję. Chyba już czas najwyższy żebyś znalazł sobie inne forum do "zachwaszczania".
              • rozbawiony77 Re: A bezmyslni posiadacze p&k w nieodpowiedzialn 21.07.15, 15:27
                Niekulturalnym???
                Oto kultura: Piszesz mi pierwsza, nie znając mnie w ogóle i mojego stosunku do zwierząt - że nie dałabyś mi w opiekę nawet karalucha. Oczywiście jest to w pełni kulturalne i pozbawione pogardy. I w ogóle nie napastliwe, a skąd.
                Mariner - nie pierwszy raz już - pisze mi, gdy rozmawiam z nim w pełni kulturalnie, na temat w którym naprawdę się z nim zgadzam, "że pisior musi karać" - co oczywiście jest w pełni kulturalne. I nieagresywne.
                To wasze zachowanie, najbardziej kulturalnie, jak tylko można, nazywa się jednak (niekulturalnie rzecz jasna) przykładaniem podwójnej miary do siebie i innych, I bynajmniej nie znamionuje jakiejś szczególnej osobistej kultury.
                A co do wypraszania z forum - zdaje się że poprosiłem Ave wcześniej, o zaprzestanie pogrywania i wywalenia mnie przez nią w prostych żołnierskich słowach - jeśli tylko sobie tego życzy - z jej forum. Ale otwarcie. I bez samousprawiedliwień. Czyli za nic innego jak za niedopuszczalne TU poglądy i sposób ich formułowania. Wielce niekulturalny i w żaden sposób nie sprowokowany rzecz jasna. :D
                Trudno - jeśli politycznie się tu nie mieszczę, choć na kolejne fakty np. w temacie inwazji mahometan na Europę, albo in vitro paru moich oponentów ma tu tylko jakieś emocjonalne wygibasy, wiarę głęboką, ew. bluzgi, jakoś to może przeboleję:)))))))

                A teraz się sama zastanów - czym ci w dyskusji o psach i kotach uchybiłem? Tym że wg mnie należy szanować CAŁĄ ojczystą przyrodę, dla której bezrozumne rozmnażanie i czynione bez żadnych konsekwencji puszczanie luzem psów i kotów jest największym kataklizmem od paru dekad? Czyżbyś uważała, że psy i koty powinny być eksterminatorami resztek dzikich chronionych zwierzaków, w tym ptaków w Polsce?
                Co w tym złego: propozycja dla właścicieli bycia odpowiedzialnymi za siebie i swoje zwierzęta? I przypominania im tego w razie potrzeby nawet w formie wysokich mandatów? Jakie są np. za wypuszczanie psów bez nadzoru do lasu np. w krajach za naszą zachodnią granicą.Czyżbyś wolała całkowitą nieodpowiedzialność za swe zwierzęta? Zresztą, postulowane utrzymanie przeze mnie kar za puszczanie psów w lesie, już jest w naszym prawie. Z zastrzeżeniem, że kara wynosi DO 5 tysięcy złotych. I to od wielu lat.
                Co złego byłoby w chipowaniu psów i kotów, co zaproponował Mariner? Czyżbyś była przeciw?
                Co złego byłoby w zabronieniu myśliwym z korzystania podczas polowania z psów gończych, płochaczy i aportujących? Czyżbyś polowała?
                A to że mnie nie lubisz, to naprawdę nie mój problem.
              • 99venus Re: A bezmyslni posiadacze p&k w nieodpowiedzialn 22.07.15, 08:41
                napisałem ale on tego nie jest w stanie zrozumieć.to taka moim zdaniem odmiana Kurskiego na mniejszą skalę.
                • rozbawiony77 Re: A bezmyslni posiadacze p&k w nieodpowiedzialn 22.07.15, 09:50
                  Widać za gruby ten twój biały kordonek:D
    • damakier1 Re: Wakacje a psy 20.07.15, 15:26
      Jedną z przyczyn podłego losu psów są miłośnicy psów ze Związkiem Kynologicznym na czele. Kiedyś może i miłośnicy byli miłośnikami z prawdziwego zdarzenia, a Związek Kynologiczny odgrywał pożyteczną rolę. Wszystko, jak w każdym innym przypadku, popsuły pieniądze. Kiedy miłośnicy zorientowali się, że na ich pupilach można zarabiać, hodowle amatorskie, w których psy były członkami rodziny, a suki wychowywały szczeniaki wśród domowników, szybko przekształciły się w kennele, które nie są niczym innym, jak hodowlami przemysłowymi.
      Czy można wyrosnąć na zrównoważonego, mądrego, odważnego i przyjacielskiego psa, jeśli dzieciństwo spędziło się w klatce, z której mama, a często również tata, babcia i dziadek, nie wyściubili nosa przez całe swoje psie życie? Jedyne, co można, to wyrosnąć na znerwicowanego osobnika, który boi się świata, na wszelkie bodźce reaguje ucieczką lub agresją, ale za to urodę ma dokładnie taką, jakiej wymaga od niego wzorzec rasy. Nic dziwnego, że wielu zachwyconych jego urodą nabywców szybko przekonuje się, że kupiło stworzenie wprawdzie piękne, ale nie nadające się do życia. Oczywiście, uznają, że pies jest głupi i biedak ląduje w schronisku (albo i gorzej).
      Uważam, że to czym różni się kennel od schroniska, to ewentualnie lepsza micha i opieka weterynaryjna. A i to, jak się okazuje, jest co raz rzadsze i co raz częściej spotykamy przykłady, w których psy hodowlane mają warunki takie, że o schronisku mogą tylko marzyć.
      Gdyby Związek Kynologiczny służył przede wszystkim dobru psów, a n ie nabijaniu kabzy hodowcom, pies z kennelu nigdy nie dostałby papierów potwierdzających rasowość.

      Teraz muszę udać się do życia realnego, ale jeszcze do tematu powrócę i dalsze swe uwagi na temat hodowli psów rasowych w Polsce przedstawię.
    • man_sapiens Re: Wakacje a psy 21.07.15, 21:43
      Znowu jakaś ustawa o tym, jak się przyzwoicie zachowywać? To może jeszcze ustawa o tym, żeby nie puszczać bąków w metrze...
      Kiedy byłem małym chłopcem to było coś takiego, co się nazywało dobre towarzystwo czyli salony i salony potępiały m.in. takich, którzy dręczyli zwierzęta. Dręczycieli dręczyła pogarda dobrego towarzystwa. Czy nie można do tego wrócić? Pewno nie. Różne pisiaki z zapałem zamurowują albo rozwalają salony, a do tych nielicznych, które zostały włażą rożni nieproszeni.
      • rozbawiony77 Re: Wakacje a psy 22.07.15, 06:39
        Znów wysoce kulturalny man koniecznie musi o polityce zamiast o temacie wątku? I koniecznie znów ad personam, bo na ad rem go jak zwykle nie stać? A odp...że się ode mnie raz na zawsze drogi wójcie!:)))
        Z takim zachowaniem, to z salonu masz w sobie najwyżej grę w salonowca. Czyli dupniaka.
        • mariner4 To po co tu włazisz? 22.07.15, 08:19
          M.
          • man_sapiens Re: To po co tu włazisz? 22.07.15, 09:32
            Marinerze, z chamem chcesz dyskutować? Ignoruj. Omijaj tak, jak omija się chamów wszędzie w życiu.
            Swoją drogą: odpowiedziałem na Twój wpis narzekając na brak dobrych manier i lekceważenie ich wartości a ten osobnik potraktował to jako atak na jego osobę.
            No cóż, na złodzieju czapka gore.
          • rozbawiony77 Re: To po co tu włazisz? 22.07.15, 09:49
            Bo twój wątek o psach w wakacje mnie zainteresował.
            I zgadzam się z twoimi propozycjami. A co, nie wolno?
            Gdybyś nie wszedł w tym wątku w swój tradycyjny niemądry (bo coraz bardziej przeciwskuteczny) hejt jak na FK, byłoby całkiem miło i kulturalnie, nie uważasz?

            A tak muszę Ci niestety odpowiedzieć Dudkiem: otóż chamstwo. Chamstwo i drobnomieszczaństwo z Ciebie wylazło :))))
            • mariner4 Walczę na FK. Tutaj szukam spokoju 22.07.15, 13:30
              I tu jest spokój, więc spadaj na FK.
              M.
      • mariner4 Gdyby tak było jak piszesz 22.07.15, 08:19
        nie byłby potrzebny kodeks karny. Bo po co, kiedy wszyscy zachowywaliby się przyzwoicie?
        Niestety większość zachowuje raz tak, raz tak. Zależy od okoliczności. Zwierzęta nie piszą kodeksów, tylko my. I są od nas uzależnione.
        Póki im zagraża troglodyta, co na komunię dziecku kupuje pieska, a potem drutem uwiązuje do drzewa, jak się piesek bachorowi znudzi, trzeba tworzyć przepisy. I je egzekwować aż do bólu.
        M.
        • man_sapiens Re: Gdyby tak było jak piszesz 22.07.15, 09:35
          Ja widzę to czarno. Nie zastąpimy poczucia przyzwoitości milionami ustaw i rozporządzeń. I zobaczysz, doczekamy ustawy zakazującej pierdzenia w środkach transportu publicznego.
        • rozbawiony77 Re: Gdyby tak było jak piszesz 22.07.15, 09:44
          I tu zgoda w 100 procentach.
          A hejt pozostaw sobie Marinerze na FK, ok? :)
          • mariner4 Nie interesuje mnie twoje zdanie 22.07.15, 13:28
            Daruj sobie więc komentarzy.
            M.
            • 99venus Re: Nie interesuje mnie twoje zdanie 22.07.15, 14:25
              daj spokój.przecież jemu chodzi o to żeby wzbudzić zainteresowanie swoimi licznymi ułomnościami z umysłowymi na czele.
              olewać.na nic innego nie zasłużył.
    • behemot17-13 Re: Wakacje a psy 27.07.15, 13:18
      Aby nie zakładać nowego tematu, a jakby w temacie się mieści - Bezmyślność, brak poczucia odpowiedzialności za "zwierza" i niewyobrażalna beztroska granicząca z okrucieństwem. Było tak, Międzynarodowa Wystawa w Częstochowie/Konopiska, temperatura w cieniu w granicach 30 stopni i na parkingu zamknięte psy - w busie, gdzie temperatura może dochodzić do 70 stopni. Tylko i wyłącznie dzięki determinacji przypadkowych ludzi psy zostały uwolnione z tego piekarnika a następnie na prowizorycznych noszach jeden z tych "zwierzaków" został przetransportowany do budynku i po długiej walce p.weterynarz, przypadkowym p. acz bardzo zaangażowanym, pies został doprowadzony, a właściwie powrócił z długiej podróży. Słówko o gościach bezimiennych, słusznego wzrostu i jeszcze bardziej o ogromnych sercach, dzięki bardzo panowie!
      PS. relacja z pierwszej ręki, bom jednym z organizatorów, bo w tym czasie i w tych okolicznościach, bez ściemniania.
      • mariner4 Problem kynologiczny 27.07.15, 13:30
        mnie zadziwia. Ludzie hodują rasy dla swojej próżności. Potem te psy się męczą.
        Wymyślają dziwne wzorce i siłą chcą zmusić naturę do posłuszeństwa. Może myślą, że mają moc boską?
        Na przykład "wzorowa" sylwetka owczarka niemieckiego jakby ktoś dechą przywalił mu w nasadę ogona i inne kalekie niemal rasy. To wszystko podobno z miłości do psów. Zupełnie jak myśliwi, którzy mordują zwierzęta, też z podobno miłości.
        Płaskie kufy (bokser, pekińczyk), to niemal pewna paradontoza. Gdzieś się te 32 zęby muszą zmieścić. Wielkie razy żyjące 8-1o lat i tak dalej.
        M.
        • damakier1 Re: Problem kynologiczny 27.07.15, 14:03
          Oj, to, to, Marinerze... Zaczęłam o tym pisać i zamierzałam pociągnąć dalej, ale się ten wątek stał zbyt rozbawiony i odpuściłam...
      • ave.duce Re: Wakacje a psy 27.07.15, 15:41
        Wg mnie - wystawy zwierząt - oprócz konkursów ludzi (miss, mister, etc.) powinny być w ogóle zakazane.
        • scoutek Re: Wakacje a psy 27.07.15, 16:12
          ave.duce napisała:

          > Wg mnie - wystawy zwierząt

          raz byłam i nigdy więcej
          a byłam, bo miałam wtedy jedyną szansę spotkania z właścicielką hodowli hovków i zobaczenia na żywo jak hovki wyglądają, bo wcześniej widziałam tylko zdjęcia

          Majka z hodowli z papierami, ale tych rodowodowych nie odebrałam, bo - uwaga - warunkiem było zapisanie się właścicieli do związku kynologicznego, a tego zrobić nie chciałam
          ten związek jakoś dziwnie kojarzy mi się ze związkiem działkowców lub PZPNem, te instytucje poza szczytnymi hasłami na sztandarach, zajmują się wyłącznie dobrem członków zarządu
        • mariner4 Też tak uważam. 27.07.15, 18:34
          Ale nie omieszkam się opisać jedną sprawę.
          Za PRL była resortowa odznaka "Zasłużony Pracownik Morza". Złota, srebrna i brązowa. Nie była ceniona, bo łatwiej było to dostać urzędniczce w biurze niż marynarzowi. Kiedyś jeden kapitan, znany, kolokwialnie mówiąc, jajcarz przyszedł do biurowca firmy prowadząc swoją bokserkę na smyczy. Suka miała do obroży przypięte wszystkie 3 te medaliki. Dyrekcja poczuła się obrażona i udzieliła mu reprymendy. On na to odpowiedział, że odkąd suka wygrała wystawę psów rasowych strasznie jest łasa na medale, a on nie ma serca jej tej radości odmówić. Dostał naganę.
          M.
          • damakier1 Re: Też tak uważam. 27.07.15, 19:40
            On na to odpowiedział, że odkąd suka wygrała wystawę psów rasowych strasznie jest łasa na medale, a on nie ma serca jej tej radości odmówić

            Co za zdumiewająco pokrewna dusza!
            • mariner4 Niestety nie mogę opisać innych jego wyczynów. 27.07.15, 19:58
              Za to jest ban totalny.
              M.
              • damakier1 Re: Niestety nie mogę opisać innych jego wyczynów 27.07.15, 20:28
                Pisząc "pokrewna dusza" miałam na myśli sukę, a nie jej pana.
                • mariner4 No to opiszę taką historyjkę z tym kapitanem 28.07.15, 14:08
                  Moja zmarła dawno żona rozpoczęła właśnie pracę jako clark w Morskiej Agencji. Była calkiem zielona. Szef chciał sobie z niej zakpić (to miało być frycowe). kazał jej iść na statek "Elbląg" i przynieść "szersztok", To taka wielka stalowa belka stanowiąca element zamknięcia ładowni na starych statkach.
                  Nie wiedziała co to jest. Była pod wrażeniem nowych dla niej nazw, kal "konosament", "taliszyt" czy "Kwit sternika". Wzięła to za dobrą monetę i poszła. Kapitanem był tam ten pan od tej bokserki. Usłyszał żądanie i się rozśmiał. Domyślił się o co chodzi. Wezwał foremana dokerów. Zamówił ciągnik z przyczepą, załadowali to dźwigiem i pojechali do agencji. Kierownik ją spytał, dusząc się ze śmiechu: "Przyniosła Pani?". "Tak" odpowiedziała. "Gdzie jest"? "O tam" i pokazała przez okno. Szersztok leżał a całej okazałości na przyczepie.
                  Facet dla kierownikowi kwit zlecenia do podpisania. Trzeba było zapłacić. Skończyły się żarty z dziewczyny! To był cały kapitan Marek C.
                  M.
        • behemot17-13 Re: Wakacje a psy 27.07.15, 18:43
          Ave, to nie tak. Mogę napisać, że mi to rybka, wszak nie posiadam na utrzymaniu żadnego zwierza, z rodowodem i bez i co za tym idzie - nie wystawiam. Ale, mam kilku. a nawet więcej znajomków którzy są mocno zaangażowani i wierz mi, nie traktują swoich pupili jak towar, gadżet, itp.
          Patrząc z boku, całkiem przypadkowo, można byłoby się zastanowić, czy ci hodowcy to są nie ten tego? Zysk ewentualny zresztą i bez reszty celem i ideą. Większość, dodam, zdecydowana większość hodowców jest nastawiona na satysfakcję.
          • ave.duce Re: Wakacje a psy 28.07.15, 14:04
            Nie twierdzę, że nie ma takich hodowców-pasjonatów, o których napisałeś. Jednak trudno byłoby określić zasady wyławiania ich z masy tych, którzy traktują zwierzęta jako źródło dochodu i doprowadzają do wykształcania się "najczystszych rasowo" cierpiących na wiele dolegliwości degeneratów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka